<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" ?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>DM BZWBK - Komentarze</title>
<link>http://dmbzwbk.pl</link>
<description /><item>
<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 18:07:35 +0100</pubDate>
<title>2012.02.22 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-22-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Przecena na warszawskim parkiecie
Relatywna słabość polskiego rynku w porównaniu do zagranicznych parkietów uwidoczniła się na środowej sesji. Presja podażowa w Warszawie była wyraźnie silniejsza niż na giełdach zachodnioeuropejskich. Częściowo mogło się tak dziać dlatego iż informacje płynące z naszej gospodarki nie są najlepsze, zgodnie z szacunkami MPiPS stopa bezrobocia w styczniu wzrosła do 13,3 proc. Perspektywy na ten miesiąc też nie są optymistyczne, specjaliści przewidują dalszy wzrost wskaźnika. Ostatecznie indeks największych spółek na środowej sesji spadł 1,01 proc. Wszystkie indeksy branżowe traciły na wartości, najwięcej spółki budowlane i banki. Spółek, które zyskiwały, było  tylko 23 proc., natomiast tych, które traciły, aż 67 proc. Największe obroty zanotowały walory PKO – ponad 232 mln zł. Na cały rynku obroty przekroczyły jeden miliard zł.
Liderami wzrostów wśród spółek z prestiżowego WIG20 były TVN i Bogdanka. Nieznacznie wśród największych spółek zyskiwały PGNiG i PZU. Pozostałe firmy traciły na wartości. Bank Handlowy poinformował o możliwości obniżenia ratingów przez agencję Moody&amp;#39;s - w konsekwencji stracił dzisiaj ponad jeden procent. Akcje Asseco Poland zanotowały kosmetyczny spadek, mimo iż spółka podtrzymuje plan przeznaczenia blisko 200 mln zł na dywidendę. Najsłabszym ogniwem był PBG, który stracił 5,45 proc. Spółka wstępnie szacuje iż prognozy za 2011 rok zostaną wykonane. PBG zakładała  w ubiegłym roku iż wypracuje 200 mln zł zysku netto, prognozę wyników finansowych za 2012 r. firma poda na przełomie pierwszego i drugiego kwartału. 
Po informacji iż Asseco Poland zamierza nabyć do 100 proc. akcji w wezwaniu po 21 zł silne wzrosty były udziałem Sygnity. Asseco nie wyklucza wycofania spółki z obrotu na GPW, celem wezwania jest wzmocnienie potencjału poprzez integrację kompetencji informatycznych i produkcyjnych obu podmiotów. Zdaniem prezesa rzeszowskiej spółki biorąc pod uwagę wskaźniki Sygnity, cena w wezwaniu jest atrakcyjna, jednakże istnieje ryzyko iż do transakcji nie dojdzie. Asseco nie planuje obecnie zwiększać ceny, na zamknięciu sesji za jedną akcję Sygnity trzeba było zapłacić 22,22 zł.
Luty statystycznie ujmując jest nienajlepszym miesiącem pod kątem inwestycji w akcje. W tym roku nie jest inaczej, po silnych wzrostach w styczniu warszawski parkiet wyraźnie traci impet wzrostowy. Na sesjach spadkowych rosną obroty, co nienajlepiej wróży najbliższej przyszłości. Podczas ostatnich dwunastu sesji jedynie 17 lutego rynek zamknął się powyżej poziomów otwarcia. Na dziennym wykresie indeksu WIG20 w ostatni piątek widzimy białą świecę, która sąsiaduje z jedenastoma czarnymi, najbliższa linia oporu znajduje się na poziomie 2400 pkt (tegoroczne  maksima), z drugiej strony wsparcie przebiega w okolicach 2293 pkt gdzie znajduje się 38,2 proc. wzniesienia ostatniej fali wzrostowej zapoczątkowanej w połowie stycznia.  


Autor komentarza

Grzegorz Skrzyczyński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 09:05:44 +0100</pubDate>
<title>2012.02.22 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-22-komentarz-poranny.html</link>
<description>Oscylacje w ograniczonym zakresie
Wczorajsza sesja zakończyła się niewielkim wzrostem indeksów, jedynie mWIG-40 odnotował nieznaczny spadek. Po wysokim otwarciu na rynku pojawiła się podaż, która sprowadziła indeksy do dziennych minimów. W samej końcówce kupujący zdołali odrobić straty i zapewnili zamknięcie w pozytywnym terytorium. Początkowy wzrost został powstrzymany na oporze na 2366 na WIG-20, a w kolejnych godzinach naruszone zostało wsparcie na 2346. Takie zachowanie wskazuje na pewną słabość kupujących, aczkolwiek skala spadku jest na razie zbyt mała, by można było wyciągać bardziej kategoryczne wnioski. Aktualnie najbliższy opór znajduje się w przedziale 2365-66, a jego przebicie winno przekładać się na test ostatniego wierzchołka na 2379. W przypadku sforsowania tego pułapu będę oczekiwał na atak na szczyt na 2401. W przypadku pokonania tego pułapu potwierdzony zostanie krótkoterminowy trend wzrostowy, co z kolei winno stać się zachętą do ataku na szczyt z końca października na 2433. Na głównych indeksach cały czas utrzymuje się negatywna dywergencja wynikająca z braku potwierdzenia nowych maksimów na WIG-u przez WIG-20. W przeszłości indeks dużych spółek potwierdzał ekstrema na WIG-u, choć nieraz zabierało to kilka tygodni. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2340, a w razie przebicia tego pułapu będę oczekiwał na test minimów na 2316 i 2319. W przypadku ich przebicia korekta winna zostać pogłębiona do 2293-96 lub też w mniej optymistycznym wariancie do 2274 lub też 2260. Kluczowym wsparciem w dalszym ciągu jest pułap 2207 i poziom ten nie powinien zostać przełamany, o ile wzrost ma być dalej kontynuowany. Wskazania, w krótkim terminie są niejednoznaczne, WIG-20 w moim odczuciu winien pogłębić korektę, aczkolwiek wykresu WIG-u wygląda znacznie lepiej i wiele wskazuje, że kupujący podejmą próbę atak na ostatnie maksimum na 42438.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 18:25:19 +0100</pubDate>
<title>2012.02.21 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-21-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Mały obrót, mała zmienność
Zatwierdzenie planu pomocowego dla Grecji, który zakłada wypłatę drugiej transzy opiewającej na kwotę 130 mld euro pozwoliły warszawskim indeksom rozpocząć wtorkowy dzień od wzrostów. Indeks spółek o największej kapitalizacji wzrósł o 0,7%, a szeroki indeks WIG zwiększył swoją wartość o 0,53%. Niestety trwający marazm i istotne obniżenie obrotów, które obserwujemy już od paru sesji, wskazywał na chwilowe odreagowanie. Wraz z upływem czasu wzrosty sukcesywnie były redukowane, aby tuż po godzinie 12 wyznaczyć lokalne minimum na 2399,39 pkt (-0,4%). Na tym poziomie do głosu zaczął dochodzić obóz kupujących, który głównie dzięki licznym zleceniom koszykowym wyprowadził indeks WIG20 w okolice wczorajszego zamknięcia, po czym nastąpiła kilkugodzinna konsolidacja w zakresie 2345-2350 pkt, z której do nieznacznego wybicia górą doszło w ostatnich trzydziestu minutach handlu. Ostatecznie indeks WIG20 dzisiejszy dzień zakończył na poziomie 2352,13 pkt (+0,14%) przy obrotach na całym rynku nieznacznie przekraczającym 600 mln zł.

Wśród spółek blue-chips na uwagę zasługiwało dzisiejsze zachowanie akcji KGHM-u, który poinformował, iż walne zgromadzenie akcjonariusze Quadra FNX Mining zatwierdziło złożoną na początku grudnia ofertę przejęcia przez lubiński konglomerat kanadyjskiego koncernu. Niestety po porannym wysokim otwarciu zapał do kupna akcji sukcesywnie malał, powodując całkowite zamknięcie rannej luki hossy. Końcowy fixing to udany finisz strony popytowej z powrotem w okolice oporu z 10 lutego bieżącego roku wyznaczonego przez lukę bessy (140-142 zł). Ponad jednoprocentowym wzrostem zakończyły akcje BRE, TVN-u, Asseco Poland, Lotosu oraz Lubelskiego Węgla „Bogdanka”, których nieznaczny udział w kreowaniu wartości indeksu WIG20 był nieznacznym wsparciem dla strony kupującej.   

Wśród spółek o małej i średniej kapitalizacji dało się zauważyć dużą niechęć do dalszej aprecjacji wciąż niedowartościowanych akcji. Fala wzrostowa, z jaką w ostatnim czasie mieliśmy do czynienia na wielu spółkach przekraczających kilkadziesiąt procent, wzbudziła w inwestorach chęć do realizacji zysków. Dobitnym przykładem stały się tutaj akcje spółki Skotan, których spadek o blisko 4% jest największym jednoseryjnym spadkiem od początku roku nieznacznie znoszącym cały impuls wzrostowy. Kolejna spółka, która w ostatnim czasie cieszyła się dużym zainteresowaniem inwestorów, to MCI, który także zaliczył w dniu dzisiejszym największy tegoroczny jednoseryjny spadek. Wśród spółek w dalszym ciągu przyciągających uwagę spekulacyjnego kapitału w pozostawały akcje telekomunikacyjnej spółki Hawe, która pomimo słabego początku zdołały odrobić straty, kończąc dzisiejszy dzień ponad trzyprocentowym wzrostem.  
   
Spoglądając na techniczny oraz psychologiczny obraz rynku, można zauważyć, iż szerokość rynku coraz bardziej przemawia za stroną podażową. Wzrost zanotowało 41,65% spółek, a 43,58% zmniejszyło swoją wartość. Taki obraz rynku wskazuje, iż korekta spadkowa nie została jeszcze zakończona, co w dalszym ciągu przemawia za ponownym testem obronionego w ostatnim czasie wsparcia na 2315 punktów, po którego przełamaniu indeks WIG20 powinien zejść w okolice kolejnego obszaru popytowego na 2246-2259 pkt, kończąc tym samym spadkową sekwencje typu A-B-C. W przypadku kolejnej udanej obrony pierwszego z wymienionych wsparć, dopiero przebicie poziomu 2400 punktów będzie zwiększało prawdopodobieństwo kontynuacji zapoczątkowanej w styczniu fali wzrostów.
 

Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 08:52:47 +0100</pubDate>
<title>2012.02.21 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-21-komentarz-poranny.html</link>
<description>Podażowa końcówka
Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a negatywnej tendencji oparł się jedynie sWIG-80, który kontynuował dobrą passę. Indeks ten powoli dociera w rejon oporu wynikającego z 50% zniesienia spadku z 12936 do 8190, który znajduje się na 10563. Jest to ważny opór, gdzie należy liczyć się z większą aktywnością strony podażowej. W przypadku pozostałych indeksów, wczorajsza sesja rozpoczęła się od wzrostu, a WIG zdołał wyznaczyć nowe, krótkoterminowe maksimum na 42438. Nowy szczyt nie został potwierdzony przez indeks spółek o dużej kapitalizacji, który w dalszym ciągu znajduje się poniżej ostatniego wierzchołka na 2401, jak i poniżej szczytu z końca października na 2433. Brak potwierdzenia szczytu jest wyrazem słabości w sensie technicznym, aczkolwiek w ujęciu historycznym WIG-20 zazwyczaj potwierdzał ekstrema indeksu szerokiego rynku i na razie zakładam, że sytuacja winna się powtórzyć. Ale nie ukrywam, iż sytuacja trochę się skomplikowała, bowiem WIG wykonał plan minimum, czyli poprawił maksimum z końca października, a struktura wzrostu również jest kompletna. Po wyższym otwarciu na wczorajszej sesji kupujący naruszyli opór wynikający z linii krótkoterminowego trendu spadkowego, ale dzienne maksimum zostało wyznaczone na niewiele wyższym poziomie na 2379. W drugiej części sesji sukcesywnie nasilała się presja strony podażowej, która osiągnęła punkt kulminacyjny na końcowym fixingu. Zamknięcie nastąpiło na dziennym minimum, co w kontekście wyższego otwarcia ma negatywne przesłanie i sugeruje pogłębienie tendencji spadkowej. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2346, a przebicie tego poziomu będzie wskazywało na korekcyjnych charakter wzrostu, co z kolei winno przełożyć się na test minimów na 2319 i 2316. W razie ich przełamania będę zwracał uwagę na 2293-96 lub też poziom 2273. Najbliższy opór znajduje się na 2366, a w razie jego pokonania będę oczekiwał na test wczorajszego maksimum. W przypadku jego przebicia kolejnym oporem winien być poziom 2401. 
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 20 Feb 2012 18:18:00 +0100</pubDate>
<title>2012.02.20 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-20-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Rozczarowujący finisz sesji
W umiarkowanie optymistycznym nastroju rozpoczęli w poniedziałek sesję inwestorzy w Warszawie, korzystając tym samym z korzystnego klimatu inwestycyjnego, jaki utrzymywał się od rana przez rynki azjatyckie i zachodnioeuropejskie. Inwestorzy czekali na popołudniowe posiedzenie ministrów finansów strefy euro, którzy mieli ostatecznie zatwierdzić wypłatę kolejnej transzy pomocy dla Grecji, która ma ponoć przekroczyć 130 mld euro. Ponadto rynki dyskontują wciąż realną dalszą redukcję długu greckiego państwa nawet o 100 mld euro. Lepsze nastroje na rynkach, również surowcowych, poprawił też bank centralny w Chinach, który w weekend ograniczył stopę rezerw obowiązkowych dla tamtejszych banków, aby tym samym ożywić słabnący rynek nieruchomości. W efekcie, mimo zamkniętych rynków amerykańskich popyt przejął od początku sesji w Europie inicjatywę i utrzymał ją do końca dnia. W Warszawie skromne poranne wzrosty, nie poparte jednak większym obrotem, zwiększyły swoją skalę po południu, jednak końcowy fragment handlu to wyraźne cofnięcie kursów największych spółek, przypieczętowane jeszcze niższym poziomem fixingu na zamknięciu. W efekcie rozczarowujący finisz przyniósł spadki wszystkich indeksów z wyjątkiem sWIG80. WIG oraz WIG20 straciły ostatecznie odpowiednio 0,27 i 0,46 procent, czemu towarzyszyły niewielkie obroty, które na całym rynku nie przekroczyły 700 milionów złotych.
Spośród spółek o największej kapitalizacji w trakcie sesji rosły akcje spółek surowcowych. Ponad dwa procent zyskiwał momentami kurs KGHM-u (+0,65%), czemu pomagały rosnące ceny miedzi, odreagowujące kilkusesyjny spadek. Ponadto uwaga akcjonariuszy KGHM-u skupiała się na WZA Quadry, kanadyjskiej spółce wydobywczej, której akcjonariusze mieli dzisiaj zdecydować o oddaniu kontroli nad nią polskiemu podmiotowi. Wzrost cen surowców sprzyjał również wycenie spółek paliwowych, to jest PKNOrlen oraz Lotosu. Mimo wcześniejszego wzrostu na skromnych minusach finiszowały wyceny Pekao i PKO BP. Prawdziwe załamanie przeżyły papiery spółek energetycznych, PGE i Tauronu, tracące ponad dwa procent swojej kapitalizacji. Kontynuacja przeceny, po zapowiedzi gorszych wyników w czwartym kwartale, miała miejsce w przypadku kursu GTC, który spadł trzecią kolejną sesję z rzędu przy rosnących obrotach. Jedną z nielicznych spółek, która w tym gronie zdołał obronić wzrost, były akcje TVN, odreagowujące ostatnią przecenę.
Utrzymujący się optymizm na akcjach spółek o mniejszej kapitalizacji wywołał kolejny wyraźny wzrost indeksu sWIG80. W dwucyfrowym tempie zyskiwały dzisiaj na wartości akcje takich spółek, jak: Advadis, Miraculum, BMP AG, Zremb, Simple, Fast Finance, a tylko nieco mniej rosły kursy między innymi: MNI, Redanu, Drozapolu, Amrestu i Ciechu. Na przeciwnym biegunie znalazły się dzisiaj walory DSS, których kurs zanurkował ponad jedenaście procent po tym jak Skarb Państwa zażądał od spółki zapłaty 70 milionów złotych za KSS.   
Moje ubiegłotygodniowe oczekiwania co do korekty zrealizowały się tylko częściowo. Wprawdzie WIG20 zdołał się cofnąć, jednak skala jego spadku okazała się mniejsza niż zakładałem. Utrzymanie się tego barometru powyżej poziomu 2300 punktów miało miejsce głównie dzięki stosunkowo nieznacznej presji podażowej ze strony inwestorów zagranicznych. Generalnie ostatnia relatywnie większa siła szerokiego rynku, potężne wzrosty małych spółek i w efekcie najwyższe poziomy indeksu WIG od sierpniowego załamania potwierdzają większą aktywność krajowego kapitału. Jeśli w najbliższym czasie nie zostaną wyczerpane motywy do utrzymania optymizmu na giełdach, to, mimo negatywnej wymowy dzisiejszej sesji, oczekiwałbym wzmocnienia WIG20 w relacji do całego parkietu i podjęcia próby ataku na strefę 2400-2430 punktów. Taki scenariusz jest możliwy, jeśli potwierdzą się doniesienia dotyczące dalszego udostępniania taniego pieniądza przez ECB bankom komercyjnym. Na razie widoczne jest, że WIG20 utknął w męczącej konsolidacji, gdyż wciąż jesteśmy zbyt silny by wyraźnie spadać, ale i zarazem już zbyt słabi, by kontynuować zwyżki śladem parkietów w Europie Zachodniej.     

Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 20 Feb 2012 09:10:08 +0100</pubDate>
<title>2012.02.20 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-20-komentarz-poranny.html</link>
<description>Siła sWIG80
Piątkowa sesja zakończyła się zauważalnym wzrostem indeksów, a najwięcej zyskał indeks małych spółek sWIG80. Na otwarciu kupujący przebili czwartkowe maksimum na 2346, a w kolejnych godzinach zdołali nieznacznie powiększyć dorobek z otwarcia. Zamknięcie nastąpiło na dziennych maksimach, co zapewnia pozytywną wymowę sesji i sugeruje kontynuację wzrostu na dzisiejszej sesji. Na wykresach głównych indeksów pojawiają się rozbieżności i zarazem niejednoznaczne wskazania na przyszłość. Siła sWIG80 sprawia, iż indeks szerokiego rynku WIG zbliża się do swojego ostatniego lokalnego maksimum na 42309, natomiast WIG-20, który wygląda znacznie słabiej (spadek od ostatniego wierzchołka rozwinął się w impuls spadkowy). W przypadku WIG-20 obserwowany wzrost winien być jedynie korektą wcześniejszego spadku, po której korekta spadkowa winna zostać pogłębiona. Aktualnie indeks znajduje się w rejonie oporu na 2360, a w przypadku jego przebicia kolejnym celem winien być zakres 2369-72. Na tym ostatnim poziomie znajduje się linia trendu spadkowego, a jej przebicie winno zapowiadać atak na szczyty na 2394 i 2401. Tak jak pisałem powyżej nie powinny one zostać przebite, ale jeśli nie będę miał racji kolejne cele widziałbym na 2433 lub też na 2480. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2346, a ewentualne przełamanie tego poziomu będzie wskazywało na korekcyjny charakter wzrostu. Kluczowe znaczenie w krótkim terminie mają ostatnie minima na 2316 i 2319, a ich przebicie będzie zapowiadało pogłębienie korekty z potencjalnym celem na 2293 lub też na 2275. Kolejne wsparcia znajdują się na 2260 i na 2207, ale nie sądzę by korekta była, aż tak głęboka. Cały czas zakładam, iż zwyżka nie jest jeszcze zakończona, ale kolejny wzrost winien wieńczyć całą wzrostową korektę zainicjowaną we wrześniu ub., po której trzeba się będzie liczyć z kolejną falą spadkową, która winna poprawić wrześniowy dołek.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 17 Feb 2012 18:02:14 +0100</pubDate>
<title>2012.02.17 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-17-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Rynek nie traci optymizmu  
Już po zakończeniu wczorajszej sesji pojawiły się nowe plotki w kwestii Grecji, tym razem pozytywne z punktu widzenia rynku i amerykańskie byki zyskały pożywkę dla całkiem udanej sesji. W tej sytuacji należało się spodziewać, iż na parkietach europejskich od rana zagości dobry nastrój. Niewiadomą było tylko to czy zostanie utrzymany przez cały dzień, bo z tym szczególnie warszawski parkiet ma od kilku dni spore problemy. Na otwarciu sensacji nie było i WIG20 zyskał na wartości ponad 1% odrabiając z nawiązką wczorajsze straty. W kolejnych godzinach handlu na rynku niewiele się działo, a WIG20 utrzymywał się w kanale wąskiej zmienności przy niezbyt dużych obrotach. Pomimo to na tle większości innych parkietów europejskich GPW należała do najlepiej spisujących się rynków. Krótko po godzinie 12 systematyczny wzrost rozpoczęły DAX i CAC niejako goniąc skalę zwyżki w Warszawie. Po otwarciu w USA wydawało się, że dobre nastroje za oceanem wywołają szarżę byków, niestety trwało to tylko kilka minut i indeksy amerykańskie zaczęły się cofać ale nie schłodziło to zapędów warszawskich kupujacych, którym udał się skuteczny finisz, a w efekcie zamknięcie WIG20 na dziennym maksimum (+1.75%). Obroty niestety nieco osłabiają pozytywną wymowę sesji, ponieważ osiągnęły wartość tylko 746 mln zł. Szerokość rynku była zadawalająca – 280 spółek zwyżkowało wobec spadków 79. 
W zwiększeniu wartości WIG20 partycypowała dzisiaj spora grupa spółek jednak zdecydowanie in plus wyróżniły się Asseco Polska (+4.61%) i KGHM (+3.23%). Na minusie zakończyły sesję tylko walory GTC (-1.17%). Na szerokim rynku jak co dzień trwała spekulacyjna zabawa. Tym razem silne wzrosty były udziałem akcjonariuszy Calatrava (+15.00%), Polcolorit (+20.00%) i Milkiland (+15.01%). Z punktu widzenia statystyki sesji jeszcze bardziej interesująco wyglądały zwyżki Simple (+24.61%), Wistil (+17.89%) i Enap (+16.16%), jednak wartość obrotów każe na nie spojrzeć z dużym dystansem. Inne spółki, które zwróciły moją uwagę w tym segmencie GPW, to Coal Energy (+5.00%), którego kurs pobił historyczny szczyt przy olbrzymim wolumenie obrotów (300 tys. szt.) oraz walory Trakcji, które powoli wydostają się z katastrofalnego dołka z końcówki zeszłego roku. 
Pierwsza od dłuższego czasu przekonywująca zwyżka kończy korekcyjny tydzień dla GPW. Pomimo tego, iż mieliśmy do czynienia z ośmioma czarnymi świecami z rzędu, straty dla indeksu są na razie minimalne, a leniwy i bezobrotowy charakter spadku raczej nie wskazuje na chęć do dużej przeceny. Taki stan rzeczy zupełnie nie przeszkadza spekulacjom na rynku małych spółek gdzie w większości niezbyt duży, ale aktywny popyt wystarcza do rozhuśtania kursów. Paradoksalnie tego typu zjawisko zwykle obserwowaliśmy w trakcie formowania się szczytów przed korektami trochę dłuższymi niż kilka dni, więc nie wiem czy jest to powód do optymizmu. Czas pokaże czy tym razem będzie podobnie. W przyszłym tygodniu zupełnie nie zdziwiłoby mnie raptowne szarpnięcie WIG20 w górę, którego konsekwencją byłoby pokonanie szczytu z początków lutego. Gdyby towarzyszyły temu negatywne dywergencje na wskaźnikach, malejące obroty i euforyczna spekulacja na walorach o bardzo wątpliwej kondycji fundamentalnej to uznałbym, że będzie to koniec całej struktury formowanej od 12 grudnia. Wariant II to kontynuacja pełzającej korekty, która w końcowej fazie powinna się zrobić trochę bardziej nerwowa, z potencjalnymi celami w okolicach 2290 pkt lub 2260 pkt Taki przebieg wydarzeń stanowiłby według mnie okazję do kupna akcji. Osobiście skłaniam się ku pierwszemu scenariuszowi. Na razie rynek skupił się znowu na problemach Grecji, ale mam wrażenie, że jakiekolwiek decyzje zapadną w trakcie weekendu i na początku tygodnia, to będą one tylko pretekstem do realizacji scenariusza, którzy wielcy globalnego rynku już ułożyli. Sytuacja przed weekendem trochę wymusza decyzje zerojedynkowe, jednak odnoszę wrażenie, że reakcja rynku nie będzie symetryczna, czyli jednak chętniej zareaguje na informacje dobre niż złe. Przy okazji śledzenia kolejnych spekulacji dotyczących różnych możliwych rozwiązań ułatwiających jakikolwiek ruch w greckim pacie, nie mogę oprzeć się wrażeniu, iż zaczynamy niebezpiecznie zbliżać się do sfery kreatywnej księgowości i to w wykonaniu instytucji, które powinny być gwarantami stabilizacji europejskiego systemu finansowego. Oczywiście trzeba wziąć tutaj dużą poprawkę na nieograniczoną kreatywność podmiotów, które są źródłem plotek i przecieków nieustannie docierających do opinii publicznej.  

