<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" ?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>DM BZWBK - Komentarze</title>
<link>http://dmbzwbk.pl</link>
<description /><item>
<pubDate>Tue, 22 May 2012 09:01:20 +0200</pubDate>
<title>2012.05.22 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-22-komentarz-poranny.html</link>
<description>Zauważalny wzrost
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a najwięcej zyskały akcje spółek o dużej kapitalizacji. Po wyższym otwarciu na dziennym wykresie świecowym pozostała 1 punktowa luka hossy na wykresie WIG-20. W kolejnych godzinach zwyżka była kontynuowana, a dzienne maksimum zostało wyznaczone w końcówce sesji na 2102. Zamknięcie nastąpiło nieznacznie poniżej tego poziomu, w związku z czym wymowa sesji jest pozytywna. Najbliższy opór wyznacza wczorajsze maksimum, a w przypadku jego przebicia będę oczekiwał na test 2113, gdzie znajduje się linia trendu spadkowego lub też 2126. W przypadku silniejszego wzrostu podaż winna ujawnić się na 2143 lub też 2157. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2086, a w razie jego przełamania będę zwracał uwagę na 2076. Na tym poziomie znajduje się dolne ograniczenie wspomnianej wcześniej luki hossy, a ewentualne jej zamknięcie będzie wskazywało, iż wzrost jest jedynie korektą, co z kolei będzie sugerowało test 2056 lub też ostatniego minimum na 2035. Kolejne wsparcie znajduje się na 2018, a w przypadku silniejszego ruchu będę zwracał uwagę na 1942. Wczorajsza sesja ma pozytywna wymowę, ale trzeba pamiętać, iż w dłuższej perspektywie w dalszym ciągu mamy do czynienia z tendencją spadkową. O szansach na przełamanie negatywnej passy bądź też o silniejszym odbiciu będzie można mówić w przypadku pokonania 2126. Na wykresie cały czas utrzymuje się sekwencja coraz niższych maksimów, po których następuje spadek do nowych minimów. Ewentualne pokonanie 2126 będzie zmieniało ten układ i zapewne większe grono inwestorów przystąpi do kupna akcji. Równie ważny jest strefa 2143-2157, gdyż tam znajduje się dolne ograniczenie bazowego kanału spadkowego oraz wcześniejsze minimum. Przebicie tej strefy będzie potwierdzało aspiracje kupujących, choć trzeba zaznaczyć, iż na wyższych poziomach należy liczyć się z podażą akcji.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 21 May 2012 18:03:41 +0200</pubDate>
<title>2012.05.21 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-21-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Wzrost bez obrotów
Umiarkowanie dobre nastroje po weekendowym szczycie G8 oraz pozytywny klimat, jaki wytworzył premier Chin zapowiadając działania stymulacyjne dla wsparcia wzrostu tamtejszej gospodarki, wywołały w poniedziałek poranne zwyżki europejskich parkietów. W gronie najsilniej zyskujących rynków znalazła się od początku GPW w Warszawie, gdzie jeszcze przed południem skala odbicia głównych indeksów przekroczyła wyraźnie jeden procent. Niemal tradycyjnie zwyżce nie towarzyszyły zwiększone obroty, co jednak nie przeszkodziło w kontynuacji wspinaczki do wczesnego popołudnia. Nieznacznie słabszy od oczekiwań odczyt kwietniowej produkcji przemysłowej w Polsce zbiegł się z osłabieniem presji kupujących na zachodnioeuropejskich parkietach, co wywołało nieznaczną korektę WIG i WIG20. Jednak udany początek notowań za oceanem ostatecznie rozstrzygnął losy warszawskiej sesji po myśli giełdowych byków. Oba główne indeksy zakończyły dzień wzrostami odpowiednio 1,44 i 1,72 procent, przy wartości wymiany na poziomie 450 milionów złotych. 
Po chińskich deklaracjach wspierający wzrost cen miedzi odczuł kurs KGHM-u, który zyskał ponad dwa procent. Silnie odbiły kursy często spekulacyjne granych papierów Boryszewa oraz Synthosu. Wyraźnie urosły również akcje PZU (3,2%), Pekao (2,6%), Lotosu (2,2%) oraz TPSA (2,1%). Niewiele mniej, bo powyżej jednego procenta, wzrosły akcje PKO BP, PKNOrlen, JSW i TVN-u. Za rynkiem natomiast nie nadążały akcje PGNiG, BRE Banku, Bogdanki, PGE, zaś pod kreską sesję zakończyły walory BHW, Tauronu oraz ukraińskiego Kernela, który po słabszych wynikach i odwołaniu prognoz stracił na wartości piątą sesję z rzędu.
Na szerszym rynku budująca mogła się okazać statystyka wskazująca liczbę spółek rosnących do malejących, która wyniosła 219/122. W tej liczniejszej grupie znalazły się między innymi wybrane walory spółek budowlanych i deweloperskich, takich jak Polimex Mostostal, Mirbud, JWConstruction, Orco Group i Resbud. Na drugim biegunie giełdowej skali znalazły się dzisiaj akcje Enei, Hydrobudowy Polska, City Interactive oraz Qumak Sekom, które nie wykorzystały dzisiaj lepszego klimatu inwestycyjnego. Ujawnienie przez spółkę informacji dotycząca planów akwizycyjnych oraz sprzedażowych przeceniły w końcówce sesji akcje Cormaya o blisko pięć procent.
Utrzymujący się od dłuższego czasu negatywny sentyment do aktywów o podwyższonym ryzyku, jakim bez wątpienia są akcje, powoduje, że szczególnie małe rynki, jak chociażby GPW doświadczają najsilniej skutków zawirowań globalnych nastrojów. W efekcie tego z Warszawy znacznie chętniej kapitał odpływa przy pogorszeniu klimatu, natomiast nieufnie i w mniejszych ilościach napływa obecnie przy jego poprawie. Skutkiem tego obserwowana relatywna słabość naszego parkietu znalazła potwierdzenie w ubiegłotygodniowej przecenie głównych indeksów, które znalazły się na wieloletnich (WIG20) lub wielomiesięcznych (WIG) minimach. Silne wyprzedanie na tym etapie prowokuje najbardziej agresywnych graczy do gry na odreagowanie. Tak stało się dzisiaj, choć skala obrotów każde raczej patrzeć na sesję w kategorii korekty wcześniejszych spadków. Szanse na kontynuację dzisiejszego ruchu oceniam na umiarkowane, a potencjalny zasięg ruchu wzrostowego dla WIG20 widziałbym w strefie 2120-2160 punktów. 

Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 21 May 2012 09:03:18 +0200</pubDate>
<title>2012.05.21 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-21-komentarz-poranny.html</link>
<description>Szukanie dołka

Piątkowa sesja zakończyła się nieznacznym wzrostem indeksów, jedynie mWIG-40 zakończył sesję w negatywnym terytorium. Po niskim otwarciu na rynku pojawił się popyt, który przeważał w kolejnych godzinach handlu. Doceniam wysiłek strony popytowej, ale skala wzrostu jest zbyt słaba by można było mówić o możliwości wyczerpania potencjału spadkowego, ale przynajmniej w perspektywie najbliższych godzin inicjatywa należy do kupujących. W przypadku WIG-20 minimum zostało wyznaczone na otwarciu na 2035, a w kolejnych godzinach udało się odrobić straty i wyznaczyć dzienne maksimum na 2076. Zamknięcie nastąpiło na nieco niższym poziomie, a piątkowe szczyt wyznacza najbliższy opór. Każde przebicie tego poziomu będę odczytywał pozytywnie i będę oczekiwał na kontynuację zwyżki. Na wykresie ukształtuje się wtedy impuls wzrostowy, co z kolei winno przełożyć się na co najmniej mocniejszą korektę. Potencjalnym celem w takim układzie winien być 2126, a w przypadku silniejszego ruchu podaż winna ujawnić się na 2144. By można było mówić o poprawie wskazań konieczne wydaje się pokonanie 2157, a do tego  przyjmuję założenie, iż wzrost jest tylko korektą spadku. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2056, a przełamanie tego pułapu będzie wskazywało na słabość strony popytowej i zarazem będzie zapowiadało test piątkowego minimum na 2035. W ostatnich tygodniach zdarzały się takie sesje, jak piątkowa, gdzie po niższym otwarciu pojawiał się popyt i na dziennym wykresie świecowym kształtowała się biała świeca. Problemem było to, iż do tej pory po takim układzie wzrost nie był kontynuowany, a pytaniem pozostaje czy kupujący zdołają przełamać tą negatywną passę. Ewentualne przełamanie 2035 będzie rozwiewało nadziej i zapowiadało test wrześniowego minimum na 2018. Kolejne wsparcia znajdują się na 1942 i 1920. 

Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 18 May 2012 09:11:16 +0200</pubDate>
<title>2012.05.18 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-18-komentarz-poranny.html</link>
<description>Supremacja sprzedających
Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a dynamika ruchu uległa istotnemu przyspieszeniu, gdyż WIG-20 stracił ponad 2,9%. Przez całą sesję inicjatywa należała do sprzedających, a zamknięcie nastąpiło na dziennym i zarazem wielomiesięcznym minimum. Takie zachowanie neguje środową zwyżkę i sugeruje kontynuację tendencji spadkowej. WIG-20 naruszył wsparcie na 2060, co z kolei sprawia, iż wzrosło prawdopodobieństwo testu dołka z września 2011 na 2018. W przypadku jego przebicia potwierdzony zostanie średnioterminowy trend spadkowy, a kolejne wsparcia widziałbym w takim układzie na 1942 oraz 1920. Kolejny ważny poziom stanowi 1900, który wynika z 61,8% zniesienia wzrostu z lat 2009-2011. Po wczorajszej sesji staje się coraz bardziej realna możliwość wejścia rynku w kolejną falę spadkową. W poprzednich tygodniach polski parkiet zachowywał się relatywnie słabiej, ale można było jeszcze zakładać, iż jest to element bardziej złożonej struktury korekcyjnej, po której zwyżka będzie kontynuowana. Na ostatnich sesjach narasta presja podażowa, a to z kolei sugeruje, iż możemy mieć do czynienia z kolejnym impulsem spadkowym. W obecnym układzie spadek winien być silniejszy od tego który obserwowaliśmy w okresie kwiecień-wrzesień 2011, a zakładając równość fal spadkowych potencjalnym poziomem docelowym dla WIG-20 winien być pułap 1480. Najbliższy opór dla indeksu znajduje się na 2066, a w przypadku jego przebicia będę oczekiwał na test 2091. Do poprawy wskazań w krótkim terminie konieczne jest przebicie 2126. Wczorajszą sesję oceniam jednoznacznie negatywnie i spodziewam się przyspieszenia dynamiki spadku w najbliższych godzinach. Z technicznego punku widzenia wygląd wykresów stale się pogarsza i odnoszę wrażenie, iż spadek może przybrać na sile.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 17 May 2012 18:16:46 +0200</pubDate>
<title>2012.05.17 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-17-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Najsłabsza sesja w roku
Spekulacje dotyczące problemów hiszpańskiego Bankia i niektórych greckich instytucji finansowych sprowadziły europejskie parkiety poniżej wczorajszych poziomów. Istotnie przeceniły się giełdy w Rosji, Grecji, Hiszpanii i Portugalii. Na warszawskim parkiecie wszystkie indeksy znalazły się poniżej środowych poziomów. Indeks największych spółek na zamknięciu tracił blisko 3 proc., a szeroki WIG 2,58 proc. Najsłabiej zachowywała się branża spożywcza, najmocniej branża energetyczna. Obroty na rynku wyniosły 879 mln zł, największe obroty zanotowały walory KGHM-u – ponad 200 mln zł. 
Wszystkie akcje z prestiżowego indeksu WIG20 znalazły się pod silną podażową presją. Najwięcej traciły: Kernel (-7,75 proc.), Boryszew (-6,06 proc.) i TVN (-4,58 proc.). Sektor finansowy także wyglądał bardzo słabo: BRE (-1,63 proc), PKO BP (-3,25 proc.), Handlowy (-3,25 proc.) i Pekao (-3,91 proc.). Oprócz niepokojących informacji z Południa Europy również Fitch zwrócił uwagę, iż 29 największych banków na świecie będzie potrzebowało dokapitalizowania rzędu 566 miliardów dolarów do 2018 roku. Relatywnie najsilniej zachowywały się walory defensywnej TP S.A., które traciły „tylko” 1,45 proc. 
Na szerokim rynku największe spadki zanotował Petrolinvest, który wczoraj zaprezentował wyniki za pierwszy kwartał. Mocno przeceniły się walory Euromarku, który podał, iż w wyniku spowolnienia gospodarczego w Rosji i na Ukrainie w kwietniu spółka zanotowała istotny spadek sprzedaży. Wzrosty zanotowały nieliczne spółki, a wśród nich Euroimplant, Drewex, Atlanta, Mewa i NWR.
Wczorajsze odreagowanie na warszawskim parkiecie okazało się nietrwałe. Na rynku zdecydowanie zaczęły dominować emocje, inwestorzy w pośpiechu pozbywają się ryzykownych instrumentów finansowych. Widoczne jest to również na rynku funduszy inwestycyjnych, gdzie fundusze bezpieczne mają większą wartość aktywów od funduszy akcyjnych. Procent oszczędności ulokowanych przez inwestorów indywidualnych w akcjach jest obecnie przy historycznych minimach, wskaźniki fundamentalne spółek na atrakcyjnych poziomach. Inwestorzy branżowi dostrzegli już szansę – świadczy o tym liczba wezwań na GPW. Według mnie przecena na rynku akcji może potrwać jeszcze kilka sesji, jednakże uważam, iż prawdopodobieństwo zejścia indeksu WIG20 poniżej psychologicznej bariery 2000 pkt jest niewielkie.

Autor komentarza

Grzegorz Skrzyczyński
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 17 May 2012 08:28:03 +0200</pubDate>
<title>2012.05.17 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-17-komentarz-poranny.html</link>
<description>Kontratak kupujących
Wczorajsza sesja zakończyła się mieszanym zamknięciem, główne zamknęły się w pozytywnym terytorium, natomiast sWIG-80 i mWIG-40 odnotowały spadek na zamknięciu. Po niskim otwarciu indeksy wyznaczyły nowe, średnioterminowe minima, a w kolejnych godzinach inicjatywa należała do kupujących. WIG-20 przebił grudniowe minimum na 2090, co w moim odczuciu ma negatywne przesłanie, gdyż wzrosło prawdopodobieństwo pogłębienia spadku poniżej wrześniowego dna na 2018 w najbliższych tygodniach. Popyt pojawił się nieznacznie powyżej kolejnego wsparcia na 2060, a wzrost i zamknięcie w pozytywnym terytorium zapewnia optymistyczny biały korpus, zapowiadający kontynuację odbicia. Najbliższy ważny opór znajduje się na 2145, gdzie znajduje się ostatnie lokalne maksimum, jak również linia przyspieszonego trendu spadkowego. Kolejne opory to 2157 oraz 2195. Myślę, że na dzisiejszej sesji indeks poprawi wczorajszy szczyt na 2126, ale trzeba pamiętać, iż cały czas mamy do czynienia z tendencją spadkową i zapewne na wyższych poziomach ponownie pojawi się podaż, a pytaniem pozostaje w którym miejscu. Testem siły rynku winien być pułap 2145, a jego przebicie będzie wskazywało, iż obserwujemy silniejszy ruch wzrostowy. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2106,a  w razie jego przełamania, kupujący winni bronić 2095. Kluczowe znaczenie w krótkim terminie ma poziom 2078, a jego przebicie będzie zapowiadało test wczorajszego dna. W razie jego przebicia popyt winien ujawnić się na wspomnianym wcześniej poziom 2060 lub też na 2032. Kolejne wsparcie wyznacza dołek z 23 września 2011 r. na 2018, a jego przełamanie będzie potwierdzało tendencję spadkową zainicjowaną w kwietniu 2011. W takim wypadku trzeba się będzie liczyć z perspektywą testu 1900 lub też 1818.

Opracowanie:
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 16 May 2012 18:08:07 +0200</pubDate>
<title>2012.05.16 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-16-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Obiecujące odbicie 

Wtorkowa sesja za oceanem zakończona spadkami nie zapowiadała tak negatywnego początku notowań, jaki w rzeczywistości mieliśmy. Spadki tylko w przypadku indeksu S&amp;P500 przekroczyły 0,5%. Inwestorzy w Azji jednak nie zachowywali się najlepiej. Stąd początek notowań w Europie nie wypadł obiecująco. Na naszym parkiecie już otwarcie sesji nie było udane, gdyż indeks naszych blue chipów zanotował wartość o blisko 1% niższą od wczorajszego zamknięcia. W ciągu pierwszych 15 minut zeszliśmy do poziomu 2066 punktów i byki postanowiły powalczyć. W ciągu kolejnej godziny udało im się podnieść indeks naszych największych spółek o blisko 30 punktów. Długo nie utrzymaliśmy tych poziomów, ale do godziny 13.00 rynek konsolidował się lekko poniżej otwarcia notowań. Kolejna fala umocnienia na giełdach europejskich, która pozwoliła głównym parkietom na powrót na zieloną stronę, również nam zdecydowanie pomogła. Nie udało się co prawda wyjść na plus, ale panika z początku notowań już została opanowana. Pozytywne otwarcie sesji za oceanem również nam pozwoliło na wyjście ponad poziom wczorajszego zamknięcia. Końcowa faza sesji należała już zdecydowanie do byków. Do końca próbowały podkreślić swoją przewagę i to prawie im się udało, choć w ostatnich minutach musiały lekko ograniczyć swoje apetyty za sprawą pogarszających się notowań za oceanem. Na uwagę zasługują większe obroty oraz zdecydowanie jakie zaprezentowała strona popytowa po wyjściu z głębokiej defensywy.
Obroty osiągnęły dziś poziom niecałe 1,05 miliarda złotych, wzrost zanotowało 105 spółek, spadły 242. WIG20 zakończył się ostatecznie wzrostem (+0,41%), mWIG40 spadł o -0,27%, a sWIG80 o -0,97%. Najgorzej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki spożywcze, budowlane i telekomunikacyjne, lepiej prezentowały się spółki chemiczne i surowcowe.
Największy pozytywny wpływ na indeks WIG20 miały dziś akcje: PKOBP, PZU, PGNiG, PEKAO, Bogdanka i Bank Handlowy. Nie mogą być zadowoleni akcjonariusze spółek: Kernel, Synthos, KGHM i Boryszew.
Wśród mniejszych spółek wzrostami wyróżniały się dziś Azoty Tarnów. Grupa Acron wezwała do sprzedaży ponad 41 milionów akcji ZA Tarnów po 36 złotych. To by pozwoliło na osiągnięcie 66% na WZA spółki. Kurs szybko poszybował do tego poziomu, a nawet jeszcze trochę wyżej. Rynek wierzy, że cena ta może jeszcze się zmienić, choć Vladimir Kantor, wiceprezes grupy Acron, na razie jest zdania, że jest to cena godziwa. Głosy głównych akcjonariuszy są na razie jednak odmienne i istnieje prawdopodobieństwo, że jeśli wezwanie ma zakończyć się sukcesem, to cena będzie musiała wzrosnąć. Dobrze na dzisiejszej sesji zachowywały się również: Skyline Investment, Internet Group, Warfama, Bioton i Police. Nie zaliczą dnia do udanych akcjonariusze spółek: Rank Progress, Delko, BBI Zeneris NFI, Mieszko i Rainbow Tours.
Dzisiejsza sesja na naszym parkiecie wyglądała całkiem obiecująco. Początkowa panika szybko została opanowana. Obroniliśmy ważne poziomy przy zdecydowanie większych niż ostatnio obrotach i jest duża szansa na większe odbicie. Problem Grecji nie został rozwiązany, ale jeśli czekają nas nowe wybory w tym kraju, to może będzie to czas na chwilowe chociaż odłożenie problemu na później. Trudno liczyć, że wynik głosowania Greków pozwoli na uspokojenie sytuacji i w drugiej połowie czerwca znów będziemy czekać na rozstrzygnięcie, jak będzie wyglądała strefa euro w niedalekiej przyszłości. Jest to czas dla polityków, aby znaleźć sposób, by nie dopuścić do paniki na rynkach. Choć moja wiara w działania polityków nie jest wielka, to jednak może staną na wysokości zadania i wreszcie coś zaoferują, aby nie dopuścić do jeszcze większych zawirowań na globalnych parkietach. 

Autor komentarza

Piotr Trzciński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 16 May 2012 08:47:33 +0200</pubDate>
<title>2012.05.16 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-16-komentarz-poranny.html</link>
<description>Rozwiane nadzieje
Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a najmocniej zniżkowały akcje spółek o dużej kapitalizacji. Po wyższym otwarciu szybko pojawiła się podaż, która przeważała w kolejnych godzinach handlu. Przyspieszenie spadku nastąpiło w drugiej fazie sesji, a zamknięcie nastąpiło w rejonie dziennego minimum. Dzięki temu na dziennych wykresach świecowych ukształtowały się kolejne czarne korpusy odzwierciedlające supremacje sprzedających. Kupujący nie zdołali wybronić wsparcia wynikającego z linii trendu wzrostowego na WIG-u, co potwierdza wcześniejszy negatywny sygnał wygenerowany przez WIG-20. Aktualnie kluczowe wsparcia dla indeksów znajdują się grudniowych minimach. W przypadku WIG-20 jest to 2090, natomiast dla WIG-u jest to pułap 36539. Przebicie tych poziomów będzie wskazywało, iż wzrostowy potencjał korekcyjny został już wyczerpany i obecnie indeksy znajdują się w kolejnej fali spadkowej, która swoją siłą winna być podobna do spadku z okresu kwiecień-wrzesień 2011. Alternatywą może być bardziej rozbudowana fala korekcyjna, ale mając na względzie fakt, iż na rynkach górę biorą aktualnie emocje i strach, a nie racjonalne myślenie, w związku z czym większe prawdopodobieństwo należałoby przypisać scenariuszowi spadkowemu. W przypadku WIG-20 najbliższe wsparcie znajduje się na 2090 oraz na nieznacznie poniżej tego poziomu na 2085. W przypadku silniejszego ruchu popyt winien ujawnić się na 2060 lub też na 2018. Najbliższy opór znajduje się na 2124, a w przypadku jego sforsowania będę oczekiwał na test 2145 lub też 2155. Na tym ostatnim pułapie krzyżują się dolne ograniczenie kanału spadkowego oraz linia przyspieszonego trendu spadkowego. Przebicie tego poziomu jest warunkiem koniecznym by można było myśleć o silniejszym wzroście. Kolejne bariery (tylko dla orientacji, bo nie sądzę by dziś do nich indeks się zbliżył) to 2189, 2220 oraz 2251.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 15 May 2012 18:22:36 +0200</pubDate>
<title>2012.05.15 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-15-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Tegoroczne minima
Wczorajsze przebicie istotnego wsparcia na poziomie 2157 punktów ewidentnie obnażyło słabość obozu kupujących. O tyle, o ile piątkową sesję i znaczny brak obrotu można było uznawać za pozytywne (brak presji podażowej na niższych poziomach), to brak jakiejkolwiek obrony wspomnianego wsparcia w dniu wczorajszym pokazało, iż nawet na tak niskich poziomach popyt nie jest zainteresowany akumulacją wydaje się już bardzo przecenionych akcji. 
Pomimo tak negatywnego tła wczorajszego handlu dzisiejszy dzień rozpoczął się na warszawskim parkiecie od delikatnych wzrostów, gdzie indeks spółek o największej kapitalizacji w ślad za europejskimi parkietami rozpoczął od delikatnych wzrostów. Na pozytywne otwarcie główny wpływ miała informacja o wstępnym odczycie PKB za I kwartał bieżącego roku w Niemczech (prognoza: +0,1% k/k; poprzednio: -0,2% k/k; aktualna wartość: +0,5% k/k). Niestety sił i środków do utrzymania indeksów powyżej wczorajszych poziomów zamknięcia starczyło tylko na nieco ponad godzinę handlu. Około godziny 10:40 indeks spółek WIG20 wyznaczył lokalne minimum na 2124,03 (-0,61%). Kolejne cztery godziny handlu to dziesięciopunktowy zakres konsolidacji 2125-2135, z którego doszło do wybicia dołem po informacji o kolejnym fiasku rozmów w sprawie utworzenia rządu w Grecji (wskazując przy tym jednoznacznie, które informacje w chwili obecnej mają wpływ na psychikę inwestorów) z wyznaczeniem poziomu minimum dzisiejszej sesji tuż przed końcem fazy notowań ciągłych na 2108,25 pkt. Ostatecznie indeks WIG20 zamknął się na poziomie 2111,15 pkt (-1,22%) z obrotem na całym rynku 561,6 mln zł. 
Wśród spółek blue chips lepsze od konsensusu analityków wyniki za pierwszy kwartał podały PGNiG i PGE, i to one przez większą część dzisiejszej sesji były wsparciem dla byków, częściowo niwelując przecenę indeksu WIG20. Niestety spadek tak znaczących dla kreowania wartości indeksu WIG20 jak KGHM (-2,51%), PZU (-1,63%) PKN Orlen (-1,74%) jednoznacznie przyczyniły się do kolejnego dnia przeceny.
Wśród spółek o małej i średniej kapitalizacji pomimo negatywnej szerokości (223 spadkowych versus 123 wzrostowych) dało się znaleźć spółki, które dzisiaj zanotowały ponadprzeciętną stopę zwrotu. Do udanych zaliczą dzień akcjonariusze Euromarku (+19,66%), Pollena Ewa (+15,07%), Warfama (+13,85%). Z drugiej strony największą stratę w dniu dzisiejszym zanotowali akcjonariusze spółek Seko (-13,04%), Bioton (-12,5%), Ampli (-11,71%) oraz K2Internet (-10,78%).
Wczorajszy brak jakiejkolwiek obrony wsparcia na poziomie 2157 punktów wskazywał na zwiększone prawdopodobieństwo przetestowania poziomu wsparcia z grudnia ubiegłego roku na 2100 punktów. Póki co bykom udało się obronić wspomniany poziom, jednak obrona ta była możliwa wyłącznie dzięki niskiej presji podaży, a to w najbliższym czasie sugeruje dalsze pogłębienie spadków. Najprawdopodobniej w dniu jutrzejszym rynek przetestuje barierę 2100 punktów i tutaj inwestorzy powinni otrzymać jasną przesłankę, czy rynek dojrzał już do odreagowania, czy też spadki będą kontynuowane w najbliższym czasie. Jeżeli dojdzie do jego przebicia (po wartości zamknięcia) wsparcia wyznaczają dołki z października ubiegłego roku (2049,88 pkt) i września 2011 na 2019 pkt.


Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 15 May 2012 09:17:10 +0200</pubDate>
<title>2012.05.15 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-15-komentarz-poranny.html</link>
<description>Pod presją
Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a na podkreślenie zasługuje fakt, iż zwiększyła się presja sprzedających. Najmocniej stracił indeks średnich spółek mWIG-40, który spadł o ponad 2,4%. WIG i WIG-20 oddały po 1,9%, dzięki czemu WIG testował wsparcie wynikające z linii łączącej minima z września i grudnia ub. W trakcie sesji wsparcie to zostało naruszone, ale cały czas indeks ten znajduje się w rejonie tego wsparcia. WIG-20 analogiczny poziom przełamał już kilka sesji temu, a wczoraj nastąpiło wyłamanie z bazowego kanału spadkowego. Pytaniem pozostaje czy było to jedynie wyłamanie wieńczące spadek czy też wybicie zapowiada przyspieszenie spadku na kolejnych sesjach. Najbliższe wsparcie dla WIG-20 znajduje się na 2126, a w razie jego przełamania będę zwracał uwagę na 2119 i 2090. Ewentualne przebicie tego drugiego poziomu będzie miało negatywną wymowę i będzie zwiększało prawdopodobieństwo wejścia indeksu w kolejną silną falę spadkową analogiczną do spadkowego z 2942 do 2018 z 2011. Potencjalnym celem w takim wypadku winien być 1900 lub też w mniej optymistycznych założeniach rejon 1600. Najbliższy opór znajduje się na 2151, a w razie jego pokonania będę oczekiwał na test 2166, gdzie aktualnie znajduje się linia przyspieszonego trendu spadkowego. Kolejne opory znajdują się na 2189 i na 2220, ale do poprawy obrazu konieczne jest obecnie przebicie 2251. Rynek jest już wyprzedany, ale struktura ruchu nie wskazuje by potencjał spadkowy został już wyczerpany, w związku z czym ewentualne wzrosty traktowałbym jako sposobność do sprzedaży akcji, przed kolejną falą spadkową. Rynek osuwa się w dużej mierze pod własnym ciężarem, bowiem obroty nie wskazują byśmy mieli do czynienia ze zmasowaną podażą, aczkolwiek negatywna szerokość rynku sprawia niekorzystne wrażenie i sugeruje dalsze spadki.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 14 May 2012 18:22:35 +0200</pubDate>
<title>2012.05.14 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-14-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Grecja znów straszy
Utrzymujący się niepokój związany z brakiem politycznego porozumienia w Grecji skutecznie postraszył rynki  finansowe już w poniedziałek z samego rana. Rozmowy ostatniej szansy w celu utworzenia tamtejszego rządu, jakie mają odbyć się w tym tygodniu, skutecznie zachęcały inwestorów w całej Europie do pozbywania się akcji. Nie inaczej było w Warszawie, gdzie główne barometry - śladem tracącej od rana bardzo wyraźnie złotówki - pogłębiały spadki. Na domiar tego inwestorów zaniepokoiły również doniesienia z chińskiej gospodarki, gdzie doszło do kolejnego obniżenia stopy rezerw obowiązkowych, mającego wesprzeć słabnącą gospodarkę Państw Środka. W efekcie jeszcze przed południem nasze główne indeksy WIG oraz WIG20 osiągnęły ponad dwuprocentowe spadki, wyznaczając tym samym nowe lokalne minima. Oliwy do ognia dolały w trakcie dnia doniesienia z Hiszpanii, gdzie wzrósł koszt obsługi państwowego zadłużenia, a hiszpańskie banki przeceniła wizja uzupełnienia kapitałów własnych. Również spadkowy początek notowań za oceanem nie przyniósł ulgi rodzimym inwestorom, co potwierdziły ustanowione nowe dzienne dołki. Ostatecznie końcowy fixing nieznacznie zmniejszył skalę strat w taki sposób, że WIG oraz WIG20 straciły odpowiednio 1,98 i 1,91 procent.  
Spółkami, które w największym stopniu poddały się presji sprzedających w obrębie WIG20, okazały się papiery Lotosu, TVN-u oraz Tauronu. Lepsze od oczekiwań wyniki GTC nie zapobiegły wyraźnemu spadkowi kursu, do czego przyczyniły się zapowiedzi emisji akcji przez dewelopera, do której może dojść już w czerwcu. Lepiej powiodło się akcjom Asseco Polska, które uniknęły przeceny po publikacji również lepszego sprawozdania za pierwszy kwartał bieżącego roku. Neutralny względem prognoz wynik PKO BP, który w pierwszym kwartale zarobił ponad miliard złotych, nie zapobiegły deprecjacji wyceny akcji banku, która poddała się ogólnemu nastrojowi. Najtańsza od stycznia cena miedzi na światowych rynkach zachęciła również do pozbywania się przed wynikami akcji KGHM-u, których cena po dwuprocentowym spadku znalazła się analogicznie najniżej od kilku miesięcy. Również przed jutrzejszą publikacją wyników zdecydowanie na wartości straciły akcje PZU, PGE oraz PGNiG.
Statystyka szerokiego rynku również nie pozostawiła dzisiaj złudzeń co do nastrojów graczy w obrębie akcji spółek o średniej i małej kapitalizacji. Na wartości straciło dzisiaj ponad 70 procent notowanych walorów, zyskało zaś tylko niespełna 17 procent. W gronie nielicznych papierów, które opierały się przecenie i zyskały na wartości, znalazły się akcje między innymi Ferrum, Eurocashu, Agory, Pagedu, Mostostalu Export oraz ABMSolid. Z kolei nadal w niełasce rynku znajdują się m.in. papiery ukraińskiego producenta cukru - Astarty, której kurs zanurkował kolejny raz po rozczarowujących wynikach za pierwszy kwartał 2012 roku.  
Przebieg dzisiejszej sesji okazał się jednostronny, a trend spadkowy w trakcie sesji niezachwiany. Negatywny sygnał, jaki wygenerował jeszcze przed rozpoczęciem sesji na GPW polski złoty, okazał się dobrym prognostykiem co do przebiegu notowań giełdowych. Nowe minima głównych barometrów potwierdziły utrzymujący się na rynku trend spadkowy, który kieruje WIG20 w obszar kolejnego kluczowego wsparcia wyznaczonego w rejonie 2090-2100 punktów. Znajdują się tam minima indeksu z grudnia ubiegłego roku, których obrona jest obecnie priorytetowa dla giełdowych byków. Jego pokonanie powinno przynieść przyspieszenie tendencji i ostatecznie wyznaczenie nowych minimów w trwającej od roku korekcie, wcześniejszej dwuletniej tendencji wzrostowej. Niestety utrzymujące się permanentnie na rynku relatywnie niskie obroty (dzisiaj tylko 548 mln zł) mocno ograniczają prognozowanie, czyniąc niemal każdy ruch indeksów tylko w umiarkowanym zakresie wiarygodnym. 

Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 14 May 2012 09:16:19 +0200</pubDate>
<title>2012.05.14 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-14-komentarz-poranny.html</link>
<description>Kiepskie nastroje
Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, aczkolwiek skala ruchu nie była zbyt duża. Po słabszym otwarciu w pierwszej fazie sesji przeważała strona podażowa, lecz nie zdołali oni przełamać wsparć wynikających z ostatnich lokalnych minimów, co z kolei zachęciło do większej aktywności kupujących. Dzięki temu część strat udało się odrobić, a dolne cienie na dziennym wykresie świecowym zdają się wskazywać na aspiracje wzrostowe. W przypadku WIG-20 dzienne minimum zostało wyznaczone 2158, a zamknięcie nastąpiło na dziennym maksimum na 2178. Najbliższy opór znajduje się na 2189, a w razie jego sforsowania będę oczekiwał na test 2196 lub też 2217. Kolejny opór wyznacza linia przyspieszonego trendu spadkowego na 2224. Nastroje na światowych rynkach finansowych w dalszym ciągu są słabe i mimo, iż polskie indeksy w poprzednim tygodniu straciły mniej niż ich odpowiedniki w Europie czy USA to w dalszym ciągu sentyment na rynku jest w dużej mierze pochodną tego, co dzieje się na świecie. Z tego też względu dzisiejsza sesja rozpocznie się od spadku, a popyt winien ujawnić się na 2168. Kluczowym wsparciem, w krótkim terminie jest piątkowy dołek, a jego przebicie unieważni dolny cień, co będzie zapowiadało test minimum na 2151. W razie jego przełamania potwierdzony zostanie trend spadkowy, a to z kolei będzie zapowiadało test 2119 lub też dołka z grudnia ub. 2090. Ten ostatni pułap ma istotne znaczenie w średnim terminie, a jego przebicie będzie się wiązało z istotną redukcją prawdopodobieństwa wystąpienia wzrostów w najbliższym czasie. Znacząco natomiast wzrośnie szansa na pogłębienie spadków poniżej wrześniowego minimum na 2018. Patrząc na wykresy indeksów widać, iż kupujący próbują przejąć inicjatywę i wykreować jakiś wzrost, ale na przeszkodzie stoją obecnie słabe nastroje  na światowych rynkach. 
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 11 May 2012 18:14:06 +0200</pubDate>
<title>2012.05.11 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-11-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Dużo nerwów, mało handlu czyli GPW    
Po wczorajszym nieśmiałym optymizmie dzisiejsze otwarcie nie zapowiadało się dobrze. Słaby wynik JP Morgan podany po sesji w USA i wyraźnie gorsze dane z Chin były wodą na młyn dla niedźwiedzi i raczej należało się spodziewać się nerwowego początku dnia w Europie. Na otwarciu niespodzianki nie było, tym bardziej, że z dnia na dzień przybywa przestraszonych inwestorów chcących pozbyć się rosnącego ryzyka zamykając po prostu pozycje w akcjach już na początku dnia. W takiej sytuacji przy pasywnym i cofniętym popycie nawet niewielkie wolumeny powodują niewspółmierne do swojej siły niskie otwarcia. Pierwsza faza odbywała się właśnie w takim stylu, a do jednoprocentowego spadku WIG20 wystarczyła śmieszna wartościowo podaż. Obserwując nasz rynek w tej fazie miałem nieodparte wrażenie, że właśnie jestem świadkiem warsztatów z ćwiczenia odporności nerwowej inwestorów. Po lekkiej poprawie nastrojów w Europie odrobienie prawie połowy strat w 15 minut nie było problemem, ale siła i wiarygodność tego ruchu była równie nieistotna co styl w jakim przedtem się osuwał. Kolejne godziny handlu przyniosły cofnięcie się indeksów w okolice dziennych minimów i oczekiwanie rynku na bardziej zdecydowane impulsy z zewnątrz. Co prawda takowych nie było, ale przy całkowicie biernym popycie wystarczyło trochę gorsze zachowanie kontraktu na S&amp;P500 aby ustanowić dzienny dołek. Do końca sesji indeks pozostał odporny na polepszający się klimat notowań w USA i zakończył dzień na poziomie 2178.77 pkt, a więc spadkiem o 0.40%. Obroty osiągnęły wartość 457 mln zł, jednak jeszcze przed fixingiem nie przekraczały 400 mln zł, co obrazuje skalę marginalizacji GPW. Szerokość rynku potwierdza powszechne zniechęcenie, ponieważ stosunek wzrostów do spadków wyniósł 113 do 203.
Wśród blue chipów ze świecą trzeba było szukać spółek, których kursy wzrosły. Udało się to w końcu nielicznym walorom. Kurs Asseco Polska (+0.19%) zachowywał się lepiej zapewne ze względu na zbliżający się termin ustalenia prawa do dywidendy (poniedziałek), PGE (+1.02%) rosło w oczekiwaniu na spodziewany, dobry wynik I kwartału, PGNiG (+1.00%) już od długiego czasu imponuje odpornością na zły klimat, JSW (+0.27%) nadal dyskontuje zaskakująco dobry wynik, a PZU (+0.38%) po prostu zostało użyte do podciągnięcia wartości WIG20 na fixingu. Na szerokim rynku naprawdę życie zamarło. Kilka spółek zanotowało zwyżki przekraczające 10%, jednak wartości handlu tymi walorami wyniosły np. 8 czy 18 tys. zł. Pozostając przy obrotach moją uwagę zwrócił olbrzymi wolumen obrotu akcjami CEZ, który jest jednym z największych w ostatnich dwóch latach. Analizując wykres tego waloru nietrudno stwierdzić, iż kurs poniżej 120 zł zwykle stanowił niezłą okazję inwestycyjną o charakterze średnioterminowym, dlatego nie można wykluczyć, iż dzisiejsza sesja była klasycznym dniem odwrotu. 
Dzisiejszy handel co prawda nie był jakimś trzęsieniem ziemi, jednak absolutny paraliż strony popytowej, który obserwowałem przez cały dzień był czymś wyjątkowo przygnębiającym. Warszawski parkiet sprawia wrażenie zapomnianego przez Boga i ludzi. Przebieg tygodnia specjalnie nie zaskakuje. Pierwsza reakcja rynku na zawirowania polityczne w Grecji i we Francji była bardzo przyzwoita, jednak kolejne spadki w USA zrobiły swoje i w zasadzie WIG20 na większości sesji tylko walczył o przetrwanie w okolicach krótkoterminowego wsparcia w rejonie 2160-2170 pkt. Zresztą trudno nawet mówić o walce, ponieważ presja podażowa była bardzo umiarkowana. Po prostu od wielu miesięcy nasz parkiet cierpi na postępującą erozję strony popytowej. Brakuje takiego ofensywnego popytu w momentach globalnego ocieplenia, a tym bardziej brakuje go w klimacie rosnącej nerwowości na rynkach. W takiej sytuacji popyt ogranicza się do biernego inkasowania ciosów i wycofywania się na coraz niższe poziomy cenowe. W takiej formie niestety nasz rynek przypomina zrezygnowanego skazańca czekającego na wykonanie wyroku. Na razie ważna ze średnioterminowego punktu widzenia strefa wsparcia w zakresie 2210-2090 pkt działa i tendencja spadkowa nie może nabrać dynamiki, jednak jeżeli w najbliższym czasie nie doczekamy się jakiegoś typu globalnej interwencji (nieistotne czy przyjdzie ze strony banków centralnych czy też będą to uzgodnienia polityczne), to większa niż do tej pory aktywność sprzedażowa inwestorów zagranicznych doprowadzi w końcu do dynamicznych spadków. Wymowa powyższego komentarza z pewnością nie jest optymistyczna, jednak odrzucając emocje, subiektywne wrażenia i cały ten bagaż mentalny trzeba chłodno skonstatować, iż wykres WIG20 wszedł w strefę dwumiesięcznej konsolidacji grudzień 2011/styczeń 2012, która stanowiła bazę dla średnioterminowego odbicia do poziomu 2400 pkt, a teraz powinna stanowić dosyć silny poziom wsparcia. Minimalne obroty, którymi cechują się ostatnie, bardzo nerwowe sesje spadkowe nie wydają się wystarczające do rozbicia tego wsparcia. Reasumując, dopiero wyraźne zwiększenie wartości obrotów na ewidentnie negatywnej sesji będzie zapowiedzią zwiększenia dynamiki spadków. W perspektywie kilku najbliższych sesji mimo wszystko obstawiałbym ruch w górę, a dalsze prognozowanie nie ma większego sensu ze względu na dynamicznie zmieniające się otoczenie rynku (Grecja, wybory w Północnej Nadrenii-Westfalii, problemy Hiszpanii). 

Autor komentarza
Sławomir Koźlarek
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 11 May 2012 09:09:23 +0200</pubDate>
<title>2012.05.11 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-11-komentarz-poranny.html</link>
<description>Nieśmiały wzrost
Wczorajsza sesja zakończyła się mieszanym zamknięciem indeksów, główne odnotowały wzrost, natomiast słabo zachowywały się indeksy małych i średnich spółek, które zamknęły się pod kreską. Po wyższym otwarciu pojawiła się podaż, która przeważała w pierwszej części sesji. W drugiej fazie inicjatywę przejęli kupujący, lecz popyt ograniczał się jedynie do akcji największych spółek. WIG-20 zamknął się w pobliżu dziennego maksimum na 2189, a biorąc pod uwagę fakt, iż kupującym udało się naruszyć przyspieszoną linię trendu spadkowego oraz opór na 2185 nieśmiało można liczyć na silniejszy wzrost. Najbliższy poziom docelowy widziałbym w zakresie 2202-04, a w przypadku jego sforsowania oczekiwałbym na test 2217 lub też 2227, gdzie znajduje się kolejna linia trendu spadkowego. Poziomy te znajdują się w zasięgu możliwości strony popytowej, ale zawsze pozostaje to pytanie, czy dojdzie do ataku na te bariery. Wśród nich dużą wagę przywiązywałbym do 2217 czyli do ostatniego lokalnego maksimum. Sforsowanie tego pułapu będzie przełamywało negatywną sekwencję coraz niższych lokalnych maksimów, która niekorzystnie wpływa na „morale” inwestorów. W takim układzie każdy przejaw optymizmu jest wykorzystywany do sprzedaży akcji i przy takiej postawie trudno jest liczyć na trwalszy i silniejszy wzrost, nawet jeśli miałby to być jedynie ruch korekcyjny spadek (a już jest co korygować). Najbliższe wsparcie znajduje się na 2180, a w razie jego przełamania popyt winien ujawnić się na 2169. Poziom ten wyznacza kluczowe wsparcie, w perspektywie najbliższych godzin, a jego ewentualne przełamanie będzie wskazywało na korekcyjny charakter wzrostu, co z kolei winno przełożyć się na test ostatniego minimum na 2151. Kolejne wsparcia to 2119 oraz 2090. Wczorajsza sesja nie zmienia istotnie układu sił na rynku. W dalszym ciągu indeksy znajdują się w trendach spadkowych, choć liczę, na kontynuację zwyżki, przynajmniej w perspektywie godzinowej.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 10 May 2012 18:16:32 +0200</pubDate>
<title>2012.05.10 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-10-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Przyzwoity wzrost, ale tylko blue chipów 

Środowa sesja za oceanem zakończona spadkami nie wystraszyła inwestorów, zwłaszcza że dzisiejsze notowania kontraktów na amerykańskie indeksy wskazywały na możliwość poprawy nastrojów. Indeks naszych największych spółek rozpoczął dzień od blisko półprocentowych wzrostów. Niestety wraz z pogarszającymi się notowaniami na głównych rynkach europejskich powoli schodziliśmy na niższe poziomy. W okolicach południa, gdy indeks naszych blue chipów zbliżył się do poziomów wczorajszego zamknięcia, szybki kontratak byków podniósł notowania do poziomów z otwarcia dzisiejszej sesji. Poprawiająca się sytuacja na rynkach europejskich pozwoliła nam poprawić wcześniejsze osiągnięcia. Najwyższe wartości osiągnęliśmy jeszcze przed rozpoczęciem notowań na parkietach amerykańskich. Jednak gdy okazało się, że optymizm, który pokazywały kontrakty na amerykańskie indeksy przed rozpoczęciem notowań był większy niż rzeczywisty popyt na akcje lekko ograniczyliśmy wcześniejszy wzrost.
Obroty osiągnęły dziś poziom niecałe 0,8 miliarda złotych, wzrost zanotowało 161 spółek, spadło 166. WIG20 zakończył się ostatecznie wzrostem (+0,88%), mWIG40 spadł o -0,14%, a sWIG80 o -0,25%. Najgorzej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki spożywcze, informatyczne i deweloperskie, lepiej prezentowały się spółki surowcowe, energetyczne i paliwowe.
Największy pozytywny wpływ na indeks WIG20 miały dziś akcje spółek energetycznych. PGE wzrosło o 1,48%, a Tauron o 1,35%, w czym pomagać mogły lepsze od oczekiwań wyniki tej spółki osiągnięte w I kwartale 2012 roku, które poznaliśmy przed sesją. Przed rozpoczęciem notowań poznaliśmy również dokonania za poprzedni kwartał banku PEKAO (+1,04%), które były bardzo zbliżone do prognoz analityków. Zdecydowanie lepsze dane od konsensusu podała Jastrzębska Spółka Węglowa, osiągnęła ona jednak wynik niższy niż przed rokiem, ale pozwoliło to na wzrost kursu o 3,61%. Dobrze zachowywały się również: PZU, PKNOrlen, Telekomunikacja Polska i Lotos. Nie będą zadowoleni z wyniku dzisiejszej sesji akcjonariusze spółek: Kernel, Boryszew, Bogdanka, BRE i PGNiG.  
Wśród mniejszych spółek wzrostami wyróżniały się: Internet Group, Unicredit, Polskie Jadło, Agora, Elkop i Atlantis. Nie zaliczą dnia do udanych akcjonariusze spółek: DSS, Farmacol, Ferrum, Bioton, Jago, Calatrava i HB Polska.
Dzisiejsza sesja na naszym rynku nie była zbyt pasjonująca, szczególnie w początkowej jej części, która nie wyglądała najlepiej. Popołudniowa faza należała do byków, ale w samej końcówce optymizm lekko opuścił kupujących. Obronienie ważnych wsparć w okolicach 2150 punktów na wczorajszej sesji może być zapowiedzią większego odreagowania i powrotu do poziomów z końca kwietnia. Ich pokonanie dawałoby szansę na przekroczenie nawet 2300 punktów na indeksie naszych blue chipów. Do tak pozytywnego scenariusza potrzebny jest jednak większy optymizm na najważniejszych światowych parkietach. Jeśli nienajlepsze nastroje będą się utrzymywać, to spodziewam się spadków co najmniej w okolice 2100 punktów.

Autor komentarza

Piotr Trzciński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 10 May 2012 09:19:08 +0200</pubDate>
<title>2012.05.10 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-10-komentarz-poranny.html</link>
<description>Trend spadkowy potwierdzony
Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, jedynie WIG-20 odnotował marginalny wzrost. Po wyższym otwarciu indeksy wyznaczyły dzienne maksima, a w kolejnych godzinach spadek został pogłębiony, WIG-20 przebił minimum na 2157 i tym samym został potwierdzony trend spadkowy w średnim terminie. Nowe minimum zostało wyznaczone na 2151, a końcówce sesji kupujący próbowali odrobić straty. Mam wrażenie, iż najbliższe godziny winny upłynąć pod znakiem wzrostu, a najbliższe opory to 2177 i 2185. W przypadku ich sforsowania podaż winna ujawnić się na 2192, gdzie znajduje się linia przyspieszonego trendu spadkowego lub też na 2217. Pokonanie tego ostatniego poziomu jest obecnie konieczne by można było myśleć o poprawie wskazań dla indeksu. Najbliższe wsparcie wyznacza wczorajsze minimum, a w razie jego przełamania będę oczekiwał na test 2119 lub też na test grudniowego minimum na 2090. Ten ostatni pułap ma kluczowe znaczenie w dłuższym horyzoncie inwestycyjnym, a jego przełamanie będzie sprzyjało kreśleniu negatywnych scenariuszy. Po wczorajszej sesji można powiedzieć, iż tendencja spadkowa jest potwierdzona, ale na razie nowe minima nie uruchamiają silniejszych fal wyprzedaży. W dalszym ciągu trudno jest jednoznacznie rozstrzygnąć charakter obserwowanych ruchów, ale mam wrażenie, iż w dłuższym terminie presja podażowa będzie się nasilać, a stronie popytowej coraz trudniej będzie wykreować silniejszą falę wzrostową, która byłaby w stanie przełamać dominację sprzedających. Najbliższe godziny winny przynieść wzrost, lecz na wyższych poziomach spodziewam się podaży i dalszego pogłębiania spadku. Do zmiany spojrzenia skłoni mnie przebicie sekwencji coraz niższych minimów i maksimów, a do tego czasu bardziej prawdopodobna jest kontynuacja spadku.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 9 May 2012 18:06:41 +0200</pubDate>
<title>2012.05.09 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-09-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Mocne przeceny w Europie
Europejskie parkiety kolejny dzień były pod presją podażową, najbardziej przeceniały się giełdy w Hiszpanii, Danii i na Węgrzech. Na warszawskim parkiecie większość indeksów znalazło się poniżej wtorkowych poziomów. Indeks największych spółek na zamknięciu zyskał 0,01 proc., szeroki WIG stracił 0,24 proc. Na tle rynku okazale zachowywały się spółki z branży chemicznej, liderem były Azoty Tarnów, które podały wyniki za pierwszy kwartał. Przez pierwszą połowę sesji wyróżniała się branża budowlana. Według IbnGR to właśnie sektor budowlany najszybciej rozwijał się w pierwszym kwartale 2012 roku. Z istotnych danych dotyczących polskiej gospodarki należy wspomnieć iż Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy procentowe o 25 punktów bazowych. Taka decyzja wynika między innymi z obaw o wysoki poziom inflacji utrzymujący się od wielu miesięcy. Obroty na rynku wyniosły 746 mln zł, największym zainteresowaniem cieszyły się walory KGHM-u, których wolumen sięgnął 715 tys. akcji. 
Lideremi wśród spółek z prestiżowego indeksu WIG20 były: Handlowy, Kernel, PKO BP i Bogdanka. Zarząd PKO BP zarekomendował dzisiaj wypłatę dywidendy w wysokości 1,24 zł na akcję. Proponowanym dniem ustalenia prawa jest 12 czerwca, a wypłata miałaby nastąpić 27 czerwca. Bogdanka podała, iż do wakacji planuje rozliczyć się z Mostostalem Warszawa z prac związanych z zakładem przeróbki mechanicznej węgla. Górnicza spółka na początku roku zawiązała 25 mln zł rezerw na ewentualne zobowiązania. Bogdanka prognozuje spadek dynamiki zysku netto w drugim kwartale, szacuje iż w tym roku produkcja węgla wyniesie 8,1 mln ton. Dzisiaj spółka zyskiwała 1,67 proc. Na drugim – spadkowym biegunie znalazły się spółki surowcowe: Lotos, PKN i KGHM.
Na szerokim rynku ciekawie wyglądały notowania Banku Ochrony Środowiska. Od wczoraj kurs banku odrabia wyraźnie wcześniejszą depracjację. Pod koniec kwietnia przydzielone zostały akcje nowej emisji, w transzy detalicznej wystąpiła dwudziestoprocentowa redukcja, cena emisyjna wynosiła 35 zł. Dzisiaj za jeden walor BOS inwestorzy płacili 42 zł, a za prawo do akcji – 36 zł. Jutro kończy się wezwanie na akcje Sygnity ogłoszone przez Asseco Poland. Wyniki, które podała spółka informatyczna, nie były najlepsze, ale zarząd zakłada, że „pozostałe kwartały będą na plusie”. Sygnity zamierza poprawić marże podpisywanych umów, a także planuje optymalizację zatrudnienia. 
Niepewność co do wprowadzania dalszych reform w niektórych krajach europejskich uaktywniła stronę podażową na giełdach starego kontynentu. Na tym tle spadki w Warszawie można uznać za umiarkowane. To, co może martwić, to wyraźny brak kapitału i olbrzymia awersja do nabywania bardziej ryzykownych instrumentów finansowych. W mojej opinii kluczowym obecnie poziomem na indeksie największych spółek jest linia 2119 pkt, a ewentualne przeceny powinny się zatrzymać właśnie na tym poziomie. Z drugiej strony przebicie oporu na 2220 pkt stanowić będzie pierwszy krok do poprawy nastrojów na warszawskim parkiecie.