Autor komentarza
Sławomir Koźlarek
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 17 Feb 2012 09:33:52 +0100</pubDate>
<title>2012.02.17 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-17-komentarz-poranny.html</link>
<description>Puste przebiegi

Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a po raz kolejny pozytywnie wyróżniał się sWIG-80, który zamknął się w pozytywnym terytorium. Po słabszym otwarciu główne indeksy wyznaczyły dzienne minima na nowych krótkoterminowych minimach, a w kolejnych godzinach na parkiecie przeważali sprzedający. W samej końcówce ponownie na rynku pojawili się sprzedający, którzy wykasowali prawie cały wzrost od porannych minimów. WIG-20 wyznaczył minimum centralnie na wsparciu na 2316, a w drugiej części dnia kupujący podjęli próbę powrotu do bazowego, krótkoterminowego kanału spadkowego jak również zaatakowana została linia przyspieszonego trendu spadkowego. Mimo naruszenia tych barier w końcówce sesji indeks odnotował spadek w rejon porannego dołka. Takie zachowanie sprawiło, iż na dziennym wykresie ukształtowała się formacja odwróconego młota, która może wskazywać na wyczerpanie potencjału spadkowego. Najbliższy opór znajduje się aktualnie na 2334, a w razie jego przebicia będę zwracał uwagę na wczorajsze maksimum na 2346. W przypadku pokonania tego ostatniego poziomu potwierdzona zostanie optymistyczna interpretacja wynikająca z odwróconego młota, co z kolei winno przełożyć się na test 2360 lub też 2369. Kolejny opór wyznacza linia trendu spadkowego, która znajduje się na 2374. Spadek od szczytu przybrał wzór impulsu w związku z czym zwyżka winna mieć jedynie charakter korekty wzrostowej, po czym minimum na 2316 winno zostać poprawione. Kluczowym oporem dla takiego scenariusz jest obecnie szczyt na 2401, który w moim odczuciu nie powinien zostać przebity. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2316, a w razie jego przełamania popyt winien ujawnić się w okolicach 2290. Dzisiejsza sesja winna rozpocząć się od wzrostu, ale spodziewam się większej aktywności sprzedających na wyższych poziomach, szczególnie w rejonie 2360.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ W
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 16 Feb 2012 18:14:37 +0100</pubDate>
<title>2012.02.16 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-16-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Korekta trwa
 
Nie najlepsze zachowanie rynków amerykańskich i spore spadki na giełdach azjatyckich nie pozostały bez echa na początku notowań w Europie. Indeksy rozpoczęły dzień spadkami, a po niespełna 30 minutach ich wartość obniżyła się o ponad jeden procent. Indeks naszych największych spółek również rozpoczął dzień nie najlepiej, ale byki nie chciały tanio oddać pola. Na ryku akcji nie działo się więc przez większość sesji nic ciekawego. Spadki nie były głębokie. Zdecydowanie gorzej wyglądał od rana rynek walutowy, gdzie złoty zdecydowanie tracił względem głównych walut. Jeśli ten trend miałby być kontynuowany, to może mieć także większe przełożenie na nasze giełdowe indeksy. Dziś ten czynnik nie powodował większych obaw i zachowywaliśmy się dość stabilnie. Po dobrych danych z amerykańskiego rynku pracy (wnioski o zasiłki dla bezrobotnych były zdecydowanie niższe od prognoz) oraz z rynku nieruchomości (więcej pozwoleń na budowę oraz wzrost liczby budowanych domów) udało nam się nawet wyjść na indeksie największych spółek powyżej poziomu wczorajszego zamknięcia. Neutralne otwarcie notowań za oceanem, a w dalszej części próby odrabiania wczorajszych strat pozwoliły naszemu rynkowi lekko urosnąć. Ale słabość naszego rynku w ostatnich minutach sesji może trochę zastanawiać, gdyż inne giełdy wyglądały w tym czasie zdecydowanie lepiej. 
Obroty osiągnęły poziom nieco poniżej 0,8 miliarda złotych, wzrost zanotowało 147 spółek, spadały 194. WIG20 zakończył się ostatecznie spadkiem (-0,69%), mWIG40 spadł o -0,12%, a sWIG80 wzrósł o +0,55%. Najgorzej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki chemiczne i deweloperskie, lepiej prezentowały się spółki energetyczne, telekomunikacyjne i informatyczne.
Największy negatywny wpływ na indeks WIG20 miały dziś: KGHM (-1,48%), PKOBP (-1,26%), PZU (-1,03%). Słabo zachowywały się dziś akcje GTC (-6,92%). Członek zarządu spółki – Mariusz Kozłowski ocenia wyniki za IV kwartał 2012 roku jako „negatywne”, nie podając jednak bliższych szczegółów. To nie jest może zbyt duże zaskoczenie dla rynku, ale reakcja była dziś bardzo negatywna. Lepiej radziły sobie dziś: Asseco Poland, Bank Handlowy, Lotos, PEKAO i Getin, ale to niestety wszystkie spółki z indeksu blue chipów, które urosły.
Wśród mniejszych spółek pokaźne wzrosty zanotowały: Energoaparatura, PBS Finanse, Sanwil i Centrozap. Bardzo dobrze zachowywało się dziś Wilbo, ale po godzinie 15.15 notowania zostały zawieszone na żądanie Komisji Nadzoru Finansowego. Zawieszenie potrwa do momentu podania przez spółkę informacji poufnej do publicznej wiadomości i - jak informuje rzecznik KNF - ma to nastąpić do 22 lutego. Nie najlepiej zaś poradziły sobie: Internet Group, Prochem, Es-System i Herman.
Rynki od rana kontynuowały korektę. Na razie ma ona bardzo spokojny przebieg, nie widać żadnej nerwowości na rynku. Korekta się należała i właśnie się materializuje. Jej zasięg nie musi być jednak zbyt wielki. Widać, że byki dostały zadyszki, ale siła podaży nie jest bardzo duża. Dzisiaj zbliżyliśmy się na do poziomu 2300 punktów, ale nawet gdybyśmy znaleźli się na poziomach najbliższych wsparć w okolicach 2290 lub nawet 2260 punktów na indeksie WIG20, nie przekreślałoby to szansy na kontynuację ruchu na północ. Greckie kłopoty i tak nie zostaną szybko rozwiązane, to wiedzą wszyscy. To, co widzimy, to gra na czas polityków i odwlekanie nieuniknionego, czyli bankructwa Grecji. Inne kraje europejskie też szybko nie wyjdą z problemów, ale już pod koniec lutego Europejski Bank Centralny wspomoże banki kolejnymi pożyczkami i na jakiś czas problemy z długiem mogą być odłożone. Amerykanie tylko czekają, aby znów uruchomić drukarki, więc może jest szansa na bardziej udany okres dla inwestujących na rynkach akcji.    

Autor komentarza

Piotr Trzciński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 16 Feb 2012 09:00:34 +0100</pubDate>
<title>2012.02.16 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-16-komentarz-poranny.html</link>
<description>Popyt na małe spółki
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a uwaga kupujących koncentrowała się na akcjach małych spółek, których indeks wyznaczył nowe, średnioterminowe maksimum. Z technicznego punktu widzenia nastąpiła dalsza poprawa, bowiem pokonany wcześniejszy szczyt jak również domknięta została luka bessy na 1041. W takim układzie istotnie wzrosło prawdopodobieństwo kontynuacji zwyżki i testu 10580. Niestety, inaczej wygląda sytuacja na głównych indeksach, które od kilku sesji zachowują się wyraźnie słabiej. Negatywna wymowa wtorkowej sesji przyczyniła się do większej aktywności sprzedających po otwarciu. WIG-20 odnotował spadek w rejon ostatniego dołka na 2324, gdzie pojawił się pewien popyt, ale mimo to indeks znajdują się w pobliżu minimów. Spodziewam się, iż zostaną one poprawione w najbliższych godzinach, a popyt winien ujawnić się na 2316 lub też w okolicach 2290, gdzie kumuluję się kilka poziomów wsparcia. W przypadku silniejszego spadku celem winien być poziom 2260. Kluczowe wsparcie znajduje się na 2207, ale liczę, iż korekta zostanie zakończona na wyższych poziomach. Ewentualne przełamanie tego pułapu wymusi rewizję poglądów na perspektywy indeksu, ale na razie takiej konieczności nie ma. Najbliższy opór znajduje się na 2350, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test 2360 lub też 2377, gdzie znajduje się aktualnie linia trendu spadkowego. Kluczowe wsparcie znajduje się na 2394, a w razie jego sforsowania będę oczekiwał na wzrost powyżej ostatniego maksimum na 2401. Kolejne bariery znajdują się na 2433 oraz na 2480. Dzisiejsza sesja winna rozpocząć się od spadku, ale spodziewam się, iż niższe poziomy cenowe zostaną wykorzystane przez kupujących. W perspektywie kilku dni korekta spadkowa wzrostu z 2119 do 2401 powinna być kontynuowana, a celem winien być rejon 2290.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 15 Feb 2012 18:06:31 +0100</pubDate>
<title>2012.02.15 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-15-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Obawy o dalsze wzrosty
Wczorajsza końcówka sesji za oceanem i wzrosty w Azji spowodowały, iż warszawska giełda rozpoczęła dzień od wzrostów. Zapał do kupowania trwał do godziny 14, po czym inwestorzy przystąpili do realizacji zysków. Taki scenariusz na warszawskim parkiecie możemy obserować już od ponad tygodnia, wysokie otarcie i z upływem czasu podążanie indeksów na południe. Ostatecznie indeks największych spółek na środowej sesji wzrósł 0,25 proc. Najlepiej zachowywały się spółki budowlane i deweloperskie. Jeżeli chodzi o kapitalizację, to najmocniej rosły małe i średnie spółki (sWIG80 +1,44 proc., mWIG40 +0,77 proc,). Spółek, które zyskiwały na warości, było 56 proc., natomiast tych, które traciły, 29 proc. Największe obroty zanotowały walory PZU – ponad 192 mln zł. Na cały rynku obroty nie przekroczyły 900 mln zł.
Liderami wzrostów wśród spółek z prestiżowego WIG20 były PKO BP i Asseco Poland. Informatyczna spóka zamierza jeszcze w tym roku wejść na Nasdaq. Spółka planuje również emisję o wartości 200-300 mln USD i cenie 62 zł za akcję. Zyskiwały na wartości spółki paliwowe Lotos (+0,91 proc.) i PKN (+0,44 proc.). Ministerstwo Skarbu nie planuje połączenia Lotosu z PKN; oczekuje, iż gdańska spółka skupi się na zwiększeniu wydobycia ropy i gazu w najbliżyszm okresie. MSP rozważa szukanie strategicznego inwestora dla Lotosu, nie wyklucza jednakże sprzedaży akcji przez giełdę. Outsiderem był TVN, który podał wyniki za czwarty kwartał. Niższe przychody to efekt nie najlepszej sytuacji na rynku reklamy telewizyjnej, niestety wszystko wskazuje, iż w tym roku rynek reklamy telewizyjnej będzie rozwijał się na niskim jednocyfrowym poziomie. Odwołanie prognozy przez spółkę na ten rok przyczyniło się do istotnego ponadośmioprocentowego spadku kursu TVN-u. Traciły na wartości akcje PGNiG ze względu na opóźnienia dotyczące wprowadzenia nowej taryfy. URE podało, iż nowe ceny gazu nie wejdą w życie 1 marca, co niewątpliwie przełoży się na wynik paliwowej spółki.
Na szerokim rynku silne wzrosty były udziałem Hydrobudowy Polska, która może nabyć od PBG firmy z branży drogowej. Podobna operacja została przeprowadzona przy konsolidacji sektora energetycznego, kiedy to PBG sprzedało Rafako 64,86 proc. Energomontażu Południe. Dzisiaj akcje HBP drożały 9,09 proc. 
Długo oczekiwana korekta na warszawskim parkiecie nie nadchodzi. Rynek wyraźnie wytracił tempo wzrostów, a od siedmiu sesji indeks największych spółek kończy dzień poniżej poziomów otwarcia, tworząc na wykresie czarne świece. Zauważalny jest także spadek obrotów na sesjach wzrostowych. Na wykresie WIG20 najbliższa linia oporu znajduje się na poziomie 2400 pkt (tegoroczne maksima), z drugiej strony wsparcie przebiega w okolicach 2293 pkt, gdzie znajduje się 38,2 proc. wzniesienia ostatniej fali wzrostowej zapoczątkowanej w połowie stycznia. Relatywna słabość w stosunku do zagranicznych rynków każe zachować wzmożoną ostrożność przy zakupie akcji, zwłaszcza tych spółek, które notują kilkunastoprocentowe wzrosty na jednej sesji. Może się bowiem okazać, iż równie szybko zaczną one korygować swoje wcześniejsze osiągnięcia.
Autor komentarza

Grzegorz Skrzyczyński
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 15 Feb 2012 09:17:12 +0100</pubDate>
<title>2012.02.15 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-15-komentarz-poranny.html</link>
<description>Opory „działają”
Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a z szeregu wyłamał się jedynie indeks małych spółek sWIG-80, który zamknął się w pozytywnym terytorium i który znajduje się w pobliżu maksimum na 9988. Z technicznego punku widzenia sWIG-80 sprawia najlepsze wrażenie, a pokonanie maksimum winno otwierać drogę do dalszej zwyżki, z potencjalnym celem na 10580. W przypadku głównych indeksów można mówić o pewnym rozczarowaniu, bowiem kupujący podjęli próbę ataku na 2360 na WIG-20, ale na wyższym poziomie ujawniła się podaż, a w kolejnych godzinach zwyżka została całkowicie oddana, co więcej przebite zostało wsparcie na 2331, co z kolei wskazuje na korekcyjny charakter wzrostu do 2360. Przy takim podejściu należy liczyć się z perspektywą pogłębienia korekty, poniżej ostatniego minimum na 2324. Powyższy poziom wyznacza najbliższe wsparcie, a jego przebicie będzie zapowiadało test 2316 lub też w mniej optymistycznym wariancie okolic 2290. W przypadku przełamania 2324 na wykresie intraday od szczytu na 2401 uformuje się impuls spadkowy, co z kolei będzie zapowiadało bardziej rozbudowaną korektę. Konsekwentnie zakładam, iż spadek jest tylko korektą, a po jej zakończeniu wzrost winien być kontynuowany powyżej ostatniego maksimum na 2401, ale nie ukrywam, iż pojawienie się impulsu spadkowego będzie wymuszało nieco większą ostrożność, w kontekście braku potwierdzenia przez WIG-20 nowego, krótkoterminowego maksimum na WIG-u. Po ukształtowaniu się impulsu, powinna mieć miejsce wzrostowa korekta, której teoretycznym celem winien być wczorajszy wierzchołek na 2360. W przypadku silniejszego wzrostu podaż winna ujawnić się na 2380 lub też na 2394. Kluczowy opór wyznacza poziom 2401, ale prawdopodobnie perspektywa ataku na tą barierę została odsunięta na przyszłość. Wczorajszą sesję odczytuję negatywnie, można było mieć nadzieję, iż kupujący zdołają sforsować opory i wzrost będzie kontynuowany w najbliższych godzinach, ale widać, iż rynek wybrał inny scenariusz.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 14 Feb 2012 09:13:17 +0100</pubDate>
<title>2012.02.14 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-14-komentarz-poranny.html</link>
<description>Dylematy
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a kupujący preferowali akcje małych i średnich spółek. Układ techniczny nie uległ istotnej zmianie, w związku z czym trzeba przyjąć, iż indeksy w dalszym ciągu znajdują się w fazie korekty wcześniejszych wzrostów. Po wyższym otwarciu indeksy wyznaczyły dzienne maksima, a  w kolejnych godzinach więcej z gry mieli sprzedający, choć w tym miejscu należy zaznaczyć, iż poziomy piątkowych zamknięć nie były zagrożone. WIG-20 wyznaczył dzienne maksimum tuż pod oporem na 2351, a w kolejnych godzinach oddawał zdobyty rano teren. Patrząc na wykres intraday mam wrażenie, iż wymowa porannego wzrostu ma pozytywne przesłanie i sugeruje ponowny atak na opory na 2351 i 2360 w najbliższych godzinach. W przypadku ich sforsowania wzrośnie prawdopodobieństwo realizacji optymistycznego scenariusza i ataku na ostatnie lokalne maksima na 2394 i 2401. W przypadku ich pokonania potwierdzony zostanie trend wzrostowy w krótkim terminie, a to z kolei winno przełożyć się na test październikowego maksimum na 2433 lub też 2442. Ostatnie ruchy spadkowe, są jak na razie korekcyjnymi „trójkami”, a to zdaje się wskazywać, iż potencjał wzrostowy nie jest jeszcze wyczerpany. Kluczowym wsparciem jest obecnie 2324, gdyż spadek poniżej tego pułapu sprawi, iż od szczytu na 2401 uformuje się impuls spadkowy, który będzie sugerował dłuższą i bardziej złożoną korektę. Potencjalnym poziomem docelowym winien w takim układzie być poziom 2308, lub też alternatywnie 2292. W każdym razie konsekwentnie zakładam, iż WIG-20 koryguje wzrost z 2119 do 2401, po czym winna mieć miejsce kolejna fala wzrostowa. Problem polega jedynie na trafieniu właściwego scenariusza, w krótkim terminie. Czy potencjał (spadkowy) korekcyjny został już wyczerpany, czy też korekta będzie bardziej złożona. Jest szansa, że rynek dostarczy wskazówek już na dzisiejszej sesji, a osobiście nieco większe prawdopodobieństwo przypisuję optymistycznemu scenariuszowi.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 13 Feb 2012 18:20:30 +0100</pubDate>
<title>2012.02.13 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-13-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Optymizm nie opuszcza inwestorów
Powrót lepszych nastrojów na warszawskim parkiecie z początkiem tygodnia zawdzięczamy przede wszystkim greckim parlamentarzystom, którzy mimo trwających protestów społecznych zaakceptowali w weekend program dotkliwych cięć oszczędnościowych. Ponadto greckie władze doszły do porozumienia z prywatnymi inwestorami w kwestii skali redukcji długu. Daje to szansę na uniknięcie niekontrolowanego bankructwa Grecji, a jednocześnie pozwala na uruchomienie kolejnej transzy pożyczki dla bankruta. W efekcie śladem parkietów zachodnioeuropejskich również WIG oraz WIG20 podjęły próbę odrobienia strat z końca ubiegłego tygodnia. Wraz z lepszym klimatem nie przyszedł jednak duży kapitał, przez co, przy niezbyt imponującej wartości obrotu, indeks blue chipów zyskiwał w południe skromnie nieco ponad pół procent. W tym samym czasie dobre nastroje w Europie były podtrzymywane przez udane aukcje włoskiego i niemieckiego długu. Po południu, przy braku kolejnych impulsów, GPW weszła w okres stabilizacji przechodzącej w marazm, utrzymując niespełna jednoprocentowe zwyżki. Stonowane wzrosty za oceanem na początku tamtejszej sesji rozczarowały nieco graczy w Warszawie, przez co finisz handlu nie przyniósł już większych zmian. Ostatecznie WIG oraz WIG20 zyskały odpowiednio 0,88 i 0,74 procent przy ponadjednoprocentowych wzrostach mWIG40 i sWIG80.    
Przez większość dnia aprecjację głównych indeksów w Warszawie podtrzymywały akcje KGHM-u (+0,0%), którego kurs odbijał po piątkowym załamaniu. Pierwotnie zwyżce pomagały coraz pewniejsze nastroje w zarządzie spółki odnośnie do przejęcia kanadyjskiej Quadry, czego miało dotyczyć dzisiejsze posiedzenie Rady Nadzorczej spółki. Ostatecznie brak uchwał na ww. spotkaniu rozczarował inwestorów i osłabił kurs. Ze wsparcia w postaci linii trendu wzrostowego odbił kurs JSW (+2,6%), czemu pomogły doniesienia ze spółki o zwiększeniu wydobycia w pierwszych tygodniach nowego roku. Rynek wsparły zwyżkami również kursy Pekao (+2,55%), BRE Banku (+0,9%), niwelujące ubiegłotygodniową korektę. W oczekiwaniu na jutrzejsze wyniki nieznacznie rósł kurs TPSA, choć ostatnie zachowanie papieru nie wróży zbyt udanego czwartego kwartału 2011 roku. Z większymi nadziejami podchodzą do środowych wyników kwartalnych akcjonariusze TVN (+3%), gdzie spodziewany wynik ma być wyraźnie lepszy od tego z analogicznego okresu ubiegłego roku. Z kolei za rynkiem nie nadążały wyceny kursów spółek paliwowych PKNOrlen oraz Lotosu, a także PGNiG, mimo iż spółka ma szansę wraz z innymi odbiorcami z Europy na renegocjacje cen gazu kupowanych od Gazpromu. Słabe pozostają spółki energetyczne, Tauron i PGE, choć ta ostatnia kusi inwestorów nową strategią.  
W gronie spółek o małej kapitalizacji ponownie klimat inwestycyjny można było uznać za korzystny. Spekulacyjna gra stała się udziałem między innymi akcji KOV-u (+15%), który poinformował o zmianie rodzaju licencji na złożu gazu na Ukrainie na wydobywczą, co umożliwi wydobywanie surowca bez ograniczeń. Po oddzieleniu od kursu akcji prawa poboru akcji nowej emisji znacząco rósł kurs Midasa (+9%). Ponadto popyt wyraźnie zainteresował się akcjami Skotanu, Vistuli oraz DSS, co do której rynek plotkuje o zmianach własnościowych. Duże rozczarowanie przyniosło za to opublikowanie wyników za czwarty kwartał spółki Swissmed, po której doszło do załamania kurs akcji i oddania ostatniej dynamicznej zwyżki.  
Mimo powrotu optymizmu na rynku na dzisiejszej sesji warto zwrócić uwagę na dość powściągliwe zakupy akcji największych spółek. Wskazuje to na korekcyjny charakter dzisiejszego wzrostu po nieudanej końcówce ubiegłego tygodnia. Brak dużych graczy po stronie popytowej może spowodować, że spokojny ruch spadkowy rozpoczęty w czwartek ma szanse być, w mojej opinii, kontynuowany na najbliższych sesjach, a zakres spadku dla WIG20 wyznaczyłbym w rejonie 2250-2280 punktów. Oczywiście szeroki rynek ulegnie w tym czasie najprawdopodobniej również korekcie, jednak jego zachowanie będzie na tyle zróżnicowane, że umożliwi na wykorzystanie pojedynczych okazji inwestycyjnych. W nieco dłuższym horyzoncie inwestycyjnym pozostaję umiarkowanym optymistą i zakładam wzrosty w średnim terminie na warszawskim parkiecie.  

Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 13 Feb 2012 08:08:56 +0100</pubDate>
<title>2012.02.13 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-13-komentarz-poranny.html</link>
<description>W poszukiwaniu wsparcia
Piątkowa sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a najbardziej ucierpiały akcje spółek o dużej kapitalizacji. Przez całą sesję inicjatywa należała do sprzedających, a zamknięcie w przypadku WIG-20 nastąpiło na dziennym minimum na 2324. Jest to poziom wsparcia, gdzie potencjał spadkowy może zostać wyczerpany. Jak na razie struktura ruchu jest typowa dla korekt i konsekwentnie zakładam, iż taki jest charakter obserwowanego spadku. Indeks koryguje wzrost z 2119 do 2401, po czym zwyżka winna być kontynuowana powyżej ostatniego maksimum. Pytaniem pozostaje, czy już korekta jest zakończona, czy spadek będzie nieco głębszy i przybierze bardziej rozbudowaną formę. W przypadku głębszej korekty popyt winien pojawić się w zakresie 2283-93 lub też alternatywnie na 2260. Kluczowym wsparciem w dalszym ciągu pozostaje poziom 2207, ale nie sądzę by spadek był, aż tak głęboki. Najbliższy opór znajduje się na 2351, a w razie jego sforsowania będę oczekiwał na 2360. Pokonanie tego poziomu będzie zwiększało prawdopodobieństwo realizacji optymistycznego scenariusza w ramach którego, ruch korekcyjny będzie już zakończony. Potwierdzeniem tego będzie skuteczny atak na szczyt na 2401, a w przypadku powodzenia potencjalnym poziomem docelowym winien być 2433 i 2442. W przypadku silniejszego wzrostu podaż winna pojawić się na 2480 lub też 2505. W dłuższej perspektywie czasowej cały wzrost od 2090 winien być kompatybilny ze zwyżką z 2018 do 2433 i potencjalnie winien wieńczyć całą korektę spadku z 2942 do 2018. Po uformowaniu całego zygzaka indeks winien zniżkować poniżej dołka z września ub., czyli poniżej 2018. Dzisiejsza sesja winna rozpocząć się od wzrostu, a pytaniem pozostaje czy kupującym uda się sforsować strefę oporu w przedziale 2351-2360. Jeśli tak to będzie to pozytywny sygnał zachęcający do kupna akcji. 
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 10 Feb 2012 18:08:56 +0100</pubDate>
<title>2012.02.10 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-10-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Korekty ciąg dalszy
 
Wczorajsza sesja za oceanem po raz kolejny zakończyła się niewielkimi wzrostami. Niestety nie przełożyło się to na notowania na giełdach azjatyckich, które w przeważającej liczbie dzień kończyły korektą. Poranne notowania kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy również nie wyglądały najlepiej, więc nie może dziwić słaby początek sesji na rynkach europejskich. WIG20 również rozpoczął dzień od blisko półprocentowych spadków i w następnych minutach powiększał straty. Byki przystąpiły do kontrataku w momencie, gdy indeks naszych największych spółek tracił już blisko jeden procent. Nie na wiele się zdały wysiłki byków i nie udało im się znacząco poprawić obrazu sesji. Jeszcze gorzej zaczęło to wyglądać gdy, coraz większe spadki zaczęliśmy obserwować na rynkach europejskich po kolejnych doniesieniach z Grecji, która może jednak być daleka od otrzymania kolejnej pomocy. Początek sesji za oceanem nie wyglądał również udanie. Spadki przekraczały jeden procent, a to nie pomagało poprawiać naszych notowań. Stabilizacja notowań na rynku amerykańskim (a nawet lekka poprawa) pomogła warszawskiej giełdzie i nie powiększaliśmy strat w ostatniej godzinie, a spadki, jakie zanotowaliśmy, nie należały do największych w Europie (chociaż końcowy fixing sprowadził nas na najniższe poziomy dzisiejszego dnia). Gorzej od naszego parkietu zachowywały się dziś m.in. Węgry, Rosja i Grecja, ale ten ostatni przykład nie może dziwić. 
Obroty były dziś niższe niż wczoraj i osiągnęły poziom nieco poniżej 0,88 miliarda złotych, wzrost zanotowały 102 spółki, spadały 254. WIG20 zakończył się ostatecznie spadkiem (-1,66%), mWIG40 spadł o -0,49%, a sWIG80 o -0,53%. Najgorzej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki surowcowe, paliwowe i deweloperskie, lepiej prezentowały się spółki chemiczne.
Największy negatywny wpływ na indeks WIG20 miały dziś: PKNOrlen (-1,59%), KGHM (-4,51%), PEKAO (-3,21%), JSW (-3,67%). Słabo zachowywały się przez dużą część sesji spółki, które opuszczą WIG20 po korekcie składu indeksu po sesji w dniu 16 marca. Getin spadł o 2,09% a PBG po udanej końcówce notowań jednak lekko urosło. Trochę lepiej zachowywało się PGNiG (+0,81%), które ma szansę doczekać się wreszcie zmiany taryfy gazowej i może zacząć ona obowiązywać od początku marca. Na razie końca przepychanki z URE nie widać i spółka ponownie musi uzupełniać swoje wyjaśnienia do propozycji nowej taryfy. Wzrostami na dzisiejszej sesji mogło się jeszcze pochwalić wybierające się na Nasdaq Asseco Poland.
Wśród mniejszych spółek pokaźne wzrosty zanotowały: Betacom, Swissmed i Enelmed. Dobrze zachowywał się również Synthos, który zajmie miejsce Getinu w indeksie WIG20. Nie najlepiej zaś poradziły sobie: Atlas Estates, który szybko oddał wzrost z ostatnich dwóch sesji, JHM Development, Komputronik oraz PC Guard.
Dzisiaj znów nie byliśmy świadkami wielkiej siły byków. Rynek powoli dojrzewał do korekty i właśnie ją widzimy. Przyda się ona, jeśli mielibyśmy ruszyć ponownie na północ, czego nie można w niedalekiej przyszłości wykluczyć. Najbliższego wsparcia możemy szukać już w okolicach 2300 – 2320 punktów, choć wydaje mi się, że możemy znaleźć się zdecydowanie niżej i korekta może być trochę dłuższa. Oby jednak nie powróciły na rynek obawy o europejskie problemy z zadłużeniem, których - jak wiadomo - szybko nie rozwiążemy, a ostatnie próby zamiatania ich pod dywan dały inwestorom złudzenie poprawy sytuacji.  

Autor komentarza

Piotr Trzciński
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 10 Feb 2012 08:59:48 +0100</pubDate>
<title>2012.02.10 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-10-komentarz-poranny.html</link>
<description>Słabnięcie rynku
Na wczorajszej sesji WIG 20 stracił 0,5%. Zaraz po otwarciu byki wyznaczyły dzienne maksimum na 2389, a potem przez większość dnia rynek tracił, notując minimum na 2352. W końcówce sesji i na fixingu kupującym udało się podnieść notowania do poziomu 2364. Nie zmienia to jednak negatywnego obrazu sesji. Utworzona została długa czarna świeca, a wzrost na fixingu nie jest zbyt wiarygodny, zresztą skala wzrostu nie była duża. Wygląda więc na to, że byki zniechęcone konsolidacją pod oporem na 2400 cofnęły się nieco i inicjatywę przejmują niedźwiedzie.
Wczoraj zostało naruszone wsparcie na 2358. Co prawda zamknięcie wypadło powyżej tego poziomu, ale dzisiaj po słabszej sesji w Azji można oczekiwać ponownego zejścia poniżej tego poziomu. Byki powinny nadal walczyć, więc warto spojrzeć na potencjalne poziomy wsparcia. Pierwszym, niezbyt silnym, może być strefa 2340-2341. Dużo większe znaczenie ma strefa 2322-2326. Jest to poziom zniesienia 23,6% ostatniej fali wzrostowej i tu upatrywałbym poziomu, na którym można spodziewać się kontrataku byków. Kolejna strefa zwiększonego popytu to poziom 2282.
W przypadku wzrostów można wskazać całą strefę, w której rośnie aktywność podaży. Pomiędzy 2383 i 2401 w ciągu ostatnich pięciu sesji zostały utworzone cztery szczyty intraday. Widać, że podaż nie chce tu łatwo zrezygnować i dopiero pokonanie szczytu na 2401 pozwoliłoby na mocniejszy wzrost, przynajmniej do poziomu 2433. Kolejnej bariery podażowej poszukiwałbym na poziomie 2452.
Podsumowując. Dzisiaj, przynajmniej na początku sesji, można oczekiwać presji podaży. Jeżeli zostanie pokonane wczorajsze minimum na 2352, prawdopodobnie przetestujemy wsparcia w okolicy 2240 lub przy większej presji podaży 2322.