Autor komentarza

Grzegorz Skrzyczyński
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 9 May 2012 09:22:31 +0200</pubDate>
<title>2012.05.09 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-09-komentarz-poranny.html</link>
<description>Przy wsparciu
Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a najmocniej ucierpiały akcje spółek o dużej kapitalizacji. Od otwarcia zarysowała się przewaga sprzedających, w godzinach południowych kupujący próbowali przejąć inicjatywę, lecz końcowa faza sesji upłynęła pod znakiem nasilenia podaży. WIG-20 przebił ostatni dołek na 2177 i aktualnie znajduje się w polu rażenia minimum z 24 kwietnia na 2157. Powyższy poziom wyznacza najbliższe wsparcie, a jego przełamanie będzie potwierdzało dominujący w średnim terminie trend spadkowy. Kolejne wsparcia znajdują się na2119 i na grudniowym minimum na 2090. Wczorajsza sesja ma negatywną wymowę, gdyż unieważniony został wysiłek kupujących z poniedziałku, a to potwierdza supremację sprzedających na parkiecie. Najbliższy opór znajduje się na 2177, a w razie jego pokonania podaż winna ujawnić się na 2191. Do poprawy wskazań w krótkim terminie konieczne jest przebicie 2204 i 2217. Aktualnym pytaniem pozostaje, jaka jest ranga obserwowanego ruchu i co za tym idzie, czego można się spodziewać w kolejnych tygodniach czy miesiącach. Problemem w ocenie sytuacji jest relatywna słabość polskiego rynku względem innych, głównych rynków europejskich, zupełnie pomijając parkiety amerykańskie. Najprostszą interpretacją jest oznaczenie, iż w lutym indeks wyznaczył szczyt załamanej fali c i od poziomu 2401 obserwujemy kolejną falę spadkową, która winna ostatecznie być zbliżona swoją dynamiką do spadku z 2942 do 2018. Problemem jest jednak to, iż w takim wariancie ruch winien być znacznie bardziej dynamiczny, a tego na razie na wykresie nie widać. Poza tym, zniesienie spadku z 2942 do 2018 jest zbyt małe by spadek nabrał odpowiedniej dynamiki. Z tego względu wielu inwestorów liczy na inne alternatywy w ramach, których zniesienie spadku będzie słabsze, ale korekta dłuższa w czasie. Można w tym miejscu zastanawiać się nad możliwym trójkątem czy też bardziej złożonej korekcie. 

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 8 May 2012 18:11:00 +0200</pubDate>
<title>2012.05.08 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-08-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Pokaz siły niedźwiedzi
Wczorajsza mozolna wspinaczka po bardzo słabym otwarciu z zamknięciem po zielonej stronie rynku nie została potwierdzona w wartości obrotu (466 mln zł), który w dalszym ciągu pozostawiał wiele do życzenia. Tak niska wartość obrotu w dużej mierze była spowodowana dniem wolnym w Wielkiej Brytanii. Instytucje finansowe mające tam siedzibę w dalszym ciągu generują znaczącą część obrotu na warszawskim parkiecie, a Londyńska giełda wraz z niemieckim DAX em jest często wyznacznikiem kierunku ruchu dla polskich inwestorów. 
Takie tło wczorajszego handlu zapowiadało, iż dopiero dzisiejsza sesja pokaże, czy strona kupująca odzyskuje przewagę. Niestety wtorek dla indeksu spółek o największej kapitalizacji rozpoczął się od spadku o 0,52% z wyliczeniem wartości na 2205,94 pkt. Choć strona kupująca w pierwszych minutach handlu podjęła próbę zniwelowania negatywnego otwarcia, to sił i środków wystarczyło tylko do podciągnięcia indeksu WIG20 do 2210,95 pkt. Kolejne godziny handlu to pogłębianie strat z wyznaczeniem poziomu lokalnego minimum na 2191,31 pkt. Spadek zahamowały lepsze od oczekiwań dane z gospodarki Niemiec (podane o godzinie 12:00) mówiące o produkcji przemysłowej za marzec (prognoza: 0,8% m/m poprzednio: -0,3%, aktualna wartość: 2,8% m/m). Z tego poziomu bykom udało się przeprowadzić akcje kontrującą z nieznacznym przebiciem poziomu 2200 punktów. Jednak negatywny początek sesji w Stanach Zjednoczonych z coraz wyraźniejszym chaosem po wyborach w Grecji spowodował kolejne pogorszenie nastrojów z ostatecznym zamknięciem indeksu WIG20 na minimach dzisiejszej sesji na 2168,35 (-2,21%) z obrotem na całym rynku 683,4 mln zł.  
Wśród spółek blue chips wyniki za pierwszy kwartał podał BRE Bank. Zysk netto (331,1 mln zł) grupy BRE Banku w pierwszym kwartale 2012 okazał się o 10% lepszy od oczekiwań rynku i o 44% wyższy niż rok wcześniej. Pomimo tak dobrych wyników akcje jednego z największych banków w Polsce na dzisiejszej sesji nie radziły sobie najlepiej, pozostając przez większą część sesji po czerwonej stronie rynku z ostatecznym zamknięciem na 286 zł (-0,3%). Wyniki za pierwszy kwartał podał także LOTOS (-4,05%). W przypadku tej spółki pomimo lepszej zyskowności niż wskazywały na to oczekiwania analityków zaskoczył negatywny Cash Flow i ewentualna konieczność utworzenia rezerw na projekt YME, a to nie spodobało się inwestorom. Dodatkowo zarząd spółki poinformował, iż nie zamierza podzielić się zyskiem z roku 2011 r. Jedyną ostoją dla obozu byków były wzrastające akcje Lubelskiego Węgla „Bogdanka” (+1,61%) oraz Boryszew (+1,41%). Niestety blisko trzyprocentowe spadki KGHM-u (-2,91%), PKN Orlen (-3,12%), Pekao (-3,02%) czy PKOBP (-2,64%) zadecydowały o bardzo słabym zamknięciu indeksu spółek o największej kapitalizacji.
Wśród spółek o małej i średniej kapitalizacji na uwagę zasługiwał sektor budowlany. Wzrosły akcje Polimeksu Mostostal Siedlce (+9,43%), Mostostalu Export (+0,72%), Hydrobudowy Polska (+3,77%). Przez większą część dzisiejszej sesji bardzo dobrze zachowywał się akcje spółki MIDAS, która w najlepszym momencie dzisiejszej sesji wzrastała o 6,6%. Niestety gorsza końcówka na warszawskim parkiecie wyzwoliła w akcjonariuszach chęć realizacji zysków z ostatecznym zamknięciem na poziomie dzisiejszego kursu odniesienia na 0,75 zł. Po bardzo dobrych wynikach za I kwartał bieżącego roku wzrosły akcje spółki ASBIS (+6,12%). Dystrybutor sprzętu IT zarejestrowany w Cyprze, a działający w regionie Europy, Azji i Afryki, w I kwartale zanotował przychody ze sprzedaży wysokości 379 mln USD z zyskiem netto na poziomie 2,25 mln USD (prognozy analityków zakładały zysk netto na poziomie 1,26 mln zł ). 
Do nieudanych zaliczą dzisiejszy dzień akcjonariusze blisko 51,5% spółek, z których najgorzej zachowały się walory IFCapital (-18,36%), Advadis (-14,29%) oraz Wistilu (-13,22%).     
Cała wczorajsza mozolna wspinaczka została zanegowana, co w chwili obecnej zmusza mnie do stwierdzenia, iż na znaczne odbicie najprawdopodobniej przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Za realizacją negatywnego scenariusza przemawia dodatkowo zwiększający się wolumen podczas ruchu spadkowego, co pokazuje, iż podaż w dalszym ciągu jest aktywna. W chwili obecnej najbliższe wsparcie wyznacza poziom minimum z 24.04.2012 na 2157 pkt. Przebicie tego poziomu będzie zapowiadało zwiększone prawdopodobieństwo spadku w rejony minimum z grudnia na 2090-2100 punktów. Obraz indeksu spółek o największej kapitalizacji ulegnie znacznej poprawie dopiero po przebiciu poziomu 2234 (krótkoterminowa linia trendu spadkowego) i 2251,74 poziom maksimum z 2.05.2012. Dopiero wtedy będzie można wyznaczyć strukturę coraz wyższych szczytów, zapowiadając trwalsze ocieplenie nastrojów.        	


Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 8 May 2012 08:28:37 +0200</pubDate>
<title>2012.05.08 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-08-komentarz-poranny.html</link>
<description>Zakupy na wyprzedaży
Wczorajsza sesja zakończyła się mieszanym zamknięciem indeksów, gdzie główne WIG i WIG-20 zamknęły się w pozytywnym terytorium, natomiast sWIG-80 i mWIG-40 nie zdołały do końca odrobić strat z otwarcia. Po oczekiwanym niskim otwarciu naruszone zostały wsparcia na głównych indeksach, co w moim odczuciu ma negatywne przesłanie w nieco dłuższej perspektywie. Takie zachowanie każe przypisywać większe prawdopodobieństwo scenariuszom spadkowym, w ramach których spadek winien zostać pogłębiony poniżej minimów z 24 kwietnia. Jednakże, wczoraj na niższych poziomach pojawił się popyt i w kolejnych godzinach na rynku przeważali kupujący. Popyt na końcowym fixingu zapewnił zamknięcie w pozytywnym terytorium, w wyniku czego na dziennym wykresie świecowym pojawiła się długa biała świeca. W kontekście niskiego otwarcia, zamknięcie w pozytywnym terytorium obiecuje kontynuację wzrostu w najbliższych godzinach. W przypadku WIG-20 najbliższy opór znajduje się na 2225, a w razie jego przebicia pojawi się szansa na kontynuację wzrostu i test 2243 lub też ostatniego maksimum na 2251. W przypadku jego przebicia kolejne opory widziałbym na 2271 i 2278. W przypadku silniejszego ruchu celem winien być poziom 2292, gdzie znajduje się aktualnie linia trendu spadkowego. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2208, a w razie przełamania tego wsparcia warto będzie zwracać uwagę na 2193. Każde przebicie tego poziomu będzie miało negatywny wymiar, co z kolei winno przełożyć się na test wczorajszego dołka na 2177. W przypadku jego przebicia kupujący winni bronić strefy 2157-59. Wymowa wczorajszej sesji obiecuje wyższe poziomy w najbliższych godzinach, ale z drugiej strony nie sposób zapomnieć, iż na rynku dominuje tendencja spadkowa, a przejawy optymizmu wykorzystywane są do sprzedaży akcji. O szansach na poprawę będzie można myśleć w przypadku przełamania niekorzystnej, w średnim terminie, sekwencji coraz niższych lokalnych maksimów, co nastąpi po przebiciu 2251.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 7 May 2012 16:37:55 +0200</pubDate>
<title>2012.05.07 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-07-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Z dużej (politycznej) chmury mały deszcz 

Co prawda wyniki wyborów we Francji i Grecji trudno uznać za szok dla rynków, tym niemniej jednak zmaterializował się bardzo negatywny scenariusz i jasne było, iż od rana na europejskich parkietach rozpocznie się sprzedaż aktywów. Pytanie dla GPW brzmiało nie tyle, czy spadnie, tylko ile i w jakim stylu, innymi słowy - jaka będzie siła relatywna warszawskiego parkietu. Początek sesji przyniósł potwierdzenie tego co można było już zaobserwować w piątek czyli lepszego zachowania GPW na tle dojrzałych rynków europejskich. Kilkanaście minut po otwarciu spadek wynosił tylko 1%, jednak spore straty w Niemczech i we Francji nie pozwalały na więcej. Pomijając samą wartość WIG20, zdecydowanie budujące były obroty, ponieważ ich bardzo niski poziom wskazywał na brak jakiejkolwiek poważniejszej podaży. Kolejne godziny handlu to potwierdzały, a w okolicach godziny 13 wraz z poprawą nastrojów w Europie strata sięgała już tylko 0.50%. Amerykańscy inwestorzy po otwarciu na Wall Street nie mogli się zdecydować, czy sprzedawać, czy wręcz przeciwnie, jednak w końcówce na fali poprawy nastrojów w Europie byki rzutem na taśmę doprowadziły do zakończenia sesji zwyżką o 0.33%. Obroty były niestety bardzo małe (466 mln zł), co skłania do pewnego dystansu wobec dzisiejszego osiągnięcia. Szerokość rynku także nie potwierdziła siły WIG20, ponieważ przewaga spółek, których kursy spadły była wyraźna (228/106).
Indeks blue chipów miał dzisiaj niekwestionowaną gwiazdę, a były nią walory GTC, które podrożały o 5.89%. Inne spółki wzrostowe to Handlowy (+3.92%), Asseco Polska (+3.12%), PKN Orlen (+2.09%) i JSW (+2.36%). Zdecydowanie odbiegający od średniej spadek zanotowały akcje Kornela (-2.75%). Na szerokim rynku najwięcej zyskały Sobieski (+9.14%) i Drewex (+10.00%), niestety obie spółki bez obrotów. Wśród spółek rosnących mniej spektakularnie, ale za to z obrotami, zwróciłbym uwagę na dobrą sesję Midasa (+2.75%) po asymilacji PDA oraz Polimex (+6.00%), którego kurs zdradza ochotę do dalszego marszu na północ.
Za nami bardzo ciekawa sesja, która potwierdziła brak agresywnej podaży przy aktualnych poziomach WIG20. Co prawda powodów do euforii też nie ma, ale jeżeli GPW przetrwa w podobnym stylu najbliższe dni, które mogą być nadal nerwowe, to optymizmu zacznie przybywać i kolejne dekady maja mogą być dla posiadaczy akcji przyjemniejsze. Od dłuższego czasu było wiadomo, iż polityczne perturbacje po wyborach w Grecji i we Francji będą szansą dla globalnych byków i jak na razie efekt pierwszej reakcji nie został przez nie wykorzystany. Tym niemniej sądzę, że mogą być kolejne szanse, ponieważ mam wrażenie, iż potencjał korekcyjny indeksów amerykańskich nie został jeszcze wyeksploatowany, a przebicie przez wykres S&amp;P500 dołka z 10 kwietnia może wywołać na rynkach większą nerwowość niż polityczne przepychanki w Europie, do których rynek jest już trochę przyzwyczajony.

Autor komentarza
Sławomir Koźlarek
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 7 May 2012 09:00:18 +0200</pubDate>
<title>2012.05.07 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-07-komentarz-poranny.html</link>
<description>Gorsze nastroje na świecie
Piątkowa sesja zakończyła się spadkiem indeksów, lecz skala ruchu nie była duża i w związku z tym obraz techniczny nie uległ istotnej zmianie. Znacząco natomiast pogorszyły się nastroje na światowych rynkach finansowych, w korespondencji z słabszymi od oczekiwań danymi z amerykańskiego rynku pracy, jak i wynikiem drugiej tury wyborów prezydenckich we Francji. Ten sentyment zapewne odciśnie swoje piętno na dzisiejszym otwarciu. Pytaniem pozostaje czy po oczekiwanym słabszym otwarciu na rynku pojawi się popyt, który zwieńczy korektę od ostatnich maksimów, czy też spadek wkomponuje się w bardziej negatywny scenariusz i po słabym odbiciu ruch w dół będzie dalej kontynuowany. Najbliższe wsparcie dla WIG-20 znajduje się na piątkowym dołku na 2204, a w razie jego przebicia dużą wagę będę zwracał na 2185. Ewentualne przebicie tego wsparcia będzie wskazywało na korekcyjny ostatniego wzrostu do 2251, co z kolei będzie zapowiadało pogłębienie spadku poniżej 2157. W takim wypadku potwierdzona zostanie tendencja spadkowa i utrzymana sekwencja coraz niższych lokalnych maksimów i następujących po nich minimów. Kolejne wsparcia w takim wypadku widziałbym na 2119 lub też na grudniowym dołku na 2090. Przebicie tego ostatniego poziomu będzie miało jednoznacznie negatywne przesłanie w średnim terminie i będzie zapowiadało spadek poniżej wrześniowego dna na 2018. Najbliższy opór to 2211, a w razie jego sforsowania będę zwracał uwagę na piątkowe maksimum na 2225. W przypadku silniejszego wzrostu istotne znaczenie winny mieć 2251 i 2278. Ostatnia zwyżka przybrała jak na razie wzór korekcyjnego zygzaka, a na ostatnich sesjach naruszone zostało wsparcia na 2213. Takie zachowanie sugeruje, iż wzrost był jedynie korektą, a definitywnym potwierdzeniem tego będzie spadek poniżej 2185. W takim wariancie ponownie nadzieje na poprawę sytuacji na rynku okażą się stracone, a pytaniem pozostanie jak silny będzie kolejny ruch spadkowy.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 4 May 2012 17:42:18 +0200</pubDate>
<title>2012.05.04 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-04-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Trzy sesje – trzy spadki  
Przed dzisiejszą sesją w Warszawie klimat na rynku globalnym nie sprzyjał wzrostom. Z jednej strony przecena w USA, z drugiej weekendowe wydarzenia polityczne czyli II tura wyborów we Francji i wybory parlamentarne w Grecji z pewnością nie zachęcały do kupowania akcji. W tej sytuacji przetrwanie sesji bez obrotów i bez istotnego obniżenia wartości indeksów wydawały się wszystkim na co mogli liczyć optymiści. Początek sesji przebiegał zgodnie z powyższym scenariuszem, a lepsze dane o PMI sektora usług w Chinach nie podziałały stymulująco na kupujących zarówno na GPW jak i innych parkietach europejskich. Obroty były większe niż na poprzednich sesjach, a na ich tle zwracała uwagę ewidentna presja podażowa na rynku notowań PKN Orlen. W godzinach południowych WIG20 tak jak inne indeksy europejskie zaczął poprawiać swoje notowania po zaskakująco lepszych danych o sprzedaży w strefie euro. Po słabszych danych o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym z USA pierwsza reakcja na naszym parkiecie była wyraźnie mniej nerwowa niż na dojrzałych giełdach, niestety później skala spadków w Europie była już trudna do zignorowania i WIG20 ruszył w stronę dziennych minimów. Pomimo pogłębiania strat przez indeksy amerykańskie do paniki nie doszło i sesja zakończyła się spadkiem o 0.71%, niestety tym razem towarzyszył temu wzrost wartości obrotów (746 mln zł), co nie jest zbyt dobrym prognostykiem na początek przyszłego tygodnia. Szerokość rynku potwierdziła zachowanie głównego indeksu, ponieważ spółki tracące na wartości wyraźnie przeważały nad rosnącymi (193/116).
Wśród największych spółek przejawem dużej siły były zamknięcia na plusie, jednak udało się to tylko walorom Kernela, TPSA i PZU, natomiast wśród spadkowiczów rozmiarem strat zdecydowanie odstawał od średniej GTC (-4.87%). Na szerokim rynku nie działo się niemal nic. Żadna ze spółek nie zanotowała wzrostu kursu przekraczającego 10%, a wartość obrotów wśród tych, które zyskały na wartości ponad 5% była kuriozalnie mała (kilka – kilkadziesiąt tysięcy złotych). Z kronikarskiego obowiązku trzeba odnotować debiut niedawno sprzedawanych na rynku pierwotnym akcji BOŚ. Akcje zostały dopuszczone jako PDA i pozwoliły zarobić kupującym na rynku pierwotnym 3%, a różnica pomiędzy kursami dotychczas notowanych akcji i PDA przekraczała 10%, co w niezbyt korzystnym świetle stawia efektywność naszego rynku.
O dzisiejszej sesji trudno napisać coś więcej niż to, że się odbyła. Tak jak w poprzednich dniach widać było sporą wstrzemięźliwość strony popytowej jeżeli chodzi o kupowanie po wyższych cenach, lecz także po raz kolejny strona podażowa hamowała swoją aktywność przy zbliżaniu się indeksu WIG20 do poziomu 2200 pkt. Sesja nie wniosła wiele do obrazu rynku – ostatnie spadki można cały czas traktować jako korektę odbicia z 2170 pkt z szansami na próbę jego kontynuacji. Bilans mijającego tygodnia jest dla GPW przygnębiający, ponieważ wszystkie sesje okazały się sesjami spadkowymi. W tej sytuacji być może należy się cieszyć, iż odbyły się tylko trzy sesje, a kontekście widocznego od miesięcy braku zainteresowania naszą giełdą coraz bardziej groteskowo wygląda przedłużenie trwania sesji giełdowych przeforsowane przez GPW ponad rok temu. Założenie bezpośredniego związku czasu trwania handlu z wartością obrotów od początku wydawało się, delikatnie mówiąc, intelektualnie ryzykowne i szara rzeczywistość warszawskiego parkietu od miesięcy to potwierdza. Wydaje się, iż coraz większa grupa inwestorów czeka na wykrystalizowanie się trwalszej tendencji na naszej giełdzie, a wśród tych aktywnych uczestników rynku większość chyba jednak z obawą oczekuje początku przyszłego tygodnia ze względu na wydarzenia polityczne. Tym niemniej sądzę, że porażka prezydenta Sarkozego jest już od pewnego czasu wysoce prawdopodobna i dlatego przynajmniej częściowo zdyskontowana przez rynki, a większym elementem ryzyka jest zachowanie nieobliczalnych polityków greckich. Doraźnie giełdom nie sprzyjają także w zdecydowanej większości słabsze odczyty wskaźników makro, ale paradoksalnie ta słabość może się zamienić w atut zwiększając prawdopodobieństwo uruchomienia kolejnych programów stymulujących – QE 3 cały czas jest trzymany w zanadrzu przez FED, a w retoryce przedwyborczej François Hollande zwraca uwagę oczekiwanie od EBC wspierania wzrostu gospodarczego. Innymi słowy mówiąc presja na uruchomienie maszyn drukarskich może wzrosnąć, co średnioterminowo może sprzyjać rynkom.
Autor komentarza
Sławomir Koźlarek
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 4 May 2012 09:15:41 +0200</pubDate>
<title>2012.05.04 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-04-komentarz-poranny.html</link>
<description>Czarny korpus
Środowa sesja zakończyła się mieszanym zamknięciem indeksów, główne odnotowały spadek, natomiast indeksy małych i średnich spółek zakończyły dzień w pozytywnym terytorium. Po otwarciu indeksy wyznaczyły dzienne maksima, a kolejne godziny upłynęły pod znakiem spadku. Presja podażowa uległa nasileniu w drugiej fazie sesji, jednakże w samej końcówce pojawił się popyt, który ograniczył skalę spadku w przypadku WIG-u i WIG-20 i zapewnił pozytywne zamknięcia w przypadku mWIG-40 i sWIG-80. Skala zmian nie była zbyt duża, a aktywność inwestorów mierzona obrotami była niska. Jednakże czarny korpus na dziennym wykresie świecowym WIG-20 sprawia negatywne wrażenie i każe się liczyć z możliwością pogłębienia korekty na dzisiejszej sesji. Najbliższe wsparcie znajduje się na środowym minimum na 2218, a w razie jego przełamania będę zwracał uwagę na wcześniejsze, lokalne maksimum na 2213. Ewentualne przełamanie tego ostatniego poziomu będzie sugerowało korekcyjny charakter wzrostu, a taka hipoteza zostanie potwierdzona w przypadku przebicia kolejnego wsparcia na 2185. W takim wypadku trzeba się będzie liczyć z perspektywą pogłębienia tendencji spadkowej poniżej ostatniego minimum na 2157. W takim wypadku potwierdzony zostanie trend spadkowy, przez co wzrośnie prawdopodobieństwo testu grudniowego minimum na 2090. Odnoszę wrażenie, iż jest to krytyczny pozioma wsparcia, a ewentualne jego przebicie będzie potwierdzało słabość kupujących i zapowiadało dalsze spadki. Najbliższy opór znajduje się na 2238, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test środowego maksimum na 2251. Sforsowanie tego oporu będzie miało pozytywne przesłanie i będzie zapowiadało test strefy 2272-74. W przypadku silniejszej zwyżki podaż winna ujawnić się na 2296 lub też 2308. Najbliższe godziny winny dać więcej wskazówek dla prognozy na kolejne dni czy nawet tygodnie. Do optymistycznej prognozy konieczne jest utrzymanie wsparcia na 2213 i atak na środowe maksimum. Spadek poniżej 2185 będzie istotnie redukował prawdopodobieństwo realizacji pozytywnych wariantów w najbliższym czasie.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl

</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 2 May 2012 18:11:03 +0200</pubDate>
<title>2012.05.02 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-02-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Spadek przy bardzo niskich obrotach
Pomimo iż w dniu wczorajszym spora część parkietów europejskich nie pracowała, to przerwy majowej nie miała giełda w Londynie, na której można było zauważyć silną przewagę strony popytowej z zamknięciem głównego indeksu FTSE100 na poziomie o 1,3% większym od poziomu z poniedziałku. Głównym czynnikiem napędzającym wczorajszy wzrost były pozytywne dane o ISM dla przemysłu w Stanach Zjednoczonych oraz dobre zachowanie indeksów na Wall Street. 
Takie tło wczorajszego handlu w połączeniu z pozytywnym startem notowań w Niemczech i Francji spowodowało, iż indeks spółek o największej kapitalizacji dzisiejszy dzień rozpoczął od blisko dziewięciopunktowej luki hossy z otwarciem na poziomie 2249,14 pkt (+0,38%). Pierwsza godzina handlu to wyznaczenie lokalnego maksimum na 2251,74 pkt i nagły zwrot wydarzeń po podaniu informacji o PMI za kwiecień dla przemysłu Francji (poprzednio – 46,7; prognoza – 47,3; aktualna – 46,9) Niemiec (poprzednio – 48,4; prognoza – 46,3; aktualna – 46,2) oraz całej strefy euro (poprzednio – 47,7; prognoza – 46; aktualna – 45,9 ), po których doszło do spadku w okolice poniedziałkowego zamknięcia. Niestety brak obrotów wynikający z długiego weekendu majowego w połączeniu z coraz słabszym zachowaniem giełd europejskich oraz negatywnym odczytem raportu prywatnej firmy ADP mówiącej o nowych etatach w sektorze pozarolniczym w USA w kwietniu (poprzednio – 209 tys., prognoza – 180 tys., aktualna – 119 tys.) przełożyło się na dalszy spadek indeksu WIG20, który około godziny 14:15 wyznaczył swoje minimum 2223,50. Kolejne nienajlepsze dane z gospodarki amerykańskiej obrazujące zamówienia w przemyśle za marzec (poprzednio: 1,1% m/m prognoza: -1,4% m/m aktualna: 1,5% m/m) spowodowało dalsze pogorszenie nastrojów z wyznaczeniem poziomu 2218,79 pkt (-0,97%). Po nieco lepszej końcówce sesji indeks WIG20 dzisiejszy dzień zakończył na 2225,96 pkt (-0,65%) przy obrotach na całym rynku 396 mln zł.   
Wśród spółek blue chips na uwagę zasługiwało dobre zachowanie przecenionych w ostatnich dniach akcji spółki Kernel (+1,51%), wzrosły także akcje Lotosu (+1,38%), Lubelskiego Węgla „Bogdanka” (+0,39%), Asseco Poland (+0,36%) oraz PGNiG (+0,25%). Najsłabszym ogniwem wśród spółek o największej kapitalizacji były akcje TVN-u (-3,34%), GTC ( 3,05%), PKN Orlen (-2,15%) oraz PKO BP (-2,01%).   
Wśród spółek o małej i średniej kapitalizacji pomimo negatywnej szerokości rynku (rosnące – 139; spadające – 154) można było odnaleźć spółki, które zanotowały ponadprzeciętną stopę zwrotu. Największy wzrost zanotowały akcje Wistilu, Reinhold, Ampli oraz Bioton. Niestety obroty, które je charakteryzowały, umniejszają w znacznym stopniu istotności dzisiejszej aprecjacji. Wśród bardziej płynnych walorów wzrost zanotowały akcje Hawe (+3,8%) Trakcji (+3,81%) i Kopeksu (+3,08%). Do nieudanych zaliczą dzisiejszy dzień akcjonariusze Unicreditu (-9,16%) oraz AWBUD ( 9,03%).   
Niestety brak obrotów, który w dniu dzisiejszym nie przekroczył 400 mln zł, powoduje, iż jakakolwiek chęć prognozy zachowania rynku w najbliższym czasie obarczona jest bardzo dużym błędem. Większość inwestorów korzysta z długiego weekendu majowego, zostawiając sobie chęć podjęcia decyzji inwestycyjnych na przyszły tydzień. Niemniej jednak dzisiejszą sesję należy odebrać jako negatywne przesłanie, gdyż po dojściu do krótkoterminowej linii trendu spadkowego wyznaczonej przez szczyty z 27.03, 03.04 i 18.04 doszło do cofnięcia, co wskazuje, iż byki nie są jeszcze przygotowane do znaczącej ofensywy, a najbliższe wsparcie na 2203 pkt przebiega w rejonie początku białej świecy z 27.04 bieżącego roku. W przypadku pokonania wspomnianego wsparcia kluczowy dla byków stanie się poziom ostatniego minimum na 2157 pkt. Przebicie tego ostatniego znacznie zwiększy prawdopodobieństwo testu poziomu minimum z grudnia ubiegłego roku na  2090 pkt .

Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 2 May 2012 09:27:39 +0200</pubDate>
<title>2012.05.02 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-05-02-komentarz-poranny.html</link>
<description>Subtelna korekta
Poniedziałkowa sesja zakończyła się wzrostem indeksów,  jedynie WIG-20 zamknął się w negatywnym terytorium. Najlepsze wrażenie pozostawił indeks małych spółek, który zyskał blisko 1%. Po wyższym otwarciu pojawiła się podaż, a w kolejnych godzinach indeksy korygowały wcześniejsze wzrosty. Skala spadku nie była zbyt duża, a w samej końcówce ponownie do głosu doszli kupujący, którzy zapewnili wyższe zamknięcia. W przypadku WIG-20 ruch odbywał się wokół linii przyspieszonego trendu spadkowego, a popyt w końcówce sesji sprawił, że indeks znajduje się w rejonie poniedziałkowego maksimum na 2245. Powyższy poziom wyznacza najbliższy opór, a jego przebicie będzie otwierało drogę do dalszych wzrostów. Kolejne opory widzę na 2270, gdzie znajduje się aktualnie przebita wcześniej linia trendu wzrostowego oraz w rejonie 2278, który wynika z wcześniejszego lokalnego maksimum. Ewentualne przebicie tego ostatniego pułapu będzie oznaczało przełamanie niekorzystnej w dłuższym terminie sekwencji coraz niższych lokalnych maksimów, co z winno stać się zachętą do dalszych zakupów akcji. Kolejne techniczne bariery znajdują się na 2298 i na 2334. Mam wrażenie, iż indeks sprawia korzystne wrażenie i przynajmniej w perspektywie najbliższych godzin zwyżka winna być kontynuowana. W nieco dłuższym horyzoncie czasowym cały czas mamy do czynienia z tendencją spadkową, a to każe zwracać również uwagę na poziomy wsparcia. Najbliższy znajduje się na 2230, a w razie jego przełamania kupujący winni bronić pułapu 2223 lub też zakresu 2213-15. Przełamanie tego ostatniego przedziału będzie wskazywało na słabość kupujących i będzie sugerowało korekcyjny charakter wzrostu. Taka hipoteza zostanie potwierdzona w przypadku przebicia 2185, co z kolei winno przekładać się na test dołka na 2157. Na razie jednak liczę na wyższe poziomy, ale chyba bardziej wiarygodne rozstrzygnięcia nastąpią dopiero w następnym tygodniu.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl

</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 30 Apr 2012 17:58:29 +0200</pubDate>
<title>2012.04.30 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-30-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Idzie maj, a więc buy 
Kombinacja dobre Stany plus pozytywny przebieg handlu w Azji wbrew pozorom często bywa niezdrowa dla naszego rynku, któremu zwykle w takich sytuacjach starcza optymizmu tylko na początkową fazę sesji, dlatego bez nadmiernych oczekiwań podchodziłem do dzisiejszego dnia. Początek sesji potwierdził powyższy scenariusz, ponieważ kupującym nie starczyło nawet siły, aby utrzymać WIG20 na plusie przez pół godziny. Później indeks obsunął się do strefy wartości ujemnych i rozpoczęła się uciążliwa faza bezobrotowego handlu dobrze znana uczestnikom rynku z wielu poprzednich sesji. Taką samą tendencję można było obserwować na większości parkietów europejskich i było jasne, że ewentualne ożywienie może przynieść dopiero seria danych z USA o 14.30. Tak się nie stało, chociaż w Warszawie WIG20 zaczął powoli przymierzać się do powrotu na zieloną stronę rynku. Na odrobienie strat nie pozwoliły indeksy rynku amerykańskiego, które traciło około pół procenta i ostatecznie WIG20 zamknął sesję stratą 0.17%. Obroty były żenująco małe (498 mln zł), a szerokość rynku nie potwierdziła spadku, ponieważ zdecydowanie więcej spółek wzrosło niż spadło (194/119).
Trudno dzisiaj wskazać liderów indeksu blue chipów z wyjątkiem PGE, której kurs wzrósł 1.78%. Wzrosty pozostałych dobrze zachowujących się spółek oscylowały wokół jednego procenta i były udziałem akcjonariuszy PKO BP, KGHM-u i Kernela. Słabo spisały się inne oprócz PKO spółki z branży bankowej i właśnie głównie spośród nich rekrutują się najwięksi przegrani dzisiejszego handlu, czyli Pekao SA (-2.17%) i Handlowy (-1.56%), jednak niechlubnym liderem w tej kategorii zostało GTC (-3.48%). Na szerokim rynku skalą wzrostu wyróżniły się Centrum Klima (+25.33%) po ogłoszeniu wezwania oraz po raz kolejny Mirbud (+11.20%) i Anti (+32.56%). Jeżeli chodzi o wartość obrotów, to zwracały uwagę NFI Empik (+9.47%) po podwyższeniu ceny wezwania, Hawe (+5.05%) i LPP (+0.49%) – przy dzisiejszych obrotach te spółki wyprzedziły pod tym względem wiele walorów z WIG20.
Przebieg dzisiejszej sesji nie zaskakuje. Po czterech zwyżkach z rzędu wykres WIG20 zbliżył się do najbliższej strefy oporu zlokalizowanej pomiędzy 2250-2280 pkt i nawet nie spróbował jej przetestować. Tym niemniej wyraźny spadek obrotów wobec sesji wzrostowych sugeruje zbieranie sił przed kolejną próbą, która powinna być wkrótce podjęta. Krótkoterminowe oscylatory po odbiciu ze stref wyprzedania faworyzują byki i jest to kolejny argument przeciwko jakiemuś radykalnemu schłodzeniu nastrojów w najbliższym czasie. Najbliższym wsparciem powinien być obszar 2210-2190 pkt, jednak moim zdaniem nawet zejście poniżej tych poziomów nie determinuje jeszcze silnie spadkowego scenariusza. Na koniec wypadałoby się odnieść do tytułu komentarza. Oczywiście jest on mocno przekorną odpowiedzią na dosyć powszechnie pojawiające się powiedzenie „sell in May and go away” i próbą wylansowania kontrsloganu stawiającego ten piękny miesiąc w bardziej pozytywnym świetle. Poza tym na GPW obserwujemy od długiego czasu spory deficyt optymizmu, a w takim klimacie kontrariańskie podejście może przynieść dobre rezultaty. Pomimo, iż tytułowe zdanie radziłbym traktować nawet bardziej niż pół żartem, to przyznam, że po cichu całkiem serio liczę na niezły maj na giełdach.
Autor komentarza
Sławomir Koźlarek
makler DM BZ WBK S.A.

</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 30 Apr 2012 09:14:51 +0200</pubDate>
<title>2012.04.30 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-30-komentarz-poranny.html</link>
<description>Popyt na banki
Piątkowa sesja zakończyła się wzrostem indeksów i ponownie zainteresowanie inwestorów koncentrowało się na akcjach największych spółek. Słabsze otwarcie zostało szybko wykorzystane przez stronę popytową, która w kolejnych godzinach handlu sukcesywnie powiększała swój dorobek. Dzienne maksimum zostało wyznaczone na końcowym fixingu, co jednoznacznie zapewnia pozytywną wymowę sesji. Dzięki temu przebite zostały opory na 2232 i na 2242 na WIG-20, a to zdaje się wskazywać pewną siłę kupujących, co powinno przełożyć się na test kolejnych barier. Najbliższą jest przebita wcześniej linia trendu wzrostowego na 2267, a w przypadku jej sforsowania będę oczekiwał na test 2278. W przypadku silniejszego wzrostu będę zwracał uwagę na 2300, gdzie znajduje się obecnie linia trendu spadkowego prowadzona od szczytu na 2401. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2225, a w razie jego przebicia będę zwracał uwagę na 2213. Ewentualne przełamanie tego pułapu będzie wskazywało na korekcyjny charakter wzrostu, a potwierdzeniem takiego założenia będzie przebicie 2185. Na razie jednak inicjatywa należy do kupujących i przynajmniej dziś nic nie wskazuje by rynek miał, aż tak bardzo się cofnąć. Liczę, iż ruch wzrostowy będzie kontynuowany, tym bardziej iż, zwyżka opiera się na akcjach banków, które mają duży udział w indeksach. Pytaniem pozostaje czy kupującym uda się pokonać poziom 2278. Jest to poziom ostatniego lokalnego maksimum, a cały czas na wykresie utrzymuje się sekwencja coraz niższych szczytów. Myślę, że ewentualne pokonanie tego poziomu uprawniać będzie do bardziej optymistycznego spojrzenia na wykres. Na razie trzeba pamiętać o tym, iż w krótkim terminie nadal mamy do czynienia z trendem spadkowym, a wzrost w poprzednim tygodniu na razie jest zbyt słaby, by można było mówić o odwróceniu trendu.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl

</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 27 Apr 2012 18:15:41 +0200</pubDate>
<title>2012.04.27 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-27-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Wzmocnienie GPW potwierdzone     
Trzy wzrostowe sesje z rzędu na GPW to coraz większa rzadkość dlatego z niepokojem można było oczekiwać dzisiejszej sesji. Dodatkowym czynnikiem, który determinował początek handlu na europejskich parkietach było obniżenie ratingu Hiszpanii przez agencję Standard &amp; Poor’s. Na otwarciu niespodzianki nie było – WIG20 stracił niemal 0.50%, jednak odbyło się to w spokojny sposób, bez widocznej agresji strony podażowej. W tej fazie rynku WIG20 zachowywał się relatywnie lepiej niż większość parkietów europejskich, a na rynku walutowym panował względny spokój. Kolejne godziny sesji potwierdziły brak chęci do spadku, ponieważ główny indeks bez problemu wyszedł na półprocentowy plus i spokojnie czekał na dane o amerykańskim PKB. Dane okazały się negatywnym zaskoczeniem, co tylko na krótko odebrało kupującym ochotę do forsowania tempa, jednak później aż do końca sesji WIG20 stopniowo zyskiwał na wartości aby zakończyć dzień przekonywującym wzrostem rzędu 1.57%. Obroty były przeciętne (668 mln zł) osłabiając pozytywną wymowę dzisiejszego handlu. Szerokość rynku dowodzi, iż optymizm odradza się bardzo opornie, ponieważ nadal spółki, których kursy wzrosły tylko nieznacznie przeważały nad spadkowymi (183/153).
Wśród blue chipów dobry dzień zanotowały walory GTC (+4.60%), Kernela (+3.77%), KGHM (+2.30%), JSW (+3.87%) i Pekao SA (+3.40%). Umiarkowane straty ponieśli akcjonariusze Lotosu (-0.35%) i Boryszewa (-1.41%). Na szerokim rynku działo się także bardzo niewiele. Ponad 10% wzrosły kursy Wistil (+18.81%) i Anti (+14.67%), jednak wartość obrotów tymi akcjami nie pozwala na entuzjazm. Solidną zwyżkę zanotowały także Resbud i FON, ale w tym przypadku można mówić o trochę bardziej ożywionym handlu. Wobec braku specjalnie ciekawych wydarzeń typu tradingowego warto wyłuskać kilka ciekawych doniesień agencyjnych takich jak podtrzymanie przez prezesa Jaskułę pozytywnej wizji wzrostu zysku Polimexu w bieżącym roku, potwierdzenie dobrych perspektyw rozwoju biznesu gazowego na Ukrainie przez KOV czy uchwalenie dywidendy w wysokości 4 zł na akcję przez WZA Bogdanki.  
Dzisiejszy wzrost jest czwartym z rzędu co jest wydarzeniem nie widzianym na GPW od kilku miesięcy. Pomimo w większości słabych obrotów tydzień na GPW uznałbym za ciekawy. Wykres WIG20 wszedł w newralgiczną strefę 2200-2100 gdzie w moim zdaniem powinny zadecydować się losy rynku w perspektywie przynajmniej kilku następnych tygodni. Dla aktywnych inwestorów poniedziałkowa sesja z pewnością była bardzo negatywnym sygnałem technicznym mogącym skłaniać do opuszczenia rynku, tym niemniej w trochę spokojniejszej strategii dopiero wyraźne przełamanie poziomu 2100 pkt uznałbym za silny sygnał znacznie zwiększający prawdopodobieństwo wejścia w dłuższe spadki. Kolejne sesje przyniosły odbicie kursów i powrót WIG20 powyżej 2200 pkt, nie potwierdzając wybicia, a dodatkowym czynnikiem wspierającym optymistów były zwiększone wartości obrotów na sesjach wzrostów w porównaniu z sesją spadkową. Mam wrażenie, że kolejne dwa tygodnie będą decydujące dla średnioterminowych losów rynków. Korekta trwa już ponad 2 miesiące i niedźwiedzie mają coraz mniej czasu na rozpędzenie spadków. Czym dłużej nie będzie się im to udawało, tym bardziej będzie rosła presja na odbicie. Mimo, iż na razie jestem średnioterminowo nadal optymistycznie nastawiony to wydaje się, że powrót nerwowego klimatu na kolejnych sesjach jest jeszcze dosyć prawdopodobny. Powodów może być sporo, np. przegrana prezydenta Sarkozego w II turze wyborów we Francji. Przyszły tydzień na GPW, delikatnie mówiąc, pewnie nie będzie tygodniem intensywnego handlu, natomiast nie wykluczyłbym zwiększonej zmienności, a także wobec zmniejszonej aktywności - pewnej przypadkowości.

Autor komentarza
Sławomir Koźlarek
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 27 Apr 2012 09:00:56 +0200</pubDate>
<title>2012.04.27 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-27-komentarz-poranny.html</link>
<description>Przed szansą
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a najwięcej zyskał WIG-20. Po wyższym otwarciu indeks nadbił środowe maksimum, ale sprzedający wykorzystali opór na 2213 do lokowania akcji w karnetach. Zamknięcie nastąpiło w pobliżu tego oporu i wiele wskazuje, iż kupujący podejmą próbę jego przebicia na dzisiejszej sesji. Jeśli tak się stanie będę oczekiwał na test 2232 lub też 2242. Podejrzewam, iż tego ostatniego poziomu nie uda się pokonać, ale jak bym nie miał racji kolejne bariery to 2266 lub też ostatnie maksimum na 2278. W przypadku jego przebicia przełamana zostanie utrzymująca się od dłuższego czasu sekwencja coraz niższych maksimów, co z kolei winno stanowić zachętę do śmielszych zakupów. Do tego czasu indeks znajduje się w trendzie spadkowym i jak pokazują ostatnie tygodnie znacznie lepszą strategią jest wykorzystywanie wszelkich przejawów optymizmu do sprzedaży akcji. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2192, a w razie jego przebicia popyt winien ujawnić się na 2185 lub też 2178. Ewentualne przełamanie tego ostatniego pułapu będzie świadczyło o słabości kupujących i będzie zapowiadało test ostatniego minimum na 2157. Ewentualne przełamanie tego poziomu będzie potwierdzało tendencję spadkową, co z kolei winno przełożyć się na test 2119 lub też 2090. Ten ostatni pułap ma kluczowe znaczenie w średnim terminie, a jego przełamanie będzie oznaczało definitywne wyłamanie w dół, co z kolei będzie sugerowało pogłębienie tendencji spadkowej poniżej wrześniowego minimum. Wczorajsza sesja nie zmieniła istotnie układu sił na rynku, w dalszym ciągu mamy do czynienia z tendencją spadkową, aczkolwiek w lepszej sytuacji obecnie, przynajmniej w perspektywie najbliższych godzin, znajdują się kupujący. Pytaniem pozostaje czy szansa na dalsze wzrosty zostanie wykorzystana, czy też powielony zostanie schemat obowiązujący w ostatnich tygodniach.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 26 Apr 2012 18:11:45 +0200</pubDate>
<title>2012.04.26 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-26-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Niezły wynik na tle Europy 

Środowa sesja za oceanem zakończona na bardzo przyzwoitych poziomach nie wywołała większej euforii na rynkach w Azji. Podobnie było na najważniejszych rynkach europejskich na początku notowań. Indeks naszych największych spółek wyglądał bardziej obiecująco. Już na otwarciu sesji przebił poziom 2200 punktów. Choć przez chwilę się cofnęliśmy, szybko weszliśmy na wyższe poziomy wspomagani przez poprawiające się indeksy europejskie. Ale tylko pierwsze pół godziny notowań dawało nadzieję na poważniejszy ruch do góry. Obniżające się giełdy europejskie sprowadziły nas poniżej zamknięcia. Przez większość sesji utrzymywaliśmy się jednak powyżej poziomu 2200 punktów. Nawet dane z amerykańskiego rynku pracy, które po raz kolejny rozczarowały (liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła 388 tysięcy, a prognozowano 378 tysięcy), tylko na chwilę sprowadziły nas poniżej tej bariery. Słabe dokonania inwestorów europejskich i neutralne zachowanie indeksów amerykańskich nie przeszkodziło nam w utrzymywaniu przyzwoitych poziomów na indeksie naszych blue chipów. Trochę gorzej wiodło się mniejszym spółkom, ale i ich indeksy ostatecznie osiągnęły niezłe wzrosty.
Obroty osiągnęły dziś poziom niecałe 0,9 miliarda złotych, wzrost zanotowało 208 spółek, spadły 124. WIG20 zakończył się ostatecznie wzrostem (+1,09%), mWIG40 wzrósł o +0,48%, a sWIG80 o +0,77%. Najgorzej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki spożywcze, informatyczne i mediowe, lepiej prezentowały się spółki budowlane, energetyczne i banki.
Największy pozytywny wpływ na indeks WIG20 miały dziś banki PEKAO (+4,26%) i PKOBP (+2,16%) oraz PZU (+1,14%), PGNiG (+2,00%) i PGE (+1,04%). Zdecydowanie nie radził sobie Kernel (-4,80%), któremu analitycy ING obniżyli rekomendację. Obecnie zalecają oni sprzedaż akcji ukraińskiej spółki. Nie będą zadowoleni po dzisiejszej sesji również akcjonariusze: Tauronu, Bogdanki, Banku Handlowego i BRE, ale były to jedyne spółki z indeksu naszych blue chipów, które dzień zakończyły na minusie, a tylko w przypadku tego ostatniego spadek przekroczył 1%.
Wśród mniejszych spółek wzrostami wyróżniały się: Resbud, ABM Solid, Polimex Mostostal, DSS, JW Construction i Gant. Bardzo dobrze poradził sobie dzisiejszy debiutant – Work Service. Prawa do akcji rozpoczęły dzień na poziomie ceny emisyjnej, jednak na zakończenie sesji osiągnęły cenę o ponad 31% wyższą. Nie zaliczą dnia do udanych akcjonariusze spółek: Bomi, Rubicon, Pronox, One-2-One, Mirbud i Monnari.
Dzisiejszy dzień na naszym rynku wyglądał zdecydowanie lepiej niż na najważniejszych giełdach europejskich. Trudno jednak z tego wyciągać jakieś bardzo optymistyczne wnioski. Jutro to już nie musi tak dobrze wyglądać. Zbliżające się majowe święta mogą zdecydowanie ograniczyć popyt na ryzyko na naszym parkiecie. Część inwestorów może powstrzymać się z angażowaniem kapitału, nie mogąc reagować na bieżące ruchy na innych parkietach, na których emocji w ostatnich dniach nie brakuje. Obronienie poziomów 2150-2160 na indeksie naszych największych spółek było sygnałem do lekkiej poprawy. Jeśli nie będziemy mieli do czynienia z większym pogorszeniem się klimatu na najważniejszych giełdach to nie musimy już ich po raz kolejny w najbliższym czasie testować. Jeśliby doszło do przebicia tych wsparć, następnych szukałbym na poziomie 2100 punktów lub lekko poniżej. W przypadku pozytywnego scenariusza możliwy jest powrót w okolice 2300 punktów, lecz dopiero jego mocne przekroczenie dawałoby szansę na dłuższy trend wzrostowy. Jednak o to będzie chyba zdecydowanie trudno w obecnej sytuacji.

Autor komentarza

Piotr Trzciński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 26 Apr 2012 09:18:26 +0200</pubDate>
<title>2012.04.26 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-26-komentarz-poranny.html</link>
<description>Plan minimum
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, ale po sesji pozostaje pewien niedosyt, bowiem w trakcie dnia zwyżki były bardziej okazałe. W pierwszej części sesji na parkiecie przeważała strona popytowa, a drugiej części sesji zarysowała się przewaga sprzedających, którzy tradycyjnie wykorzystali wyższe poziomy do sprzedaży akcji. WIG-20 wykonał plan minimum, a dzienne maksimum zostało wyznaczone tuż pod oporem, wynikającym z poprzedniego lokalnego dołka na 2213. Zamknięcie nastąpiło na wsparciu wynikającym z 50% zniesienia wzrostu z 2157 do 2212. Można to odczytywać za dobry znak, jako naturalną korektę wzrostu, ale to oznaczałoby, iż indeks winien zwyżkować i atakować wczorajsze maksimum, a z tym może być kłopot. Najbliższy opór znajduje się na 2195, a jego sforsowanie winno przekładać się na test wczorajszego maksimum. W przypadku jego przebicia podaż winna ujawnić się na 2232 lub też na 2242. W przypadku silniejszej zwyżki potencjalnym celem winien być poziom 2255, gdzie obecnie znajduje się linia przyspieszonego trendu spadkowego. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2179, a w razie jego przełamania będę oczekiwał na test ostatniego dołka na 2157. Kolejne wsparcia znajdują się na 2119 lub też na grudniowym minimum na 2090. Ewentualne przełamanie tego ostatniego poziomu będzie miało negatywne przesłanie i będzie wskazywało na realizację negatywnego scenariusza w dłuższym terminie. Dzisiejsza sesja winna rozpocząć się od nieznacznego wzrostu, ale pytaniem pozostaje czy w kolejnych godzinach również będą chętni do kupowania akcji. Cały czas indeksy znajdują się w trendach spadkowych i z tego względu zakładam, iż wyższe poziomy będą wykorzystywane przez stronę podażową. Dopiero ewentualne pokonanie 2213 winno dodać jednak nieco więcej animuszu kupującym.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 25 Apr 2012 18:14:30 +0200</pubDate>
<title>2012.04.25 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-25-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>W oczekiwaniu na decyzję Fed-u
Na europejskich parkietach przeważyły w środę wzrosty. Podobną sytuację obserwowaliśmy dzisiaj na warszawskiej giełdzie, gdzie większość indeksów znalazła się po zielonej stronie rynku. Indeks największych spółek zyskał na zamknięciu 0,25 proc. Z indeksów branżowych najokazalej wypadła branża chemiczna, która zanotowała wzrost ponadtrzyprocentowy, a wyróżniającymi się spółkami z tej grupy były Synthos i Ciech. Z istotnych danych dotyczących polskiej gospodarki GUS podał stopę bezrobocia w marcu, która wyniosła 13,3 proc., czyli była nieco mniejsza od lutowego wskaźnika. Obroty na rynku wyniosły 790 mln zł, największym zainteresowaniem cieszyły się walory KGHM-u, których wolumen sięgnął 800 tys. akcji. 
Lideremi wśród spółek z prestiżowego indeksu WIG20 były: Bogdanka, Handlowy i GTC. Ostania z wymienionych spółek podała informację o przekroczeniu przez ING OFE Fundusz Emerytalny progu 10 procent ogólnej liczby głosów na Walnym Zgromadzeniu. Natomiast Credit Suisse podwyższył cenę docelową dla akcji Bogdanki do 181 zł, podtrzymując rekomendację „powyżej rynku”. Bez zmian notowany był PKN, który podał, iż planuje rozpoczęcie prac poszukiwawczych gazu łupkowego w drugiej połowie tego roku. Spółka chce utrzymać poziom dźwigni finansowej poniżej 30 proc. Wiceprezes PKN podczas konferencji przekazał, iż proces sprzedaży Rafinerii Możejki został wstrzymany ze względu na małe zainteresowanie i niską cenę oferowaną przez potencjalnych inwestorów. Nowa strategia zakłada zwiększanie wartości litewskiej spółki w grupie. Jędrzejczyk poinformował, iż PKN nie prowadzi sprzedaży Anwilu, który staje się „coraz bardziej strategicznym miejscem” dla grupy. Wczoraj Goldman Sachs odtajnił nową wycenę płockiego koncernu, która wzrosła z 32 zł do 37 zł. Walne Zgromadzenie akcjonariuszy Asseco Poland zdecydowało o wypłacie 2,19 zł dywidendy na akcję. Dniem dywidendy będzie 17 maja, a wypłata nastąpi 1 czerwca. Spółka informatyczna zyskiwała na wartości 0,77 proc. Przeceniły się natomiast akcje Pekao, KGHM-u, Lotosu, PGNiG i Kernela. Analitycy Deutsche Banku obniżyli rekomendację dla ukraińskiej spółki do „trzymaj”. Zarząd konglomeratu miedziowego podał natomiast informację o zmianach dotyczących składu rady nadzorczej.
Na szerokim rynku dobrze zachowywały się akcje spółek budowlanych. Firma Dolnośląskie Surowce Skalne złożyła zażalenie na postanowienie sądu o ogłoszeniu upadłości likwidacyjnej. Plan restrukturyzacji spółki zakłada istotne zmniejszenie zadłużenia poprzez konwersję na kapitał i wpływ nowych środków w kwocie około 30 milionów. Na dzisiejszej sesji spółka zyskiwała ponad sześć procent.
Od dwóch dni mamy wzrosty na warszawskim parkiecie. Moim zdaniem za wcześnie jest obecnie na jednoznaczne stwierdzenie, że to koniec przeceny zapoczątkowanej w połowie marca, zwłaszcza iż w końcówce sesji obserwowaliśmy wyraźny spadek dynamiki wzrostów niemalże wszystkich walorów. Z drugiej jednak strony widać, iż silnie przecenione spółki są chętnie kupowane przez inwestorów giełdowych – tak dzisiaj działo się z wybranymi spółkami budowlanymi. W mojej opinii kluczowym obecnie poziomem na indeksie największych spółek jest linia 2119 pkt, a ewentualne przeceny powinny się zatrzymać właśnie na tym poziomie. Z drugiej strony przebicie oporu na 2220 pkt stanowić będzie pierwszy krok do trwalszej poprawy nastrojów na warszawskim parkiecie.

Autor komentarza

Grzegorz Skrzyczyński
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 25 Apr 2012 09:23:03 +0200</pubDate>
<title>2012.04.25 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-25-komentarz-poranny.html</link>
<description>Korekcyjne odbicie
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, jednakże obraz techniczny nie uległ istotnej zmianie. Po wyższym otwarciu na rynku pojawiła się podaż i sprzedający przeważali w kolejnych godzinach handlu. Dzienne minima zostały wyznaczone w końcówce sesji, a dynamiczny impuls popytowy sprawił, iż straty zostały odrobione, a zamknięcia nastąpiły w pozytywnym terytorium. Skala wzrostu w relacji do poniedziałkowego spadku jest zbyt mała, by można było myśleć o zmianie trendu, ale z drugiej strony, ruch spadkowy jest dość zaawansowany i silniejsze zniesienie nie może stanowić niespodzianki. WIG-20 wyznaczył nowe minimum na 2157, a końcówce sesji odnotował wzrost do dziennego maksimum na 2183. Zamknięcie nastąpiło w pobliżu tego oporu i pułap ten wraz z 2187 wyznacza najbliższą strefę oporu. W przypadku jej przebicia będę oczekiwał na 2203 lub też 2213. W przypadku mocniejszego wzrostu podaż winna ujawnić się na 2231. W przypadku silniejszego wzrostu podaż winna ujawnić się na 2260. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2168, a w razie jego przełamania będę oczekiwał na test wczorajszego minimum na 2157. W przypadku jego przełamania popyt winien ujawnić się na 2147 lub też na grudniowym dołku na 2090. Ten ostatni poziom ma kluczowe znaczenie w średnim terminie, a jego przełamanie będzie wskazywało na słabość kupujących, co z kolei winno przełożyć się na spadek poniżej minimum z września na 2018. Wczorajszą sesję oceniam pozytywnie i liczę na wzrost na początku dzisiejszej sesji. Pytaniem pozostanie czy wyższe poziomy nie zostaną wykorzystane przez stronę podażową, bo w ostatnich tygodniach wszelkie inicjatywy kupujących są wykorzystywane do sprzedaży akcji. Zakładam, iż potencjał spadkowy nie został jeszcze wyczerpany, ale jest szansa na wzrost w rejon 2200 lub też w okolice 2213.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 24 Apr 2012 18:16:12 +0200</pubDate>
<title>2012.04.24 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-24-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Promień nadziei
Silna fala przeceny, która w dniu wczorajszym przetoczyła się przez wszystkie europejskie parkiety, spowodowała, iż do aktywnego tradingu na dzisiejszej sesji powrócili przysłowiowi łapacze dołków oraz inwestorzy, którzy wczorajszą słabość wykorzystali do zwiększenia zaangażowania w mocno przecenione akcje. Ta obecność miała swój wyraz w początku dzisiejszej sesji, gdzie indeks spółek o największej kapitalizacji rozpoczął od 10-punktowego wzrostu z otwarciem na poziomie 2173,31 pkt (+0,46%). Pierwsza godzina handlu to wyznaczenie lokalnego maksimum na 2183,40 (+0,75%) i powrót w okolice dzisiejszego poziomu otwarcia. Kolejne godziny handlu to dwunastopunktowy zakres wahań (2180-2168) z oczekiwaniem na silniejszy ruch. Przedłużająca się konsolidacja, która wskazywała słabość strony kupującej, w połączeniu z szybko topniejącymi wzrostami w Europie Zachodniej spowodowała, iż tuż po godzinie 14 indeks WIG20 wybił się ze wspomnianej konsolidacji dołem, co w połączeniu z gorszym od oczekiwań odczytem wskaźnika indeksu cen domów Case Shiller dla 20 metropolii w Stanach Zjednoczonych spowodował wyznaczenie nowego poziomu dzisiejszego minimum na 2157,33 pkt (-0,45%). Na szczęście dla posiadaczy akcji dobry początek sesji w Stanach Zjednoczonych pozwolił bykom powrócić powyżej wczorajszych poziomów zamknięcia, a inwestorów nie przeraziły gorsze od oczekiwań informacje o wskaźniku Conference Board (prognoza: 70; poprzednio: 69,5; aktualna: 69,2). Może dlatego, że razem z negatywnym odczytem wspomnianego indeksu zaufania konsumentów podana została dobra informacja o sprzedaży nowych domów w USA (prognoza: 320 tys., poprzednio: 353 tys., aktualny odczyt: 328 tys.), która przekonała przede wszystkim inwestorów za oceanem, a to pozwoliło nieznacznie podbić dzisiejszy szczyt dla WIG-u 20 (2183,65 pkt). Ostatecznie indeks spółek o największej kapitalizacji dzisiejszy dzień zakończył na poziomie 2180,35 pkt (+0,61%) z obrotami przekraczającym 703 mln zł.   

Liderami wzrostów wśród blue chipów były akcje najbardziej przecenionych w ostatnim czasie TVN-u (+3,08%) oraz JSW (+2,99%). Jednak głównym motorem wzrostu (przez duży udział w kreowaniu wartości WIG20) były walory Pekao S.A. (+2,09%), PKO BP (+1,88%) oraz KGHM-u (+1,65%). Bardzo słabo na dzisiejszej sesji zachowywały się akcje energetycznej spółki Turon, której nie pomogła informacja o ustaleniu dywidendy w wysokości 0,31 zł na jedną akcję. Po czerwonej stronie rynku zakończyły także akcje PGE, PGNiG oraz TP SA.

Na szerokim rynku największe zainteresowanie kapitału spekulacyjnego wzbudziły spółki budowlane ze wzrastającymi akcjami Polimexu Mostostalu Siedlce (+15,39%), PBG (+10,89%) na czele. Silny wzrost zanotowały także akcje Polnordu (+7,95%), Mostostalu Zabrze (+7,65%) oraz Hydrobudowy Polska (+5,66%). Największą gwiazdą dzisiejszych notowań stały się akcje spółki ANTI (+25%) oraz ABM Solid (+19,05%). Z popołudniowej poprawy nastrojów nie skorzystały walory Olympic Group, Advadis oraz Ampli. Słabo na tle rynku zachowały się także akcje CEDC, które w dniu dzisiejszym korygowały wczorajsze wzrosty. 

Dzisiejsza poprawa nastrojów w drugiej części sesji wskazuje na pewną równowagę, która w chwili obecnej zarysowuje się na warszawskim parkiecie. Istotnym motorem do wzrostu na naszym wciąż relatywnie słabym parkiecie będzie zachowanie rynku europejskiego. Na wykresie świecowym można zaobserwować prowzrostową formację młota, która – aby mogła być brana pod uwagę – powinna mieć potwierdzenie we wzrastającym indeksie w dniach następnych. Jednak dopiero całkowite zanegowanie wczorajszej sesji zwiększy prawdopodobieństwo zakończenia spadków. Najbliższe wsparcie to poziom dzisiejszego minimum na 2157 punktów. Jeżeli bykom nie uda się obronić tego poziomu, kolejne wsparcie wyznacza 30-punktowy zakres konsolidacji na 2120 (poziom minimum z lutego), a 2090 (minimum z grudnia 2011).   

Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 24 Apr 2012 09:09:53 +0200</pubDate>
<title>2012.04.24 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-24-komentarz-poranny.html</link>
<description>Wyłamanie w dół
Wczorajsza sesja zakończyła się silnym spadkiem indeksów, co przyczyniło się do wyznaczenia nowych, krótkoterminowych minimów. W głównej mierze do spadku przyczyniła się wyprzedaż na głównych parkietach europejskich, które dość szybko traciły po ponad 2,5%. Polski rynek próbował zachowywać pewną siłę, ale wraz z upływem czasu główne walory powiększały straty i to niekorzystnie odciskało się na zachowaniu indeksów. Tym razem najsłabiej wiodło się akcjom małych i średnich spółek, co z kolei oznacza, iż podaż w głównej mierze pochodziła od krajowych inwestorów. WIG-20 definitywnie wyłamał się w dół z kanału spadkowego, a w kolejnych godzinach sprzedający przełamali wsparcia na 2207 oraz na 2187. Samej końcówce indeks wyznaczył dzienne minimum na 2162, a zamknięcie nastąpiło na niewiele wyższym poziomie. Takie zachowanie sprawia, iż na dziennym wykresie świecowym ukształtował się długi czarny korpus, który odzwierciedla przewagę sprzedających i sugeruje pogłębienie tendencji spadkowej na kolejnych sesjach. Najbliższe wsparcie znajduje się na wczorajszym minimum, a w przypadku jego przełamania popyt winien ujawnić się na 2147 lub też na grudniowym minimum na 2090. Ewentualne przełamanie tego ostatniego pułapu będzie miało negatywne przesłanie i będzie zapowiadało pogłębienie spadku poniżej wrześniowego minimum na 2018. Najbliższy opór znajduje się na 2187, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test 2213 lub też 2220. Do poprawy wskazań konieczne jest przebicie 2260, ale na razie nie widać przesłanek do takiego ruchu. Wczorajsza sesja ma negatywną wymowę, bowiem jednoznacznie został potwierdzony trend spadkowy. Co więcej przyspieszenie dynamiki spadku sprawia, iż konieczne jest zweryfikowanie charakteru wcześniejszych ruchów. Wcześniej zakładałem, iż są to ruchy w obrębie fal korekcyjnych, natomiast po wczorajszym wyłamaniu trzeba wziąć również wziąć pod rozwagę wariant, w którym wcześniejsze wzrosty i spadki były falami startującymi znacznie poważniejszy impuls spadkowy. Jeśli taka hipoteza się potwierdzi to presja podażowa nie powinna słabnąc w najbliższych dniach.

Opracowanie:

Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 23 Apr 2012 17:45:50 +0200</pubDate>
<title>2012.04.23 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-23-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Przełamane wsparcie 

Splot niekorzystnych czynników spowodował, że początek tygodnia przyniósł dalsze spadki rodzimych indeksów na GPW. Podaż zdominowała notowania już od początku handlu, do czego przyczyniło się rozczarowanie inwestorów w Europie Zachodniej finiszem piątkowych notowań za oceanem i wciąż słabymi danymi z chińskiej gospodarki. Negatywny sentyment dodatkowo pogorszyły taniejące hiszpańskie obligacje, wydarzenia polityczne we Francji i w Holandii, a przysłowiowym gwoździem do trumny okazał się zaskakująco słabe odczyty wskaźników PMI dla niemieckiego przemysłu. W efekcie, spadając śladem innych rynków, jeszcze przed południem WIG20 rozpoczął testowanie wsparć w okolicach 2190-2200 punktów. Słabość i bierność strony popytowej pozwoliła na dalsze pogłębienie spadku poniżej wspomnianej strefy i zamknięcie luki hossy z połowy stycznia bieżącego roku. Niższe rozpoczęcie sesji za oceanem tylko nasiliło negatywny sentyment i przyniosło zakończenie dnia niewiele powyżej dziennych minimów. Ostatecznie WIG oraz WIG20 straciły odpowiednio 2,63 i 2,47 procent przy jednak skromnych, jak na taką skalę ruchu, obrotach na poziomie 700 mln złotych.
W odpowiedzi na słabnące odczyty z chińskiej gospodarki silnie traciła dzisiaj cena miedzi, pociągając za sobą kurs KGHM-u. Skutkiem tego papier przebił swoje ubiegłotygodniowe lokalne minima, tracąc na wartości 4,2 procent. W gronie największych spółek bardziej zdecydowana przecena dotknęła również Lotos, JSW, Asseco Polska, do których dołączyły akcje najmłodszych w gronie WIG20 - Synthosu oraz Boryszewa. Presja sprzedających nie ominęła również banków, z których najdotkliwiej potraktowane zostały akcje PKO BP i Pekao. Fatalnemu klimatowi nie poddawały się tym razem akcje defensywnych zazwyczaj PZU oraz TPSA, których kursy zakończyły dzień na poziomach cen z piątkowego zamknięcia.
W gronie spółek budowlanych kolejny dzień trwała ucieczka zaniepokojonych sytuacją w branży budowlanej. I tak już negatywne nastroje dodatkowo zmroziły informacje dotyczące złożonego wniosku o upadłość likwidacyjną Hydrobudowy Polska, spółki zależnej od PBG. W efekcie do spadających w tempie dwucyfrowym kursów tych spółek dołączyły walory między innymi Polimexu, Mirbudu, DSS, ABM Solid oraz Resbudu. Elementy paniki mogliśmy obserwować również w sporej grupie spółek o mniejszej kapitalizacji i spekulacyjnym charakterze, które wcześniej należały do liderów wzrostów. Do tego grona zaliczyłbym między innymi akcje Hawe, Midasa, Ekoeksportu, KOV-u, Komputronika, Graala i ZUK Stąporków.
W gronie 8 procent spółek, które zakończyły dzisiejszy dzień wzrostem, znalazły się między innymi walory CEDC (+13%). Powodem takiego zachowania kursu akcji była informacja o tym, że producent wódki zawarł strategiczny sojusz z Russian Standard Corp. Informacja o podpisaniu przez Integer umowy, dzięki której spółka będzie mogła ze swoimi usługami wyjść do klientów poza granicami Polski, pozwoliła wzrosnąć kursowi o  niespełna jeden procent.  
Wymowa sesji jest jednoznacznie negatywna, potwierdzająca obserwowaną od kilku tygodni słabość naszego parkietu. Spadki głównych indeksów do kilkumiesięcznych minimów potencjalnie otwierają drogę do dalszej przeceny. Biorąc pod uwagę dotychczasowe zachowanie naszego rynku, obawiam się, że wygenerowane sygnały sprzedaży będą bardzo trudne do zanegowania. Po przebiciu strefy 2190-2200 punktów WIG20 winien obecnie kierować się na swe lokalne minima ze stycznia bieżącego roku, czyli w rejon 2120 i niżej 2090 punktów. Za zanegowanie tego negatywnego scenariusza odczytałbym dopiero szybki powrót barometru w rejon 2280 punktów, co - biorąc pod uwagę kiepską formę popytu - uznaję za obecnie mniej realny scenariusz.

Autor komentarza
Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 23 Apr 2012 09:38:46 +0200</pubDate>
<title>2012.04.23 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-23-komentarz-poranny.html</link>
<description>Opadanie
Piątkowa sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a WIG-20 poprawił wcześniejsze minimum na 2213. Tym samym potwierdzony został po raz kolejny trend spadkowy w krótkim terminie. Pozostałe indeksy w dalszym ciągu znajdują się ponad analogicznymi wsparciami, ale można odnieść wrażenie, iż słabość indeksu największych spółek odbiera zapał do kupna innych spółek, co znajduje odzwierciedlenie w systematycznym spadku obrotów. Od otwarcia na rynku przeważała strona podażowa, a w drugiej części WIG-20 wyznaczył nowe, krótkoterminowe minimum na 2208, gdzie pojawił się pewien popyt. Nie zmienia to faktu, iż indeks znajduje się w trendzie spadkowym, a piątkowy dołek to najbliższe wsparcie wraz z poziomem 2203. W przypadku przebicia tych poziomów będę oczekiwał na test 2187 lub też 2163. W przypadku silniejszego ruchu zwiększy się prawdopodobieństwo testu grudniowego dołka na 2090. Najbliższy opór znajduje się na 2231, a w razie jego przełamania będę zwracał uwagę na 2241. W przypadku silniejszego wzrostu podaż winna ujawnić się na 2258 lub też 2269. Dzisiejsza sesja winna rozpocząć spadku, ze względu na negatywny sentyment wynikający z zachowania giełd azjatyckich, jak również wiodących rynków surowcowych. Pytaniem pozostaje czy kupującym uda się utrzymać wsparcia wynikające z piątkowych minimów. Mam wrażenie, iż struktura zniżki w krótkim terminie jest już uformowana i spadku jak najbardziej zasługuje na stosowną korektę. Bez względu na scenariusz w dłuższej perspektywie oczekiwałbym na korektę w rejon ostatniego, lokalnego maksimum na 2278. Ważniejszy chyba jest jednak jaki wariant rynek realizuje w dłuższej perspektywie. Nie ma wątpliwości, co do faktu, iż polski rynek zachowuje się słabo, ale pytaniem pozostaje, czy została zainicjowana kolejna duża fala spadkowa, adekwatna swoim stopniem do spadku kwiecień-wrzesień 2011. Taka byłaby najprostsza możliwość, ale z drugiej strony w takim wariancie ruch powinien być bardziej destrukcyjny, a przełamywanie wsparć winno odbywać się w zasadzie w linii prostej. Alternatywą pozostaje wariant z bardziej rozbudowaną falą korekcyjną, co sugerowałoby zejście w rejon 2187, skąd winna zostać zainicjowana kolejna fala wzrostowa.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl
</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 20 Apr 2012 18:34:54 +0200</pubDate>
<title>2012.04.20 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-20-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Zagęszczenie atmosfery 
Podobnie jak ostatnie sesje również piątkowe notowania na warszawskim parkiecie potwierdziły rosnącą nerwowość i zmienność nastrojów wśród giełdowych graczy. Nawet publikacja danych o lepszych nastrojach wśród niemieckich przedsiębiorców w Niemczech nie była w stanie zapewnić spokojnego przebiegu sesji przed południem na europejskich parkietach, w tym także w Warszawie. W popołudniowej części handlu zauważalna stała się po raz kolejny w ostatnim czasie relatywna słabość naszego rynku względem Europy Zachodniej. W efekcie tego, mimo coraz odważniejszych wzrostów na tamtejszych rynkach, my zostaliśmy wyraźnie w tyle, poniżej poziomów zamknięcia z czwartku. Wzrosty amerykańskich parkietów, zamiast tradycyjnie przynieść ulgę, tylko nasiliły presję sprzedających w Warszawie. Skutkiem tego główne indeksy przetestowały dołki z ubiegłego tygodnia i nieznacznie się z nich odbiły. Ostatecznie wszystkie nasze barometry straciły na wartości, w tym WIG oraz WIG20 spadające odpowiednio 0,53 i 0,46 procent. 
Ponownie zbliżenie się głównych indeksów w obszar kluczowych wsparć pogłębiło nerwowość graczy zwłaszcza na szerokim rynku, operujących na akcjach mniejszych spółek, co miało swoje przełożenie na stosunek spółek spadających do rosnących 103/252. Wyraźnie spokojniejszy przebieg miał handel w obrębie blue chipów, gdzie ponownie na miano outsidera zasłużyły walory TVN-u (-2,6%), którego słabość z ostatnich sesji staje się coraz bardziej tajemnicza. Być może inwestorów niepokoi ostateczny efekt rozmów polskiej stacji z inwestorem zagranicznym w sprawie sprzedaży kontrolnego pakietu portalu Onet.pl. Złą passę kontynuowały również akcje Asseco Polska (-0,86%), którego kurs po dzisiejszym spadku znalazł się przejściowo najniżej od blisko miesiąca. Ponadto podaż próbowała podkreślić swoją dominację również na papierach banków PKO BP (-1,5%), Pekao (-1,0%), BHW (-32%) oraz JSW (-2,2%) i Tauron (-3,2%). Z kolei spadkom próbowały nie poddawać się wciąż silne akcje PZU, PGNiG oraz spółek paliwowych. Nad kreską przebiegały notowania PGE, gdzie inwestorzy spodziewają się dobrych wyników za pierwszy kwartał bieżącego roku. Imponujący finisz KGHM-u przyniósł zwyżkę kursu o prawie półtora procent.
Na szerokim rynku uwagę mógł zwrócić pogrom większości spółek budowlanych, które traciły na wartości prowadzone przez załamujący się kurs Polimexu (-11,4%). Inwestorzy kolejny dzień wyprzedawali akcje tej czołowej polskiej spółki budowlanej, która podobnie jak wcześniej PBG (-7,2%), poprosi najprawdopodobniej o kapitał w postaci nowej emisji akcji. Euro2012 nie będzie dla akcjonariuszy firm z tej branży synonimem sukcesu, ale raczej ostrzeżeniem, że nie wszystkie inwestycje infrastrukturalne muszą być rentowne. Po zapowiedzi ogłoszenia nowej strategii w najbliższą środę z historycznych minimów odreagował kurs delikatesów Bomi (2,8%).    
Przebieg dzisiejszej sesji może dziwić w kontekście zachowań zagranicznych parkietów. Ostentacyjny spadek aktywności strony popytowej i w efekcie osuwanie się rynku na niskich wolumenach można uznać w pewien sposób za celowe działanie „niewidzialnej ręki rynku”. Podobnie słabo zachowywały się dzisiaj nieliczne parkiety w Europie, w tym między innymi rynek węgierski. Pomimo bardzo niekorzystnego wrażenia, jakie kolejny raz zrobił nasz parkiet, jako pozytywny element uznaję obok niskich obrotów utrzymanie się WIG20 powyżej strefy wsparcia 2190-2200 punktów, a także zatrzymanie spadku WIG-u powyżej ostatniego lokalnego dołka. Mała atrakcyjność naszego parkietu dla inwestorów zagranicznych staje się coraz bardziej irytująca, jednak pogarszające się ostatnio wskaźniki naszej gospodarki oraz zbliżający się okryty na giełdzie złą sławą maj na pewno nie mogą mobilizować kupujących. Jedynym pocieszeniem może okazać się tutaj fakt, że rosną obecnie szanse na rozstrzygnięcia co do kierunku w jakim GPW podąży w średnim terminie. 

Autor komentarza
	
Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 19 Apr 2012 09:15:22 +0200</pubDate>
<title>2012.04.19 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-19-komentarz-poranny.html</link>
<description></description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 17 Apr 2012 18:00:32 +0200</pubDate>
<title>2012.04.18 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-18-komentarz-poranny.html</link>
<description>Bliżej oporów
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a popyt koncentrował się na największych spółkach. Po otwarciu inwestorzy przetestowali wsparcia wynikające z poniedziałkowych minimów, gdzie ponownie pojawił się popyt. Strona popytowa przeważała w kolejnych godzinach handlu, a zamknięcie nastąpiło w rejonie dziennych maksimów. Wymowa sesji jest pozytywna, choć można się przyczepić do słabej szerokości rynku czy poziomu obrotów. Liczę na kontynuację zwyżki, a najbliższy opór wyznacza ostatnie maksimum na 2278 i leżąca nieco wyżej linia trendu spadkowego na 2281. W przypadku pokonania tych poziomów będę oczekiwał na test 2298, lub też 2307. Kolejne bariery wyznaczają maksima na 2313 i na 2334, a ich przebicie będzie przełamywało negatywną sekwencję coraz niższych lokalnych maksimów. W takim wypadku należałoby oczekiwać na dalszą zwyżkę, której celem winny być maksima na 2401 i 2433. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2261, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test minimów na 2243 i 2241. Ewentualne ich przełamanie będzie świadczyło o słabości strony popytowej, co z kolei będzie zapowiadało test 2227 lub też 2213. W razie przebicia tego ostatniego pułapu potwierdzony zostanie trend spadkowy, co z kolei będzie zapowiadało test 2207 lub też 2187. Wczorajszą sesję interpretuję pozytywnie, co powinno przełożyć się na wyższe otwarcie na dzisiejszej sesji. Na razie jednak jest zbyt mało argumentów, by mówić o przełomie w średnim terminie. Do tego konieczne jest przełamanie, wspomnianej powyżej, sekwencji coraz niższych maksimów, co zapewne stałoby się bodźcem do śmielszych poczynań kupujących. Na razie część inwestorów wykorzystuje chwilowy entuzjazm do sprzedawania akcji i zapewne dziś też należy się z tym liczyć. Dopiero sforsowanie 2313 winno przyczynić się do zmiany nastawienia inwestorów i wtedy raczej spadki będą traktowane jako sposobność do kupna akcji.