Opracowanie:
Rafał Bogusławski

Analityk Techniczny</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 9 Feb 2012 18:23:15 +0100</pubDate>
<title>2012.02.09 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-09-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Czas na większą korektę? 
 
Wczorajsza sesja za oceanem zakończyła się niewielkimi wzrostami wspomaganymi doniesieniami o możliwym porozumieniu greckich polityków w sprawie reform koniecznych do otrzymania dalszej pomocy. Te informacje także pomagały notowaniom na rynkach europejskich, które rozpoczęły dzień wzrostami. Sesja na naszym parkiecie również rozpoczęła się od półprocentowych wzrostów, ale nie udało się ich we wstępnej fazie sesji utrzymać pomimo dużych wysiłków naszych byków. Pierwsze minuty to spore ruchy raz w górę, raz w dół. Jednak strona podażowa nie pozwalała na wiele. Pomimo dobrego zachowania na giełdach europejskich nasz rynek powoli się osuwał na niższe poziomy, ale nie było widać w tym osuwaniu zbyt dużej nerwowości. Kolejne informacje o porozumieniu greckich polityków pomogły nam wykonać niewielki ruch do góry, ale nie był to ruch trwały. Nie pomogły również lepsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy. Otwarcie notowań za oceanem dało jeszcze nadzieję na poprawę notowań, jednak gdy okazało się, że tamtejszym bykom jest trudno przenieść na swój parkiet optymizm z giełd europejskich nasz rynek ponownie zaczął się osuwać. Na szczęście dla obrazu dzisiejszej sesji przed zakończeniem naszych notowań widzieliśmy lekką poprawę notowań na Wall Street i ograniczyliśmy częściowo dzisiejsze spadki.
Obroty osiągnęły dziś poziom nieco powyżej 1,05 miliarda złotych, wzrost zanotowało 138 spółek, spadało 218. WIG20 zakończył się ostatecznie spadkiem (-0,52%), mWIG40 spadł o -0,80%, a sWIG80 o -0,85%. Najgorzej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki paliwowe i deweloperskie, lepiej prezentowały się spółki informatyczne i telekomunikacyjne.
Największy negatywny wpływ na indeks WIG20 miał dziś PKNOrlen (-2,81%), który przed sesją opublikował wyniki. Chociaż sam wynik nie był zaskoczeniem, gdyż wcześniej spółka informowała o szacunkowych wynikach IV kwartału, to jednak reakcja inwestorów była jednoznaczna, zwłaszcza, że prezes koncernu nie przewiduje w 2012 roku zbyt wielkiej poprawy marż rafineryjnych, a poprawa marż w styczniu nie będzie trwała. Wyniki zaprezentowane przez konkurenta nie pomogły Lotosowi (-2,34%), który mocno korygował wcześniejsze wzrosty. Indeksowi największych spółek ciążyły również: PZU (-1,76%), JSW (-1,45%), GTC (-5,00%,), BRE (-2,93%), TVN (-2,08%). Przed głębszymi stratami ratowały dziś: PKO, KGHM, PEKAO, PGE, Telekomunikacja Polska, Asseco Poland – jedyne rosnące spółki z indeksu WIG20.
Wśród mniejszych spółek pokaźne wzrosty zanotowały: BBI Zeneris NFI, Euromark Polska i Atlas Estates Limited. Nie najlepiej zaś poradziły sobie: CCEnergy, CAM Media, Euroimplant i Projprzem.
Dzisiaj nie byliśmy świadkami wielkiej siły byków. Pomimo że giełdy europejskie zachowywały się bardzo przyzwoicie kupujący, nie byli w stanie nawet przetestować poziomu 2400 punktów. Nasz rynek traci chwilowo energię i możliwy jest jednak dłuższy odpoczynek, który dałby  siłę do wyjścia na wyższe poziomy. Widoczne w dniu dzisiejszym lekkie osłabienie złotego w stosunku do głównych walut pozwala na wnioskowanie o wychodzeniu, miejmy nadzieję, że chwilowym, inwestorów zagranicznych, którzy realizują pokaźne zyski zarówno z akcji, ale i z powodu umocnienia naszej waluty. Dziś również widać było nieco gorsze zachowanie małych i średnich spółek, ale po ostatnich wzrostach także im należy się chwila wytchnienia a jak koniunktura się jeszcze utrzyma w najbliższych tygodniach, one znów mogą dać powody do zadowolenia.    

Autor komentarza

Piotr Trzciński
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 9 Feb 2012 08:27:13 +0100</pubDate>
<title>2012.02.08 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-08-komentarz-poranny.html</link>
<description>Popyt na małe spółki
Wczorajsza sesja, gdyby spojrzeć wyłącznie na indeks WIG 20, przebiegała bardzo spokojnie. Jednak kiedy weźmiemy pod uwagę szeroki rynek, to okazuje się, że tam hossa trwa w najlepsze i MWIG i SWIG notują kolejne tegoroczne rekordy, a poszczególne spółki rosną po kilkanaście procent. Tak więc zmiany w segmencie blue chip nie w pełni odzwierciedlają optymizm panujący na rynku.
WIG 20 otworzył się wczoraj na poziomie 2384, czyli 9 punktów powyżej wtorkowego zamknięcia. Przez cały dzień pozostawał w wąskiej konsolidacji wyznaczając minimum na 2368 i maksimum na 2391. Zakres wahań był istotnie mniejszy niż we wtorek, co wskazuje na niezdecydowanie inwestorów, ale też na możliwość wystąpienia silniejszego ruchu na najbliższych sesjach. Patrząc na wykres godzinowy można zauważyć, że w ostatnich dniach wykres kreśli formację diamentu z maksimum na poziomie 2401 i minimum na 2358. Formacja taka częściej zapowiada kontynuację trendu, ale my znajdujemy się w dość newralgicznym obszarze. Poziom 2400 stanowi dość istotny opór, który wzmacniany jest przez linię trendu łączącą lokalne wierzchołki z sierpnia i października ubiegłego roku. Jeżeli jednak byki uporają się z tym oporem, to kolejnym poziomem zwiększonej podaży powinien być rejon 2433. Kluczowy może być test maksimum z sierpnia na 2452. Pokonanie tego poziomu powinno pozwolić na wzrost do strefy 2490-2520.
Ważnym krótkoterminowym wsparciem pozostaje poziom 2358. Przebicie tej strefy powinno skutkować testem obszaru 2322-2326. Na tym poziomie przebiega 23,6% zniesienia całej fali wzrostowej zapoczątkowanej w grudniu. Niżej istotnym obszarem jest strefa 2282-2286. Tu dla odmiany przebiega 38,2% zniesienia fali wzrostowej. Dodatkowo przy obu tych strefach, rynek w fazie wzrostu mocno „pracował”, co zwiększa ich wiarygodność. Przy silniejszej przecenie można wskazać jeszcze kilka poziomów potencjalnego popytu. Najważniejsze z nich to 2262 oraz 2245.
Podsumowując. Indeks ma kłopot z pokonaniem oporu na poziomie 2400. Biorąc pod uwagę dobry sentyment na rynkach zagranicznych, prawdopodobna jest przynajmniej jeszcze jedna próba sforsowania tego poziomu. Gdyby jednak się nie powiodła, mogłoby to być zapowiedzią nieco głebszej korekty.
Opracowanie:
Rafał Bogusławski

Analityk Techniczny
rafal.boguslawski@bzwbk.pl
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 8 Feb 2012 18:22:17 +0100</pubDate>
<title>2012.02.08 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-08-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Kolejna wzrostowa sesja
Środowa sesja była potwierdzeniem dobrej koniunktury na rynku kapitałowym trwającej od początku tego roku. Indeks największych spółek wzrósł 0,3 proc. Najlepiej na dzisiejszej sesji zachowywały się spółki medialne i deweloperskie. Jeżeli chodzi o kapitalizację, to najmocniej rosły małe i średnie spółki (mWIG40 +0,50 proc., sWIG80 +0,76 proc.). Spółek, które zyskiwały na warości, było 61 proc., natomiast tych, które traciły – 26 proc. Największe obroty zanotowały walory PKO BP – ponad 108 mln zł. Przyzwoite obroty rzędu jednego miliarda złotych potwierdzają siłę wzrostowego trendu na warszawskim parkiecie.
Liderami wzrostów wśród spółek z prestiżowego WIG20 były TVN (+6,26 proc.) i GTC (+3,54 proc.). Zyskiwały walory BRE Banku, który zapowiedział utrzymanie w bieżącym roku wskaźnika kosztów do dochodów poniżej 50 proc. W 2011 roku wskaźnik C/I dla tej instytucji kształtował się na poziomie 48,3 proc., a rok wcześniej – 51,8 proc. Przez znaczną większość sesji bardzo dobrze sprawowały się walory Lotosu, który niewątpliwie korzysta na umocnieniu się polskiej waluty. Ostatecznie kurs gdańskiej spółki zakończył notowania na ponadjednoprocentowym wzroście. Nie zmieniły ceny walory KGHM-u. W najbliższy poniedziałek rada nadzorcza lubińskiego koncernu zajmie się kwestią inwestycji w Quadra. W grudniu KGHM zobowiązał się nabyć kanadyjską spółkę górniczą za 2,87 mld CAD, płacąc za jeden walor 15 CAD, czyli istotnie wyżej niż wynosiła cena rynkowa Quadry. Dzisiaj Ministerstwo Finansów podało, iż projekt regulacji dotyczących podatku od wydobycia węglowodorów powinien zostać opracowany w pierwszej połowie tego roku i ma się opierać na kompromisie pomiędzy interesami inwestorów a dochodami Skarbu Państwa. Prawdopodobnie podatek zacznie obowiązywać od stycznia 2015 roku. Na dzisiejszej sesji akcje PKN-u traciły na wartości, a PGNiG pozostały na wtorkowym poziomie. Wyraźnie najsłabiej zachowywały się walory TP S.A. (-1,76 proc.) i PBG (-1,06 proc.).
Na szerokim rynku słabo zachowywały się spółki z branży chemicznej. Ministerstwo Skarbu Państwa nie wyklucza sprzedaży spółek z tej branży na giełdzie w najbliższych miesiącach. Spadały walory Ciechu, Azotów Tarnów, Polic i Puław. Na uwagę zasługuja akcje GPW, które niewątpliwie korzystają z dobrej koninktury. Rosnące ceny w naturalny sposób przyciągają nowy kapitał na rynek, co w konsekwencji prowadzi do wzrostu obrotów. Nie można wykluczyć, iż jeżeli dobra koninktura się utrzyma, to pojawią się także nowe oferty na rynku pierwotnym.
Długo oczekiwana korekta na warszawskim parkiecie nie nadchodzi. Niewątpliwie bardzo dobre zachowanie zachodnich giełd pomaga bykom w marszu na północ. Na wykresie WIG20 najbliższa linia oporu znajduje się na poziomie 2433 pkt (październikowe maksima), jeżeli bariera ta zostanie przełamana, indeks ma szansę wspiąć się na 2476 pkt (połowa zasięgu ubiegłorocznej fali spadkowej). Z drugiej strony wsparcie przebiega w okolicach 2293 pkt, gdzie przebiega 38,2 proc. wzniesienia ostatniej fali wzrostowej zapoczątkowanej w połowie stycznia. Próby sprowadzenia warszawskich indeksów na niższe poziomy jak na razie kończą się niepowodzeniem. Duże obroty potwierdzają siłę strony popytowej, według mnie obecnie większe jest prawdopodobieństwo kontynuacji wzrostów niż przeceny na GPW. Myślę, że jeżeli doszłoby do spadków, to zakres ich będzie niewielki i warto będzie przyjrzeć się spółkom o średniej i małej kapitalizacji, ponieważ z reguły posiadają one większy potencjał do wzrostów.
Autor komentarza

Grzegorz Skrzyczyński
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 8 Feb 2012 09:16:35 +0100</pubDate>
<title>2012.02.08 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-08-komentarz-poranny.html</link>
<description>Korekcyjny ząbek
Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, jedynie indeks małych spółek odnotował wzrost. Tuż po wyższym otwarciu główne indeksy wyznaczyły swoje nowe, lokalne maksima, ale wyższe poziomy zostały wykorzystane przez sprzedających. W kolejnych godzinach na rynku przeważała strona podażowa, a w samej końcówce udało się ograniczyć skalę spadku. WIG-20 wyznaczył dzienne maksimum na 2401, po czym zniżkował do 2358. Na dziennym wykresie świecowym ukształtował się czarny korpus, wskazujący na przewagę sprzedających. Linia świecy może zapowiadać pogłębienie korekty, ale nie sądzę by oznaczała ona wyczerpanie potencjału wzrostowego. Najbliższe wsparcie wyznacza wczorajsze minimum na 2358, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test linii trendu wzrostowego na 2353. W przypadku silniejszego spadku popyt winien pojawić się na 2316 lub też na 2292. W mniej optymistycznym scenariuszu kupujący winni bronić poziomu 2260 lub też 2207, przy czym ten ostatni poziom w dalszym ciągu ma kluczowe znaczenie winien powinien zostać przebity, o ile wzrost ma być kontynuowany. Najbliższe opory to 2375 i 2385, a sforsowanie tego ostatniego poziomu będzie wskazywało na korekcyjny charakter spadku, co z kolei winno przekładać się na wzrost powyżej wczorajszego maksimum. W przypadku jego przebicia kolejne bariery widziałbym na 2423 i 2433. Jak na razie jedynie WIG-20 nie zdołał poprawić swojego maksimum końca października, ale w układzie historycznym prędzej czy później następowało potwierdzenie hossy czy bessy na szerokim rynku przez WIG-20. W nieco dłuższej perspektywie zakładam, iż indeksy znajdują się w wieńczącym, całą strukturę korekcyjną, impulsie zainicjowanym we wrześniu ub. Cały czas znajdujemy się w najsilniejszej fazie zwyżki, a po jej zakończeniu winniśmy mieć do czynienia z korektą części wzrostu i kolejną falę wzrostową. Celem minimum jest poziom 2433, ale zakładam, iż zwyżka dotrze do zakresu 2480-2505.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 7 Feb 2012 18:35:25 +0100</pubDate>
<title>2012.02.07 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-07-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Nieudany test 2400 punktów

Brak przełomu w negocjacjach dotyczących kolejnej transzy pomocy dla Grecji już drugi dzień kładzie się cieniem na rynkach finansowych, przypominając przy tym o starych problemach, które w ostatnim czasie umykały uwadze inwestorów na całym świecie. Niestety – o ile wczoraj nasz parkiet radził sobie całkiem dobrze, to dzisiejsze zachowanie strony kupującej pozostawia dużo do życzenia. Pierwsza godzina handlu to test psychologicznej bariery 2400 punktów z wyznaczeniem maksimum dzisiejszej sesji na 2401,50 pkt, po której doszło do dwudziestopięciopunktowego spadku z wyznaczeniem poziomu lokalnego minimum na 2375 pkt. Kolejne dwie godziny handlu to wąski zakres dziesięciopunktowej konsolidacji (2375-2385 pkt), z której doszło do wybicia dołem po gorszych od oczekiwań danych o produkcji przemysłowej w Niemczech za grudzień 2011 r., która miesiąc do miesiąca spadła o 2,9% przy niezmienionej wartości według prognoz analityków. Około godziny czternastej indeks WIG20 wyznaczył minimum dzisiejszej sesji na 2358,43 pkt, a spadek na warszawskim parkiecie skutecznie powstrzymały liczne zlecenia koszykowe, które są świadectwem dalszej obecności kapitału z zagranicy. Ostatnie dwie godziny handlu to próba odreagowania dzisiejszej słabości, gdzie byki wspierał dobry początek sesji na Wall Street. Ostatecznie indeks WIG20 zakończył dzisiejszy dzień na poziomie 2374,64 pkt przy obrotach na całym rynku 995 mln zł.

Za dzisiejszy słaby obraz warszawskiego parkietu odpowiadały spółki o największym udziale w kreowaniu wartości indeksu WIG20, takich jak PKOBP, PEKAO, PKN Orlen oraz KGHM. Wsparciem dla strony kupującej było bardzo dobre zachowanie Lotosu, który pomimo negatywnej rekomendacji wydanej przez jedno z biur maklerskich (cena docelowa została wyznaczona na 21,50 zł) zdołał zwiększyć swoją wartość o ponad cztery procent.   

Na szerokim rynku najlepsze zachowanie wykazała branża deweloperska, w której pierwsze skrzypce w dzisiejszym dniu grały akcje takich spółek, jak Dom Development, Gant, LCCorp oraz Rank Progres oraz branża budowlana ze wzrastającymi akcjami Hydrobudowy Polskiej oraz Interbudu. Najgorzej w dniu dzisiejszym perforował sektor surowcowy oraz finansowy. Do najbardziej udanych zaliczą dzień akcjonariusze spółki  Herman, która po raz kolejny wyznaczyła swój historyczny poziom notowań.

Silny impet wzrostowy i bliskość kluczowej bariery oporu 2400-2450 punktów, która od paru miesięcy określa górne ograniczenie kanału horyzontalnego powoduje, iż większość inwestorów niechętnie podchodzi do dalszych zakupów, co tym samym zwiększa prawdopodobieństwo korekty spadkowej. Dzisiejszy dzień to największy jednodniowy spadek indeksów od 11 stycznia bieżącego roku z przetestowaniem krótkoterminowej linii trendu wzrostowego, która określa obecną falę impulsu. Choć nieudało się jej przebić, to widać, iż coraz trudniej jest podążać na północ w tak spektakularnym stylu. W mojej opinii indeks WIG20 najprawdopodobniej przebije wspomnianą linię w tym tygodniu. Pierwszy poziom wsparcia to poziom 2291 pkt (38,2% zniesienia obecnej fali wzrostów), który będzie stanowił tylko chwilowy oddech przed spadkiem do poziomu 2258 pkt, na którym przebiega poziom trzydniowej konsolidacji, która w połączeniu z kolejnymi zniesieniami Fibonacciego wskazuje istotne wsparcie. 


Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 6 Feb 2012 18:20:44 +0100</pubDate>
<title>2012.02.06 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-06-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Bez korekty
Mimo najwyższego od czterech lat zamknięcia DJIA w piątek w USA, do czego przyczyniły się bardzo dobre dane z rynku pracy, początek dnia w Europie przyniósł nieznaczne spadki głównych zachodnioeuropejskich indeksów. Zauważalna presja na osłabienie euro oraz sprzedaż akcji miały związek z przedłużającymi się bez sukcesu negocjacjami między Grecją a prywatnymi inwestorami, co od piątku zaczęło wzmagać nerwowość na rynkach. Między innymi te problemy były również głównym przedmiotem spotkania czołowych przedstawicieli Francji i Niemiec w Paryżu. Nie przyniosło ono jednak przełomowych decyzji, ale klimat inwestycyjny nieco się w jego wyniku ocieplił. Uspokojenie nastrojów przyniosły również lepsze dane z Niemiec, gdzie zamówienia w przemyśle w grudniu wzrosły bardziej od oczekiwań. W efekcie skala spadku na rynkach po południu się ustabilizowała, a indeksy na GPW odrobiły poranne płytkie spadki i nieśmiało przedostały się do zielonej strefy. Mocno stonowany i kontrolowany spadek indeksów za oceanem po otwarciu utrzymał spokojną atmosferę na GPW, przez co finisz WIG oraz WIG20 wypadł nad wyraz pozytywnie. Przy braku realnej podaży oba indeksy zyskały odpowiednio 0,84 i 0,67 procent. 
Stosunkowo niewielka zmienność i jednocześnie wartość obrotu towarzyszyła wymianie akcji największych spółek na warszawskim parkiecie. Z presją związaną z przeceną miedzi na światowym rynku borykał się w trakcie sesji KGHM, jednak ostatecznie skala przeceny jego kursu okazała się symboliczna. Podobnie, choć z większą determinacją, podaż dyktowała warunki w przypadku akcji PGNiG, którego kurs tracił kolejną już z rzędu sesję, po tym jak oddala się termin podniesienia stawek w taryfach gazowych. Ostatecznie jednak finisz przyniósł odbicie gdy kurs udanie przetestował wsparcie techniczne. Ponadto poniżej poziomu piątkowego zamknięcia handlowano między innymi akcjami PKO BP, TPSA, TVN-u, Getinu, PBG oraz Bogdanki. Na przeciwnym biegunie znalazły się dzisiaj przede wszystkim akcje BHW (1,98%), który opublikował nieoczekiwanie lepsze od oczekiwań wyniki za czwarty kwartał ubiegłego roku. Jeszcze większa skala wzrostu miała miejsce w przypadku GTC (9,4%), którego kurs bez napływu istotnych informacji wraca po kilkudniowej korekcie do trendu wzrostowego. Relatywną siłę pokazały również akcje Pekao, Lotosu, BRE Banku, PGE, JSW i Kernela. 
W grupie spółek o mniejszej kapitalizacji przypomniały o sobie akcje Komputronika, który po publikacji wyników sprzedaży w styczniu wystrzelił o 26 procent. Jeszcze więcej, bo aż 32 procent,  zyskały akcje Intersportu, któremu sprzedaż w styczniu podskoczyła prawie o 30 procent w stosunku do analogicznego miesiąca ubiegłego roku. Wyraźna zwyżka towarzyszyła również wymianie takich spółek, jak: CEDC, Astarta, Integer.pl, Barlinek oraz Rafako. Dotacja 6 mln złotych na rozwój produktów wywołała skok obrotów i kursu Cormaya. Z kolei w słabszych nastrojach mogli być dzisiaj posiadacze akcji Midasa (-3,7%) po zapowiedziach szczegółów emisji, która ma przynieść do 1,2 mld nowych akcji z ceną 0,70 PLN.  
Choć zachowanie rynku oceniam wciąż pozytywnie, to ostatnie zachowanie indeksów nosi w moim odczuciu znamiona pewnego zmęczenia. Utrzymujący się jednak wciąż globalnie znakomity klimat nie pozwala naszemu parkietowi na razie na pogłębienie cofnięcia,  jednak ryzyko takiej przeceny rośnie. Przy braku realnej podaży trochę bezkarny popyt na razie utrzymuje wciąż wysokie wyceny spółek. Mimo wszystko, po tym jak główne barometry dotarły do zakładanych przeze mnie poziomów oporu, oczekiwałbym niezbyt gwałtowanej i dotkliwej korekty, która sprawdziłaby WIG20 w rejon 2280-2300 punktów. W przypadku realizacji scenariusza kontynuacji zwyżki czeka nas wspinaczka po ścianie strachu, bez udziału części inwestorów. Warto odnotować wciąż znakomite nastroje w grupie spółek o najmniejszej kapitalizacji, czego potwierdzeniem jest dzisiejsza zwyżka sWIG80, który wzrósł najwięcej ze wszystkich indeksów. Korzystający wciąż z dobrego klimatu barometr ten jest najwyżej od 5 sierpnia 2011 roku. 


Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 6 Feb 2012 08:59:01 +0100</pubDate>
<title>2012.02.06 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-06-komentarz-poranny.html</link>
<description>Górny cień
Piątkowa sesja zakończyła się wzrostem indeksów. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż WIG dołączył do mWIG-40 i sWIG-80 i w trakcie sesji nadbił swoje maksimum z końca października. Obecnie jedynie WIG-20 znajduje się poniżej swojego odpowiednika tego pułapu, ale jak uczy historia zazwyczaj WIG-20 potwierdzał wskazania wynikające z zachowania WIG-u. W piątek w pierwszej godzinie handlu indeksy wyznaczyły dzienne minima, a kolejne godziny upłynęły pod znakiem wzrostu. Dynamika wzrostu zauważalnie przyspieszyła po publikacji, lepszych od oczekiwań, danych z amerykańskiego rynku pracy. WIG-20 odnotował wzrost do nowego krótkoterminowego maksimum na 2397, a podaż pojawiła się ponownie w rejonie górnego ograniczenia kanału wzrostowego. W końcówce sesji sprzedający wykasowali część wzrostu, w wyniku czego, na dziennym wykresie świecowym pozostał górny cień, który nieco ogranicza pozytywną wymowę sesji. Od kilku dni wzrosty są kontynuowane, choć na wyższych poziomach pojawia się chęć do sprzedawania akcji. Piątkowe maksimum wyznacza aktualnie najbliższy opór, a w przypadku jego przebicia będę oczekiwał na test maksimów z przełomu października i listopada ub. na 2423 i 2433. W przypadku ich sforsowania celem winien być poziom 2480 i 2505. Najbliższe wsparcie znajduje się na linii przyspieszonego trendu wzrostowego na 2365, a  w razie ewentualnego przełamania tego wsparcia popyt winien ujawnić na 2331. W przypadku silniejszego spadku popyt winien ujawnić się na 2316 lub też na 2386. Indeks utrzymuje się w trendzie wzrostowym i w nieco dłuższej perspektywie czasowej zwyżka winna być kontynuowana. W najbliższych godzinach spodziewam się jednak korekty. Jak na razie nie może się ona zmaterializować, ale myślę, że ona nastąpi. Po korekcie, z celem w przedziale 2286-2316, zwyżka winna być kontynuowana.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 3 Feb 2012 18:13:11 +0100</pubDate>
<title>2012.02.03 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-03-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Rynek nie boi się ochłodzenia nastrojów
Dobra koniunktura na rynku kapitałowym trwa od początku tego roku. Właściele akcji kolejny tydzień zaliczyć mogą do bardzo udanych. Indeks największych spółek wzrósł od poniedziałku o 3 proc. Dzisiejsza sesja przebiegała pod dyktando byków, lepsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy zaprezentowane o 14:30 stały się wprawdzie pretekstem do realizacji zysków, jednakże wszystkie główne indeksy zakończyły dzień na plusie. Najlepiej na dzisiejszej sesji zachowywały się spółki ukraińskie i spożywcze. Jeżeli chodzi o kapitalizację, to najmocniej rosły małe i średnie spółki (mWIG40 +0,64 proc, sWIG80 +0,97 proc.). Spółek, które zyskiwały na warości, było 51 proc., natomiast tych, które traciły, 32 proc. Największe obroty zanotowały walory KGHM – ponad 123 mln zł. 
Liderami wzrostów wśród spółek z prestiżowego WIG20 były Asseco (+1,55 proc.), TVN (+1,16 proc.) i PZU (+1,16 proc.). Członek zarządu PZU zadeklarował w radiu PIN, iż spółka zamierza zmniejszyć udział długu skarbowego z ponad 80 proc. do 50 proc., a zwolnioną gotówkę zainwestować w papiery komercyjne. Standard w Europie Zachodniej to 30-35 proc. w skarbowych papierach dłużnych. PZU zamierza być aktywnym inwestorem w branży energetycznej, przedkłada bezpieczeństwo nad bardzo wysokie stopy zwrotu. Wczoraj analitycy Societe Generale obniżyli rekomendację dla KGHM u do „trzymaj” z „kupuj”, a cenę docelową spółki wyznaczyli na130 zł. Spółka przez większość sesji notowana była poniżej wczorajszych notowań, jendakże na zamknięciu kurs ustalony został na 143,90 zł – dziesięć groszy wyżej niż w czwartek. Nienajlepiej przedstawiały się spółki budowlane i deweloperskie. PBG tracił ponad dwa procent, a GTC – ponad półtora procent.
Na szerokim rynku silne wzrosty zanotowały akcje ERG (+15 proc.), Wasko (+17 proc.), Herman (+19 proc.) i Pronox w upadłości układowej (+22 proc.). Analitycy Erste Group obniżyli rekomendację dla Kulczyk Oil Ventures do „akumuluj” z „kupuj”, obniżając jednocześnie cenę docelową dla akcji do 1,7 zł. Spółka straciła 0,7 proc. Podobnie działo się z drugą spółką poszukującą ropy naftowej – Petrolinvestem, który tracił 1 proc.
Od trzech tygodni z rzędu indeks WIG20 zyskuje na wartości. Ostatnio z taką sytuacją mieliśmy do czynienie na przełomie września i października ubiegłego roku. Na wykresie tygodniowym utworzyła się prowzrostowa formacja trzech białych żołnierzy. Najbliższa linia oporu znajduje się na poziomie 2433 pkt (październikowe maksima), jeżeli bariera ta zostanie przełamana, indeks ma szansę wspiąć się na 2476 pkt (połowa zasięgu ubiegłorocznej fali spadkowej). Z drugiej strony należy zauważyć, iż w tym roku indeks największych spółek zyskał już ponad 200 punktów. Często tak duży wzrost zachęca inwestorów do realizacji zysków. Nie można więc wykluczyć, iż w najbliższym czasie na rynku będziemy świadkami korekty ostatnich wzrostów.