Opracowanie:
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 17 Apr 2012 17:59:15 +0200</pubDate>
<title>2012.04.17 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-17-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Wzrost bez obrotu
Mieszane nastroje panujące zarówno na parkietach europejskich, jak i na giełdzie za oceanem, przyczyną których w dalszym ciągu są niepokoje o kondycje Hiszpanii, Włoch oraz Portugalii, spowodowały, iż indeks spółek o największej kapitalizacji rozpoczął wtorkowy dzień od neutralnych poziomów z otwarciem na poziomie 2251,57 pkt (+0,01%). Pierwsze dwie godziny handlu to systematyczne budowanie przewagi strony popytowej, która w końcowej fazie ruchu aprecjacyjnego została wsparta dobrymi danymi obrazującymi nastroje wśród analityków i inwestorów instytucjonalnych w odniesieniu do sytuacji gospodarczej największej gospodarki Eurolandu, a wyrażone wskaźnikiem instytutu ZEW (prognoza – 20; poprzednio – 22,3; aktualny odczyt – 23,4). Byki zdołały dzięki temu nieznacznie nadbić najbliższy krótkoterminowy opór (2264 pkt) wynikający z połowy czarnej świecy z piątku (13 kwietnia bieżącego roku) z wyznaczeniem lokalnego szczytu na 2266,84 pkt (+0,68%). Kolejne godziny handlu to wąski zakres wahań w zakresie 2260-2265 z oczekiwaniem na dane ze Stanów Zjednoczonych o pozwoleniach na budowę domów (prognoza – 710 tys.; poprzednio – 715 tys.; aktualny odczyt – 747 tys.) oraz rozpoczętych budów domów (prognoza – 705 tys., poprzednio – 694 tys., odczyt – 654 tys.), które pomimo niejednoznacznych odczytów co do poprawy sytuacji na rynku nieruchomości wywołały mocny ruch wzrostowy z wyznaczeniem maksymalnego poziomu na 2276,89 pkt. Ostatecznie Indeks WIG20 dzisiejszy dzień zakończył na poziomie 2271,20 (+0,88%) przy obrotach 636 mln zł.  

Wśród spółek o największej kapitalizacji na uwagę zasługiwało dobre zachowanie akcji Jastrzębskiej Spółki Węglowej (+3,83%), która w dniu dzisiejszym wzrosła głównie dzięki wczorajszej informacji zaprzeczającej ostatnim pogłoskom o możliwym połączeniu z Katowickim Holdingiem Węglowym. Jednak największą gwiazdą w indeksie WIG20 był Lotos, którego akcje podrożały o ponad 5%. Dodatkowo do wzrostów przyłączyły się akcje PKN Orlen (+2,42%), Boryszewa (+0,76%), KGHM-u (+1,59%), PEKAO (+1,36%) i PKO BP (+1,1%). Hamulcowym dla indeksu w dniu dzisiejszym były defensywne akcje PGNiG (-0,24%) oraz PGE (-0.92%). 

Optymizm indeksu spółek o największej kapitalizacji został potwierdzony przez zachowanie szerokiego rynku, na którym przeważała liczba spółek wzrostowych 181 w stosunku do 170 spółek spadających Uśmiech na twarzach akcjonariuszy mogły niewątpliwie wywołać akcje Power Media (+23,44%), Wistilu (+14,76%), Ampli (+9,7%) oraz Mediatelu (+9,68%). Z bardziej płynnych walorów na uwagę zasługuje wzrost akcji Ciechu, który dzisiejszy dzień zakończył wzrostem o 5,46%. Przyczyną dobrego zachowania spółki mogą być informacje o coraz większym zainteresowaniu inwestorów branżowych zakupem spółki zależnej Zamech Bydgoszcz. Najsłabiej zachowały się akcje Dolnośląskich Surowców Skalnych (-50,5%). Spółka podała informację o ogłoszeniu przez Sąd Rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy upadłości likwidacyjnej DSS – wcześniej rynek spodziewał się również ogłoszenia upadłości, lecz z możliwością zawarcia układu. 

Spoglądając na obraz techniczny rynku, indeks spółek o największej kapitalizacji w dalszym ciągu przebywa w krótkoterminowym trendzie spadkowym, którego górne ograniczenie znajduje się na poziomie 2288 pkt. Dodatkowo opór dla byków stanowi początek piątkowej czarnej świecy (2275,67 pkt), której pomimo dwukrotnej próby w dniu dzisiejszym nie udało się pokonać. W mojej opinii dopiero przebicie poziomu 2300 punktów będzie stanowiło o sile strony kupującej, znacznie zwiększając przy tym prawdopodobieństwo zakończenia obecnej korekty całego styczniowego impulsu wzrostowego. W przypadku realizacji negatywnego scenariusza zdarzeń wsparcie znajduje się w okolicach strefy ostatniego dołka na 2213 punktów.   



Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 16 Apr 2012 18:19:20 +0200</pubDate>
<title>2012.04.16 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-16-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Słabość wciąż obecna
Pierwsza w tym tygodniu sesja na warszawskim parkiecie przyniosła kontynuację osłabienia śladem globalnych parkietów, które zaniepokojone o wzrost gospodarczy Chin oraz problemy strefy euro powróciły pod koniec ubiegłego tygodnia do spadków. Obok słabszych odczytów wyników gospodarki Państwa Środka, inwestorów niepokoi również sytuacja płynnościowa hiszpańskich banków. Te prawie dwukrotnie zwiększyły w marcu wielkości swoich pożyczek od EBC, ale i tak przy rosnących szybko rentownościach hiszpańskich obligacji rządowych być może będą musiały zostać dokapitalizowane. W efekcie przy niewielkiej skali obrotów wszystkie warszawskie indeksy spędziły przedpołudnie, falując nieznacznie poniżej poziomu piątkowego zamknięcia. Popołudniowe próby wyjścia nad kreskę skończyły się niepowodzeniem mimo wzmocnienia zachodnioeuropejskich indeksów i odrobienia części strat przez rodzimą walutę. Lepszy odczyt marcowej sprzedaży detalicznej w USA tylko na chwilę obudził popyt. Ostatecznie WIG symbolicznie stracił 0,16 procent, WIG20 zaś zakończył dzień 0,06 wyżej niż w piątek. Wartość obrotu ponownie rozczarowała i wyniosła niespełna 600 mln złotych. 
Związana z obecnym postrzeganiem Chin przecena miedzi tradycyjnie osłabiła od początku handlu notowania KGHM-u, którego kurs, spadając prawie dwa procent obronił ubiegłotygodniowe minima. Pod własnym ciężarem osunęły się również akcje między innymi Asseco Polska, Bogdanki i Synthosu. Ponad dwa procent stracił również kurs TVN-u na fali medialnych spekulacji dotyczących przeznaczenia środków pozyskanych ze sprzedaży swoich udziałów w Onecie. Spółka najprawdopodobniej nie podzieli się z akcjonariuszami wolnymi środkami, za to spłaci za nie część swego zadłużenia lub nabędzie aktywa od macierzystego ITI. Po przeciwnej stronie rynku, na czele liderów zwyżek, znalazły się, obok skromnie rosnących akcji PKNOrlen, PGNiG, BRE Banku i Pekao, walory GTC. Dzisiejsze WZA tego międzynarodowego dewelopera zdecydowało o emisji do 100 milionów akcji z prawem poboru, mimo że niektórzy inwestorzy finansowi proponowali ograniczenie emisji do 50 milionów akcji. Niestety fakt zdementowania przez premiera Pawlaka pomysłu połączenia JSW z KHW nie wywołał wzrostu kursu tej pierwszej spółki do poziomu sprzed opublikowania medialnych spekulacji. Z dniem dzisiejszym marka TPSA i usługi przez nią świadczone zostały zastąpione przez Orange, co zdaniem prezesa nie zmieni wcześniejszych założeń finansowych, podobnie jak informacja nie zmieniła znacząco w dniu dzisiejszym kursu telekomu.
Wśród spółek o mniejszej kapitalizacji wyraźnie zmniejszyła się wycena Puław, których cena spadła o prawie trzy procent w odpowiedzi na rekomendowanie redukcji akcji spółki przez jednego z czołowych polskich brokerów. Wypowiedzenie umów kredytowych spółkom zależnym bankrutującego DSS-u, spowodowało dalsze załamanie kursu kopalni i rozpoczęcie kolejnej fali spadkowej. Obawy o przyszłość spółki są zapewne również powodem trwającej wyprzedaży akcji One2One, której akcje po kolejnym silnym spadku kosztują najmniej w swojej historii. Na przeciwległym biegunie giełdowych nastrojów muszą być z kolei posiadacze akcji Eko Eksportu, który na fali ostatnich wyników i perspektyw rozwoju systematycznie nadbija swoje poprzednie maksima. 
Przebieg dzisiejszej sesji trudno uznać za pasjonujący, bardziej zaś podtrzymujący trwającą atmosferę wyczekiwania i wkradającego się marazmu. Utrzymanie WIG20 w ubiegłym tygodniu powyżej kluczowego wsparcia 2190-2200 punktów pozwoliło złapać giełdowym bykom chwilę oddechu. Rozpoczęty tydzień ma realne szanse przynieść kolejną próbę sił w obrębie tych rejonów, jednak obserwowany bezruch i spadająca od kilku tygodni skala obrotów pozwalają mi wciąż zakładać korekcyjny charakter tego spadku. Kruszący się coraz bardziej obóz giełdowych optymistów coraz skuteczniej zniechęconych również spadkiem zmienności  dodatkowo pozwala nieśmiało zakładać pozytywny scenariusz dla naszego parkietu. Dopóki jednak WIG20 nie opuści rejonu 2200-2400 punktów, trudno będzie liczyć na zwiększenie aktywności inwestorów, zwłaszcza tych długoterminowych, dysponujących często większymi kapitałami.    

Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 12 Apr 2012 09:23:06 +0200</pubDate>
<title>2012.04.12 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-12-komentarz-poranny.html</link>
<description>Obrona wsparcia
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a uwaga kupujących była skierowana głównie na akcje spółek o dużej kapitalizacji. Początek sesji upłynął pod znakiem pogłębienia spadku, jednakże na niższych poziomach pojawił się popyt, a w kolejnych godzinach inicjatywa należała do kupujących. WIG-20 wyznaczył dzienne minimum na 2213 w pierwszej godzinie handlu, po czym dość szybko udało się odrobić straty. Pozytywnie oceniam fakt, iż stronie popytowej udało się pokonać opory na 2235 i 2246, co powinno przełożyć się na kontynuację zwyżki i test zakresu 2265-67. W przypadku silniejszego ruchu podaż winna ujawnić się na 2291 lub też na 2313. Cały czas na wykresie utrzymuje się negatywna sekwencja coraz niższych lokalnych maksimów, która nakazuje przypisywać większe prawdopodobieństwo realizacji scenariuszy spadkowych. Sforsowanie 2313 będzie ten układ przełamywało, co z kolei będzie zachęcało inwestorów do śmielszych zakupów. Na razie indeks znajduje się w trendzie spadkowym i przynajmniej na razie trzeba założyć, iż wzrost jest jedynie korektą. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2244, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test 2227. Ewentualne przebicie tego ostatniego poziomu będzie miało negatywne przesłanie i będzie potwierdzało tezę o korekcyjnym charakterze wzrostu. W takim wypadku trzeba się będzie liczyć z perspektywą pogłębienia spadku poniżej wczorajszego dołka. Kolejne wsparcia znajdują się na 2207 i na 2186. W przypadku silniejszego ruchu kupujący winni bronić poziomu 2164. Wczorajszą sesję oceniam pozytywnie, aczkolwiek na razie zwyżka jest zbyt słaba by można było mówić o przełomie. Na wykresie w krótkim terminie mamy do czynienia z tendencją spadkową, ale takim typowym testem dla indeksu winna być dzisiejsza sesja. Ze sporym prawdopodobieństwem można oczekiwać na wzrost na początku dzisiejszej sesji. Jeśli nie zostanie on wykorzystany do sprzedaży, to szanse na zakończenie spadku będą wzrastały.

Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 11 Apr 2012 14:59:02 +0200</pubDate>
<title>2012.04.11 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-11-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Przesilenie 
Przeceny w Azji i USA zapowiadały kontynuację przeceny na warszawskim rynku. Rynek początkowo zachowywał się zgodnie z oczekiwamniami, czyli indeksy notowane były poniżej wczorajszych poziomów. Poprawiające się nastroje na rynkach zachodnioeuropejskich spowodowały powstrzymanie tendencji spadkowej, a od południa rynek dynamicznie zaczął odrabiać straty. Z indeksów branżowych największe wzrosty zanotował WIG Surowcowy, który zyskał 1,15 proc. Ostatecznie indeks największych spółek zyskał 1,15 proc. Obroty na rynku wyniosły 653 mln zł, największym zainteresowaniem cieszyły się walory Pekao, których wolumen sięgnął 633 tys. akcji. 
Liderem wśród spółek z prestiżowego indeksu WIG20 był Boryszew, który zyskał siedem procent. Wczoraj Bank Polskiej Spółdzielczości poinformował o zwiększeniu zaangażowania w Boryszewie do 5,88 proc. akcji spółki. Udział w indeksie sochaczewskiej spółki stanowi 0,452 proc. Kolejną spółką wyróżniającą się na dzisiejszej sesji był Synthos. Wysoka dywidenda za ubiegły rok i dobra sytuacja finansowa wpłynęły na pozytywne postrzeganie spółki, która rosła na dzisiejszej sesji 5 proc. Nieznacznie rosły akcje PZU. Spółka spodziewa się w ciągu najbliższych pięciu lat zebrać kilkaset milionów złotych składek za ubezpieczenia lekowe. Ubezpieczyciel poinformował o wprowadzeniu nowej formy ubezpieczenia zdrowotnego finansowanego przez pracodawców, które polegać ma na tym, iż posiadacz płacić będzie jedynie 20 proc. ceny leku w aptece, resztę pokrywać będzie PZU. Ubezpieczenie będzie komplementarne do świadczeń NFZ, ubezpieczony otrzyma kartę uprawniającą do dofinansowania prawie wszystkich medykamentów w sieci 1800 aptek na terenie całego kraju. Spółka planuje pozyskać do końca roku kiladziesiąt tysięcy klientów, którzy będą korzystać z tego produktu. Prezes Andrzej Klesyk zdementował informację, jakoby prowowadzone były rozmowy w sprawie zakupu ING OFE. Pomimo bardzo dobrej sesji dla instytucji finansowych na fixingu wyprzedawane były akcje Banku Handlowego. Zyskiwały na wartości PKO BP, Pekao i BRE. Po zakończeniu sesji JSW ogłosiła, iż planuje wypłacić dywidendę 5,38 zł na akcję.
Na szerokim rynku dużym zainteresowaniem cieszyły się akcje Biotonu. Spółka poinformowała o otrzymaniu dofinansowania w kwocie 51,9 mln zł projektu „Dywersyfikacja produkcji poprzez wprowadzenie gamy innowacyjnych produktów dla diabetyków”. Dzisiaj kolejna firma ogłosiła zamiar wypłaty dywidendy. Rada Nadzorcza Eurotela rekomenduje wypłatę 1,5 zł dywidendy na akcję. Podobną opinię dotyczączącą podziału zysku za ubiegły rok wydała RN Impela. W przypadku wrocławskiej spółki do rąk akcjonariuszy może trafić również 1,5 zł dywidendy na akcję. Zarząd Impro zaproponuje natomiast walnemu zgromadzeniu wypłatę dywidendy w wysokości 0,20 zł za akcję.  
Niskie obroty dowodzą braku przekonania, że warszawski rynek w najbliższym czasie będzie mógł istotnie zyskać na wartości. Dodatkowo zbliżający się okres rozliczeń z zysków kapitałowych jest czynnikiem, który skłania inwestorów do sprzedaży instrumentów finansowych w celu uregulowania zobowiązań podatkowych. W mojej opinii kluczowym obecnie poziomem na indeksie największych spółek jest linia 2207 pkt. Uważam, iż ewentualne przeceny powinny się zatrzymać właśnie na tym poziomie, z drugiej strony przebicie oporu na 2340 pkt stanowić będzie pierwszy krok do pokonania do magicznego poziomu 2400 pkt. Osobiście uważam, iż drugi kwartał na naszym rynku powinien być wzrostowy z dwóch powodów: wypłacania dywidend przez część giełdowych spółek i mistrzostw w piłce nożnej, które powinny wesprzeć zainteresowanie ze strony kapitału zagranicznego omijającego ostatnio nasz region.

Autor komentarza

Grzegorz Skrzyczyński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 10 Apr 2012 07:55:54 +0200</pubDate>
<title>2012.04.10 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-10-komentarz-poranny.html</link>
<description>Młotek na wsparciu
Czwartkowa sesja zakończyła się niewielkim wzrostem indeksów, a z szeregu wyłamał się jedynie mWIG-40. Po wyższym otwarciu indeksy wyznaczyły dzienne maksima w pierwszej godzinie handlu, a wyższe poziomy cenowe znowu zostały wykorzystane przez stronę podażową. W kolejnych godzinach indeksy zniżkowały do nowych krótkoterminowych minimów, ale dla odmiany na niższych poziomach pojawiło się zainteresowanie kupujących. WIG-20 wyznaczył dzienne minimum na 2241 czyli niewiele powyżej istotnego wsparcia wynikającego z linii trendu wzrostowego oraz ostatniego minimum na 2235. W kolejnych godzinach kupującym udało się odrobić straty i zapewnione zostało zamknięcie w pozytywnym terytorium. W wyniku tego na dziennym wykresie świecowym pojawiła się formacja młotka, która należy do wzorów zapowiadających odwrócenie trendu. Do potwierdzenie takiej interpretacji konieczne jest przebicie czwartkowego maksimum, która znajduje się na 2271. Mając na względzie osłabienie nastrojów na globalnych rynkach dzisiejsza sesja zapewne rozpocznie się od spadku, ale tu pojawia się pytanie czy ta słabość nie zostanie wykorzystana przez kupujących. Najbliższe wsparcia znajdują się na 2254 i 2251, a w razie ich przebicia będę oczekiwał na test czwartkowego minimum, gdzie dodatkowo obecnie znajduje się linia trendu wzrostowego. Ewentualne przebicie 2241 będzie unieważniało formację młotka i będzie jednoznacznie wskazywało na słabość kupujących. Kolejne wsparcia to 2235 oraz 2230. W przypadku przebicia tych poziomów potwierdzona zostanie tendencja spadkowa, co z kolei winno przekładać się na test 2207 lub też 2164. Z kolei w przypadku, gdy słabsze otwarcie zostanie wykorzystane przez kupujących będę oczekiwał na test zakresu 2287-2297, gdzie kumuluje się aktualnie szereg oporów wynikających z: linii trendu spadkowego, średniej krótkoterminowe z 15 sesji oraz z luki bessy. Kolejne opory to 2313 i 2334.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 2 Apr 2012 18:09:35 +0200</pubDate>
<title>2012.04.02 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-02-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>W poszukiwaniu kierunku 
Lepsze dane z chińskiej gospodarki pozwoliły rozpocząć nowy kwartał na europejskich rynkach od wzrostów. Również warszawska giełda poddała się od rana lekkiemu optymizmowi i rozpoczęła handel powyżej poziomów piątkowego zamknięcia. Wzrosty indeksów zatrzymane zostały jeszcze przedpołudniem, bo inwestorów nie przekonały do dalszych zakupów generalnie lepsze od oczekiwań odczyty aktywności w sektorze przemysłowym w Polsce i strefie euro. Rynki niepokoją się, że wskazania te są generalnie słabsze niż w poprzednich miesiącach, co wskazuje na słabnącą koniunkturę w Eurolandzie. W efekcie jeszcze przed południem niespełna procentowe wzrosty w Europie indeksy zamieniły na podobnej skali spadki. WIG20 również nie pozostał obojętny na taką presję i także znalazł się pod przysłowiową kreską. Dalsze godziny notowań do czasu wejścia do gry Amerykanów upłynęły na tkwieniu w uśpionym, oscylującym wokół piątkowych zamknięć maraźmie. Rozpoczęcie handlu za oceanem niestety nie zmieniło obrazu sesji, mimo iż tam również wskaźniki aktywności przemysłu okazały się marcu lepsze od oczekiwań. Dopiero ostatnie minuty  sesji w Europie przyniosły zryw kupujących z którego skorzystała również GPW. Ostatecznie przy bardzo małym obrocie, który na całym rynku wyniósł 596 milionów złotych główne barometry WIG oraz WIG20 zyskały odpowiednio 0,54 i 0,63 procent.
Niewielka aktywność graczy w Warszawie powodowała od rana zniechęcenie i stagnacje kursów. Relatywnie ograniczona zmienność nie zachęcała przez to do śledzenia nudnego handlu. Wśród największych spółek najchętniej inwestorzy wymieniali się akcjami PKO BP, którego kurs oscylował jednak wokół punktu wyjścia. Podobnie inne, najchętniej zmieniające właściciela blue chipy czyli akcje PGE i PZU również nie potrafiły obrać bardziej zdecydowanego kierunku. Lepiej od rynku zachowywały się akcje Lotosu, KGHM, BHW oraz Synthosu, których kursy zyskały na finiszu przynajmniej jeden procent. Po przeciwnej stronie stawki znaleźć można było trącące około jeden procent akcje Asseco Polska, GTC oraz TPSA. 
W gronie średniaków uwagę zwrócić mogły akcje Sygnity, które przedłużyło umowę z NBP na kolejne 35 milionów złotych. W efekcie tego kurs zbliżył się w rejon ostatnich lokalnych maksimów, kończąc dzień na niemal półtoraprocentowym wzroście. 
Jednym z liderów zwyżek na całym parkiecie były akcje ZM Kania, które zadebiutowały na parkiecie w ubiegłym tygodniu w miejsce IZNS Iława. Po załamaniu kursu odreagowały akcje One2One, których kurs zyskał 14 procent. Wzrostową próbę wybicia konsolidacji podjął kurs Mediatela, wzrastając najwięcej bo 29 procent. Ostatnie straty starały się zniwelować akcje Vistuli, przecenione w ostatnim czasie na wieść o nowej emisji akcji. Informacja o przedłużeniu terminu przez PKO BP i BGK spłaty kredytu dla Petrolinvestu  wywołała poprawę nastrojów inwestorów i odreagowanie będącego w silnym trendzie spadkowym kursu akcji.   
Za nami mało interesująca sesja, podczas której inwestorzy wyraźnie wstrzymywali się z podejmowaniem decyzji, czekając na bardziej znaczące impulsy z zagranicznych parkietów. Niestety wpisuje się ona kolejny raz w niezbyt optymistyczny obraz naszego rynku, na który coraz rzadziej ostatnio zagląda większy kapitał. W efekcie barometry na GPW poruszają się w układzie bocznym, znacząco ograniczając tym sposobem okazje inwestycyjne. Braki świeżego kapitału coraz częściej są również dostrzegalne na szerokim rynku czyli w gronie mniejszych spółek, których indeks po marcowym szczycie nie powraca jak na razie do wzrostów. Okres w jakim znajduje się obecnie polski rynek nie może sprzyjać podejmowaniu decyzji. Utrzymujący się szum informacyjny i niemożność obrania przez rodzimy parkiet bardziej zdecydowanego kierunku powinien wstrzymywać inwestorów, zwłaszcza tych akceptujących mniejsze ryzyko, przed wejściem z większym kapitałem na rynek. I choć jestem umiarkowanym optymistą, zakładającym udany kwiecień na GPW, to nie mogę wykluczyć w najbliższym czasie nieprzyjemnych niespodzianek, nawet w postaci naruszenia strefy wsparcia 2235-2250 punktów włącznie. Ewentualne spadki wykorzystywał bym do selektywnych zakupów akcji spółek, zwłaszcza tych które nie rozczarowywały inwestorów swoimi wynikami finansowymi. 