Autor komentarza

Grzegorz Skrzyczyński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 3 Feb 2012 09:15:47 +0100</pubDate>
<title>2012.02.03 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-03-komentarz-poranny.html</link>
<description>W oczekiwaniu na dane
Wczorajsza sesja zakończyła się nieznacznym wzrostem indeksów. Po wyższym otwarciu kupującym udało się nadbić opór na 2370, lecz na niewiele wyższym poziomie pojawiła się podaż, która sprowadziła indeks do 2357. W kolejnych godzinach strona popytowa próbowała zatrzeć negatywne wrażenie z początku sesji, ale porannego maksimum nie udało się przebić. Wyznacza ono najbliższy opór na 2380, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test 2390, gdzie aktualnie znajduje się górne ograniczenie przyspieszonego kanału wzrostowego, gdzie sukcesywnie pojawia się podaż. W przypadku silniejszego wzrostu celem winien być szczyt z końca października na 2433. W bardziej optymistycznych założeniach będę oczekiwał na test 2480 lub też 2505. Najbliższe wsparcie znajduje się na wczorajszym minimum na 2357, a przebicie tego poziomu odczytam jako zapowiedź pogłębienia korekty do 2322, gdzie znajduje się linia przyspieszonego trendu wzrostowego. Kolejne wsparcia znajdują się na 2286 lub też na 2250. Konsekwentnie zakładam, iż wzrost nie jest jeszcze zakończony, gdyż struktura ruchu winna przybrać wzór impulsu. Istnieje jednak prawdopodobieństwo, iż w najbliższych godzinach zainicjowana zostanie korekta wzrostu z 2119. Myślę, że nie powinna ona być głębsza niż do 2250 (najbardziej prawdopodobny pułap 2286), ale kluczowe wsparcie znajduje się na 2207 i ten pułap nie powinien zostać przebity. Dzisiejsza sesja upłynie pod znakiem oczekiwania na dane z amerykańskiego rynku pracy i zapewne od tych danych będzie uzależniona wymowa dzisiejszej sesji jak i całego tygodnia. Mam wrażenie, iż indeksy giełdowe sugerują publikacje dobrych danych, a jedynym pytaniem pozostaje, na ile te dane zostały już uwzględnione w rynkowej wycenie aktywów. Dorobek kupujących w tym tygodniu wygląda okazale i liczę, iż nie zostanie on zbytnio nadwyrężony.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 2 Feb 2012 09:12:37 +0100</pubDate>
<title>2012.02.02 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-02-komentarz-poranny.html</link>
<description>Przewaga kupujących
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, co wskazuje na sporą siłę kupujących. Już na otwarciu strona popytowa zupełnie zignorowała negatywne wskazania wynikające z realizacji zysków w końcówce wtorkowej sesji. Straty zostały odrobione w pierwszej godzinie handlu, co unieważniło negatywne wskazania wynikające z gwiazdy spadającej i stało się zachętą do dalszych zakupów. WIG-20 odnotował wzrost do 2370, a podaż ujawniła się w korespondencji z górnym ograniczeniem kanału wzrostowego. Wczorajsze maksimum wyznacza najbliższy opór, a w przypadku jego przebicia celem winien być poziom 2423 i 2433. Myślę, że poziom październikowego maksimum jest aktualnie minimalnym poziomem docelowym i wydaje się, że powyższy poziom staje się coraz bardziej osiągalny dla kupujących. W przypadku silniejszej zwyżki będę oczekiwał na test 2480, który wynika z 50% zniesienia spadku z 2942 do 2018 lub też pułap 2505 wynikający z równości fal wzrostowych. Zakładam, iż obecna zwyżka będzie impulsem wieńczącym całą korektę zainicjowaną 23 września na 2018. Obecnie WIG-20 znajduje się w fali trzeciej tej struktury, a przed nami nieco mocniejsza korekta, po której winna mieć miejsce kolejna fala wzrostowa. Można oczywiście szukać alternatywnych interpretacji, ale najważniejszą kwestią jest założenie, iż ruch jest korektą spadku, czyli po jej pełnym zakończeniu należy liczyć się z kolejną falą wyprzedaży. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2352, a w razie jego przebicia popyt winien ujawnić się na 2322 lub też na 2310, gdzie znajduje się linia przyspieszonego trendu wzrostowego. W przypadku silniejszego ruchu popyt winien ujawnić się na 2275 lub też na 2243-45. Kluczowe wsparcie znajduje się na 2207 i obecnie nie powinno zostać przebite, o ile wzrost ma być kontynuowany.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 1 Feb 2012 18:03:39 +0100</pubDate>
<title>2012.02.01 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-01-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Kluczowa linia trendu
Pomimo serii słabych danych makroekonomicznych podanych w dniu wczorajszym przez gospodarkę Stanów Zjednoczonych i gwałtownej realizacji zysków pod koniec sesji na warszawskim parkiecie pierwszy dzień lutego indeks spółek o największej kapitalizacji rozpoczął od lekkich wzrostów. Pierwsza godzina handlu to silny impet wzrostowy w okolice 2360 punktów (+1,2%), po którym doszło do zatrzymania w wąskim siedmiopunktowym zakresie wahań (2353-2360 pkt). Po trwającej ponad dwie godziny konsolidacji doszło do nieznacznego wybicia górą z wyznaczeniem lokalnego maksimum na 2366 pkt. Jednak po raz kolejny sygnał do częściowej realizacji zysków przyszedł do nas zza oceanu, gdzie został podany gorszy od oczekiwań raport ADP mówiący o zmianie zatrudnienia w sektorze prywatnym w USA (poprzednia – 292 tys., prognoza – 185 tys. aktualna – 170 tys.). Choć deprecjacja sięgnęła poziomu 2352 pkt, to udany początek sesji na Wall Street w połączeniu ze znacznie lepszym od oczekiwań odczytem wydatków na inwestycje budowlane w USA przyniosła nowy impet z wyznaczeniem dziennego maksimum na 2370,59 pkt (+1,63%). Fixing to lekkie schłodzenie nastrojów z zamknięciem na 2363,60 (+1,35%) przy obrotach na całym rynku 920 mln zł.
  
Wśród spółek blue chips niekwestionowanym królem pozostawał KGHM, którego akcjonariusze w dniu dzisiejszym wzięli na siebie odpowiedzialność przewodnictwa dzisiejszych wzrostów. Dobrze zaprezentowały się także spółki branży finansowej Getin, PKOBP, Pekao oraz PZU. Hamulcowym dla byków były defensywne walory Telekomunikacji Polskiej oraz PGNiG. Najbardziej jednak w gronie spółek o największej kapitalizacji styczniowy impet wzrostowy korygowały akcje deweloperskiej spółki GTC, które na dzisiejszej sesji spadły o blisko trzy procent. 

Wśród spółek o małej i średniej kapitalizacji największym zainteresowaniem w dalszym ciągu cieszyły się akcje Petolinvestu, Biotonu oraz Boryszewa, jednak to nie one były dzisiejszymi gwiazdami wzrostów. Największy jednodniowy wzrost kursu zanotowały akcje takich spółek, jak Polaqua, Inter sport, Helio oraz Avia Solution Group, której marsz na północ był potwierdzony zdecydowanym wzrostem wolumenu. W dalszym ciągu dobrze prezentował się sektor spółek budowlanych ze wzrastającymi akcjami Hydrobudowy Polskiej i Polimexu Mostostal Siedlce. 

Pomimo licznie pojawiających się świecowych formacji odwrócenia trendu, takich jak spadająca gwiazda czy wisielec, za każdym razem niezbędne jest ich potwierdzenie. Ewidentnie pokazuje to ostatnie zachowanie warszawskiego parkietu, gdzie po wygenerowaniu wspomnianych formacji technicznych nie ma potwierdzenia w postaci deprecjacji w dniu następnym. Obecnie najistotniejsza staje się wspomniana przeze mnie we wcześniejszym komentarzu krótkoterminowa linia trendu wzrostowego, która w tym momencie przebiega na poziomie 2320 punktów, wyznaczając przy tym najbliższy poziom wsparcia. Dopiero przebicie tego poziomu będzie oznaczało większe zagrożenie korekty obecnego impulsu wzrostowego. Dodatkowo stronie kupującej sprzyja zdecydowane umacnianie się polskiego złotego, wskazując przy tym napływający na nasz parkiet kapitał zagraniczny, który przez długi czas stronił od inwestycji na rynkach Europy środkowej i wschodniej.  

Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 1 Feb 2012 09:06:50 +0100</pubDate>
<title>2012.02.01 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-01-komentarz-poranny.html</link>
<description>Gwiazda spadająca
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, ale po sesji pozostał pewien niesmak z racji spadku w końcowej fazie sesji. W wyniku tego na dziennych wykresach świecowych można doszukać się formacji gwiazd spadających (poza mWIG-40), które potencjalnie mogą wskazywać na wyczerpanie potencjału  wzrostowego. Po wyższym otwarciu WIG-20 gładko przebił piątkowe maksimum na 2330 i kontynuował wzrost do 2356. Podaż pojawiła się w korespondencji z górnym ograniczeniem przyspieszonego kanału wzrostowego, które w poprzednim tygodniu dwukrotnie powstrzymywało inicjatywy kupujących. Najbliższe wsparcie wyznacza dolne ograniczenie wczorajszej luki hossy na 2316, a w przypadku jej domknięcia będzie można mówić o potwierdzeniu wskazań wynikających z wykresu świecowego. Kolejne wsparcie znajduje się na 2298, gdzie znajduje się linia przyspieszonego trendu wzrostowego. W przypadku mocniejszej korekty popyt winien pojawić się na 2278 lub też na 2260. W komentarzu z 20 stycznia zwracałem Państwa uwagę na fakt, iż wtedy dwie fale ruchu (pierwsza i trzecia) w obrębie impulsu wzrostowego były równe, co implikowało albo słabo falę piątą bądź też falę wydłużoną. Patrząc na wykres z takiej perspektywy dochodzę do wniosku, iż wzrost z 2200 kwalifikuję się na wydłużony impuls. Jeśli taka hipoteza okazałaby się prawdziwa, to obecnie indeks winien odnotować korektę całego wzrostu z 2119 do 2356. W takich warunkach spadek winien być nieco mocniejszy, a popyt winien pojawić się w rejonie 2243 lub też 2200. W dalszym ciągu spadek winien być tylko korektą, po której wzrost winien być kontynuowany. Najbliższy opór znajduje się na 2344, a w razie jego pokonania będę oczekiwał na test wczorajszego maksimum. W przypadku jego przebicia unieważniona zostanie formacja gwiazdy spadającej, co z kolei będzie wskazywało na siłę strony popytowej i dalszy wzrost. Kolejne bariery znajdują się na 2370 i na szczycie z końca października na 2433.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 18:18:27 +0100</pubDate>
<title>2012.01.30 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-30-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>GPW demonstruje siłę 
Pierwsza w tym tygodniu sesja na warszawskim parkiecie przyniosła na początku ochłodzenie nastrojów i w efekcie spadki wszystkich indeksów giełdowych. Impulsem do pogorszenia klimatu inwestycyjnego na GPW i na całym świecie był piątkowy słabszy odczyt amerykańskiego PKB w czwartym kwartale oraz obniżenie poziomu wiarygodności kredytowej przez agencję ratingową Fitch pięciu europejskim krajom, w tym między innymi Włochom i Hiszpanii. Ponadto dodatkową nerwowość wprowadzał zbliżający się szczyt UE, gdzie ma dojść do podpisania paktu fiskalnego, wymuszającego dyscyplinę finansową w strefie euro i poszerzenie funduszu pomocowego. Ponadto inwestorzy z niepokojem oczekiwali dzisiejszej aukcji włoskich obligacji, które jednak udało się sprzedać na niższej rentowności, co po południu uspokoiło nieco rynki i zatrzymało przecenę. Skala spadków giełd zachodnioeuropejskich powiększyła się po południu wraz z wejściem do gry Amerykanów, którzy również sprzedawali akcje. Nasz parkiet wykazał w tym czasie relatywną i zaskakującą odporność w efekcie czego finiszował na plusie z WIG oraz WIG20 odpowiednio 0,33 i 0,44 procent.
Balastem dla giełdowych indeksów były odpoczywające dzisiaj papiery PZU (-1,5%), Lotosu (-1,1%), Getinu (-1,3%), które liderowały wzrostom na ostatnich sesjach. Z kolei po zielonej stronie rynku znalazły się przede wszystkim dzisiaj papiery uchodzące z natury za defensywne, które faktycznie nie wzięły udziału w ostatniej fali wzrostowej. Mowa tutaj o walorach PGNiG (+0,5%), których kurs próbuje się odbudowywać po ostatnim osłabieniu związanym z brakiem nowych taryf gazowych, potencjalnym udziałem w prywatyzacji Lotosu oraz możliwym nałożeniem na spółkę podatku od kopalin. Po zielonej stronie rynku utrzymywały się również walory spółek energetycznych, czyli PGE (+1,9%), Tauronu (+2,1%) oraz Enei, które ostatnio lepszy klimat na parkiecie zwyczajnie przespały. W grupie spółek nadrabiających nieco dystansu do liderów znalazły się dzisiaj akcje JSW, gdzie do kupna papierów może zachęcać spodziewana dywidenda za 2011 rok, mogąca wynieść 5 PLN na akcję. Ponadto wyżej niż na piątkowym zamknięciu zakończono handel między innymi akcjami KGHM-u, PKNOrlen, TVN-u, GTC oraz Asseco Polska. 
W gronie mniejszych spółek uwaga inwestorów skierowana była między innymi na akcje Hawe, które popyt ostatnio docenił przed dzisiejszą wstępną publikacją spodziewanych dobrych wyników za 2011 rok. Wyrażanie drożały również między innymi akcje takich spółek jak Elkop, CEDC, Complex, Advadis, ATMGrupa, oraz Makrum. Warto odnotować również gigantyczną wymianę akcji na Biotonie, który podpisał umowę z Actavisem dotyczącą globalnej współpracy w zakresie insuliny, co podniosło kurs o 25 procent. Z kolei po ostatniej imponującej zwyżce odpoczywały papiery Komputronika, przecenione o sześć procent. 
Tak jak wspomniałem ostatnio, charakter wcześniejszego wzrostu i jego dalsze perspektywy określi przebieg korekty. Jak pokazują ostatnie próby skorygowania rynku, obóz byków ma podstawy do optymizmu, bo spadki kursów i towarzyszące temu wolumeny trudno nazwać imponującymi. Dzisiejsza sesja, a zwłaszcza udany finisz, są tego dobrym przykładem. W efekcie mamy podstawy przypuszczać, że większy kapitał, jaki na GPW pojawił się w połowie stycznia, wciąż rynku nie opuścił. Jeśli tego nie zrobił, to wciąż możemy liczyć na analogiczny scenariusz jak na parkietach zachodnioeuropejskich, gdzie główne barometry sięgnęły poziomów z października ubiegłego roku, bądź też nawet je przebiły. Dla naszych głównych barometrów oznaczało, by to ruch w rejony wcześniej już przeze mnie wymieniane, to jest dla WIG i WIG20 odpowiednio 41 500 i 2430 punktów. Zanegowaniem tej pozytywnej wizji byłoby zejście rynku poniżej 38 500 i 2200 punktów potwierdzone rosnącym wolumenem. 


Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 08:54:30 +0100</pubDate>
<title>2012.01.30 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-30-komentarz-poranny.html</link>
<description>Podaż powyżej 2300
Piątkowa sesja zakończyła się nieznacznym wzrostem indeksów, a relatywnie najsilniejsze były akcje spółek o małej kapitalizacji. W pierwszej fazie sesji na rynku przeważała strona popytowa, ale ponownie zwyżka w przypadku WIG-20 została powstrzymana na górnym ograniczeniu przyspieszonego kanału wzrostowego. W drugiej części sesji sprzedający testowali wsparcie wynikające z ostatniego lokalnego minimum na 2301, które zostało obronione. Mając na względzie pogorszenie aury na światowych rynkach akcji dzisiejsza sesja winna rozpocząć się od spadku i testu tego poziomu, z prawdopodobnym jego przełamaniem. Kolejne wsparcia znajdują się na 2284 oraz na 2269, gdzie znajduje się aktualnie linia przyspieszonego trendu wzrostowego. W przypadku silniejszego spadku kupujący winni bronić poziomu 2243. Ewentualne przełamanie tego pułapu będzie wyrazem słabości kupujących, co z kolei winno przełożyć się na test zakresu 2200-2207. Struktura wzrostu od dna na 2119 jest w dalszym ciągu nie wykończona i w moim odczuciu spadki należy traktować jako korektę wzrostu, po której zwyżka winna być kontynuowana. Spadek nie powinien zbytnio przekraczać 2200, choć zakładam, iż poziom ten na razie nie będzie testowany. W przypadku jego przebicia trzeba się będzie zastanawiać nad alternatywnymi interpretacjami. Do tego czasu większe prawdopodobieństwo przypisuję realizacji optymistycznych scenariuszy w nieco dłuższej perspektywie. Pozytywnie oceniam fakt, iż przebity został poziom 2305, co winno przyczynić się do kontynuacji wzrostu i ataku na szczyt z końca października na 2433. Najbliższy opór znajduje się na 2317, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test piątkowego wierzchołka na 2330. Kolejne bariery znajdują się na 2340 i 2370.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 18:08:09 +0100</pubDate>
<title>2012.01.27 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-27-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Walka o utrzymanie wzrostu 
Wczorajsza nieznaczna realizacja zysków na giełdzie w Stanach Zjednoczonych nie przełożyła się w żadnym stopniu na przebieg notowań na warszawskim parkiecie. Choć otwarcie indeksu spółek o największej kapitalizacji ostatni dzień tygodnia rozpoczął nieznacznie powyżej wczorajszego zamknięcia, to byki za wszelką cenę chciały udowodnić, iż wczorajszy wzrost to nie był przypadek. Po trzech godzinach handlu indeks spółek o największej kapitalizacji wzrósł do poziomu 2330 pkt (+1,06%). Od godziny 12:00 do głosu doszedł strach o kontynuację ruchu wzrostowego i rynek zaczął nieznacznie się obsuwać, a impet spadkowy przybrał na sile tuż po ogłoszeniu gorszego od oczekiwań wstępnego PKB za IV kwartał w USA (poprzednia – 1,8%, prognoza – 3%, aktualna – 2,8%) z wyznaczeniem poziomu minimum dzisiejszej sesji na 2302 pkt. (-0.15%).  Podaż nie była jednak zbyt silna, co pozwoliło na powrót powyżej wczorajszego poziomu zamknięcia, a stronie popytowej pomógł podany o 15:55 Indeks Uniwersytetu Michigan (poprzednia – 69,9, prognoza – 74 aktualna – 75) obrazujący sentyment amerykańskich konsumentów. Niestety fixing nie należał już do najlepszych z ostatecznym z zamknięciem indeksu WIG20 na poziomie 2306,36 pkt (+0,04%) przy obrotach 804 mln zł na całym rynku.

Wśród spółek blue chips bardzo dobrze zachowywały się akcje KGHM-u. Ministerstwo Skarbu Państwa kontrolujące 31,79% kapitału miedziowego konglomeratu oczekuje, że spółka przekaże akcjonariuszom w postaci dywidendy co najmniej 3 mld zł (15 zł na jedną akcję). Zapowiedź podziału zysków wśród akcjonariuszy pomagała w dalszym ciągu we wzroście akcji Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która próbowała przebić się powyżej psychologicznej bariery 100 zł, a która wraz ze szczytem na 102,60 (październik 2011 roku) wyznacza najbliższy opór. Najlepsze zachowanie w indeksie WIG20 zanotowały akcje Getinu, które odrabiają istotną przecenę po operacji wydzielenia ze struktur spółki Leszka Czarneckiego nowej spółki GetBanku. Hamulcowym dla wzrostów były akcje PKN Orlen, które po zapowiedzi zaskakująco słabych wyników pociągnął za drugą paliwową spółkę Lotos.       

Wśród spółek o małej i średniej kapitalizacji największy wzrost zanotowały akcje Elkomu, Compleksu oraz DSS-u, które jednocześnie zanotowały historyczny obrót od początku notowań na warszawskim parkiecie. Na uwagę zasługuje także blisko dziesięcioprocentowy wzrost akcji Kredyt Banku, do którego niewątpliwie przyczyniły się niepotwierdzone oficjalnie doniesienia o przejęciu finansowej spółki przez hiszpański Banco Santander.

Spoglądając na techniczny obraz rynku, udało się przebić ważny opór na 2300 punktów, potwierdzając przy tym relatywną siłę warszawskiego parkietu. Niestety na wykresie świecowym pojawiła się spadająca gwiazda, która jest zapowiedzią krótkoterminowej zmiany kierunku. Dla pozytywnego obrazu ważne będzie utrzymanie przyspieszonej linii trendu wzrostowego, która w tym momencie przebiega na poziomie 2280 punktów. W przypadku jej przebicia istotna będzie w dalszym ciągu niezamknięta luka hossy z 17 stycznia bieżącego roku, która zadziała bardzo mobilizująco w ubiegłym tygodniu. 

Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 18:20:15 +0100</pubDate>
<title>2012.01.27 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-27-komentarz-poranny.html</link>
<description>2305 pokonane
Wczorajsza sesja zakończyła się zauważalnym wzrostem indeksów. Kupujący nadawali ton wydarzeniom praktycznie przez całą sesję, jedynie w samej końcówce pojawiła się chęć realizacji zysków. Po wyższym otwarciu WIG-20 szybko przebił szczyt na 2279, a siłę rozpędu kupujący pokonali również linię trendu spadkowego, jak również istotny w moim odczuciu poziom 2305. Indeks wyznaczył szczyt na 2326, a podaż pojawiła się na górnym ograniczeniu przyspieszonego kanału spadkowego. Mimo górnego cienia na dziennym wykresie świecowym wymowa sesji jest pozytywna i pozwala na kreślenie bardziej optymistycznego scenariusza. Obecnie przyjmuję założenie, iż indeks znajduje się w obrębie fali c korekcyjnego zygzaka zainicjowanego na 2018 23 września. Fala a wyznaczyła szczyt na 2433 27 października ub, natomiast fala b odnotowała minimum 29 grudnia na 2090. Od tego czasu dość nieśmiało rozwija się fala c, która winna być zbliżona do fali a, co w praktyce oznacza, iż winna ona przebyć dystans 415 punktów. Przy takim założeniu potencjalnym celem winien być poziom 2505, który znajduje się nieopodal oporu wynikającego z 50% zniesienia spadku z 2942 do 2018 na 2489. W związku z powyższym właśnie w tym zakresie 2489-2505 powinien zostać wyznaczony szczyt obecnego wzrostu. Najbliższy opór znajduje się na 2330, a w razie jego pokonania będę zwracał uwagę na 2340 oraz na 2370. Najbliższym wsparciem jest poziom 2286, gdzie znajduje się przebita wczoraj linia trendu spadkowego oraz poziom 2259, gdzie znajduje się linia trendu wzrostowego. W przypadku silniejszej korekty kupujący winni bronić 2243 lub też poziomu 2207. Wczoraj jednak kupujący przechylili szalę na swoją korzyść, a to zwiększa prawdopodobieństwo kontynuacji wzrostu w najbliższych tygodniach powyżej 2433.

Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 18:18:49 +0100</pubDate>
<title>2012.01.26 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-26-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Pozytywna reakcja na FED. Ostrożność jednak wskazana 
Wczorajsza sesja za oceanem przebiegła pod dyktando FED, który ogłosił chęć pozostawienia stóp procentowych na niskim poziomie nawet do końca 2014 roku. Z wypowiedzi szefa rezerwy federalnej można było również wyczytać możliwość dalszego skupu obligacji i rozpoczęcia QE3. To pomogło amerykańskim bykom ustanowić nowe szczyty obecnego trendu wzrostowego. Nie mogło to się nie przełożyć na sytuację na rynkach w Europie. Początkowa reakcja była jednak dość wstrzemięźliwa. Indeks naszych największych spółek rozpoczął notowania na poziomie wyższym od wczorajszego zamknięcia o około 0,5% i przez pierwsze pół godziny nie bardzo miał ochotę na większe wzrosty. Bardzo podobnie dzień rozpoczęły największe giełdy europejskie. Niedźwiedzie jednak nie miały siły na większą kontrę i indeksy powoli pięły się do góry. Po godzinie 10.30 rozpoczęliśmy już bardziej dynamiczny ruch, który pozwolił indeksowi naszych blue chipów lekko przekroczyć poziom 2300 punktów. Na tym poziomie jednak sił bykom już brakło i wkroczyliśmy w okres konsolidacji lekko poniżej tego poziomu. Następna fala optymizmu pozwoliła nam na kolejny silny ruch do góry, który rozpoczął się w okolicach godziny 13.30. Przebiliśmy zdecydowanie poziom 2300 punktów dołożyliśmy ponad jeden procent do wcześniejszych wzrostów. Rozpoczęcie sesji za oceanem było dość udane, ale nie widzieliśmy już tam takiego optymizmu jak w ostatnich godzinach wczorajszej sesji. To spowodowało, że rozpoczęła się realizacja zysków, a zejście indeksów amerykańskich poniżej poziomów wczorajszych zamknięć jeszcze ten proces przyśpieszyło. Końcowa faza sesji to zdecydowana obrona poziomu 2300 punktów, która ostatecznie się bykom udała.
Obroty osiągnęły dziś poziom nieco powyżej 1,4 miliarda złotych, wzrost zanotowało 270 spółek, spadały 83. WIG20 zakończył się ostatecznie wzrostem (+2,33%), mWIG40 wzrósł o +1,73%, a sWIG80 o +1,71%. Najgorzej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki: telekomunikacyjne, lepiej prezentowały się spółki chemiczne, deweloperskie i banki.
Największy pozytywny wpływ na indeks WIG20 miały dziś banki: PKOBP (+3,71%), PEKAO (+4,60%), Getin (+9.36%), BRE (+4,82%), Bank Handlowy (+3,69%). Dobrą sesję miały również GTC, PBG, TVN i PZU. Dobrze radziło sobie PGNiG, które odrabiało spore straty z ostatnich sesji, dzięki wypowiedzi wiceprezesa URE. Zapewniał on, że decyzja w sprawie taryf gazowych może być wydana niebawem. Nie bardzo radził sobie na dzisiejszej sesji PKNOrlen, który przed sesją podał wstępne wyniki za IV kwartał 2011 roku. Nie były one zachwycające i przez większość sesji kurs przebywał poniżej zamknięcia wczorajszej sesji. Nie pomagała mu także rekomendacja wydana przez analityków Espirito Santo. Ich zalecenie to „sprzedaj”, a cena docelowa to 28,80 złotych. Podobną rekomendację wydali oni również dla kolejnej naszej spółki paliwowej – Lotosu. Tutaj cena docelowa również jest dużo niższa niż obecna i wynosi 20,30 złotych.
Na szerokim rynku wzrostami wyróżniały się dzisiaj: Yawal, Hygienika, NFIEMF, Redan i Mewa Nie poradziły sobie najlepiej: NTT System, Fortuna, Jago, Delko i Midas.
Wczorajszy wzrost za oceanem zdecydowanie poprawił nastroje na naszym parkiecie. Wreszcie nasz rynek podjął próbę nadrabiania dystansu jaki dzielił nasz rynek od najważniejszych światowych parkietów. Oby to nie był ruch spóźniony. Rynki powoli dojrzewają do większej korekty. Wczorajsze wieści zza oceanu pomogły wykonać jeszcze zdecydowany ruch na północ, ale trzeba bacznie obserwować zachowanie inwestorów na najważniejszych giełdach. Jeśli tam przyjdzie czas na odpoczynek po wzrostach, to trudno liczyć,  że nasz parkiet zachowa się inaczej. Możliwe jest jednak to, że u nas ta korekta będzie miała nieco płytszy zasięg i gdy rynki ponownie ruszą na północ, uda nam poprawić obecne osiągnięcia. Oby tylko nie wróciły na parkiety ponure nastroje wywołane kryzysem w Europie, który - jak wiadomo - nie ma szans na szybkie rozwiązanie. Obecny optymizm ma bowiem dość kruche podstawy i gdy inwestorzy ponownie przypomną sobie cały czas istniejące zagrożenia, to o dużo lepsze poziomy może być w najbliższych tygodniach niezwykle trudno.  
Autor komentarza

Piotr Trzciński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 09:20:39 +0100</pubDate>
<title>2012.01.26 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-26-komentarz-poranny.html</link>
<description>Konsolidacja
Wczorajsza sesja zakończyła się mieszanym zamknięciem indeksów, główne odnotowały spadek, natomiast mWIG-40 i sWIG-80 odnotowały wzrosty i zakończyły dzień na swoich maksimach. WIG i WIG-20 po wyższym otwarciu wyznaczyły nowe krótkoterminowe maksima, ale czynnik ten nie przełożył się na dalszy wzrost, a wyższe poziomy zostały wykorzystane przez sprzedających. W kolejnych godzinach przeważali oni na rynku, a WIG-20 poprawił ostatnie lokalne minimum na 2251. W samej końcówce część strat udało się odrobić, ale mam wrażenie, iż wymowa sesji jest negatywna i sugeruje pogłębienie korekty poniżej wczorajszego dołka. Pozytywna aura na światowych parkietach po decyzji FED prawdopodobnie przyczyni się do wyższego otwarcia na dzisiejszej sesji, lecz na wyższych poziomach ponownie spodziewam się opozycji ze strony sprzedających. Podaż winna ujawnić się na 2266 lub też 2271. Kluczowym oporem jest wczorajsze maksimum na 2279, a ewentualne jego przebicie będzie wskazywało na siłę kupujących i zapowiadało kontynuację wzrostu. Kolejne opory znajdują się na 2288 oraz na 2305. Przebicie tego ostatniego pułapu będzie otwierało drogę do kreślenia znacznie bardziej optymistycznych scenariuszy, gdyż zostanie przełamana negatywna w swojej wymowie sekwencja coraz niższych lokalnych maksimów. Ale mam wrażenie, iż po otwarciu kupującym nie uda się pokonać wczorajszego maksimum, a na wyższych poziomach pojawi się podaż. Najbliższe wsparcie to wczorajsze minimum na 2243, a w razie jego przełamania popyt winien pojawić się na 2229 lub też na 2207. W krótkim terminie spodziewam się pogłębienia spadku, ale zakładam, iż jest to korekta wzrostu, po której ruch w górę będzie kontynuowany. Potencjalnym celem winny być okolice 2200, a jako sygnał słabości odczytam spadek poniżej 2180. Wtedy też będę się zastanawiał nad alternatywnymi scenariuszami dla indeksu.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 25 Jan 2012 18:21:09 +0100</pubDate>
<title>2012.01.25 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-25-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Ostrożna korekta
Środowa sesja stała na warszawskim parkiecie pod znakiem realizacji zysków. Działo się tak, pomimo iż minister finansów Jacek Rostowski podczas wystąpienia w sejmie przedstawił pozytywną prognozę rozwoju gospodarczego w Polsce. Według ministra gospodarka rozwijać będzie się w tempie powyżej 4 proc., oczywiście kryzys w strefie euro będzie miał wpływ na wolniejszy przyrost polskiego PKB. Otwarte Fundusze Emerytalne mogą jednak w ciągu najbliższych dwóch lat być pozbawione części składek. Najlepiej na dzisiejszej sesji zachowywały się spółki z branż deweloperskiej i chemicznej. Jeżeli chodzi o kapitalizację, to rosły średnie i małe spółki (mWIG40 +0,86 proc., sWIG80 +0,62 proc.), a spadały spółki o największej kapitalizacji (WIG20 -0,52 proc.).
Liderami wzrostów wśród spółek z prestiżowego WIG20 były GTC i Bank Handlowy. Ostatnio na rynku pojawiły się dwie rekomendacje dotyczące Banku Handlowego. Wood&amp;Company obniżył rekomendację do „sprzedaj”, a UBS podwyższył cenę do 73 zł. Analitycy UBS uważają, iż Bank Handlowy może wypłacić 50 proc. zysku w formie dywidendy. Dzisiaj została odtajniona rekomendacja ING, w której analitycy obniżyli cenę docelową dla PZU do 374,4 zł z 426,1 zł. Akcje największego polskiego ubezpieczyciela zyskały 0,59 proc. Po czerwonej stronie rynku znalazły się akcje miedziowego konglomeratu. Ministerstwo Skarbu Państwa potwierdziło pozytywną ocenę inwestycji KGHM-u w Quadrę. Rząd spodziewa się także „znaczącej” dywidendy ze strony JSW. Prezes JSW rekomendować będzie dywidendę w wysokości 30 proc. zysku za 2011 r. Spółkami, które traciły najwięcej na środowej sesji, były PGNiG i Getin. Kurs PGNiG przełamał długoterminową linię wsparcia na poziomie 3,80zł. Może być to pokłosie braku roztrzygnięć URE co do nowej taryfy, a także proponowany przez rząd nowy podatek od ropy i gazu. Dzisiejszą sesję akcje zakończyły na ponadpięcioprocentowym minusie.
Na szerokim rynku silne wzrosty zanotowały na początku notowań ciągłych akcje Synthosa, który poinformował, iż szacunkowy zysk netto za 2011 rok wyniósł 880 mln zł. Zarząd spółki będzie rekomendował Zwyczajnemu Walnemu Zgromadzeniu podjęcie decyzji o wypłacie dywidendy w wysokości 300 mln zł (około 0,22 zł na akcję). Informacja o podpisaniu przez spółkę Mobyland umowy z Cyfrowym Polsatem w zakresie bezprzewodowej transmisji danych o łącznej wartości 103 mln zł spowodowała gwałtowny ponaddwudziestoprocentowy wzrost wartości Midasa. Mobyland to firma należąca do grupy Midas, posiadająca częstotliwości pozwalające na świadczenie mobilnych usług telekomunikacyjnych w paśmie GSM o częstotliwości 1800 MHz na terenie całego kraju. LTE jest najbardziej zaawansowaną technologią komunikacyjną dostarczającą najszybszy mobilny Internet na świecie. Pozwala ona na szybkie przesyłanie danych i np. przeprowadzanie wideokonferencji czy granie online praktycznie bez opóźnienia w transmisji. Na uwagę zasłużyły dzisiaj spółki chemiczne: Police (+5,75 proc), Azoty Tarnów (+5,73 ) i Ciech (+1,53 proc).
Impet wzrostowy wyraźnie wyhamował. Niezbyt wysokie obroty świadczą o tym, iż mamy do czynienie z naturalną realizacją zyków przez inwestorów, którzy nabywali akcje w pierwszej połowie stycznia. Obecnie indeks największych spółek jest w średnioterminowym trendzie wzrostowym i ma szansę podążyć w najbliższym czasie w kierunku 2300 pkt. Kluczowa linia wsparcia pozostaje na poziomie 2229-2239 pkt – luka bessy z połowy listopada ubiegłego roku, przełamanie tej bariery sprowadzi nas do kolejnego istotnego wsparcia na poziomie 2207 pkt. Styczeń, statystycznie rzecz ujmując, jest okresem udanym, jeżeli chodzi o inwestycyjne w akcje. Być może część inwestorów pragnie zrealizować ostatnio osiągnięte zyski, licząc na efekt końca miesiąca i na przecenę w lutym. Jeżeli taki scenariusz się zrealizuje, to wraz ze spadkiem cen spółek pod koniec lutego ponownie powinien pojawić się kapitał, który tak jak w ostatnich tygodniach chętnie zakupi tanie polskie akcje.


Autor komentarza

Grzegorz Skrzyczyński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 25 Jan 2012 09:23:04 +0100</pubDate>
<title>2012.01.25 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-25-komentarz-poranny.html</link>
<description>Konsolidacja
Wczorajsza sesja zakończyła się niewielkim spadkiem indeksów, ale układ techniczny nie uległ istotnej zmianie. W pierwszej fazie sesji indeksy wyznaczyły dzienne maksima, nieznacznie poniżej poniedziałkowych ekstremów. W kolejnych godzinach na parkiecie przeważali sprzedający, lecz presja podażowa była ograniczona i w sensie technicznym nie wyrządziła istotnych szkód. W samej końcówce do głosu doszli kupujący, którzy ograniczyli skalę korekty. W przypadku WIG-20 cały czas znajdujemy się w rejonie oporów wyznaczanych przez 2265 i 2275, a ich przebicie winno przekładać się na test 2290 lub też 2305. Ten ostatni pułap ma istotne znaczenie, a ewentualne jego przebicie będzie otwierało drogę do silniejszego ruchu wzrostowego. Przełamana zostanie wtedy niekorzystna sekwencja coraz niższych lokalnych maksimów, co z kolei winno przekonać niezdecydowanych do tej pory inwestorów do zakupu akcji. Kolejne bariery znajdują się na 2323 oraz na 2340. Najbliższe wsparcie wyznacza wczorajsze minimum na 2251, a w przypadku jego przełamania będę oczekiwał na test 2235. Kolejne wsparcia znajdują się na 2207 oraz na 2195. W dalszym ciągu przyjmuję założenie, iż struktura wzrostu nie jest jeszcze zakończona, choć możliwa jest nieco głębsza korekta, obejmująca cały wzrost od 2119. W takim przypadku ruch powinien zostać powstrzymany w rejonie 2200, po czym zwyżka winna być kontynuowana. Kluczowe wsparcie znajduje się na 2119. Gdyby korekta zakończyła się na wczorajszym dołku, to wskazywałoby to na sporą siłę kupujących i przemawiałoby za przyspieszeniem dynamiki wzrostu. Sygnałem kupna w takim przypadku winno być przebicie 2275. Dzisiejsza sesja winna rozpocząć się neutralnie, a wskazówką do kolejnego ruchu winno być przebicie wsparcia na 2251 lub też szczytu na 2275.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 24 Jan 2012 18:12:12 +0100</pubDate>
<title>2012.01.24 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-24-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Przesilenie?
Coraz mniejszy impet wzrostowy charakteryzujący rynek amerykański wprowadza niepokój o nadchodzącą realizację zysków, zważywszy na fakt, iż większość oscylatorów wskazuje rejony wykupienia, co niestety daje ograniczony zakres wzrostów w najbliższym czasie. Otwarcie indeksu spółek o największej kapitalizacji zostało wyliczone w rejonie wczorajszego zamknięcia na 2266,41 pkt (+0,03%), a pierwsza godzina handlu to próba przebicia wczorajszych maksymalnych poziomów na 2274,91. Jednak do jego testu zabrakło nieco ponad dwóch punktów, a bykom nie pomogły lepsze od oczekiwań dane o indeksie PMI dla przemysłu i usług w Niemczech oraz całej strefie euro. Dwie godziny po rozpoczęciu indeks WIG20 znalazł swój punkt równowagi w okolicach 2254-2259, przebywając w tym rejonie do otwarcia giełdy w USA, która dzisiejszy dzień rozpoczęła od spadku, co natychmiastowo znalazło swoje odzwierciedlenie na naszym rynku w wyznaczeniu poziomu minimum na dzisiejszej sesji na 2251,21 pkt. Ten spadek stronie kupującej udało się szybko zniwelować i odrobić większą część strat. Ostatecznie indeks WIG20 dzisiejszy dzień zakończył na poziomie 2264,78 pkt (-0,04%) przy obrotach 619 mln złotych na całym rynku.

Wśród spółek blue chips na uwagę zasługiwał kolejny dzień wzrostów akcji Lotosu, do którego dołączyły akcje Lubelskiego Węgla „Bogdanki”, które osiągnęły swój maksymalny poziom od lipca 2011 roku. Bardzo dobrze zaprezentowały się akcje budowlanej spółki PBG, która ostatnie kilka sesji nie może zaliczyć do udanych, znosząc przy tym 50% ostatniej fali wzrostowej. Niestety dzisiejsza aprecjacja budowlanej spółki nie została potwierdzona znacznym wzrostem obrotów, co w dużym stopniu niweluje dzisiejszy wzrost. 
Po zielonej stronie rynku zakończyły także akcje GTC, KGHM-u, Asseco Poland, PZU, BRE oraz Tauron Polska Energia.

Wśród spółek o małej i średniej kapitalizacji największym zainteresowaniem wśród inwestorów cieszyły się akcje producenta i dystrybutora gier CDRED, które pomimo znacznych wzrostów w dniu wczorajszym dzisiaj kontynuowały swoją tendencję wzrostową, która została zatrzymana dopiero na poziomie luki z drugiego sierpnia 2011 roku na 6,15-6,28 zł, kończąc dzisiejszy dzień na 6,08 (+2,18%). Największa aprecjacja kursu stała się udziałem spółki Herman oraz Monnari (+25%), która osiągnęła (po kursie zamknięcia) najwyższy poziom od listopada 2011 roku przy dość znaczącym obrocie 1,8 mln zł. Najsłabiej zachowały się spółki groszowe: Advadis przecenił się o ponad 14%, Bioton spadł o 12,5%.

Spoglądając na techniczny obraz rynku, widać że po tygodniowych wzrostach przyszedł czas na chwilę oddechu, który w mojej opinii powinien przerodzić się w krótkoterminową realizację zysków z zakresem spadku w okolice ubiegłotygodniowej luki hossy na 2185-2207 pkt. Obszar ten nabiera jeszcze większej istotności, gdyż na poziomie 2195 pkt przebiega 50% zniesienia obecnego marszu na północ i to tam spodziewam się prawdziwego testu obecnej „siły” byków, która wskaże, czy obecne wzrosty zmieniają średnioterminowy obraz naszego rynku. 

Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 24 Jan 2012 09:05:33 +0100</pubDate>
<title>2012.01.24 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-24-komentarz-poranny.html</link>
<description>Walka na oporach
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, ale klimat na rynku nie uległ zmianie. Mimo sukcesywnie powiększanego dorobku strony popytowej, w poczynaniach inwestorów, wyczuwam nieufność w odniesieniu do obserwowanej zwyżki. W przypadku WIG-20 wczorajsza sesja upłynęła pod znakiem prób sforsowania oporu na 2265. W trakcie sesji kupującym udało się powyższy poziom nieco nabić, ale na kolejnym oporze na 2275 o swojej obecności przypominali sprzedający. Zamknięcie nastąpiło na tym niższym pułapie, a najbliższy opór znajduje się na 2293, gdzie znajduje się kolejna linia trendu spadkowego. W przypadku jej sforsowania będę oczekiwał na atak na ważny opór na 2305. Ewentualne pokonanie tego poziomu będzie przełamywało niekorzystną sekwencję coraz niższych lokalnych maksimów, co powinno stać się zachętą dla kolejnych inwestorów do kupna akcji. W przypadku przebicia tego pułapu kolejne opory widziałbym na 2323 oraz na 2340. Najbliższe wsparcie wyznacza linia przyspieszonego trendu wzrostowego, która znajduje się na 2244. W przypadku jej przebicia popyt winien ujawnić się na 2233 lub też na 2207. W dalszym ciągu mam wrażenie, iż struktura wzrostu nie jest  wypełniona, w związku z czym konsekwentnie większe prawdopodobieństwo przypisuję kontynuacji zwyżki, ale w tej fazie dynamika ruchu winna być znacznie większa, by przekonać większe grono inwestorów do śmielszych zakupów akcji. Dzisiejsza sesja winna rozpocząć się od wzrostu, ale na wyższych poziomach spodziewam się ponownie większej aktywności sprzedających, co z kolei może przełożyć się na nieco mocniejszą korektę ostatnich wzrostów (z celem w okolicach 2207). Mając na względzie fakt, iż wczoraj doszło do pozytywnego przecięcia średnich ruchomych zakładam, iż ewentualna korekta będzie szansą na kupno akcji przed dalszym wzrostem.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 23 Jan 2012 18:17:22 +0100</pubDate>
<title>2012.01.23 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-23-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>W oczekiwaniu na większy impuls 
Początek tygodnia upłynął w Warszawie w spokojnej atmosferze wyczekiwania na rozwój sytuacji na zagranicznych parkietach. Te, przy braku planowanych danych makroekonomicznych, skupiły się na wydarzeniach w Grecji, gdzie od kilku dni trwają przerywane negocjacje między prywatnymi inwestorami a rządem greckim w sprawie restrukturyzacji zadłużenia. W efekcie lekko przygaszony optymizm nie pozwalał od rana GPW na wyraźne kontynuowanie ubiegłotygodniowych wzrostów. W tym czasie żadna z rynkowych stron nie zdecydowała się na przejęcie inicjatywy w obliczu napływu mieszanych informacji na parkiety. Z jednej strony inwestorzy usłyszeli o tym, że Bank Centralny Hiszpanii wyraźnie obniżył perspektywy wzrostu tamtejszej gospodarki w 2012 roku, z drugiej - o udanej aukcji niemieckich bonów skarbowych i nowych rozwiązaniach deregulacjnych we Włoszech przed jutrzejszym spotkaniem ministrów finansów krajów UE. W miarę upływu czasu kupujący, którzy mieli chyba więcej argumentów na swoją korzyść i zdołali uzyskać nieznaczną przewagę. Rację kupujących potwierdzili inwestorzy z Ameryki, którzy, nieśmiało, ale również rozpoczęli dzień zwyżkami. W efekcie WIG oraz WIG20 zanotowały szóste z rzędu wzrosty odpowiednio 0,36 i 0,21 procent.  
Mimo niewielkich zmian głównych barometrów wybrane walory znalazły się pod większą presją popytu, który zdominował handel akcjami BRE Banku (+3,3%), PKO BP (+2,6%) i Lotosu (+3,7%), które to spółki wykazywały się jeszcze na początku roku relatywną słabością. Obecnie należą do liderów trwającego od tygodnia popytowego ożywienia. Z pozytywnego klimatu korzystały akcje ubiegłotygodniowego debiutanta GetBanku (+5,8%), który tym razem sprowokował do nieśmiałego odbicia również papiery Getin Holdingu. Ostatnią słabość niwelują również akcje Asseco Polska (+3,4%), które próbują wracać w rejon ostatnich swoich maksimów. Udane wybicie z konsolidacji zaliczyły walory Bogdanki, które wzrosły o 4,6 procent. Wyraźnie gorzej wiodło się papierom PBG, które - tracąc tym razem 1,5 procent - kontynuowały korektę zwyżki rozpoczętej jeszcze przed świętami. W defensywie utrzymywały się również kursy TPSA, PGNiG oraz PZU, które miało problem z kontynuowaniem wyraźnego piątkowego wzrostu. Do wzrostów próbują wrócić również między innymi Millennium (+3,3%) oraz Polimex (+3%).
Rekordzistą nieźle zachowującego się szerokiego rynku były ponownie akcje Odlewni, o których pisałem w piątek. Tym razem kurs spółki zyskał 17 procent, dając do zrozumienia, że najgorsze spółka ma już chyba za sobą. Ze wzrostem wolumenów wyraźnie rosły również kursy m.in. CDRed oraz Redanu. Najdroższa od pół roku była Vistula, której kurs zyskał dzisiaj prawie siedem procent.
Obserwowana wciąż globalnie dominacja dobrych nastrojów to efekt wystąpienia kilku czynników. Z jednej strony zauważalna jest poprawa gospodarki amerykańskiej, szykującej się do jesiennych wyborów prezydenckich, co statystycznie pomaga rynkom za oceanem. Z drugiej - obserwowane jest spowolnienie wzrostu chińskiej gospodarki, która - wbrew obawom - zwalnia jak na razie w umiarkowanym tempie. Obecnie kluczowe dla światowej gospodarki kłopoty strefy euro, mimo iż wciąż nierozwiązane po ostatnich posunięciach Europejskiego Banku Centralnego, zdają się mniej straszyć. Wpompowanie taniego pieniądza na rynek międzybankowy poprzez m.in. rekordowo tanie pożyczki dla banków komercyjnych wywołało wzrost zaufania między bankami, spadek rentowności papierów skarbowych państw strefy euro, wzmocnienie samego euro, co także pociągnęło odbicie indeksów. Z każdym kolejnym wzrostem zagrożenie korektą zarówno w Warszawie, jak i na innych rynkach - co zrozumiałe - wzrasta. Jeśli jednak przecena będzie miała spokojny i niezbyt głęboki przebieg, to nie zaneguje pozytywnej wymowy ostatnich zwyżek. Jej charakter może określić siłę rynku i ochotę do ewentualnego kontynuowania obecnego krótkoterminowego trendu wzrostowego. I mimo dość ostrożnego prognozowania przez większość analityków zasięgu wzrostów zakładam, że warszawski parkiet powinien odrobić dystans do parkietów zachodnioeuropejskich. W efekcie osiągnięcie 2400 punktów dla WIG20 i 41500 punktów dla WIG na początku lutego już nie będą dla mnie  zaskoczeniem.

Autor komentarza
Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 20 Jan 2012 18:21:26 +0100</pubDate>
<title>2012.01.20 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-20-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Spóźniony efekt stycznia 
Kończąca tydzień sesja na GPW przyniosła wzrosty poziomów wszystkich indeksów, co oznacza, że barometrom udało się powiększyć zdobycze punktowe z poprzednich sesji. WIG oraz WIG20 po raz piąty z rzędu zwyżkowały odpowiednio o 0,59 i 0,74 procent, przy spadku obrotów do wartości 800 milionów złotych. Mniejsza aktywność graczy w Warszawie to przede wszystkim efekt pustego kalendarium, a także zatrzymania głównych europejskich indeksów na ważnych technicznych oporach. Pewna niepewność na rynkach tworzyły także trwające rozmowy pomiędzy greckim rządem a prywatnymi inwestorami w kwestii dalszego finansowania zadłużonego państwa. W efekcie wyczuwalna na całym rynku chęć kontynuacji pozytywnych tendencji była przez większość dnia hamowana. Śladem zachodnich parkietów pierwsza część notowań w Warszawie przyniosła cofnięcie barometrów i relatywnie płytką korektę, która została dość szybko zniwelowana i to mimo nieco słabszych wyników amerykańskiego General Electric. Wejście do gry Amerykanów nie zmieniło obrazu sesji, a poziomy indeksów jak wahadło przechodziły na zmianę między dodatnią i ujemną strefą. Zdecydowanie rozstrzygniecie na korzyść giełdowych byków przyniósł dopiero fixing na zamknięciu.
Popołudniowa próba podniesienia głównych barometrów to przede wszystkim zasługa aktywniejszego dzisiaj sektora finansowego, który przejmuje pałeczkę po słabszym w ostatnich dniach sektorze paliwowo energetycznym. Wspinaczkę kontynuowały akcje BRE Banku (+3,8%), Pekao (+1,7%) oraz PZU (+1,9%). Powyżej poziomów z wczoraj handlowano akcjami TPSA, PGNiG, Asseco Polska i JSW. Dzięki udanemu finiszowy skromnie wzrosły kursy PKNOrlen i Lotosu. Przeciwny wektor objęły dzisiaj walory PBG (-3,6%), korygujące ostatnią falę wzrostową. Ponownie słabsze były papiery KGHM-u (0,0%) BHW ( -1,2%) i Getin Holdingu (-7,0%). 
Na wciąż dobrze prezentującym się szerokim rynku uwagę graczy zwróciły dzisiaj debiutujące akcje GetBanku, których cena poszybowała do góry od kursu odniesienia aż 17 procent. Niewiele mniej odbiły znacząco przecenione na ostatnich sesjach akcje DSS (+12%), a zwyżce towarzyszył największy od ponad pół roku wolumen. Swoje kapitalizacje poprawiła blisko połowa spółek na całym rynku, a wśród tych znaczących znalazły się między innymi akcje Swissmed, Oponeo, Graal, Rainbow Tours, Decory i EMC. Przedterminowa spłata wierzytelności wywołała histerię popytu na walorach Odlewni (+32,0%), które odbudowują zaufanie inwestorów po kłopotach z opcjami sprzed paru lat.
Za nami niezwykle udany tydzień na GPW, podczas którego indeksy zachowały się najlepiej od października ubiegłego roku, notując dawno niespotykany wyczyn w postaci pięciu wzrostowych sesji z rzędu. W efekcie utrzymania globalnie korzystnego klimatu wyraźnie poprawił się układ techniczny indeksów. WIG oraz WIG20 pokonały kluczowe techniczne opory odpowiednio 38500 i 2210 punktów. W obecnej sytuacji trwająca spokojna aprecjacja ma szansę być kontynuowana, choć coraz trudniejsza sytuacja techniczna zagranicznych rynków i coraz większe prawdopodobieństwo korekty, mogą sprowokować do realizacji zysków również graczy na GPW. Nawet jednak możliwe cofnięcie barometrów na początku przyszłego tygodnia nie powinno zanegować pozytywnych impulsów, a trwający spóźniony „efekt stycznia” ma duże szanse być kontynuowany. W przypadku takiego rozwoju sytuacji popyt będzie się musiał zmierzyć z poziomem 2305 punktów na WIG20, co wyznacza lokalny szczyt z grudnia 2011 roku. Analogiczny opór dla WIG jest znacznie bliżej, bo już w rejonie 39 800 punktów.

Autor komentarza
Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 19 Jan 2012 18:20:40 +0100</pubDate>
<title>2012.01.19 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-19-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Ponownie KGHM w centrum uwagi

Wczorajsza sesja za oceanem zakończyła się nadzwyczaj dobrze. Dobrze również wyglądały notowania na rynkach azjatyckich. Z dużym optymizmem można więc było czekać na otwarcie notowań na GPW. Rzeczywiście indeks naszych największych spółek rozpoczął dzień od blisko półprocentowego wzrostu. Ale to było wszystko na co w początkowej fazie sesji było stać nasze byki. Szybko do gry włączyli się sprzedający i wykorzystując dobre otwarcie rozpoczęli realizację zysków więc tylko przez pierwsze 30 minut indeks utrzymywał się na plusie. Nie pomagały mu dobre wyniki aukcji obligacji w Hiszpanii i we Francji, a już decyzja Walnego Zgromadzenia akcjonariuszy KGHM tylko pogłębiła spadki. Jeszcze rano walory naszego miedziowego giganta rosły w nadziei na uchwalenie skupu do 10% akcji w celu ich umorzenia. Im bliżej było decyzji tym bardziej gasł optymizm. I jak się okazało obawy inwestorów nie były nieuzasadnione (daleki jestem od stwierdzeń, że ktoś wykorzystał informację o planowanych decyzjach największych akcjonariuszy spółki, chociaż można mieć pewne podejrzenia, obserwując notowania z początku sesji). Akcjonariusze odrzucili propozycję skupu i kurs gwałtownie runął, ustanawiając minimum na poziomie 119,80 złotych. Szybko jednak znaleźli się chętni na zakupy i kurs wrócił do poziomów sprzed decyzji Walnego Zgromadzenia. Jednak trudno było oczekiwać więcej, nawet obserwując kolejny dobry dzień notowań miedzi. Ryzyko polityczne po raz kolejny dało o sobie znać i miało ogromny wpływ na dzisiejsze notowania. Jeszcze parę dni temu można było usłyszeć o możliwości poparcia wniosku o skup akcji przez większościowego akcjonariusza, jakim jest Skarb Państwa. Ostateczne decyzje są jedna inne.  Cóż trzeba mieć wkalkulowane także takie ryzyko. Smutne jest jednak to, że decyzje polityków w ostatnim czasie coraz częściej i mocniej decydują o notowaniach poszczególnych walorów (kolejnym przykładem może być PGNiG, które nie może doczekać się zgody na podwyżkę taryf). Dla akcjonariuszy KGHM-u może to jednak oznaczać wyższą dywidendę, więc nie musi to być tak jednoznacznie zła informacja i stąd może spora poprawa notowań w dalszej części sesji. To pomogło nam odrobić straty, a postawa innych największych spółek pozwoliła nam jeszcze przed otwarciem notowań na giełdach amerykańskich powrócić do wzrostów. 
Obroty osiągnęły dziś poziom nieco powyżej 1,2 miliarda złotych, wzrost zanotowały 192 spółki, spadało 145. WIG20 zakończył się ostatecznie wzrostem (+0,73%), mWIG40 wzrósł o +0,20%, a sWIG80 o +0,33%. Najgorzej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki: informatyczne i surowcowe, lepiej prezentowały się spółki spożywcze i deweloperskie.
Największy negatywny wpływ na indeks WIG20 miały dziś oczywiście notowania KGHM (chociaż ostateczny spadek to tylko 0,23%). Nie radziły sobie najlepiej także: Bank Handlowy (-3,52%), PBG (-2,81%), Asseco Poland (-1,12%). Wśród spółek rosnących wyróżniały się: PKOBP (+1,52%), PEKAO (+2,81%) Kernel (+1,90%), Lotos (+3,12%), PZU (+1,90%).
Na szerokim rynku wzrostami wyróżniały się dzisiaj: Monnari, Trakcja, Drągowski, Unicredit, Sanwil i Milkiland. Nie poradziły sobie najlepiej: Reinhold, Atlantis, Bioton i DM WDM.
Początek dzisiejszej sesji to korekta ostatnich wzrostów, mogło być zdecydowanie gorzej, ale dobra postawa inwestorów europejskich oraz wzrostowy początek sesji za oceanem pozwoliły nam zniwelować wcześniejsze spadki. Jeśli dobra koniunktura na najważniejszych giełdach jeszcze się utrzyma, jest szansa na dojście w najbliższym czasie do 2300 punktów. Jeśli tam nadejdzie przesilenie, to możemy być świadkami także u nas głębszej korekty. Trochę szkoda niewykorzystanej szansy na większe wzrosty, w okresie gdy inne giełdy zachowywały się dużo lepiej od naszej. Być może również możliwa korekta będzie dla nas bardziej łaskawa i nie oddamy za szybko z trudem zdobytego terenu.

Autor komentarza

Piotr Trzciński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 18 Jan 2012 08:49:08 +0100</pubDate>
<title>2012.01.18 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-18-komentarz-poranny.html</link>
<description>Atak na opory

Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a najwięcej zyskały akcje małych i średnich spółek. Po wyższym otwarciu na rynku przeważali kupujący, a w drugiej części sesji indeksy utrzymywały się w fazie konsolidacji. W samej końcówce sesji pojawiła się podaż na wybranych walorach, która wykasowała część wzrostu. Ocena sesji jest niejednoznaczna, gdyż pozytywnie należy ocenić fakt przebicia wcześniejszych maksimów, co zdaje się wskazywać na przewagę kupujących, ale z drugiej strony górny cień na dziennym wykresie świecowym pokazuje, że sprzedający są aktywni na wyższych poziomach. WIG-20 odnotował wzrost do 2236, a podaż pojawiła się w korespondencji z linią trendu spadkowego. Zamknięcie nastąpiło w pobliżu dziennego minimum na 2207, które jest naturalnym wsparciem wynikającym z wcześniejszego lokalnego maksimum. Mimo to, wczorajszą sesję oceniam pozytywnie i spodziewam się, że kupujący podejmą próbę dalszego wzrostu. Najbliższe opory znajdują się na 2220 i 2228, a ich przebicie będzie zapowiadało atak na wczorajsze maksimum. W przypadku jego przebicia będę oczekiwał na wzrost do 2265 lub też do przedziału 2300-2310. Ten ostatni pułap ma w moim odczuciu kluczowe znaczenie, a jego przełamanie będzie pozwalało na kreślenie bardziej optymistycznych scenariuszy dla indeksu. WIG-20 znajduje się na wsparciu, a w razie jego przebicia popyt winien ujawnić się na 2192 lub też na 2185. Kluczowe wsparcie znajduje się na 2147, a w ewentualne przełamanie tego poziomu będzie wskazywało na korekcyjny charakter wzrostu, co z kolei winno przekładać się na spadek poniżej 2119 i 2090. Na razie jednak struktura wzrostu nie jest w moim odczuciu wykończona, w związku z czym spadek z drugiej części wczorajszej sesji traktuję jako korektę przed dalszą zwyżką. Liczę na test 2265, ale znacznie ważniejsze znaczenie mają okolice 2300.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 17 Jan 2012 07:55:18 +0100</pubDate>
<title>2012.01.17 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-17-komentarz-poranny.html</link>
<description>Strachy na lachy

Wczorajsza sesja zakończyła się nieznacznym wzrostem indeksów. Po nieco słabszym otwarciu, które jednak nie wyrządziło większych szkód technicznych, na rynku pojawił się popyt, który pozwolił na szybkie odrobienie strat. Większa część sesji upłynęła pod znakiem oscylacji w wąskim zakresie zmienności, z której nastąpiło wybicie w górę w końcówce dnia. W przypadku WIG-20 przebite zostały opory na 2170 i 2176, a zamknięcie nastąpiło w rejonie dziennego maksimum. Takie zachowanie oceniam pozytywnie i liczę na atak na ostatnie maksima na 2192 i 2207. W przypadku ich sforsowania otwarta zostanie droga do testu przedziału 2222-25, natomiast w przypadku silniejszej zwyżki celem winien być poziom 2267. W bardziej optymistycznych założeniach będę oczekiwał na test przedziału 2300-2310. Dopiero ewentualne pokonanie tego ostatniego pułapu będzie pozwalało na kreślenie bardziej optymistycznych scenariuszy dla indeksu. Do tego czasu WIG-20 znajduje się w fazie konsolidacji, po wcześniejszym spadku i cały czas znajduje się w polu rażenia minimów 2119 i 2090. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2171, a w razie jego przełamania będę zwracał uwagę na wczorajszy dołek na 2150. Kolejne ważne wsparcie wyznacza poziom 2119, który w moim odczuciu ma kluczowe znaczenie w krótkim terminie, Ewentualne przełamanie tego pułapu będzie wskazywało na słabość kupujących, co z kolei winno przełożyć się na 2090 lub też 2060. Biorąc pod uwagę pozytywną wymowę wczorajszej sesji większe prawdopodobieństwo przypisuję scenariuszom wzrostowym na najbliższych sesjach. Kwestią otwartą pozostaje natomiast skala zwyżki. Myślę, że ostatnie maksima winny zostać przebite, a pytaniem pozostaje czy kupującym uda się pokonać strefę 2225. Oczywiście są szanse na bardziej ofensywne warianty, gdyż można było odnieść wrażenie, iż w cenach akcji są już zdyskontowane znacznie bardziej negatywne scenariusze, które przynajmniej na razie się nie spełniają.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 08:21:15 +0100</pubDate>
<title>2012.01.14 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-14-komentarz-poranny.html</link>
<description>Boimy się?
Piątkowa sesja zakończyła się spadkiem indeksów, ale skala ruchu nie była znacząca. Mimo to wymowa sesji jest negatywna, gdyż sesja rozpoczęła się od wzrostu, natomiast zamknięcie nastąpiło w negatywnym terytorium. Dzisiejsza sesja będzie specyficzna z racji oczekiwanego negatywnego wpływu decyzji agencji S&amp;P, która obniżyła ratingi 9 krajom europejskich. Inwestorzy byli przygotowani na tą informację od dłuższego czasu, gdyż była ona zapowiedziana, pytaniem otwartym było, które kraje ucierpią na niej ucierpią. Kolejna kwestia to, na ile rynki finansowe zdołały uwzględnić ten fakt wcześniej. Polski rynek od dłuższego czasu zachowywał się słabo i można podejrzewać, iż właśnie oczekiwanie na decyzję było jednym ze źródeł tej słabości. W piątek po otwarciu WIG-20 wyznaczył dzienne maksimum na 2192, po czym w kolejnych godzinach zniżkował, a popyt pojawił się centralnie na wsparciu wynikającym z 61,8% zniesienia wzrostu od 2119 do 2192. Od tego poziomu nastąpiło odbicie i w końcowej fazie sesji indeks zdołał odrobić większość strat. Najbliższe opory dla indeksu znajdują się na 2170 i 2176, a w przypadku ich przebicia będę oczekiwał na test ostatnich maksimów na 2192 i 2207. W przypadku ich przebicia kolejne bariery podażowe widziałbym na 2221 lub też 2225. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2156, a przełamanie tego poziomu będzie zapowiadało test piątkowego minimum na 2147. Kolejne wsparcia znajdują się na 2137 i na 2124. Przebicie tego ostatniego poziomu będzie zapowiadało test grudniowego dna na 2090. Każde przełamanie tego poziomu będzie potwierdzało trend spadkowy i będzie zapowiadało wybicie w dół i pogłębienie tendencji spadkowej. Kolejne wsparcia widziałbym na 2060 i 2018. Dzisiejsza sesja winna rozpocząć się od spadku, ale jej skala winna być ograniczona, a niższe poziomy winny zostać wykorzystane przez kupujących.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 12 Jan 2012 18:22:27 +0100</pubDate>
<title>2012.01.12 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-12-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Zielony parkiet
Poprawa nastrojów na europejskim rynku długu pomogła bykom zdominować warszawski parkiet. Niższe oprocentowanie hiszpańskich i włoskich papierów dłużnych zachęciło inwestorów do podjęcia wyższego ryzyka na rynku akcji. Głównym sektorem korzystającym z takiego obrotu sytuacji była branża bankowa. Wypowiedź szefa EBC o konieczności zapewnienia płynności na rynku bankowym była już tylko pretekstem do realizacji kilkuprocentowych zysków na walorach niektórych instytucji finansowych. Według agencji ratingowej Fitch prawdopodobieństwo zmiany ratingu Polski w 2012 jest niskie, zaś zmiany jego perspektyw nieco wyższe. Indeks spółek surowcowych notowanych na warszawskim parkiecie wzrósł 4,63 proc., natomiast indeks blue chip zyskał 1,69 proc.
Liderem wzrostów wśród spółek z prestiżowego WIG20 był KGHM (+7,48 proc., wartość obrotu to 434 mln zł). Informacją, która wsparła kurs konglomeratu, była zmiana projektu podatku od kopalin, który zakłada obniżkę górnej granicy z 20 tys. zł do 16 tys. zł za tonę miedzi (wzór: stawka podatku = 0,033 x średnia cena miedzi + (0,001 x średnia cena miedzi) do potęgi 2,5), a w przypadku srebra – do 2100 zł/kg. Trzeba więc powiedzieć, że zmiany są istotne dla bardzo wysokich cen surowców, przy niższych poziomach zmiana nie będzie dla konglomeratu istotna. Łącznie podatek od kopalin ma przynieść budżetowi w tym roku dochód 1,8 mld zł, a w kolejnych latach po około 2,2 mld zł. Dzisiaj została odtajniona rekomendacja DM PKO BP dotycząca akcji „Bogdanki”. Analitycy rekomendują kupowanie węglowej spółki, wyznaczając cenę docelową na poziomie 150 zł. W raporcie specjaliści zwracają uwagę na możliwość skokowej poprawy zysku netto w tym roku, co pozwala przypuszczać, iż już w 2013 „Bogdanka” może wypłacić 6-8 zł dywidendy. DM PKO BP prognozuje, iż kopalnia wypracuje w tym roku zysk netto na poziomie 271 mln zł, a w przyszłym – 393 mln zł. Barclays Capital obniżył rekomendację dla PKO BP do „równoważ” z „przeważaj” i dla Pekao do „niedoważaj” z „równoważ”. Najsłabszym papierem była na czwartkowej sesji Telekomunikacja Polska, która traciła 1,32 proc.
Na szerokim rynku silne wzrosty zanotowały akcje Aplisens. Spółka zajmuje się produkcją urządzeń do pomiaru ciśnienia i różnicy ciśnień oraz temperatury. Po wypowiedzi prezesa spółki dotyczącej możliwości wykorzystania rozwiązań spółki podczas badań i wydobycia gazu łupkowego w Polsce kurs warszawskiej firmy silnie poszedł do góry. Jednak ze względu na niewielką liczbę akcji w wolnym obrocie jedynie 10567 walorów zmieniło właściciela. Dobrze zachowywały się także akcje KOV, który podał, iż wzrosło wydobycie gazu o 40 proc. do 17 MMCf/d na Ukrainie. Dobrze zachowywały się także spółki z branży deweloperskiej LCC (+6,67 proc.), Polnord (+2,34 proc.) i Echo (+4,71 proc.). Trudno oczywiście w chwili obecnej stwierdzić, czy wzrosty te utrzymają się w najbliższym czasie, jednakże faktem jest, iż branża ta z reguły rośnie, kiedy inwestorzy oczekują poprawy otoczenia makroekonomicznego w co najmniej średnim okresie.
Aprecjacja indeksów przy większej aktywności inwestorów (obrót 1,2 mld zł) daje nadzieję na kontynuację wzrostów w ciągu najbliższych sesji. Obecnie indeks największych spółek pozostaje w trendzie horyzontalnym, według mnie dopiero przełamanie linii oporu 2232 pkt świadczyć będzie o zmianie trendu średnioterminowego na wzrostowy. Kluczowa linia wsparcia pozostaje na poziomie 2126 pkt i dzisiejsza sesja oddala zdecydowanie ryzyko jej przebicia. Biorąc pod uwagę skrajnie wysoki pesymizm co do perspektyw gospodarczych w Europie, uważam, iż nie można wykluczyć, że pomimo dzisiejszych zdecydowanych wzrostów obecne poziomy cenowe mogą się okazać bardzo atrakcyjne pod kątem inwestycji długoterminowej. Należy także dodać, iż podczas ostatnich tygodni polski parkiet zachowywał się słabiej od zachodnich rynków. Stwarza to szansę na mocniejsze odreagowanie polskich akcji i na efekt stycznia w tym roku.

Autor komentarza

Grzegorz Skrzyczyński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 11 Jan 2012 18:29:50 +0100</pubDate>
<title>2012.01.11 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-11-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Słabości ciąg dalszy 

Wczorajsza sesja za oceanem zakończyła się sukcesem byków. Indeksy amerykańskie w niewielkim stopniu oddały wzrosty z początku wczorajszych notowań. Nie było więc powodów do niepokoju, zwłaszcza że giełdy azjatyckie również zachowały się przyzwoicie. Nie dziwi więc dobry początek notowań na naszym parkiecie. Indeks największych spółek szybko próbował nadrobić spadek z końcowego wczorajszego fixingu. Niestety nie w pełni się to udało. A następne minuty nie wyglądały już tak okazale. Cofnęliśmy się, notując jednak przez dłuższy czas niewielki zysk w stosunku do wczorajszej sesji. Pogorszenie nastrojów na europejskich parkietach szybko jednak przełożyło się na nasz rynek i spadliśmy pod kreskę tuż po godzinie 12.00. Trochę pozytywnego ożywienia wywołała konferencja po spotkaniu Merkel, Monti, ale nie była ona w stanie odwrócić negatywnego trendu z wcześniejszych notowań, a jedynie ograniczyła spadki. Końcówka sesji to okres stabilizacji i próba ograniczenia negatywnego obrazu wcześniejszych nienajlepszych dokonań. 
Obroty osiągnęły dziś poziom nieco poniżej 0,8 miliarda złotych, wzrost zanotowało 145 spółek, spadało 168. WIG20 zakończył się ostatecznie spadkiem (-0,33%), mWIG40 spadł o -0,06%, a sWIG80 o -0,28%. Najgorzej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki: informatyczne i banki, lepiej prezentowały się spółki telekomunikacyjne, surowcowe i deweloperskie.
Największy negatywny wpływ na indeks WIG20 miały dziś notowania banku PKOBP (-2,87%), nie radziły sobie również PKNOrlen (-1,76%), Getin (-4,92%), GTC (-3,54%). Przez większość sesji dobrze zachowywał się kurs KGHM-u (+0,88%). Jutro na posiedzeniu Komitetu Stałego Rady Ministrów ma być dyskutowany projekt ustawy wprowadzający podatek od wydobycia niektórych kopalin. Jest jeszcze szansa, że jego kształt będzie bardziej łaskawy dla naszego miedziowego giganta. Zwiększa się również prawdopodobieństwo późniejszego wprowadzenia tego podatku z powodu konieczności zachowania odpowiedniego vacatio legis, ale nie będzie to z pewnością duże opóźnienie. Pozytywnie zachowywał się również kurs JSW (+2,49%). Spółka zadecydowała o rozwiązaniu znaczącej części rezerw utworzonych na poczet podatku od nieruchomości od podziemnych wyrobisk górniczych. Rozwiązanie rezerw będzie miało wpływ na wynik finansowy w roku 2011. Dobrze zachowywała się również Telekomunikacja Polska (+1,92%), PBG (+2,64%), a także PGNiG (+2,24%), które poinformowało o sfinalizowaniu transakcji zakupu ponad 99,8% akcji Vattenfall Heat Poland za kwotę ponad 3 miliardy złotych.
Na szerokim rynku wzrostami wyróżniały się dzisiaj: notujący nowe maksima Eko-Export, Fota, Plaza Center, NFI Magna Polonia. Nie mogli być natomiast zadowoleni po dzisiejszej sesji akcjonariusze spółek: Zremb, Hardex, Sfinks i Ferrum.
Pisanie o słabości naszej giełdy staje się już nudne. Nie udało się naszym bykom wykorzystać szansy, jaką dawało polepszenie nastrojów na innych parkietach. To nie jest dobrym prognostykiem na przyszłość. Kiedy zarabiać jeśli nie wykorzystuje się dobrego nastroju na innych giełdach. Dzisiejsza korekta w Europie także została wykorzystana przez niedźwiedzie i indeks naszych największych spółek znów zanurkował, a tylko w miarę przyzwoita postawa amerykańskich inwestorów na początku notowań pozwoliła nam nie zakończyć się jeszcze większymi spadkami. Jeśli tak dalej pójdzie to jeszcze w tym tygodniu może dojść do testowania najbliższego wsparcia w okolicach 2100 punktów na indeksie WIG20, a widząc obecną kondycję byków, trudno wierzyć w to, że uda się je obronić.
 
Autor komentarza

Piotr Trzciński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 10 Jan 2012 09:12:53 +0100</pubDate>
<title>2012.01.10 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-10-komentarz-poranny.html</link>
<description>Staczamy się
Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a najbardziej ucierpiały akcje spółek o dużej kapitalizacji. Nieco lepiej radziły sobie akcje średnich i małych spółek, ale wymowa sesji jest negatywna. WIG-20 przebił wsparcie na 2127 i mam wrażenie, że jest to sygnał zapowiadający pogłębienie tendencji spadkowej poniżej dołka na 2090. W przypadku przebicia tego poziomu popyt winien ujawnić się na 2069, gdzie obecnie znajduje się linia łączącą wcześniejsze minima. Być może obecny ruch spadkowy odbywa się w formie klina zniżkującego, a jeśli tak to tam właśnie winien pojawić się popyt. W przypadku silniejszego spadku następne poziomy wsparcia widziałbym na 2060 lub też na wrześniowym minimum na 2018. Polski rynek od kilku tygodni zachowuje się wyraźnie słabiej, a wszelkie wzrosty są wykorzystywane do sprzedaży akcji, co nawet nie pozwala na silniejsze korekty spadku. Z drugiej jednak strony dynamika ruchu nie jest zbyt silna i dynamiczna, a taka powinna mieć miejsce w przypadku gdyby indeksy znajdowały się w kolejnej silnej fali spadkowej adekwatnej do ruchu kwiecień-wrzesień 2011. Najbliższy opór dla indeksu znajduje się na 2143, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test wczorajszego maksimum na 2164. W przypadku jego przebicia podaż winna ujawnić się na 2177 lub też na 2207. Przebieg wczorajszej sesji jest dla mnie sporym rozczarowaniem, zdecydowany powrót poniżej średniej krótkoterminowej jak i poniżej wsparcia na 2127 zwiększa prawdopodobieństwo pogłębienia spadku. Trudno na razie zrozumieć źródła niechęci inwestorów do kupowania akcji, ale to zazwyczaj rynek giełdowy dyskontuje przyszłość i prawdopodobnie powody poznamy w przyszłości. Szczególnie jest to niezrozumiałe w zestawieniu z rynkami amerykańskimi, które utrzymują się na relatywnie wysokich poziomach.

Opracowanie:
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 9 Jan 2012 09:10:41 +0100</pubDate>
<title>2012.01.09 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-09-komentarz-poranny.html</link>
<description>Relatywna słabość
Czwartkowa sesja zakończyła się spadkiem indeksów, który wskazuje na słabość strony popytowej. Główne indeksy straciły ponad 1%, a relatywnie lepie wiodło się małym spółkom, gdzie sWIG-80 odnotował jednie marginalny spadek. Od otwarcia na rynku przeważali sprzedający, którzy przełamali wsparcie wynikające z linii krótkoterminowego trendu wzrostowego na WIG-20. Kupujący zdołali obronić kluczowe wsparcia w przedziale 2127-28, a w samej końcówce udało się odrobić część strat. Dzięki temu WIG-20 zdołał się utrzymać powyżej średniej krótkoterminowej z 15 sesji, jeśli spojrzymy na ceny zamknięcia. Jak pamiętamy, średnia ta skutecznie blokowała możliwość wzrostu na przełomie roku, w związku z czym jej przebicie pozwalało żywić nadzieje na silniejszą zwyżkę. Ewentualne przełamanie tej średniej będzie wskazywało, iż jej przebicie było incydentalne. W dalszym ciągu kluczowym wsparciem dla indeksu jest wspomniany wcześniej zakres 2127-28, a jego przebicie będzie potwierdzało tezę o korekcyjnym charakterze wzrostu do 2207, co z kolei winno przełożyć się na pogłębienie tendencji spadkowej poniżej 2090. Kolejne wsparcia znajdują się na 2060 oraz na wrześniowym dołku na 2018. Najbliższy opór znajduje się na 2168, a w przypadku jego sforsowania będę zwracał uwagę na ostatnie maksimum na 2207. Sforsowanie tego pułapu będzie dało nadzieje na kontynuację wzrostów i test kolejnych barier na 2253 i 2305. Na razie polskie indeksy zachowują się słabo i co gorsza nie widać przesłanek, które pozwalałyby wierzyć w odwrócenie niekorzystnej passy. Myślę, że najbliższe sesje winny pokazać jaka jest rzeczywista siła rynku, gdyż ostatnie tygodnie można było w pewien sposób tłumaczyć okresem świąteczno-noworocznym i związaną z tym niższą aktywnością inwestorów.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 5 Jan 2012 09:19:21 +0100</pubDate>
<title>2012.01.05 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-05-komentarz-poranny.html</link>
<description>Chwiejny rynek
Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a najbardziej ucierpiały akcje spółek o dużej kapitalizacji. Wczoraj można było się spodziewać pewnej korekty, ale rozczarowaniem jest fakt, iż spadek nie był okazją do kupna, co niestety nie wróży zbyt dobrze na przyszłość. Liczyłem, iż pokonanie oporu wynikającego ze średnich krótkoterminowych uruchomi większą chęć do kupowania akcji, a tak się niestety nie dzieje. Podaż pojawiła się na najbliższych oporach i wiele wskazuje, iż kupującym ciężko będzie poprawić wtorkowe maksima. Co prawda, wczoraj nie zostały przełamane kluczowe poziomy wsparcia, ale w kontekście dzisiejszego osłabienia nastrojów na światowych rynkach finansowych trzeba się liczyć z perspektywą testu wsparć. Najbliższe znajduje się w przedziale 2158-60 na WIG-20. Wynika ono z wczorajszego minimum i obecnego poziomu średniej krótkoterminowej z 15 sesji, która wcześniej skutecznie przez kilka dni blokowała wzrosty. Ewentualne przebicie średniej będzie miało negatywną wymowę i będzie zapowiadało test kluczowego aktualnie wsparcia na 2128. Każde przebicie tego poziomu będzie potwierdzało korekcyjny charakter ostatniego wzrostu, co z kolei będzie zapowiadało pogłębienie spadku poniżej dołka na 2090. Najbliższy opór znajduje się na 2188, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test ostatniego maksimum na 2207. W przypadku ewentualnego pokonania tej bariery potencjalnym celem winien być poziom 2223, gdzie aktualnie znajduje się górne ograniczenie kanału wzrostowego. W przypadku silniejszego wzrostu celem winien być pułap 2253 lub 2305, choć mam wrażenie, iż dziś te pułapy są zupełnie poza zasięgiem kupujących. Generalnie patrząc na wykresy szanse na wzrosty nie zostały jeszcze definitywnie przekreślone, ale styl w jakim kupujący zabierają się do wzrostu nie świadczy o tym, abyśmy byli w przededniu silniejszej fali wzrostowej.

Opracowanie:
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 4 Jan 2012 09:15:43 +0100</pubDate>
<title>2012.01.03 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-03-komentarz-poranny.html</link>
<description>Niezdecydowanie
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, lecz ich skala była znacznie bardziej stonowana niż na sesji poniedziałkowej. Ponadto sesja charakteryzowała się znacznie większym niezdecydowaniem, ale pozytywna aura na globalnych rynkach finansowych wzięła górę i główne indeksy zakończyły sesję w rejonie dziennych maksimów. WIG-20 nadbił opór na 2205, choć można było odnieść wrażenie, iż właśnie w tym rejonie na rynku pojawia się większa skłonność do pozbywania się akcji. Myślę, iż wzrost nie jest jeszcze zakończony i liczę na jego kontynuację do 2223 lub też 2253. W bardziej optymistycznym wariancie celem winien być poziom 2305. Wczorajsza sesja wskazuje jednak, iż z bardziej odważnymi prognozami należy się wstrzymać, a zdecydowanie lepsza postawa kupujących w poniedziałek to zasługa bardziej pustych karnetów niż siły kupujących. Nie zmienia to faktu, iż przynajmniej w krótkim terminie w dalszym ciągu inicjatywa winna należeć do strony popytowej. Najbliższe wsparcie wyznacza zakres 2184-2188, a w razie jego przebicia kupno winno ujawnić się na 2173. Kluczowym wsparciem jest poziom 2167, a ewentualne jego przebicie będzie wskazywało na korekcyjny charakter zwyżki, co z kolei winno przełożyć się na test linii krótkoterminowego trendu wzrostowego na 2147 lub też kluczowych obecnie wsparć na 2127 i 2128. Ewentualne przebicie tych ostatnich poziomów będzie zapowiadało pogłębieni spadku poniżej 2090. Na ostatnich sesjach widać, iż kupujący próbują nadrobić straty, ale styl w jakim to robią niestety nie przekonuje. Być może ma to być oznaka niewiary, która zazwyczaj towarzyszy początkowym fazom danego trendu, ale bardziej prawdopodobny wydaje się jednak być ograniczony kapitał. Najbliższe godziny winny pokazać właściwą siłę rynku, do kontynuacji wzrostu konieczne jest by ewentualne korekty kończyły się powyżej 2167.