Autor komentarza
Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 30 Mar 2012 00:11:13 +0200</pubDate>
<title>2012.03.30 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-03-30-komentarz-poranny.html</link>
<description>Obrona minimów
Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, gdzie najbardziej ucierpiały akcje spółek o dużej kapitalizacji. Po słabszym otwarciu na parkiecie przeważała strona podażowa, która przełamała kolejne poziomy wsparcia. Dzięki temu indeksy ponownie oddaliły się od oporów, natomiast wykonały wyraźny krok w kierunku ostatnich minimów. Mając na względzie poprawę sytuacji na rynkach globalnych dzisiejsza sesja winna rozpocząć się od wzrostu, lecz obawiam się, że przy obecnych nastrojach wyższe poziomy zostaną wykorzystane przez sprzedających. Najbliższy opór znajduje się na 2279, a w razie jego przebicia będę oczekiwał test zakresu wynikającego z wczorajszej luki bessy, który znajduje się w przedziale 2293-2299. Ewentualne domknięcie luki będzie zapowiadało test linii trendu spadkowego, która znajduje się na 2314. By myśleć o szansach na kreślenie optymistycznych scenariuszy konieczne jest pokonanie ostatniego maksimum na 2334. Najbliższe wsparcie dla indeksu wyznacza wczorajsze minimum na 2266, a przebicie tego poziomu będzie zapowiadało test minimum na 2246. W razie jego przełamania istotnie wzrośnie prawdopodobieństwo testu 2235. Spadek poniżej tego poziomu będzie potwierdzał tendencję spadkową i w kontekście wcześniejszym niższych maksimów będzie ostrzegał przed możliwością przyspieszenia spadku. Kolejne wsparcia znajdują się na 2207 lub też na 2192. Po wczorajszej sesji istotnie wzrosło prawdopodobieństwo wybicia w dół z obserwowanej konsolidacji. Na rynku wyczuwam narastającą presję podażową, szczególnie jeśli chodzi o spółki z WIG-20. Podaż z dużą konsekwencją wykorzystuje wszelkie przejawy optymizmu do plasowania akcji w karnetach i na razie nie widać przesłanek, które mogłyby zmienić ten układ w najbliższej przyszłości.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 29 Mar 2012 18:09:16 +0200</pubDate>
<title>2012.03.29 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-03-29-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Niedźwiedzie atakują
Wczorajsza sesja za oceanem nie należała do najlepszych, ale spadki w granicach 0,5% na głównych indeksach to nie była wielka tragedia. Otwarcie sesji na rynkach europejskich wypadło więc w okolicach wczorajszego zamknięcia i pierwsze minuty notowań były raczej spokojne. U nas niestety wyglądało to zdecydowanie gorzej. Indeks naszych największych spółek rozpoczął dzień od spadku o ponad 16 punktów. Głównym winowajcą był mocno spadający PKNOrlen. Do godziny 10.00 sytuacja wydawała się opanowana, ale od tej pory rynki europejskie zaczęły szybciej się przeceniać. To mocno przełożyło się na nasze notowania. Fala spadkowa, która zakończyła się w okolicach godziny 12.00 sprowadziła WIG20 do poziomu 2268 punktów. Do godziny 14.30 trwała próba poprawienia obrazu dzisiejszej sesji. Jednak po publikacji danych o amerykańskim PKB (zgodnych z oczekiwaniami) oraz gorszych od prognoz danych o liczbie wniosków o zasiłki  dla bezrobotnych znów ruszyliśmy na południe. Dość nerwowa reakcja na tylko niewiele słabsze dane o zasiłkach pokazuje, że niedźwiedzie tylko czekają na pretekst do ataku. Słaba postawa amerykańskich byków spowodowała, że ponownie zeszliśmy poniżej najniższych poziomów z początku sesji. Lekka poprawa nastąpiła co prawda w końcowej fazie sesji, ale ostateczne zamknięcie nie daje powodów do zadowolenia.
Obroty osiągnęły dziś poziom nieco powyżej 0,83 miliarda złotych, wzrost zanotowały jedynie 104 spółki, spadło 245. WIG20 zakończył się ostatecznie spadkiem (-1,57%), mWIG40 spadł o -1,16%, a sWIG80 o -0,96%. Najgorzej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki chemiczne, deweloperskie i surowcowe lepiej prezentowały się spółki telekomunikacyjne.
Największy negatywny wpływ na indeks WIG20 miały: KGHM (-2,32%), PEKAO (-1,09%), PGE (-1,29%), PKOBP (-2,12%). Słabo zaprezentowały się również: GTC (-2,80%), JSW (-2,99%), BRE (-2,69%), Tauron (-2,12%) oraz TVN (-1,82%). Wśród najbardziej tracących spółek znalazł się PKNOrlen (-2,08%), który przed sesją opublikował raport za 2011 rok. Niestety był on mocno rozczarowujący, gdyż zysk okazał się niższy od zaprezentowanego po IV kwartale 2011 roku. W wyniku odpisów aktualizacyjnych zysk netto grupy PKNOrlen wyniósł jedynie 2,36 miliarda złotych (zamiast 3,2 miliarda złotych). Nienajlepszą informacją jest również chęć przekazania całego zysku za 2011 rok na kapitał zapasowy, chociaż ta decyzja należy do akcjonariuszy, wśród których jest Skarb Państwa (który zamierza w 2012 roku pozyskać z dywidend 8 miliardów złotych) i to od ich głosów zależy, jak zysk zostanie ostatecznie podzielony. Dobrze, ale tylko na początku dzisiejszej sesji zachowywał się Synthos, który ustanowił nowe maksimum na poziomie 6,78 zł. Później było zdecydowanie gorzej i ostatecznie kurs spadł o blisko 5%. Wśród spółek z indeksu WIG20 tylko Telekomunikacja Polska zakończyła notowania wzrostem w stosunku do wczorajszego zamknięcia.
Wśród mniejszych spółek dobrze prezentowały się: PBO Anioła, ABM Solid, Polska Grupa Odlewnicza i Intakus. Nie zaliczą dnia do udanych akcjonariusze spółek: Resbud, KCI, ATM Grupa i Bioton. Mocno przeceniał się dziś KOV, który poinformował o rezygnacji z zakupu 20% udziałów w konsorcjum Neconde Energy Limited, do którego należy 45% udziałów w nigeryjskiej koncesji uprawniającej do eksploatacji złóż ropy i gazu.
Dzisiejsza zachowanie naszego rynku nie odbiegało znacząco od tego co działo się na innych giełdach. Indeksy po bardzo dobrej sesji poniedziałkowej nie miały siły na kontynuację mocnych wzrostów. Dziś zgodnie się przeceniały i istnieje duże prawdopodobieństwo, że znajdziemy się jeszcze niżej. Inwestorzy wypatrują większej korekty za oceanem i pewnie się jej doczekają. Na razie rynek amerykański się nie poddaje, chociaż odpoczynek by się bardzo przydał, a zmęczenie powoli także dopada tamtejsze byki. To mogło by dać siłę do dalszego marszu na północ, w którym mam nadzieję również my moglibyśmy uczestniczyć i to w bardziej znaczącym stopniu niż w ostatnich miesiącach.


Autor komentarza

Piotr Trzciński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 28 Mar 2012 01:04:46 +0200</pubDate>
<title>2012.03.28 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-03-28-komentarz-poranny.html</link>
<description>Sprzeczne wskazania
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, ale wymowa sesji jest niejednoznaczna. Po wyższym otwarciu pojawiła się podaż, ale w kolejnych godzinach kupujący poprawili poranne maksimum, lecz ponownie na wyższych poziomach pojawiła się podaż. WIG-20 przebił opory na 2311 i 2321, co z kolei winno przemawiać za kontynuacją wzrostu i atakiem na ostatnie maksimum na 2352. Z drugiej strony spadek z 2352 do 2246 był prawdopodobnie impulsem, co z kolei wskazuje, iż wzrost jest jedynie korektą, po której spadek winien zostać pogłębiony poniżej minimów na 2246 i również 2235, a obecne wyższe poziomy cenowe okazją do wyjścia z rynku. Ewentualne przebicie 2352 będzie unieważniało negatywne scenariusze i nakazywało przypisywać większe prawdopodobieństwo kontynuacji wzrostu. Kolejne opory znajdują się na 2379 i na szczycie z końca października 2433. Najbliższe wsparcie wyznacza wczorajsza luka hossy w zakresie 2310-14, a w razie jej zamknięcie popyt winien ujawnić się na 2302 lub też na 2291. Sygnałem słabości będzie przełamanie 2280, co z kolei będzie zapowiadało test wspomnianych wcześniej minimów. Dzisiejsza sesja winna rozpocząć się od spadku, który prawdopodobnie przełoży się na test wsparcia wynikającego z luki hossy. Indeks jest po kilku sesjach wzrostu, w związku z czym ruch taki może być naturalną korektą zwyżki. Teoretycznie kupno winno jednak pojawić się w okolicach 2290-2300, w oczekiwaniu na kolejną falę wzrostową która winna poprawić wczorajsze maksimum. W nieco dłuższej perspektywie widać spore niezdecydowanie oraz sprzeczne wskazania dla indeksu. W nieco lepszej sytuacji jest strona podażowa, bowiem kolejne lokalne maksima wyznaczane są na coraz niższych poziomach, ale z drugiej strony obecnie jesteśmy bliżej oporu na 2352, którego przebicie będzie otwierało drogę do ataku na maksima.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 26 Mar 2012 18:18:32 +0200</pubDate>
<title>2012.03.26 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-03-26-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Nieśmiały optymizm
Choć początek poniedziałkowej sesji przyniósł niegroźne cofnięcie i korektę notowań największych spółek, to dalsza część sesji przebiegała już z przewagą strony popytowej, która kontynuowała zapoczątkowany w piątek trend. Poranna niepewność ustąpiła w trakcie upływu sesji coraz odważniejszej chęci kupowania akcji największych spółek, co znalazło odzwierciedlenie w najmocniejszej zwyżce WIG20 spośród innych indeksów. Kupujących wsparły zgodne z oczekiwaniami marcowe wskaźniki klimatu gospodarczego w Niemczech oraz lepsze od oczekiwań wyniki rodzimej sprzedaży detalicznej w lutym. W efekcie jeszcze przed południem główne barometry znalazły się po zielonej stronie rynku, czemu nie towarzyszyła jednak duża wartość obrotu osiągająca wczesnym popołudniem niespełna 300 milionów złotych. Poprawę nastrojów mogły wywołać również wypowiedzi kanclerz Niemiec, której rząd ma zgodzić się na wzmocnienie europejskich funduszy ratunkowych zarówno stałych, jak i tymczasowych. Systematyczna wspinaczka barometrów trwała do rozpoczęcia handlu za oceanem, gdzie tamtejsze indeksy mimo pozytywnego startu nie wzmocniły barometrów na GPW. Przeciwne ostatnie dwie godziny handlu to bardziej walka o utrzymanie zdobytych wcześniej przez indeksy poziomów. Ostatecznie WIG oraz WIG20 zakończyły sesję drugi raz z rzędu wzrostami odpowiednio o 0,77 i 0,91 procent, przy jednak skromnym obrocie 512 milionów złotych.
Najbardziej na lepszym klimacie zyskały mające relatywnie mniejszy udział w WIG20 akcje Synthosu (+4%), które po niedawnym debiucie w gronie blue chipów systematycznie poprawiają swoją historyczną wycenę. Jeszcze lepiej od średniej rynkowej wzrósł również kurs GTC (+4,4%), Bogdanki (+3%), Asseco Polska (+3,5%) oraz Tauronu (+1,4%). Ciężar wzrostu głównych wskaźników wzięły na siebie jednak akcje KGHM-u (+2,5%) i PKO BP (1,2%). Po ostatnim wzroście odpoczywał kurs PKNOrlen (-1%) oraz PZU (0,0%), którego kurs dynamicznie odbił w końcówce ubiegłego tygodnia. Podobnie na poziomach zbliżonych do piątkowego zamknięcia handlowały się akcje defensywnych PGNiG i TPSA.  
Przewagę optymistów na szerokim rynku potwierdziła statystyka spółek rosnących do spadających (200/144), choć tutaj determinacja kupujących była zdecydowanie bardziej wybiórcza. W grupie tych papierów, gdzie popyt dyktował zdecydowanie warunki, znalazły się m.in. walory MCI, których kurs odreagowywał ubiegłotygodniowe załamanie, jakie miało miejsce po przecenie akcji spółki zależnej ABC Data. Rany leczył również kurs Ciechu, mocno przeceniony po zaskakująco słabym wyniku kwartalnym. Na krótko ocieplił się klimat wokół spółek budowlanych, czego efektem były przedpołudniowe wzrosty kursów takich spółek, jak Polimex czy PBG. Finisz sesji przyniósł jednak rozczarowanie i cofnięcie popytu. Powodów do zadowolenia nie mieli na pewno posiadacze debiutującego dzisiaj na rynku głównym GPW Vantage Development. Kurs kolejnego na rynku dewelopera spadł na debiucie o ponad połowę swojej wartości z kursu odniesienia. Ponadto pod presją sprzedających znalazły się ponowne akcje Vistuli, po tym jak spółka ogłosiła na przełomie tygodnia emisję akcji z prawem poboru. Kolejną sesję nie zdołał się podnieść kurs Sadovaya Group, po tym jak spółka drastycznie obniżyła prognozy finansowe na bieżący rok. 
Po mało udanym dla inwestorów ubiegłym tygodniu, kiedy po kilku dniach spadków dopiero w piątek popyt przejął inicjatywę, obecnie wzrastają szanse na realizację pozytywnego scenariusza dla GPW. WIG20 po udanej obronie strefy 2240 punktów kontynuował dzisiaj odbicie, co może mieć między innymi związek ze zbliżającym się zakończeniem pierwszego kwartału. Niewielkie obroty jak na razie nie potwierdzają trwającej zwyżki, ale niewykluczone, że większy popyt może się uaktywnić dopiero w trakcie tego ruchu cen. Motorem napędowym dla zakupów akcji przez inwestorów na światowych rynkach mogą być również oczekiwania dotyczące kolejnej rundy ilościowego luzowania (QE3), co amerykański FED może zapowiedzieć już w kwietniu. Oznaczać to może spadek awersji do ryzyka w skali globalnej i powrót większego zainteresowania rodzimym parkietem przez zagranicznych inwestorów. W efekcie WIG20, który znalazł się dzisiaj ponownie powyżej poziomu 2300 punktów, ma szanse w obecnej sytuacji atakować lokalne maksima 2352 i 2379 punktów. W średnim terminie kluczowa pozostaje jednak wciąż strefa 2400-2430 punktów, którą barometr blue chipów nieudanie próbuje pokonać od trzech kwartałów. 
Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 23 Mar 2012 18:15:19 +0100</pubDate>
<title>2012.03.23 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-03-23-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Inwestorzy na GPW ochłonęli przez noc 
Wczorajszą sesję można uznać za przekłucie optymistycznego balonika, naiwnie nadmuchiwanego przez część obserwatorów i uczestników rynku. W tej sytuacji dzisiejszego dnia oczekiwano raczej z dużą obawą, a ewentualne dalsze spadki chyba nie byłyby uznane przez inwestorów za okazję do atrakcyjnych zakupów. Jak to często bywa po pierwszych symptomach paniki, rynek otworzył się na plusie, jednak atmosfera była podszyta strachem, który zmaterializował się już po godzinie handlu. Spadki nie były duże ale adekwatne do tego co działo się na innych parkietach europejskich. Co ciekawe - złotówka wzmacniała się, co nasuwało podejrzenia, iż zejście indeksu jest tylko płukaniem po wczorajszym praniu, używając terminologii Joe Di Napoli. W kolejnych godzinach sesji niedźwiedzie nie poszły za ciosem i WIG20 leniwie oscylował wokół zera. W miarę zbliżania się końca dnia wykres wędrował w górę, aby zakończyć tydzień na poziomie 2284.34 pkt, a więc dziennym wzrostem o 0.99%. Obroty były całkiem przyzwoite, ponieważ osiągnęły wartość 877 mld zł, co wobec wzrostowej sesji bardzo cieszy. Szerokość rynku także była zadawalająca, ponieważ przeważały spółki rosnące (210/144).
Na rynku blue chipów numerem jeden były walory JSW, które odreagowały ostatnią przecenę (+4.28%), poza nimi przyzwoity dzień mają za sobą PZU (+2.53%), zadziwiający od kilku sesji siłą PKN Orlen (+2.51%) i Tauron (+2.39%). Najgorszą firmą z WIG20 okazał się KGHM (-1.24%), co zdarza się stosunkowo rzadko. W segmencie tzw. misi szokiem dla rynku była prognoza na 2012 upubliczniona przez spółkę Sadovaya. Drastyczne pogorszenie scenariusza obstawianego przez rynek wywołało paniczną przecenę kursu (-23.25%) przy ogromnym wolumenie obrotów, wpisując się w całą sekwencję gwałtownych reakcji zarządzających funduszami, z którą mieliśmy do czynienia w ostatnich dniach w przypadku różnych spółek. Inne walory, które robiły wrażenie skalą spadku i wartością obrotów to DSS (-9.74%) i Trakcja (-3.20%), której kurs jednak odrobił w końcówce sesji sporą część strat. Na przeciwległym biegunie rynku niesamowity wzrostowy rajd kontynuowały akcje Warfamy (+28.38%). Sporymi nominalnymi zwyżkami popisały się także Reinhold  (+26.47%) i KPPD (+11.79%), jednak obroty nie pozwalają traktować ich poważnie.
Dzisiejsza wzrostowa sesja nie powala siłą, jednak po wczorajszych emocjach i zmianie sentymentu części komentatorów jest dosyć typowa. Tym niemniej trzeba stwierdzić, iż ostatnie sesje bezlitośnie zweryfikowały tzw. hossę na rynku małych i średnich spółek lansowaną przez niektórych analityków i dziennikarzy. Wystarczył lekki podmuch gorszego nastroju zza oceanu aby duża część inwestorów pozbywała się akcji jak gorących ziemniaków, które parzą ręce. Wolę sobie nie wyobrażać co będzie się działo gdy indeksy amerykańskie rzeczywiście mocniej się skorygują. Niestety, za w większości spekulacyjnymi wzrostami z mijającego kwartału stoją raczej tzw. słabe ręce i do tego grona zaliczyłbym także niektóre krajowe instytucje finansowe, bowiem reakcje zarządzających bywają równie histeryczne jak tzw. tłumu. W zdrowe podstawy do długoterminowego wzrostu nie pozwalały uwierzyć przede wszystkim małe obroty, z którymi mieliśmy do czynienia na większości sesji. Inaczej mówiąc na rynku nie odbyła się jeszcze akumulacja, która cechuje się przejściem akcji ze słabych do silnych rąk ale nie wykluczyłbym, iż ten proces już się rozpoczął. O WIG20 nie ma nawet sensu wspominać, ponieważ musiałbym powtarzać rzeczy, o których wielokrotnie pisałem nie tylko ja. Przedziwna polityka Skarbu Państwa, który zamiast plasować swoje pakiety na rynku miesiącami o tym mówi, nie zachęca poważnych inwestorów do zbierania akcji największych spółek z rynku, bo po co jeżeli prędzej czy później można będzie kupić taniej i wygodniej od Skarbu Państwa. Nawiasem mówiąc przynosi ona straty nie tylko inwestorom, którzy już posiadają akcje, lecz także podatnikom – wystarczy np. sprawdzić ile kosztowały akcje PKO BP wiosną 2011 kiedy światło dzienne ujrzała dziwna koncepcja kolejnej oferty publicznej. Szybka sprzedaż 20% PKO BP w trybie przyśpieszonej księgi popytu przyniosłaby Skarbowi z grubsza 1.5 mld zł więcej niż w dzisiejszych realiach. Próbując powróżyć nieco z fusów zaryzykowałbym tezę, iż korekta na GPW nadal jest daleka od zakończenia. Objawy pierwszej paniki w końcówce mijającego tygodnia mogą zapowiadać próbę odbicia w przyszłym tygodniu, wspieraną przez zbliżającą się wycenę I kwartału, a więc przy założeniu względnego spokoju w globalnym otoczeniu rynku krajowe instytucje finansowe z pewnością będą zainteresowane dyskretnym retuszem wizerunku GPW. Gdyby ten, i tak bardzo optymistyczny, scenariusz się sprawdził, później oczekuję powrotu spadków, a docelowo zejście poniżej 2200 pkt nie byłoby dla mnie wielką niespodzianką. Na zakończenie lekki optymistyczny akcent, bo wbrew pozorom wcale nie zaliczyłbym się do giełdowych niedźwiedzi – do koncepcji Eurogeddonu jestem nastawiony bardzo sceptycznie i sądzę, że jeszcze w tym roku zobaczymy WIG20 wyraźnie powyżej 2400 pkt.

Autor komentarza
Sławomir Koźlarek
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 22 Mar 2012 09:25:46 +0100</pubDate>
<title>2012.03.22 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-03-22-komentarz-poranny.html</link>
<description>Przebite średnie
Wczorajsza sesja zakończyła się nieznacznym spadkiem indeksów. Po otwarciu, główne indeksy wyznaczyły swoje dzienne maksima, a w kolejnych godzinach przeważała strona podażowa. Dzienne minima zostały osiągnięte w samej końcówce dnia, a na niższych poziomach pojawił się pewien popyt, który pozwolił zniwelować część strat. WIG-20 odnotował spadek do 2290, dzięki czemu przebite zostały obie średnie ruchome. Mając na względzie fakt, iż znajdują się one w negatywnym układzie uważam, że jest to kolejny negatywny aspekt, po przebiciu wsparć, zwiększający prawdopodobieństwo testu kluczowego, w krótkim terminie, poziomu 2275. W razie jego przebicia potwierdzony zostanie korekcyjny charakter wzrostu do 2352, a to z kolei będzie zapowiadało spadek poniżej dołka na 2235. Kolejne wsparcia znajdują się na 2207 oraz na 2195. Najbliższy opór znajduje się na wczorajszym maksimum na 2315, a ewentualne pokonanie tego poziomu będzie zapowiadało korektę ostatniego spadku. Potencjalnym celem winien być w takim układzie 2328, gdzie dodatkowo znajduje się linia trendu spadkowego. Sforsowanie tego poziomu będzie wskazywało na pewną siłę kupujących, ale jak pokazują ostatnie tygodnie generalnie spółki o dużej kapitalizacji nie mogą za bardzo przekonać do siebie szerszego grona kupujących. Pozytywnym sygnałem dla indeksu będzie pokonanie 2352, co otworzy drogę do ataku na kolejne bariery na 2372 i 2401. Można sobie wyobrazić realizację pozytywnych scenariuszy na indeksie, co w obecnym układzie obiecywałoby solidny i silny wzrost, ale jak się patrzy na zachowanie rynku w trakcie poszczególnych sesjach, to rodzi się pytanie na jakich walorach ta ewentualna zwyżka mogłaby się oprzeć. Optycznie przewagę obecnie mają sprzedający, ale potwierdzeniem słabości będzie przełamanie 2275.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 20 Mar 2012 18:24:37 +0100</pubDate>
<title>2012.03.20 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-03-20-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Brak impulsów 
Spokojne nastroje na światowych parkietach i brak impulsów do wzrostu zmienności sprawiły, że również warszawski parkiet rozpoczął sesję w stonowany sposób. Inwestorzy na GPW wstrzymywali się przed południem z podejmowaniem decyzji, w efekcie czego śladem parkietów zachodnioeuropejskich nasze główne barometry zaliczyły niewielką korektę, osuwając się niespełna jeden procent. Wymianie akcji towarzyszyła niewielka wartość obrotu, która w południe nieznacznie przekroczyła na całym rynku 200 milionów złotych. Brak publikacji istotnych danych makro ze strefy euro dodatkowo podtrzymywał ogarniający rynki bezruch i wkradający się marazm. Ruchu na parkiecie nie sprowokowały również słabsze od oczekiwań wyniki rodzimej produkcji przemysłowej, która w lutym wzrosła wyraźnie słabiej od prognozowanej przez analityków. Wzrostowe wejście do gry Amerykanów tylko nieznacznie ożywiło handel, ale lekko spadkowej tendencji nie odwróciło. Ostatecznie WIG oraz WIG20 spadły zgodnie po 0,58 procent, przy obrocie którego wartość podskoczyła na koniec dnia i wyniosła niespełna 900 milionów złotych.  
Wejście do WIG20 uczciły nowym historycznym szczytem akcje Synthosu, którego kurs zwyżkował o 3,2 procent. Mniej chętnie inwestorzy kupowali drugiego debiutanta, czyli Boryszewa, którego kurs wzrósł o jeden procent. Nieodbiegające zbytnio od rynkowych oczekiwań wyniki kwartalne Tauronu (-1,5%) oraz Asseco Polska (-2,6%) wywołały cofnięcie ich kursów, korygujących tym samym ubiegłotygodniowe odbicie. Ponadto większa zmiana rynkowej wyceny miała miejsce w przypadku akcji KGHM-u, PKO BP, BRE Banku i Bogdanki, które traciły przynajmniej jeden procent. Po zielonej stronie rynku znalazły się akcje Lotosu, których kursy zyskiwały ponad 3 procent. Zapowiedzi oszczędności w 2012 roku poprawiły notowania BHW, który po prawie dwuprocentowej zwyżce był najwyżej wyceniany od sierpnia ubiegłego roku. 
W nieco większej grupie papierów tracących dzisiaj na wartości znalazły się między innymi papiery Skotanu, których kurs zanurkował prawie 7 procent po doniesieniach, że dotacje unijne dla spółki mogą się okazać mniejsze niż te, na które dotychczas liczyła spółka oraz inwestorzy. Papier kontynuował tym samym rozpoczętą w ubiegłym tygodniu korektę fali wzrostowej, rozpoczętej jeszcze w czwartym kwartale zeszłego roku. Ubiegłotygodniowa, wyższa od oczekiwanej podwyżka cen gazu dla odbiorców przemysłowych sprowokowała korektę cen między innymi akcji Azotów Tarnów, które założyły niższą skalę podwyżki cen w bieżącym roku. Z kolei dwucyfrowymi wzrostami mogli się dzisiaj pochwalić na koniec dnia posiadacze akcji m.in. Robyga i One2One. Powody do zadowolenia mogli mieć też akcjonariusze Midasa, Graala oraz KOV-a.
Dzisiejsza sesja nie miała charakteru prognostycznego i jak sporo sesji w ostatnim okresie inwestorzy będą mogli ją generalnie zaliczyć do grupy tych, które się po prostu odbyły. Relatywnie niewielka wartość wolumenów podpowiada małą aktywność największych graczy, z których wciąż dużą pasywnością charakteryzują się zwłaszcza zagraniczni inwestorzy. Trudno bowiem brać obecnie pod uwagę słabo zasilane w gotówkę rodzime akcyjne fundusze inwestycyjne oraz rozmontowywane przez rząd fundusze emerytalne, odcięte w dużym stopniu od świeżego kapitału. Z punktu widzenia analizy technicznej WIG20 wciąż pozostaje w zakresie wahań z ostatnich kilkunastu tygodni w strefie 2090-2400 punktów. W ostatnim okresie indeks podjął próbę zbliżenia się (atakiem to trudno nazwać) do górnego ograniczenia tej konsolidacji. Utrzymująca się jednak relatywna słabości naszego parkietu względem giełd zachodnioeuropejskich oraz przynajmniej części rynków rozwijających się, jakkolwiek irytująca, może nie być przypadkowa. Inwestorzy zagraniczni mogą postrzegać nasz rynek jako mało atrakcyjny i stosunkowo drogi z punktu widzenia potencjału spółek do poprawy wyników w najbliższym czasie. Z drugiej strony dystans, jaki dzieli nas od liderujących parkietów, jest tak duży, że gdyby jednak zagranica zmieniła zdanie, można by liczyć nawet na coś w rodzaju minihossy. Niejasne wskazania napływają również z rynku walutowego, gdzie umocniony po ostatniej zwyżce złoty jak na razie nie chce wejść w większy ruch korekcyjny. Stwarza tym samym wrażenie, że tendencja wzrostowa do głównych walut nie została w pełni zakończona. W efekcie posiadacze akcji narażają się obecnie z jednej strony na wysokie ryzyko zmian tendencji na światowych parkietach, z drugiej mają szansę na uzyskanie premii w postaci większego zysku wynikającego z nadrobienia dystansu do rynków rozwiniętych. 
Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 19 Mar 2012 17:56:21 +0100</pubDate>
<title>2012.03.21 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-03-21-komentarz-poranny.html</link>
<description>Biała flaga

Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a WIG-20 oddał ponad 1%. Oznacza to przełamanie wsparć na 2315 i 2309, a to zwiększa prawdopodobieństwo pogłębienia korekty. Takie zachowanie jest sporym rozczarowaniem, a utrzymujące się negatywne dywergencje wynikające z braku potwierdzenia nowych maksimów na mWIG40 przez inne indeksy będzie odczytywane jako sygnał opuszczenia rynku. Najbliższe wsparcie dla WIG-20 znajduje się na 2294, a  w razie przebicia tego poziomu będę zwracał uwagę na kluczowy, w krótkim terminie 2275. Ewentualne przełamanie tego wsparcia będzie jednoznacznie wskazywało na korekcyjny charakter wzrostu do 2352 (podręcznikowy zygzak, z równymi falami wzrostowymi), a to z kolei będzie zwiększało prawdopodobieństwo pogłębienia spadku poniżej 2235. Przyznam się szczerze, że sprawi to pewne problemy interpretacyjne, gdyż wszystkie ruchy, zarówno wzrostowe jak i spadkowe od 7 lutego przybrały formę korekcyjnych „trójek”, co wskazywałoby, że wzrost nie jest zakończony. Ocenę perspektyw pogarszają jeszcze wspomniane wcześniej dywergencje na indeksach. Zachowanie rynku od dłuższego czasu pozostawia wiele do życzenia, szczególnie w kontekście wzrostów na innych giełdach. Owszem widać pewne zainteresowanie akcjami małych i średnich spółek, ale w kontekście umocnienia złotego można było liczyć również na silniejszy popyt na akcje spółek o dużej kapitalizacji ze strony inwestorów zagranicznych. Na razie tego nie widać i w obecnej sytuacji trudno zakładać, że to się zmieni w najbliższych godzinach. Najbliższy opór to 2316, a w razie jego przełamania będę oczekiwał test 2329. Wzrost powyżej tego poziomu będzie dawał na nadzieje na wzrost powyżej ostatniego maksimum na 2352. Kolejne bariery to 2379 i 2401.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 15 Mar 2012 09:14:44 +0100</pubDate>
<title>2012.03.15 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-03-15-komentarz-poranny.html</link>
<description>Walka na oporach
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a najmocniej zyskał WIG-20. Obraz techniczny innych indeksów przedstawia się jednak znacznie lepiej, gdyż mWIG40 wyznaczył wczoraj nowe średnioterminowe maksimum i podjął próbę sforsowania ważnego pułapu w zakresie 2522-2526. Nieznacznie powyżej tego poziomu pojawiła się podaż, ale strona popytowa w dalszym ciągu kontroluje sytuację i nie można wykluczyć, iż wzrost będzie w dalszym ciągu kontynuowany, a kolejnym celem będzie 2638. Dzięki wczorajszej zwyżce do szczytów zauważalnie zbliżyły się zarówno sWIG80 jak i WIG. Natomiast w przypadku WIG-20 kupującym dość szybko po otwarciu udało się dotrzeć w rejon oporu na 2342, a kolejne godziny upłynęły pod znakiem konsolidacji w rejonie tego pułapu. Przypomnę, iż poziom ten wynika z wcześniejszego lokalnego maksimum, jak i linii trendu spadkowego prowadzonej przez maksima na 2401 i 2379. Przebicie oporu winno otwierać drogę do testu maksimów na 2379 i 2401. W razie ich pokonania podaż winna pojawić się na 2433 lub też na 2480, gdzie znajduje się opór wynikający z 50% zniesienia spadku z 2942 do 2018. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2327, a w razie jego przełamania będę zwracał uwagę na 2309. Kluczowym wsparciem dla indeksu jest obecnie poziom 2275, a jego przebicie będzie wskazywało na korekcyjny charakter wzrostu i co za tym idzie będzie zapowiadało test dołka na 2235. Wczorajszą sesję oceniam pozytywnie, gdyż kupujący zdołali potwierdzić aspiracje wzrostowe. W przypadku WIG-20 można mieć jedynie zastrzeżenie, iż indeks ten walczy o każdy możliwy opór techniczny. Można to oczywiście wiązać ze zbliżającym się terminem wygaśnięcia marcowych serii na instrumentach pochodnych. Prawdopodobnie dziś kupującym uda się pokonać wspomniane wcześniej opory na 2342, ale nie zdziwię się jeśli podaż ujawnić się na 2349 lub też 2379.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 14 Mar 2012 09:03:52 +0100</pubDate>
<title>2012.03.14 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-03-14-komentarz-poranny.html</link>
<description>Mało gry
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, ale skala ruchu nie przekroczyła pułapu 1%. Sesja przebiegała pod znakiem próby sforsowania oporów wynikających z linii przyspieszonego trendu spadkowego na głównych indeksach. Początkowa zwyżka została powstrzymana na tej barierze, a kolejne godziny upłynęły pod znakiem spadku do dziennych minimów. W końcowej fazie sesji do głosu ponownie doszli kupujący, którzy zapewnili zamknięcie w pozytywnym terytorium. Dzięki temu linie trendu zostały przebite, co zdaje się zapowiadać kontynuację zwyżki. Najbliższy opór dla WIG-20 wyznacza ostatnie lokalne maksimum na 2309, a w przypadku jego przebicia będę oczekiwał na test 2332 lub też 2342, gdzie obecnie znajduje się kolejna linia trendu spadkowego. W przypadku jej przebicia kolejne opory to 2350 i 2379. Mam wrażenie, iż sforsowanie tego ostatniego poziomu będzie potwierdzało aspiracje wzrostowe indeksu. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2292, a w razie jego przebicia będę zwracał uwagę na 2283 i 2275. Przełamanie tych ostatnich poziomów będzie miało negatywny wymiar i będzie zwiększało prawdopodobieństwo testu wsparć 2264 i 2235. Po wczorajszej sesji taka perspektywa się oddaliła i lepsze pozycje wyjściowe ma strona popytowa. Naturalnym pytaniem jest jednak czy ponownie po wyższym otwarciu nie pojawi się podaż, która już od dłuższego czasu wykorzystuje wszelkie przejawy optymizmu do plasowania akcji w karnetach. Dziś również należy się liczyć z taką ewentualnością, choć patrząc na wykres ostatnią konsolidację należałoby traktować jako zbieranie sił przed wybicie w górę, co z kolei przynajmniej winno przełożyć się na test oporu na 2342. Ewentualne sforsowanie tej bariery winno dodać więcej animuszu kupującym, gdyż przełamana zostanie sekwencja coraz niższych lokalnych maksimów.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl
</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 12 Mar 2012 09:07:14 +0100</pubDate>
<title>2012.03.12 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-03-12-komentarz-poranny.html</link>
<description>Podaż na oporze
Piątkowa sesja zakończyła się mieszanym zamknięciem indeksów, główne odnotowały spadek, natomiast mWIG40 i sWIG80 zamknęły się w pozytywnym terytorium. Indeks średnich spółek wyznaczył nowe średnioterminowe maksimum na 2495, ale nowy szczyt nie został potwierdzony analogicznymi ruchami na innych indeksach. Po wyższym otwarciu na głównych indeksach zostały wyznaczone dzienne maksima, a w kolejnych godzinach więcej z gry mieli sprzedający. W przypadku WIG-20 podaż ujawniła się na linii trendu spadkowego na 2309, a w dalszej części sesji ruch odbywał się zawężającym się zakresie wahań. Najbliższy opór wyznacza linia trendu, która obecnie znajduje się na 2304, a w przypadku jej przebicia będę oczekiwał na test 2332 i 2342. Sforsowanie tego ostatniego pułapu będzie miało optymistyczne przesłanie, bowiem przełamana zostanie negatywne sekwencja coraz niższych lokalnych maksimów, co powinno zachęcać inwestorów do śmielszych zakupów. Kolejne opory to 2379 i 2401. Najbliższe wsparcie znajduje się na piątkowym minimum na 2282, a w razie jego przebicia popyt winien pojawić się na 2264. Kolejne wsparcie znajduje się na ostatnim lokalnym minimum na 2235, a przebicie tego pułapu będzie potwierdzało tendencję spadkową w krótkim terminie. W przypadku silniejszego spadku kupujący winni bronić wsparcia na 2207, gdzie aktualnie znajduje się linia trendu wzrostowego oraz 2194. Polski rynek zachowuje się relatywnie słabo w porównaniu z innymi giełdami. W krótkiej perspektywie można sobie wyobrazić możliwość realizacji optymistycznych scenariuszy w obecnym układzie, ale do tego konieczne jest przebicie linii trendu spadkowego, jak również zdecydowany atak na 2342. Każde zejście poniżej 2264 będę interpretował jako wyraz słabości kupujących, co z kolei będzie zwiększało prawdopodobieństwo pogłębienia spadku.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl
</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 9 Mar 2012 09:15:15 +0100</pubDate>
<title>2012.03.09 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-03-09-komentarz-poranny.html</link>
<description>Przy oporach
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a zwyżka przekroczyła próg 1%. Od otwarcia na rynku przeważała strona popytowa, a w drugiej części sesji pojawiła się podaż na wyższych poziomach. Końcówka należała z powrotem do kupujących i to oni zapewnili zamknięcie na dziennych maksimach (poza mWIG40). Indeks średnich spółek otarł się o maksimum z 20 lutego na 2490 i to prawdopodobnie skłoniło sprzedających do większej aktywności w połowie sesji. W przypadku WIG-20 zwyżka jest silniejsza od moich założeń, kupujący zdołali pokonać opory na 2285 i 2293. Wczoraj podaż ujawniła się nieopodal górnego ograniczenia bazowego kanału wzrostowego i aktualnie indeks znajduje się w rejonie tego oporu. Znajduje się on na 2298, a w razie jego przebicia będę zwracał uwagę na 2309, gdzie znajduje się linia przyspieszonego trendu spadkowego. W przypadku jej przebicia otwarta zostanie droga do testu maksimów na 2332 i 2342, które mają najważniejsze znaczenie w krótkim terminie. Ewentualne przebicie tych poziomów będzie miało pozytywną wymowę i będzie zapowiadało test 2348 lub też 2379. Wczorajsze naruszenie oporów oraz zamknięcie na dziennych maksimach zapowiada wyższe otwarcie i atak na kolejne bariery, ale na razie całkowicie nie można wykluczyć, iż są to ruchy korekcyjne. W związku z tym należy zachować pewną ostrożność i przede wszystkim należy obecnie zwracać uwagę na wsparcia. Najbliższe znajduje się na 2279, a w razie jego przełamania popyt winien ujawnić się na 2266 lub też na 2259. Przełamanie tego ostatniego wsparcia będzie miało negatywną wymowę i będzie zapowiadało test minimum na 2235. W razie silniejszego spadku popyt winien ujawnić się na 2218 lub też 2207. Sytuacja na indeksach nie jest klarowna, a ostatnie ruchy są silniejsze (zarówno spadek, jak i wzrost) od wcześniejszych założeń, co nie ułatwia stawiania jednoznacznych prognoz. Myślę, że sesja winna otworzyć się na wyższym poziomie, ale chyba na oporach na 2298 i 2309 winna ujawnić się podaż.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl

</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 2 Mar 2012 09:06:07 +0100</pubDate>
<title>2012.03.02 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-03-02-komentarz-poranny.html</link>
<description>W oczekiwaniu na dane
Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a z szeregu wyłamał się tym razem WIG-20, który zamknął się w pozytywnym terytorium. Po słabszym otwarciu indeksy testowały minima z 27 lutego i w ich rejonie pojawił się popyt, który pozwolił zniwelować większość strat. Kolejne godziny upłynęły pod znakiem oscylacji w wąskim zakresie zmienności, z której nastąpiło wybicie w górę w końcowej fazie sesji. Pozytywnym elementem w ocenie sytuacji jest obrona wsparcia wynikającego z minimum na 2288, oraz wyższe zamknięcie w kontekście słabego otwarcia w przypadku WIG-20. Taki układ wskazuje na względną równowagę sił na rynku i sugeruje próbę ataku na opory w najbliższych godzinach handlu. Najbliższy opór znajduje się na 2325, a jego przebicie będzie zapowiadało test zakresu 2342-48, a w przypadku jego przebicia podaż winna ujawnić się na 2360, gdzie znajduje się linia trendu spadkowego. W przypadku silniejszego wzrostu będę oczekiwał na test przedziału 2379-81. Sforsowanie tego ostatniego pułapu będzie miało optymistyczną wymowę, co z kolei winno przekładać się na skuteczny atak na maksimum na 2401. W przypadku powodzenia potencjalnych poziomów docelowych doszukiwałbym się na 2433 oraz na 2480. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2305, a ewentualne przełamanie tego wsparcia będzie miało negatywne przesłanie i będzie zapowiadało test minimów na 2293 i 2288. Ten ostatni pułap ma kluczowe znaczenie w krótkim terminie, a jego przełamanie będzie sugerowało realizację negatywnych scenariuszy. Kolejne wsparcia widziałbym na 2260 i 2245. Kluczowe znaczenie ma w dalszym ciągu poziom 2207. Dzisiejsza sesja winna rozpocząć się od wzrostu, ale prawdopodobnie w kolejnych godzinach nastąpi konsolidacja i oczekiwanie na comiesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy. Myślę, że reakcja na dane winna być pozytywna, choć indeks S&amp;P500 jest w zaawansowanej fazie wzrostu i dodatkowo znajduje się w silnym obszarze oporu w przedziale 1370-80, co z kolei może stać się pretekstem do silniejszej realizacji zysków, w przypadku gdyby dane okazałyby się słabsze od oczekiwań.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl
</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 27 Feb 2012 18:24:24 +0100</pubDate>
<title>2012.02.27 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-27-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Kontratak optymizmu 
Miniony weekend przyniósł ochłodzenie nastrojów na globalnych rynkach finansowych. W efekcie początek tygodnia sprowadził na giełdowe parkiety umiarkowane spadki, którym poddały się również indeksy w Warszawie. Wzrost awersji do ryzyka wywołany został, przy braku danych makroekonomicznych, czynnikami geopolitycznymi, związanymi z wojną domową w Syrii oraz z napięciem wokół Iranu, mającymi wpływ na dalszą zwyżkę cen ropy naftowej. Już w pierwszej godzinie handlu WIG20 stracił ponad jeden procent i znalazł się na krótko najniżej od stycznia. Częściowa redukcja porannego osłabienia zakończyła się krótko przed rozpoczęciem handlu przez Amerykanów, którzy zaczęli tydzień od spadku i ponownie schłodzili nastroje na GPW. Lepsze dane z amerykańskiego rynku nieruchomości wywołały jednak w samej końcówce nieoczekiwaną reaktywację optymizmu, który pozwolił WIG20 uniknąć ostatecznie przeceny. Barometr ten zyskał symbolicznie 0,06 procent, zaś WIG stracił symbolicznie 0,09 procent.
Pomimo utrzymującego się stosunkowo niewielkiego obrotu na rynku większa przecena nie oszczędziła między innymi akcji JSW, Tauronu i BHW, które straciły ponad dwa procent swojej wartości. Tylko nieznacznie mniej straciły papiery PGNiG, Getinu i GTC. Niespełna jeden procent straciły kursy spółek surowcowych  -KGHM-u, PKNOrlen i Lotosu. Przecenie oparły się za to akcje największych banków PKO BP, Pekao, a także PZU, Bogdanki, Asseco Polska oraz silnie odreagowujące po ostatniej sporej przecenie walory PBG. 
Lepsze od oczekiwań wyniki Agory tylko na początku sesji utrzymywały wycenę spółki powyżej piątkowego zamknięcia. Jednak druga część sesji przyniosła osłabienie kursu i ostatecznie spadek ceny o niespełna jeden procent.        
Na szerokim rynku słabsze nastroje nie udzieliły się posiadaczom akcji takich spółek, jak Dom Development, ZUK Stąporków, LPP, Forte, DSS oraz Kruk. Z kolei wyraźnie na minusie znalazły się na koniec dnia papiery Cognora, Barlinka oraz Impela.
W moim poprzednim komentarzu założyłem lepszą postawę akcji największych spółek, której efektem miało być ponownie atakowanie rejonu 2400-2430 punktów. Niestety WIG20 nie wykorzystał sprzyjającej sytuacji zewnętrznej w postaci wzmacniającej się złotówki oraz wzrostów zagranicznych parkietów. W efekcie rozczarowującej zwłaszcza drugiej połowy ubiegłego tygodnia barometr największych spółek stracił w skali ostatnich pięciu sesji 2 procent, podczas gdy czołowe indeksy światowe generalnie zyskały w tym czasie na wartości. Tylko jednym z powodów relatywnej słabości tej części naszego parkietu mógł być efekt obaw dotyczących kontynuacji sprzedaży udziałów akcji największych spółek przez Skarb Państwa (np. PKO BP), czego wstępem mogło być upłynnienie pakietu 7 procent akcji PGE za 2,5 miliarda złotych. W tej sytuacji potencjalne wejście amerykańskich indeksów w spadkowy ruch korekcyjny może być sporym wyzwaniem dla strony popytowej w Warszawie, która zwłaszcza w obrębie blue chipów ostatnio mocno rozczarowuje. Ponadto będący w dużym stopniu w cenach środowy przetargu EBC na długoterminowe niskooprocentowane kredyty dla banków może uniemożliwić powtórkę ataku optymizmu. Przeciwnie - może to wręcz zachęcić do globalnej realizacji zysków, w konsekwencji której obserwowana wcześniejsza słabość warszawskiego parkietu znajdzie swoje uzasadnienie w dalszym obniżeniu wycen spółek. 
W tej sytuacji, mimo nie do końca pesymistycznej wymowy dzisiejszego finiszu, jako zasadne wydaje mi się założenie całkiem sporego prawdopodobieństwa możliwej kontynuacji stopniowego osuwania się WIG20 w kierunku 2250 punktów, gdzie spodziewałbym się oporu ze strony kupujących. Jako najbardziej negatywny scenariusz na obecną chwilę zakładam test rejonu 2210 punktów, którego obrona wciąż pozwalałaby na snucie pozytywnych scenariuszy dla rynku w średnim terminie. Z dużym, pozytywnym zaskoczeniem odebrałbym obecnie przeciwstawny scenariusz w postaci ataku WIG20 na najbliższych sesjach strefy oporu 2380 punktów i dalej 2400 i 2430 punktów.  

Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 23 Feb 2012 09:11:31 +0100</pubDate>
<title>2012.02.23 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-23-komentarz-poranny.html</link>
<description>Pod presją sprzedających 

Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów. Po wyższym otwarciu wyznaczone zostały dzienne maksima, a w kolejnych godzinach inicjatywa należała do strony podażowej. WIG przebił linię przyspieszonego trendu wzrostowego, natomiast WIG-20 w zasadzie bez walki oddał wsparcie wynikające z minimów na 2339 i 2340. Motywy te przyczyniły się do pogłębienia korekty, a w przypadku WIG-20 popyt pojawił się w rejonie wcześniejszego dołka na 2316. Końcówka sesji upłynęła pod znakiem konsolidacji w rejonie wsparcia. Wymowa sesji jest negatywna i wiele wskazuje, iż ruch spadkowy zostanie pogłębiony. Najbliższe wsparcie to 2316, a w przypadku jego przebicia kupujący winni bronić zakresu 2293-96. W przypadku silniejszego ruchu popyt winien ujawnić się na 2277 lub też na 2260. Kluczowym wsparciem w dalszym ciągu pozostaje pułap 2207, który nie powinien zostać przebity. Najbliższy opór to 2339, a  przebicie tego poziomu będzie sugerowało test wczorajszego maksimum na 2358. Poziom ten jest kluczowym oporem, a jego sforsowanie winno otwierać drogę do testu maksimów na 2379 lub też 2401. Układ techniczny jest niezbyt czytelny, gdyż z punktu widzenia wykresu WIG-u można „zaliczyć” zwyżkę, co z kolei oznaczałoby, iż aktualnie indeksy znajdują się w początkowej fazie kolejnej fali spadkowej. Dylematów dostarcza WIG-20, gdzie ostatni wzrost należałoby potraktować jako falę załamaną, która nie zdołała wyznaczyć nowego maksimum. Teoria nakazuje zwlekać z taką interpretacją, bowiem fale załamane pojawiają się rzadko. Inną kwestią jest fakt, iż wzrost z 2316 do 2379 nie był impulsem, a raczej korekcyjną „trójką”. W takim wypadku w przypadku WIG-20 nowe minima i rejon 2300 winien być wykorzystywany do zakupu, w oczekiwaniu na kolejną falę wzrostową powyżej 2401. Problemem jest poziom kluczowego wsparcia, co sprawia, iż poziom obrony jest dość odległy od obecnych poziomów, a relacja ryzyka do nagrody nie jest zbyt zachęcająca. By myśleć o zakupach na 2300 trzeba założyć, iż korekta nie będzie głębsza niż do 2277, co istotnie wpłynie na poprawę relacji parametrów transakcji.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 28 Apr 2011 18:03:12 +0200</pubDate>
<title>2012.04.03 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-04-03-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Dreptanie w miejscu
Pozytywna sesja na giełdzie w Stanach Zjednoczonych pomimo negatywnego zamknięcia głównego indeksu w Kraju Kwitnącej Wiśni pozwoliła indeksowi spółek o największej kapitalizacji rozpocząć dzisiejszy dzień od siedmiopunktowej luki hossy z otwarciem na 2307,94 pkt (+0,3%) Pierwsza połowa wtorkowej sesji to chęć utrzymania rynku po zielonej stronie z wąskim zakres konsolidacji w przedziale 2301 a 2311 pkt z oczekiwaniem na jakikolwiek impuls. Na szczęście dla posiadaczy akcji tuż przed godziną piętnastą doszło do wybicia w górę z wyznaczeniem maksymalnego poziomu dzisiejszej sesji na 2313,81 pkt (+0,55%). Niestety brak kontynuacji wzrostów na giełdzie za oceanem całkowicie zniwelował pozytywny nastrój, a strona popytowa nie była nawet w stanie utrzymać indeksu WIG20 powyżej wczorajszego zamknięcia. Jeszcze w fazie notowań ciągłych indeks WIG20 znalazł się po czerwonej stronie. Niestety słaby fixing pogłębił negatywną tendencje z ostatecznym zamknięciem na nowych minimach sesji na 2298,69 (-0,1%) przy obrotach na całym rynku 679,5 mln zł.

Wśród spółek blue chips najlepiej zachowywały się akcje Lotosu, które po ponad pięcioprocentowym wzroście były najdroższe od 28 października 2011 roku. Dodatkowo dzisiejszy rajd na północ znalazł potwierdzenie w zwiększonych obrotach, potwierdzając przy tym wybicie powyżej linii szyi w odwróconej formacji RGR. Do grona wzrostowych spółek dołączyły także akcje ukraińskiej spółki Kernel, którym dodatkowo udało się wrócić powyżej zakresu linii trendu wzrostowego wyznaczającej w tym momencie najbliższy poziom wsparcia na 71 zł. Na aprecjacji kursu Lotosu skorzystały także akcje drugiej paliwowej spółki PKN Orlen ze wzrostem wartości przekraczającym +1,34%. Hamulcowym dla indeksu spółek o największej kapitalizacji stał się sektor finansowy spadły akcje Pekao S.A. (-3,14%) oraz PKOBP (-0,98%). 
 
Na szerokim rynku dużym zainteresowaniem inwestorów, a wyrażone w obrotach (24,89 mln zł) cieszyły się akcje spółki PBG. Dzisiaj walne zgromadzenie akcjonariuszy podjęło uchwałę o emisji obligacji 12 tyś obligacji o jednostkowej wartości nominalnej 100 tyś zł zamiennych na akcje serii H. Oznacza to, że łączna wartość nominalna może wynieść 1,2 mld zł. Wykup obligacji nastąpi poprzez zapłatę kwoty pieniężnej z zastrzeżeniem, iż w każdym czasie obligatariusz może zażądać wykupu obligacji poprzez zamianę ich na akcje serii H. Reakcja na powyższą informację w pierwszym momencie była bardzo negatywna, gdyż kurs spółki budowlanej w przeciągu kilku minut z 41,29 zł spadł do poziomu 37 zł. Jednak z upływem czasu akcje poznańskiej spółki powróciły w rejony 40 zł z ostatecznym zamknięciem na 39,19 (-2,51%). Jasnymi punktami dzisiejszej sesji stały się akcje spółek Cormay (+11,49%), ABMSolid (+12,25%), Drewexu (+12.5%), Sobieski (+14,95%) oraz Pronoxu (+22,22%). Negatywnie zachowały się walory Dolnośląskich Surowców Skalnych ( 18,99%) oraz Resbudu (-17,54%), który w dalszym ciągu koryguje marcowy impuls wzrostowy.   

Niskie obroty, które już od jakiegoś czasu są bolączką naszego rynku, w połączeniu ze świątecznym tygodniem niestety istotnie zwiększają prawdopodobieństwo dalszego dryfowania bez wyznaczenia jednoznacznego kierunku. Taki stan polskiego parkietu pokazuje, iż jakakolwiek chęć prognozy naszego rynku obarczona jest dużym błędem. W dalszym ciągu istotnym wsparciem dla indeksu WIG20 jest poziom ostatnich dołków z drugiej połowy marca na 2245 pkt wsparte 50% zniesieniem styczniowej fali wzrostów. Najbliższym oporem są poziomy 2335 pkt i 2353 pkt. Przebicie ostatniego z wymienionych poziomów znacząco zwiększy prawdopodobieństwo skutecznego ataku na silny opór na 2400 punktów, który od ponad pół roku jest skutecznie broniony przez niedźwiedzie.  

Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item>
</channel>
</rss>