Opracowanie:
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 3 Jan 2012 18:36:44 +0100</pubDate>
<title>2012.01.03 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-03-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>W dalszym ciągu brakuje lidera
Noworoczna przerwa w notowaniach na Wall Street oraz w Londynie ujmowała znaczeniu wczorajszych wzrostów, które dodatkowo odbywały się przy bardzo niskich obrotach. Dlatego dzisiejszy dzień miał pokazać prawdziwą siłę byków, które przy normalnych warunkach rynkowych w ostatnim czasie mają potężne kłopoty z wygenerowaniem istotnego ruchu wzrostowego. Wtorek indeks spółek o największej kapitalizacji rozpoczął od nieznacznych wzrostów z próbą przebicia psychologicznej bariery 2200 punktów z wyznaczeniem intradayowego poziomu maksimum na 2204,84 pkt. Momentalnie do głosu doszła jednak podaż, która jednym ruchem zdołała zniwelować pozytywne otwarcie, wyznaczając przy tym minimum na 2184,10 pkt. Na szczęście pozytywne informacje spływające z Niemiec dotyczące stopy bezrobocia w grudniu 2011 (poprzednia 6,9%, prognoza 6,9%, odczyt 6,8%) wzmocniły stronę kupującą, która zdołała „wyciągnąć” indeks WIG20 do poziomu wczorajszego zamknięcia. Na więcej nie starczyło sił i środków, co poskutkowało wejściu w wąski zakres konsolidacji pomiędzy 2190-2195. Rynek nieznacznie ożywił się dopiero po informacji o udanej aukcji belgijskich bonów skarbowych, których rentowność spadła do najniższego poziomu od 18 miesięcy (3-miesięczne bony skarbowe sprzedane zostały przy rentowności 0,264%, poprzednio 0,78%, 6 miesieczne bony skarbowe). Od tego momentu popyt zaczął nieznacznie dominować, podbijając nieznacznie dzisiejszy poziom maksimum do 2207,93 pkt, jednak skala i charakterystyka wzrostu w dalszym ciągu pozostawiała wiele wątpliwości. Obraz dzisiejszych notowań uległ znacznemu pogorszeniu głównie za sprawą KGHM-u, który w dalszym ciągu jest ofiarą niezrozumiałego dla inwestorów podatku od kopalin i związanych z tym informacji, które raz mówią o złagodzeniu obciążenia dla lubińskiej spółki, tak aby kolejnego dnia dementować te wiadomości poprzez wypowiedź wiceministra finansów o utrzymaniu zakładanej stawki podatku. Słabość miedziowego konglomeratu strona kupująca próbowała zniwelować wzrostem takich spółek, jak: JSW, Kernel, TPSA, BRE oraz PGE. Popyt zmobilizował się dopiero na fixingu, jednak wzrost indeksu WIG20 do 2204,27 pkt nie przekroczył pół procent, obroty na całym rynku nieznacznie przekroczyły 900 mln złotych.

Na szerokim rynku na uwagę zasługiwało zachowanie Biotonu, który dodatkowo charakteryzował się bardzo dużym obrotem, zwiększając istotność dzisiejszej aprecjacji. Zainteresowanie wokół farmaceutycznej spółki miało swoje usprawiedliwienie w nowej liście leków refundowanych obowiązującej od 1 stycznia. Zgodnie z tą listą insulina oraz paski do glukometrów produkowane przez Bioton objęte są opłatą ryczałtową, co w perspektywie czasu powinno pozytywnie wpłynąć na przyszłe wyniki spółki z portfela Ryszarda Krauzego. Do udanych zaliczą dzień akcjonariusze Protektora, MNI, HBPolska, CEDC, Cersanitu oraz Boryszewa. W minorowych nastrojach dzisiejszą sesję zakończyli akcjonariusze Betacomu, Unibepu oraz Kofola.  

Spoglądając na techniczny i psychologiczny obraz rynku, bykom udało się utrzymać powyżej dwumiesięcznej linii trendu spadkowego, jednak możliwe to było wyłącznie dzięki dobremu zachowaniu giełd europejskich. W moim odczuciu na rynku w dalszym ciągu dominuje podaż, która w tym momencie zbiera siły do skomasowanego ataku, a którą dodatkowo wspiera niezrozumiała polityka uderzająca w spółki o największym znaczeniu dla wyceny głównego indeksu. Sytuacja na korzyść byków zdecydowanie poprawi się po przebiciu poziomu 2300 punktów. Dopiero wtedy możliwe będzie wykreślenie tendencji coraz wyższych szczytów i coraz wyższych dołków, zwiększając przy tym prawdopodobieństwo średnioterminowej zmiany tendencji na wzrostową.

Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 2 Jan 2012 17:17:20 +0100</pubDate>
<title>2012.01.02 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-02-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>KGHM nie pozwala o sobie zapomnieć
Fakt zamkniętych z powodu noworocznego święta głównych parkietów azjatyckich, amerykańskich oraz giełdy w Londynie spowodował, że pierwsze w tym tygodniu notowania na GPW toczone były wciąż w świątecznej atmosferze. Śladem ostrożnie rosnących od rana parkietów w Paryżu i Frankfurcie WIG20 również podjął próbę wspinaczki, której pomogły jedyne dzisiaj publikowane dane makro dotyczące wskaźników aktywności przemysłu dla Francji, Niemiec i strefy euro. W efekcie jeszcze przed południem barometr największych spółek naszego parkietu zyskiwał prawie jeden procent. Niestety zwyżce towarzyszyły wciąż nieduże obroty potwierdzające, że najwięksi gracze wciąż na parkiet nie powrócili. Pewnego rodzaju momentem przełomowym, który być może uratował, a na pewno wzmocnił dzisiejszy wzrost głównych indeksów, było pojawienie się komunikatu, z którego wynika, że samo Ministerstwo Skarbu Państwa ma wątpliwości co do konstrukcji planowanego podatku od kopalin. Wchodząc nieco bardziej w szczegóły, ministerstwo proponuje zmianę metodologii naliczania podatku, gdzie obok ceny metali uwzględniane powinny być między innymi efektywność i koszty wydobycia. Konsekwencją tej informacji był silny ruch wzrostowy kursu KGHM (+6,60%), który zdołał nadbić ostatnie lokalne minima, liderując stawce spółek z WIG20. Przy braku negatywnych impulsów i utrzymującemu się optymizmowi na innych parkietach WIG oraz WIG20 powiększyły popołudniu swoje zdobycze i zamknęły pierwszą sesję 2012 roku zwyżkami o odpowiednio 1,92 i 2,31 procent. 
Obok miedziowego giganta dobremu, noworocznemu klimatowi poddały się dzisiaj kursy PKO BP (+3,3%) i PKNOrlen (+4,7%), które postanowiły odbić sobie klika słabszych sesji z końcówki minionego roku. Ponad średnią rynkową rosły kursy Getinu(+2,4%), PBG (2,8%), PGE (+2,40%), Pekao (+2,7%) i Lotosu (+3,0%). Nieco mniejsza determinacja towarzyszyła kupującym akcje oraz PZU (+1,1%) i TVN (+0,97%). W przypadku TPSA, BRE Banku, Asseco Polska, PGNiG, BHW i GTC kursy nie podążyły za rynkiem i na koniec notowań nie odbiegały swoimi poziomami od tych wyznaczonych na ostatniej sesji starego roku. 
Na szerokim rynku uwagę zwracały wzrosty kursów spółek poszukujących ropy i gazu, to jest KOV-u (+10%) oraz Petrolinvestu (+23%), których aprecjacji towarzyszył wzrost obrotów. Równie dużym zainteresowaniem cieszyły się między innymi papiery Trakcji (+19%), odreagowujące ostatnie spadki, po tym jak spółka poinformowała o nowym kontrakcie i nowych akwizycjach. Z kolei po dwóch ostatnich udanych sesjach w 2011 roku korekta spotkała akcje Millennium, które straciły ponad 3 procent.
Po dzisiejszej sesji trudno nie odnieść się do zamieszania wokół planowanego przez rząd podatku od kopalin. Kolejna odsłona gry, jaką organy państwa same pewnie do końca nieświadomie podjęły z rynkiem, ucieszyła dzisiaj posiadaczy akcji. Być może, o czym pisałem już wcześniej, urzędnicy dochodzą powoli do wniosku, że zapowiadana wcześniej skala podatku mogła być dla KGHM-u zabójcza i oznaczać w pewnych warunkach między innymi ujemną rentowność działalności. W efekcie kura znosząca te złote (czytaj miedziowe) jaja mogła by tych manewrów swojego gospodarza nie przetrwać. Na pewno dzisiejszą ministerialną inicjatywę należy pochwalić, jednak patrząc na całokształt wszystkich tych kilkumiesięcznych działań, zaczynam odczuwać coraz większy niesmak. Kolejny raz bowiem okazało się, że w gremiach rządowych nie ma osób znających specyfikę rynku giełdowego i zachowań inwestorów. Efektem urzędniczych posunięć jest bowiem jak na razie tylko przeceniony o 30 procent kurs KGHM-u i przepłoszeni (ogłupieni?) inwestorzy instytucjonalni z kraju i zagranicy. Samo nadszarpnięte do regulatora zaufanie będzie się odbudowywać najprawdopodobniej długi okres, bo o wymiernych skutkach w postaci dodatkowego osłabienia złotego i strat uczestników, np. OFE, nie wspomnę. Może należałoby zrobić to wszystko odwrotnie i najpierw oszacować wpływy, dopracować szczegóły podatku, a dopiero potem go kompleksowo ogłosić? Może warto by było pomyśleć o stopniowanej  upływem czasu skali obciążenia fiskalnego, oswajając przy okazji wszystkich interesariuszy spółki tym nowym, bardzo istotnym elementem otoczenia prawnego firmy. Bo styl, w jakim się to do tej pory odbywa, trochę uwłacza cywilizacyjnemu traktowaniu innych uczestników rynku kapitałowego, od których wciąż rząd jest uzależniony, chociażby w procesach prywatyzacyjnych. Bo nawet poszukiwanie pieniędzy dla ratowania budżetu państwa w czasach kryzysu nie usprawiedliwia tak ordynarnych prób przeprowadzenia skoku na „miedziową kasę”. 
Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 30 Dec 2011 18:13:09 +0100</pubDate>
<title>2011.12.30 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-30-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>GPW bez obrotu ale za to do 17.35
Przed otwarciem dzisiejszej sesji klimat nazwałbym neutralnym z lekką odchyłką w stronę delikatnie sprzyjającego. Biorąc pod uwagę powyższe oraz przebieg notowań w ostatnich dniach należało więc oczekiwać płaskiej, bezobrotowej sesji, podczas której większość uczestników rynku znajdowała się będzie duchem już w noworocznym weekendzie. Pomimo niewygórowanych oczekiwań początek sesji rozczarował – WIG20 przebywał po zielonej stronie rynku tylko kilka minut i zmęczony tym wysiłkiem szybko obsunął się do strefy wartości ujemnych nie zważając na w większości pozytywne zachowanie innych rynków europejskich. Kolejne godziny to nużący handel przy ograniczonej zmienności, selektywnie przerywany wzrostowymi manewrami na nielicznych walorach, nie pozostającymi zapewne bez związku z wyceną aktywów na koniec roku. W tej fazie sesji głównym hamulcowym WIG20 były walory Pekao SA. Ostatnie dwie godziny przebiegały w rytm handlu w USA, tym bardziej, że główne parkiety europejskie już odpoczywały. Im bliżej końca sesji, tym było gorzej, co może odzwierciedlać obawy inwestorów co do początku roku. WIG20 zakończył sesję na poziomie 2144.48 pkt., a więc stracił 0.84%, a w skali roku 21.80%. Obroty tradycyjnie już były śmieszne, ponieważ na całym rynku osiągnęły wartość 0.5 mld zł. Szerokość rynku nie potwierdza kiepskiego nastroju – wzrosły kursy 200 spółek wobec spadku 145.
Większość walorów z indeksu blue chipów straciło dzisiaj na wartości. Pod tym względem niechlubnym liderem były akcje BRE (-2.54%), ponad 2% przeceniły się także papiery Handlowego i PKO BP. Na słabej sesji pozytywnie zaprezentowały się Kernel, PKN Orlen, Taurona i TVN, ponieważ zdołały zakończyć dzień na plusie. Handel na szerokim rynku nie odbiegał specjalnie od tego co działo się na rynku największych spółek. Indeksy mWIG40 i sWIG80 zgodnie poniosły tylko symboliczne straty znowu bijąc pod tym względem WIG20. Niekwestionowaną gwiazdą w tym segmencie GPW były dzisiaj akcje spółki Fota, które zyskały na wartości 35.88%, przy całkiem sporych obrotach. Wartość obrotów akcjami pozostałych spółek, których kursy wzrosły ponad 10%, niestety nie pozwala traktować tych zwyżek poważnie. 
Słaba sesja zakończyła bardzo nieudany rok dla GPW. Biorąc pod uwagę przebieg ostatnich siedmiu sesji analiza techniczna WIG20 sprowadzałaby się do analizy mikroruchów wykresu, ponieważ kolejne zamknięcia mieściły się w wąskim kanale trzydziestopunktowej zmienności. Wartość obrotów w tym czasie była śmieszna, tak więc postawienie jakiejkolwiek krótkoterminowej prognozy na podstawie zachowania WIG20 w ostatnim tygodniu jest loterią. W trochę dłuższej perspektywie wygląda to zdecydowanie czytelniej – inicjatywę nadal posiadają niedźwiedzie i na razie nie ma przesłanek aby oczekiwać raptownego, pozytywnego zwrotu akcji w styczniu. Dając się ponieść trochę już zabawowemu nastrojowi przed Sylwestrem, zaryzykuję wzięcie udziału w loterii i obstawię jednak próbę wzrostu WIG20 na pierwszych sesjach nowego roku, trochę na zasadzie przekory, bo rynek tak manifestacyjnie demonstruje niechęć do kupowania, że aż jest to podejrzane. Przy okazji sprawdziłem, czy istnieje statystyczna zależność kierunku rynku w pierwszym tygodniu roku z przebiegiem notowań w kolejnych tygodniach i niestety historyczne zachowanie WIG20 nie potwierdza takiej zależności. Tak więc pozostaje nam jeszcze astrologia finansowa i horoskop chiński. Odbiegając trochę od doraźnej sytuacji, muszę stwierdzić, że w końcówce sesji, na opustoszałym parkiecie, trudno było oprzeć się gorzko-ironicznej refleksji, iż rok, w którym główny indeks obniżył swoją wartość o niemal 22%, kursy bardzo wielu spółek zostały wręcz zdewastowane, a obroty na szerokim rynku coraz częściej bywają śladowe, GPW rekompensuje sobie przodownictwem w konkurencji najdłuższej, ostatniej sesji giełdowej roku. Życząc wszystkim inwestorom i generalnie wszystkim czytającym ten komentarz dużo zdrowia, radości i sukcesów w nadchodzącym roku, życzyłbym także GPW i sobie, aby w 2012 r. mogła się pochwalić dokonaniami trochę bardziej poważnymi, niż to, o którym mowa wyżej. To życzenie można także skierować do polityków, którzy dobrą kondycją polskiego rynku kapitałowego interesują się głównie wtedy, kiedy trzeba uplasować na rynku dużą ofertę pierwotną.

Autor komentarza
Sławomir Koźlarek
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 30 Dec 2011 09:01:15 +0100</pubDate>
<title>2011.12.30 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-30-komentarz-poranny.html</link>
<description>Iskierka nadziei

Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, ale skala ruchu nie przekroczyła progu 1%. W dalszym ciągu obroty kształtowały się na niskim pułapie, co należy przypisać okresowi świąteczno-noworocznemu. W pierwszej fazie sesji indeksy pogłębiły spadki, a niższe poziomy zostały wykorzystane przez kupujących, którzy przeważali w końcowej fazie sesji. Wymowa sesji jest pozytywna, co powinno przełożyć się na dalszy wzrost. WIG-20 odnotował spadek centralnie do poziomu wsparcia na 2127, a wzrost pozwolił na odrobienie strat. Takie zachowanie zdaje się podpowiadać, iż korekta przybrała postać nieregularnej fali płaskiej, a dopiero od wczoraj obserwujemy kolejny impuls wzrostowy. Potwierdzeniem takiej interpretacji winno być przebicie ostatnich maksimów na 2167 i 2178. Jeśli tak się stanie potencjalnym celem winien być poziom2205, lub też leżący nieco wyżej 2213. W przypadku silniejszego wzrostu 2253. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2146, a w razie jego przełamania będę zwracał uwagę na przedział 2127-2128. Ewentualne przełamanie tego zakresu będzie miało negatywne przesłanie i będzie zapowiadało test minimum na 2090. Myślę, że bardziej prawdopodobny jest obecnie atak na ostatnie maksima, niż spadek poniżej wsparć, ale jakbym nie miał racji kolejne ważne poziomy widziałbym na 2060. Mijający rok na rynku giełdzie pozostawia nie miłe wspomnienia, bowiem główne indeksy kończą rok ponad 20% spadkami, a jeśli spojrzymy na zachowanie spółek to wiele z nich odnotowało spadek do swoich nowych absolutnych minimów. Owszem w statystykach są papiery, które zyskują na wartości w przekroju roku, ale trzeba w tym miejscu pamiętać, iż wzrosty te w połowie roku były znacznie bardziej okazałe. Nowy Rok 2012 będzie w moim odczuciu rokiem wyzwań i jestem ciekaw jak się sytuacja na rynku ułoży. Zagrożenia około rynkowe w dalszym ciągu pozostaną, kwestii kryzysu zadłużenia w Europie nie da się łatwo rozwiązać, z drugiej strony hossa (w długim terminie) na polskim rynku nie jest jeszcze zakończona, a pytaniem pozostanie czy pojawi się kapitał zainteresowany grą w optymistyczne scenariusze.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 18:20:37 +0100</pubDate>
<title>2011.12.29 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-29-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Fixingowy Windows Dressing
Utrzymująca się od początku tygodnia słabość naszego parkietu dała o sobie znać również na dzisiejszej sesji. Przy ponownie bardzo skąpych obrotach nasz parkiet nie podjął od rana próby odbicia po wczorajszym spadku. Przeciwnie, pomimo względnie spokojnej atmosfery, jaka towarzyszyła notowaniom indeksów europejskich po udanej aukcji włoskich obligacji, inwestorzy w Warszawie ostentacyjnie odmawiali przez większość dnia kupna akcji. W efekcie na półmetku dnia WIG20 znajdował się pół procent poniżej poziomu wczorajszego zamknięcia. Do osłabienia naszego rynku przyczyniała się nie tylko słaba postawa złotego, ale również komunikat UKNF, który zaleca bankom niewypłacanie dywidendy, zwłaszcza w przypadku niespełnienia przez nie określonych kryteriów płynnościowych. Dopiero popołudniowa publikacja kolejnych lepszych danych makro z amerykańskiej gospodarki poprawiła globalne nastroje i podniosła wyceny indeksów. Nasz WIG20 również odrobił niemal procentowy spadek, a dzięki podniesieniu kursów wielu papierów na fixingu na zamknięciu finiszował nawet 0,68 procent wyżej niż w środę.
Sektor bankowy osłabiły dzisiaj przede wszystkim akcje Pekao, choć w trakcie sesji równie mocno traciły akcje PKO BP, BHW, BRE Banku oraz Getinu. Słabością raziły również walory PKNOrlen, TVN, Kernela, GTC oraz PBG. Spadkom próbowały opierać się wciąż stabilne i znane z defensywnego charakteru papiery TPSA oraz PGE. Presji rynku nie poddawał się również KGHM, który - zyskując ponad 3 procent - odrobił częściowo straty z ostatnich dwóch sesji. Silniejsze od rynku pozostawały przez całą sesję walory TPSA, Lotosu, Tauronu i Asseco Polska, potwierdzając to również w cenach zamknięcia.
Kolejną sesję obserwowaliśmy relatywnie lepszą postawę mniejszych spółek szerokiego rynku, które dzisiaj również uniknęły przeceny, a w trakcie dnia w stosunku do blue chipów notowały lepsze osiągnięcia. W efekcie mWIG40 i sWIG80 zyskały odpowiednio 0,90 i 0,55 procent. Tutaj uwaga graczy była od początku notowań zwrócona na akcje Petrolinvestu (+8,5%), które rozpoczęły handel z wyraźnie wyższego poziomu po tym jak Ryszard Krauze poinformował, iż w środę nabył w transakcjach pakietowych po cenie rynkowej ponad 9 milionów akcji wydobywczej spółki. Zadowoleni mogli być również posiadacze takich papierów, jak Agora, Millennium, Sobieski, Budimex i Kopex. Z kolei rekordzistami wzrostów były akcje Reinholda, Milkilandu i Biotonu. Po drugiej stronie giełdowej sceny obserwowaliśmy dzisiaj słabą postawę Sfinksa, MCI, Orbisu, Gino Rossi i Hydrobudowy Polska. 
Obserwując poczynania naszych głównych indeksów na ostatnich sesjach, trudno o bardziej długoterminowe prognozy. Zmienność jest bowiem stosunkowo ograniczona, a niska wartość obrotu dodatkowo obniża wartości prognostyczne obserwowanych w ostatnim czasie notowań. Niemniej jednak utrzymująca się relatywna słabość GPW nie tylko w stosunku do giełd amerykańskich ale i zachodnioeuropejskich prowadzi raczej do negatywnych wniosków. Brak sił WIG20 i WIG do ataku nawet na najbliższe przyspieszone linie trendu spadkowego dowodzi siły utrzymującej się na rynku tendencji spadkowej. Dlatego też w nowy rok wchodzimy z dużymi obawami o utrzymanie tegorocznych minimów. Podsumowując 2011 rok trzeba go określić jako niezbyt udany dla inwestorów. Będący integralną częścią systemu przepływów kapitałowych w tym regionie Europy nasz parkiet mocno ucierpiał, w czym swój mocny wkład w ostatnim okresie miały organy naszego państwa, ograniczając dopływ środków do OFE, a także obniżając zaufanie globalnego kapitału do Polski poprzez zapowiedzi nowych wysokich podatków (np. od kopalin). Niestety w połączeniu z wciąż nierozwiązanymi problemiami strefy euro trudno o większy optymizm na nadchodzące tygodnie, choć trzeba pamiętać, że początek stycznia często w przeszłości pozytywnie zaskakiwał. Mimo wszystko pozostaję optymistą co do całego 2012 roku czego także Państwu serdecznie życzę.   

Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 09:16:38 +0100</pubDate>
<title>2011.12.29 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-29-komentarz-poranny.html</link>
<description>Kombinat ciąży
Wczorajsza sesja zakończyła się mieszanym zamknięciem indeksów, główne odnotowały spadek, natomiast indeksy małych i średnich spółek nieznacznie wzrosły. Po słabszym otwarciu indeksy oscylowały w wąskim zakresie, z którego nastąpiło wyłamanie w dół w drugiej części sesji. W dalszym ciągu aktywność inwestorów utrzymuje się na niskim poziomie, w związku z czym trudno mówić o dużej wiarygodności ruchu. Ale nie zmienia to faktu, iż rynek zachowuje się słabo i wiele wskazuje, iż ruch spadkowy zostanie pogłębiony na najbliższych sesjach. Najbliższe i zarazem kluczowe wsparcie na WIG-20 znajduje się na 2127, a przebicie tego pułapu będzie potwierdzało tezę o korekcyjnym charakterze ostatniego wzrostu i zarazem będzie zapowiadało pogłębienie tendencji spadkowej poniżej dołka na 2090. Jest mało prawdopodobne by taki ruch mógł odbyć się już dziś, ale gdyby tak się stało popyt winien pojawić się w przedziale 2055-2060. Kolejne wsparcie wyznacza minimum z 23 września na 2018. Najbliższy opór znajduje się na 2163, a w razie jego przebicia istotne znaczenie winien mieć poziom wynikający z ostatniego maksimum na 2178. W razie jego przebicia kolejne bariery podażowe widziałbym na 2205 lub też na 2213. Do wczorajszego spadku w dużej mierze przyczyniły się walory KGHM-u, które odbiły się od oporu na 115,40 i na ostatnich sesjach oddają zdobytą przestrzeń. Wykres spółki wygląda na razie słabo, w związku z czym należy liczyć się z testem ostatnich minimów na 102,70 i 102,40. W przypadku ich przebicia kolejny ważny pułap dla spółki znajduje się w okolicach 96. Spółka ta ma dużą wagę w indeksach i jej wpływ jest trudno zrekompensować innymi walorami. Relatywnie najsilniej obecnie wyglądają akcje dużych banków, ale same banki chyba nie wystarczą do zmiany sytuacji na rynku. 

Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 28 Dec 2011 18:02:14 +0100</pubDate>
<title>2011.12.28 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-28-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Miedź znowu za ciężka dla GPW  

Pierwsza sesja tygodnia udowodniła, iż świąteczne wakacje na GPW są kontynuowane i chyba tylko najwięksi optymiści wierzyli, że dzisiaj może się cokolwiek w tym względzie zmienić. W Azji większość rynków zakończyła handel na minusach, kontrakt na S&amp;P od rana także zniżkował, tak więc GPW miała szanse pokazać czy jest tak samo odporna na gorszy klimat na rynkach jak na pozytywne tendencje. Jak można było się spodziewać początek dnia w Europie odbył się po czerwonej stronie rynku, a GPW należała do najgorszych giełd. Dojrzałe rynki europejskie po słabym początku dnia szybko przeszły na plusy, a dobry nastrój umocniła udana aukcja włoskiego długu, jednak WIG20 uporczywie pozostawał w strefie wartości ujemnych, głównie za sprawą dosyć silnie taniejącego KGHM. W końcówce sesji nie udało się zniwelować strat i ostatecznie WIG20 zakończył sesję na poziomie 2148.03 pkt, czyli spadkiem o 1.17%. Obroty były znowu żenująco małe, ponieważ tylko minimalnie przekroczyły 500 mln zł, z czego 81 mln to wartość obrotów na rynku KGHM. Szerokość rynku miała neutralną wymowę – 186 spółek zwyżkowało, a 152 obniżyło swoje wyceny.
Indeks blue chipów został mocno obciążony bardzo negatywnym zachowaniem KGHM (-5,06%). Słaby dzień mieli też akcjonariusze GTC (-1,16%), JSW (-2,15%), Handlowego (-1,47%) i Getinu (-1,11%). Na plusie udało się zakończyć sesję tylko PKN Orlen (+0,15%), Lotosowi (+0,13%) i Tauronowi (+1,36%). Zgodnie z obowiązującymi na GPW zasadami rozliczeń handlu akcjami transakcje zawierane w dniu dzisiejszym wywołują skutki prawne już w nowym roku, tak więc widoczny na ostatnich sesjach wpływ optymalizacji podatkowej dokonywanej przez inwestorów był już wyraźnie mniejszy, co znalazło odzwierciedlenie w zachowaniu indeksów szerokiego rynku, które było dzisiaj wyraźnie lepsze od WIG20, a co najważniejsze zakończyły dzień na plusach. Najwięcej zyskały kursy Intakusa (+20,65%), Advadisa (+20,00%), Milkilandu (+17,06%) i Swissmedu (+16,67%).
Dzisiejsza sesja zdecydowanie rozczarowała. Biorąc pod uwagę brak silniejszych impulsów z otoczenia rynku skala spadku jest zaskakująco duża i potwierdza trwający od kilku tygodni brak zainteresowania kapitału zagranicznego kupnem polskich akcji. Analizowanie sytuacji technicznej na płaskim i niezbyt aktywnym rynku mija się trochę z celem. Mogę tylko stwierdzić, iż w krótkoterminowym horyzoncie czasowym sytuacja jeszcze sprzyja wzrostowi wykresu WIG20. Jak ta szansa zostanie wykorzystana to już inna kwestia – na razie niestety zachowanie indeksu blue chipów w ostatnich tygodniach nieodmiennie rozczarowuje. Tak więc można tylko mówić o pewnym pozytywnym potencjale WIG20, jednak fakty są takie, że nawet przyśpieszona linia trendu spadkowego nie była jeszcze testowana, a rynek zdecydowanie chętniej podąża w kierunku południowym niż północnym. Prawdę mówiąc po tym co dzisiaj zobaczyłem niespecjalnie wierzę w wyraźniejszą poprawę nastroju do końca roku.

Autor komentarza
Sławomir Koźlarek
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 28 Dec 2011 09:45:59 +0100</pubDate>
<title>2011.12.28 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-28-komentarz-poranny.html</link>
<description>Bez wiary
Wczorajsza sesja zakończyła się niewielkim wzrostem indeksów, a nieznaczny spadek odnotował jedynie indeks małych spółek sWIG-80. Sesja upłynęła pod znakiem niewielkiej zmienności przy niskich obrotach. Negatywnym aspektem w ocenie sesji jest szerokość rynku, gdzie mimo wzrostu indeksów, blisko dwukrotnie więcej spółek odnotowało spadek niż wzrost. Takie zachowanie nie wpłynęło istotnie na zmianę układu sił na rynku, jedynie potwierdzony został trend wzrostowy w krótkim terminie. WIG-20 wyznaczył dzienne maksimum na 2178, a na wyższych poziomach pojawiała się podaż. Wczorajsze maksimum wyznacza najbliższy opór, a w razie jego pokonania będę oczekiwał na test 2205 lub też 2221. W przypadku silniejszego wzrostu podaż winna ujawnić się na 2253. Najbliższe wsparcie znajduje się w zakresie 2158-62, a przełamanie tego pułapu będzie wskazywało na słabość strony popytowej, co z kolei winno przełożyć się na test 2127. Ten ostatni pułap wyznacza kluczowe wsparcie, a jego przełamanie będzie wskazywało na korekcyjny charakter wzrostu co z kolei winno przełożyć się na pogłębienie spadku poniżej dołka na 2090. Polski rynek w dalszym ciągu zachowuje się słabo, co jest niezrozumiałe w świetle danych makroekonomicznych. Główne indeksy amerykańskie w przekroju roku 2011 notują wzrosty (poza Nasdaq, który traci niecały 1%), zyskują one również w grudniu i jest to trzeci miesiąc zwyżek. Indeksy głównych giełd europejskich tracą w przekroju roku, ale spadki WIG czy WIG-20 są zauważalnie większe. Trudno zrozumieć takie zachowanie, bowiem kluczowe parametry gospodarcze są znacznie lepsze niż w krajach, co więcej okazują się one lepsze od prognoz ekspertów. W tym kontekście rodzi się pytania o źródła tak słabej postawy inwestorów.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl
</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 27 Dec 2011 18:14:20 +0100</pubDate>
<title>2011.12.27 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-27-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Ostatnia sesja giełdowa w tym roku podatkowym
Świąteczny nastrój, który już od ponad tygodnia panuje na warszawskim parkiecie, w połączeniu z brakiem notowań na giełdzie w Londynie w dalszym ciągu zapowiadał niską aktywność na Książęcej, pomimo iż dzisiejszy dzień był ostatnim dniem, w którym można było realizować transakcje z rozliczeniem w kończącym się 2011 roku, co historycznie generowało większą aktywność inwestorów. Indeks spółek o największej kapitalizacji wtorkową sesję rozpoczął od neutralnego poziomu 2169,65 pkt (+0,01%), a pierwsze cztery godziny handlu to bardzo wąski zakres wahań ze zmiennością nieprzekraczającą dziesięciu punktów (2164,81-2173,04). Choć druga część sesji to nieco większa zmienność z wyznaczeniem dziennego poziomu minimum na 2162,23 pkt oraz poziomu maksimum na 2178,34 pkt, to zainteresowanie aktywnym handlem na warszawskim parkiecie w dalszym ciągu pozostawało znikome. Ostatecznie dzisiejszy dzień indeks WIG20 zakończył na poziomie 2173,35 pkt (+0,21%). Obrót na całym rynku osiągnął wartość 379,6 mln zł.

Wśród spółek blue chips najlepiej zachowywały się akcje budowlanej spółki PBG oraz Kernel. W przypadku tej ostatniej wzrost kursu w dużej mierze wynikał z podanej rano informacji o podpisaniu wstępnego porozumienia w sprawie nabycia przedsiębiorstwa rolnego, którego aktywa obejmują prawo do dzierżawy 2750 hektarów gruntu w obwodzie kirowogradzkim. Dobrze poradził sobie także sektor bankowy ze wzrastającymi akcjami PKOBP, Pekao S.A. oraz Bankiem Handlowym. 

Na szerokim rynku 134 spółki zanotowały wzrost wartości kursu przy ponad 231 spółkach, które zmniejszyły swoją wartość. Ponadprzeciętną stopę zwrotu zanotowały akcje takich spółek, jak Nordea Bank Polska, Kofola, Ecard oraz Hydrotor, jednak bardzo niskie obroty, które charakteryzowały te spółki w zdecydowanym stopniu obniżają wartość prognostyczną dzisiejszych wzrostów. Zdecydowanie lepiej pod tym względem wyglądało zachowanie na akcjach spółki Hawe (+10,7%), Milkiland (+3,96%) oraz BPH (+3,25%), gdzie obroty głównie za sprawą dwóch umówionych transakcji były największe w historii notowań na warszawskim parkiecie.

Spoglądając na techniczny i psychologiczny obraz rynku, bykom udało się przełamać krótkoterminową linię trendu spadkowego, która w skuteczny sposób blokowała każdą próbę marszu na północ. Niestety ostatnie wzrosty generowane są przy marginalnym obrocie i z ogromnym trudem, co w żaden sposób nie przekłada się na wiarygodność wygenerowanego sygnału kupna. W związku z tym w dalszym ciągu przewagę ma strona licząca na spadek indeksu spółek o największej kapitalizacji. Równie źle zachowują się spółki małe i średnie, gdzie mWIG40 i sWIG80 testowały wsparcia wynikające z sierpniowych dołków. Jeżeli zachowanie to da się wytłumaczyć pewną cyklicznością zachowań inwestorów, to potężna słabość spółek blue chips w stosunku do głównych indeksów rynków Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych powinna zwiększać trwogę inwestorów posiadających akcje z pytaniem - czy w czasie korekty na rynkach globalnych będziemy w stanie przeciwstawić się fali spadkowej? 

Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 27 Dec 2011 08:40:30 +0100</pubDate>
<title>2011.12.27 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-27-komentarz-poranny.html</link>
<description>Z dużą nieśmiałością

Piątkowa sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a najwięcej zyskał indeks małych spółek. Aktywność inwestorów, mierzona poziomem obrotów utrzymywała się na niskim poziomie i prawdopodobnie podobnie będzie na najbliższych sesjach. Główne indeksy zakończyły sesję na dziennych maksimach, co ma pozytywną wymowę i przemawia za kontynuacją ruchu. WIG-20 nadbił wcześniejsze maksimum na 2167, co z kolei winno przekładać się na wzrost do 2205 lub też do 2223, W przypadku silniejszego wzrostu potencjalnym poziomem docelowym winien być 2253. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2158, a w razie przełamania tego poziomu będę oczekiwał na test 2138 lub też 2127. W razie przebicia tego ostatniego pułapu popyt winien ujawnić się na 2120 lub też 2090. Piątkowa sesja nie zmieniła istotnie układu sił na rynku, ale kupujący pokonali linię przyspieszonego trendu spadkowego, co sugeruje większe prawdopodobieństwo dalszej zwyżki. Co prawda na rynkach azjatyckich większość indeksów zniżkowała, ale skala ruchu nie była znacząca. Czynnik ten może przyczynić się do nieco niższego otwarcia, ale myślę, że w kolejnych godzinach winni przeważać kupujący. Sprzyjać temu winno umocnienie złotego, które obserwujemy w ostatnich dniach. W nieco dłuższej perspektywie czasowej polski rynek zachowuje się wyraźnie słabiej od innych giełd i znajduje się w trendzie spadkowym. Ewentualne wzrosty traktuję jako korekty w dominującej tendencji spadkowej i w dłuższym horyzoncie inwestycyjnym spodziewam się pogłębienia spadku, choć zakładam, iż ruch w dół zainicjowany zostanie z wyższego poziomu. Dziś jest ostatnia sesja na której można „dokonywać” operacji kupna i sprzedaży akcji celem optymalizacji podatku z tytułu operacji na giełdzie. Zakładam, iż spora zauważalna część transakcji miała takie podłoże.

Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 08:52:05 +0100</pubDate>
<title>2011.12.23 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-23-komentarz-poranny.html</link>
<description>Oczekiwanie

Wczorajsza sesja zakończyła się mieszanym zamknięciem indeksów, główne odnotowały kosmetyczne spadki, a indeksy małych i średnich spółek zamknęły się w pozytywnym terytorium. Sesja nie wniosła istotnych zmian w układzie technicznym, a  w dalszym ciągu indeksy znajdują się w tendencjach spadkowych. WIG-20 konsolidował się w rejonie linii przyspieszonego trendu spadkowego. Mając na względzie fakt, iż konsolidacja ma miejsce po wzroście większe prawdopodobieństwo należy przypisać wybiciu w górę. Najbliższy opór znajduje się na 2158, a jego przebicie winno przełożyć się na skuteczny atak na 2167. W przypadku sforsowania tego ostatniego pułapu celem winien być poziom 2205. W przypadku silniejszego ruchu podaż winna ujawnić się na 2221 lub też na 2253. Najbliższe wsparcie dla indeksu znajduje się na 2127, a w razie jego przełamania kupujący winni bronić 2120 lub też dołka na 2090. Na ostatnich sesjach daje się zauważyć sukcesywny spadek aktywności inwestorów mierzony wielkością obrotów, co bez wątpienia wynika ze zbliżających się Świąt. Prawdopodobnie na dzisiejszej sesji aktywność inwestorów będzie jeszcze mniejsza, ale chyba ważniejsze będzie to, co przyniosą kolejne sesje. Do wtorku pewna część transakcji będzie miała zawierana w kontekście zoptymalizowania sytuacji podatkowej z tytułu obrotu instrumentami na giełdzie. Natomiast pytaniem będzie co będzie na kolejnych sesjach. Jak na razie zarówno 2011 rok jak i sam grudzień nie wypada zbyt korzystnie, bowiem od początku roku główne indeksy tracą ponad 21%, natomiast w samym grudniu spadek waha się w granicach 5-6%. W ujęciu sektorowym od początku roku wzrost notują jedynie akcje spółek chemicznych oraz telekomunikacyjnych, natomiast najsilniejsze spadki miały miejsce na akcjach spółek budowlanych i deweloperskich. Pytaniem pozostaje, czy zarządzający będą podejmowali próbę odrobienia części strat czy też raczej będą się pozbywali walorów, które zachowywały się najsłabiej w minionym roku. Skala spadku istotnie odbiega od zachowania głównych indeksów światowych, co w kontekście danych makroekonomicznych wydaje się niezrozumiałe.

Opracowanie:
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 21 Dec 2011 07:49:03 +0100</pubDate>
<title>2011.12.21 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-21-komentarz-poranny.html</link>
<description>W końcu wzrosty
Wczorajsza sesja miała kilka momentów zwrotnych. Po otwarciu na poziomie 2099 WIG-20 zaczął zyskiwać, ale opór w okolicach 2115 skutecznie powstrzymał zapędy strony popytowej, ponowne osłabienie zepchnęło indeks na dzienne minimum na 2094,5. Potem do popołudnia rynek konsolidował się ponad poziomem 2100. Korzystne dane z rynku nieruchomości w Stanach i wzrosty na giełdach w Europie, również nasz rynek wybiły z marazmu. Dynamiczna zwyżka pozwoliła pokonać opór na 2115 i zadziałała dopiero bariera podażowa na 2148-2150. Indeks zanotował dzienne maksimum na poziomie 2151, tuż przed zamknięciem notowań ciągłych. Na fixingu notowania zostały zepchnięte w dół i dzień zakończyliśmy na poziomie 2137, co oznaczało wzrost dzienny o 1,5%.
Wczorajszy wzrost pozwolił indeksowi dotrzeć do górnego ograniczenia kanału trendowego widocznego na danych intraday, w którym WIG-20 porusza się od dwóch tygodni. Pokonanie oporu na 2148-2150 oznaczałoby wybicie się w górę z tego kanału, co zdecydowanie poprawiłoby sytuację byków. Jednak dalszy ruch wzrostowy może napotkać kilka przeszkód. Pierwszą jest opór na 2162, gdzie jeszcze nie tak dawno znajdowało się wsparcie, które teraz może być naturalną barierą podażową. Nieco wyżej na poziomie 2172 przebiega 38,2% zniesienia fali spadkowej z grudnia. Duże znaczenie przywiązywałbym do strefy 2198-2200, gdzie znajduje się 50% zniesienia tej fali. Jednak najważniejszy jest poziom 2220-2223. Tu znajduje się 61,8% zniesienia fali grudniowej, a także 50% zniesienia spadków liczonych od listopada.
Jeżeli słabość prezentowana przez nasz rynek w ostatnich tygodniach potwierdzi się, to impuls wzrostowy może szybko zgasnąć. Istotnym wsparciem jest poziom 2115. Utrzymanie się indeksu ponad tą strefą będzie plusem dla byków. Kolejne wsparcie to poziom 2090, czyli ostatnie minimum. Po jego przełamaniu będę oczekiwał testu wsparcia 2058-2060.
Wczorajsze wzrosty w Stanach wskazują, że w końcu doczekaliśmy się rajdu św. Mikołaja. Tamten rynek ma szansę utrzymać korzystną tendencję nawet do początku przyszłego roku. Przy takim scenariuszu również u nas możemy oczekiwać wzrostów, choć ich skala może nie być imponująca. Zamieszanie wokół KGHMu popsuło nastroje nie tylko wobec tej spółki, ale całego rynku. To może niestety hamować zapał kupujących.



Opracowanie:
Rafał Bogusławski

Analityk Techniczny
rafal.boguslawski@bzwbk.pl
</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 20 Dec 2011 09:13:12 +0100</pubDate>
<title>2011.12.20 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-20-komentarz-poranny.html</link>
<description>Walka o 2100
Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a relatywnie słabiej wypadły indeksy małych i średnich spółek. W pierwszej fazie sesji doszło do spodziewanego odbicia, które miało za zadanie zniwelować spadek z piątkowego popołudnia. WIG-20 rzeczywiście zdołał odrobić sporą część strat, ale podaż pojawiła się w rejonie pierwszego oporu na 2147. W drugiej części sesji wzrost został wykasowany, a w końcówce sesji indeks spadł do nowego krótkoterminowego minimum na 2090. W ostatnich minutach regularnego handlu oraz na końcowym fixingu część strat udało się odrobić, ale wygląda na to, że podaż w piątek to nie był incydent i tak do końca tego ruchu nie można zbagatelizować. Z drugiej strony przebicie 2115-16, przy założeniu, iż impuls z 2018 do 2433 wieńczył nieregularny wzór korekcyjny winien skutkować mocną wyprzedażą (silniejszą od tej z pierwszej dekady sierpnia) i szybkim spadkiem do nowych minimów, a tu za bardzo tego nie widać. Owszem rynek jest słaby, ale na razie jest to ruch kontrolowany. Najbliższe wsparcie wyznacza wczorajsze minimum na 2090, a w razie jego przełamania będę oczekiwał na test 2060 lub też 2049, gdzie znajduje się dolne ograniczenie przyspieszonego kanału spadkowego. W przypadku silniejszego spadku popyt winien ujawnić się na dołku z 23 września na 2018. Każde przebicie tego poziomu będzie potwierdzało tendencję spadkową w średnim terminie i będzie zapowiadało pogłębienie spadku. Najbliższy opór znajduje się na 2111, a w przypadku jego pokonania będę oczekiwał na test 2127 lub też na 2141. Do poprawy wskazań konieczne jest przełamanie negatywnej sekwencji coraz niższych lokalnych minimów i maksimów, co nastąpi w przypadku przebicia 2147. Myślę, że dzisiejsza sesja winna przynieść próbę odbicia, ale mam wrażenie, iż ponownie wyższe poziomy zostaną wykorzystane przez sprzedających.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl
</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 19 Dec 2011 18:11:50 +0100</pubDate>
<title>2011.12.19 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-19-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Przedświąteczna słabość
Początek przedświątecznego tygodnia przyniósł próbę odbicia głównych indeksów w Warszawie, po tym jak w piątek straciły wyraźnie na wartości i naruszyły wrześniowe minima. Odreagowanie napotkało jednak od rana na problemy związane z niepokojem, jaki przyniosły parkiety azjatyckie i europejskie. Tam inwestorzy z obawami spoglądali zarówno na niepewną przyszłość Korei Północnej po śmierci jej dyktatora, jak również na obniżenie przez jedną z agencji ratingu Belgii i zagrożenie obniżeniem sześciu państwom europejskim wiarygodności kredytowej przez kolejną. W miarę upływu czasu klimat inwestycyjny w Europie i na warszawskim parkiecie ulegał jednak poprawie do tego stopnia, że jeszcze przed południem WIG20 odrobił niemal cały piątkowy spadek, zyskując ponad półtora procent. Zatrzymanie wspinaczki nastąpiło na pierwszym oporze 2150 punktów i od tego momentu na parkiecie pojawił się marazm, a barometry weszły w mało interesujący ruch boczny. Skromnych rozmiarów obrót nie potwierdził siły przedpołudniowego wzrostu, w efekcie czego pierwsze oznaki słabości zachodnioeuropejskich giełd doprowadziły do załamania kruchego odbicia. Rozpoczęcie handlu za oceanem rynek przywitał już w okolicach piątkowych zamknięć, a potem było już tylko gorzej. Tylko podciągniecie rynku na fixingu pozwoliło ograniczyć rozmiary strat, które w przypadku WIG oraz WIG20 wyniosły odpowiednio 0,76 i 0,45 procent.
Od rana zdecydowanym liderem wzrostu były w indeksie blue chipów akcje TVN, których kurs zwyżkował momentami o siedem procent. W ten sposób papier reagował na korzystne dla spółki i jej właściciela ITI parametry połączenia platformy „n” z Cyfrą Plus. Ponadto wsparciem dla giełdowego wzrostu były dzisiaj akcje TPSA, PGE oraz  Asseco Polska. Po porannym spadku do grona wzrostowiczów starały się dołączyć walory KGHM-u, które próbują odnaleźć poziom równowagi po ubiegłotygodniowym złamaniu związanym z opublikowaniem szczegółów dotyczących podatku od wydobycia miedzi, obowiązującego od przyszłego roku. Ponadto notowania miedziowego giganta mogły wesprzeć również wypowiedzi nowego ministra skarbu, który stwierdził, że spółkę stać na wypłatę dywidendy za bieżący rok przynajmniej na poziomie 3 miliardów złotych. Bardzo spokojnie rynek przyjął dymisję prezesa PGNiG, która oficjalnie związana była z brakiem decyzji URE w sprawie nowych taryf na 2012 rok, jednak najprawdopodobniej była kolejnym etapem wymiany szefów spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa po ubiegłotygodniowej rezygnacji szefa PGE. Z kolei słabiej od średniej rynkowej radziły sobie akcje PBG, Getinu oraz JSW, do których po południu z dużym impetem dołączyły obie spółki paliwowe PKNOrlen i Lotos.
Zadowoleni ze wzrostu kursów swoich spółek mogli być dzisiaj posiadacze akcji między innymi: Elektrobudowy, Qumak Sekom, Eurocashu oraz Grajewa, których kursy, mimo słabszej postawy szerokiego rynku, powiększyły swoją kapitalizację. Zwyżka kursu CD Projekt RED to reakcja na doniesienia dotyczące rosnącej sprzedaży produktów w serwisie GOG.com, którego giełdowa spółka jest jedynym właścicielem. Na drugim biegunie giełdowej koniunktury znalazły się w dniu dzisiejszym między innymi papiery Trakcji, tracące na wartości dwadzieścia procent, po tym jak banki wypowiedziały umowy kredytowe dwóm spółkom zależnym na łączną kwotę 82 mln złotych.
Piątkowe wygaśnięcie grudniowych serii instrumentów pochodnych oraz niekorzystne dla naszych spółek zmiany w składzie indeksu CECE spowodowały nieoczekiwanie gwałtowne pogorszenie się sytuacji technicznej naszego rynku. Dzisiejsze przebicie naruszonych w piątek listopadowych dołków nie przesądza jeszcze, choć wyraźnie zwiększa prawdopodobieństwo testu tegorocznych minimów, gdyż stanowi potwierdzenie słabości naszego parkietu i tym samym ostrzeżenie dla posiadaczy akcji. Okazuje się, że rozpoczęty dzisiaj tydzień może przynieść inwestorom już pod choinkę nowe tegoroczne minima, które biorąc pod uwagę postawę zwłaszcza szerokiego rynku, nie muszą być ostatnim akcentem trwającego zimowego rajdu niedźwiedzi.

Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 16 Dec 2011 18:19:33 +0100</pubDate>
<title>2011.12.15 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-15-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Mieć miedź albo nie mieć, oto jest pytanie 
Po słabej wczorajszej sesji i wieczornym obniżeniu ratingu dla największych globalnych banków przez agencję Fitch atmosfera przed sesją w Warszawie nie była zbyt sprzyjająca wzrostom. Na dodatek nad przebiegiem dnia ciążyło wygasanie kolejnej serii instrumentów pochodnych, które zawsze stanowi potencjalne zagrożenie trudnymi do przewidzenia zmianami cen. Otwarcie sesji nie potwierdziło obaw pesymistów, wspierane zapewne dobrym przebiegiem sesji w Azji i pozytywnymi wartościami kontraktów na S&amp;P500. Dobry klimat nie utrzymał się długo, oczywiście znowu z powodu KGHM, ponieważ kolejna fala zmasowanej podaży sprowadziła cenę tego waloru poniżej wczorajszych dołków, jednocześnie silnie obciążając negatywnie WIG20. Kolejne godziny sesji upłynęły pod znakiem małej aktywności inwestorów, pomijając oczywiście akcje miedziowego giganta. W miarę zbliżania się godziny, która decyduje o kursie rozliczeniowym kontraktów klimat na GPW pogarszał, co w rażący sposób korespondowało z bardzo optymistycznym otwarciem na Wall Street. Tym razem wiedźmy zatańczyły, a efektem było sprowadzenie indeksu WIG20 o 2% w dół. Fixing niczego nie zmienił i bilans sesji jest fatalny – WIG20 spadł o 2.10%, przy okazji naruszając istotny dołek z 24 października. Obroty głównie ze względu na wygasanie kontraktów są potężne (1.63 mld zł), jednak z technicznego punktu widzenia jest to także bardzo negatywny sygnał. Szerokość rynku  ma jednoznaczną wymowę, ponieważ spółek, których kursy spadły było niemal dwa razy tyle co rosnących.  
Wśród blue chipów tylko dwie spółki zakończyły sesję na plusie, a były nimi Asseco Polska (+2.42%) i Lotos (+1.01%). Na przeciwległym biegunie rynku spadki przekraczające 3% nie należały do rzadkości. Najgorzej wypadło PGNiG (-4.18%), inne większe spadki to GTC, PBG i PGE. Na szerokim rynku także nie działo się nic pozytywnego. Zwyżki ponad dziesięcioprocentowe były udziałem akcjonariuszy Intersport, Nordei i Wistilu, jednak wartość obrotu tymi walorami była śmieszna.
Fatalna sesja zakończyła fatalny tydzień. Co prawda stawiałem na taki scenariusz ale przyznam, że słabość rynku przeszła moje oczekiwania. Zejście poniżej dołka z 24 października otwiera drogę do testu tegorocznych minimów i w zasadzie trudno się dopatrzyć jakichkolwiek pozytywnych elementów bieżącej sytuacji technicznej wykresu WIG20. Wracając do tytułowego pytania ostatnie dwie sesje dowiodły, iż przed tym dylematem stanęła duża grupa inwestorów, czego dowodem jest olbrzymia wartość obrotów walorami KGHM. Polaryzacja poglądów na giełdową przyszłość flagowej spółki GPW jest ewidentna i niezależnie od tego kto ma rację, trzeba przyznać, iż rządowi udała się rzadka sztuka. Od czasu wystąpienia premiera kurs KGHM spadł o 37%, bezpośrednio przyczyniając się do obniżenia wartości WIG20 o 4.3%, a rynkowa wartość spółki skurczyła się o ponad 12 mld zł. Abstrahując od samej, skądinąd słusznej idei, zwiększenia dochodów państwa z eksploatacji dóbr naturalnych, trzeba stwierdzić, iż wykonanie raczej trudno nazwać subtelną inżynierią finansową i finezyjną relacją z rynkiem. Niestety, bardziej przypomina to operację chirurgiczną dokonaną za pomocą siekiery i młotka, na dodatek bez znieczulenia. W tej sytuacji WIG20 zamiast przebywać na w miarę bezpiecznym poziomie 2200 pkt, na dwa tygodnie przed zakończeniem roku balansuje na bardzo istotnym wsparciu, z realnym zagrożeniem przetestowania tegorocznych dołków. Powiedziałbym nawet, iż sytuacja techniczna jest wymarzona dla niedźwiedzi i wręcz zaprasza do marszu na południe. Biorąc pod uwagę powyższe przyszły tydzień zapowiada się bardzo ciekawie. Ewentualny brak kontynuacji ruchu w dół uznałbym za niespodziankę, a jednocześnie bardzo interesującą wskazówkę, dającą sporo do myślenia w perspektywie kilku kolejnych tygodni. Na razie inicjatywa w każdym ujęciu czasowym jest w rękach grających na krótko, a test dołków z września i października nie byłby żadnym zaskoczeniem. W tej chwili chyba jedynym argumentem byków jest kontrariańska wiara w scenariusz, który obstawia mniejszość. Wracając jeszcze do przypadku KGHM warto zauważyć, iż w końcówce grudnia zeszłego roku rząd także wymierzył GPW bolesny cios ujawniając plany zmian w funkcjonowaniu OFE. Oczywiście efekty tamtego posunięcia zobaczyliśmy znacznie odłożone w czasie ale czyżby rodziła się nowa świecka tradycja?

Autor komentarza

Sławomir Koźlarek
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 15 Dec 2011 18:06:09 +0100</pubDate>
<title>2011.12.15 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-15-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Konglomerat miedziowy przyczyną spadków na warszawskim parkiecie
Lepsze odczyty indeksów PMI we Francji i w Niemczech przyczyniły się do wzrostów na głównych rynkach starego kontynentu. Warszawski parkiet również rozpoczął dzień od wzrostów. W samo południe gwałtownie zaczął obniżać się kurs KGHM-u, który w pewnym momencie tracił ponad dwanaście procent. Główne warszawskie indeksy znalazły się pod kreską i taka sytuacja utrzymała się do końca sesji. Negatywny wpływ lubińskiej spółki starały się zatrzeć banki, których indeks wzrósł dzisiaj 2,67 proc.
Do liderów wzrostów zaliczyć należy TVN, który wzrósł 2,68 proc. Spółka w ubiegłym tygodniu miała najwyższy udział na rynku reklamy telewizyjnej, który wyniósł 18,7 proc., czyli około 61,4 mln zł. Bardzo dobrze zachowywały się firmy z sektora finansowego: PKO BP, Pekao S.A., Getin czy Handlowy. Neutralnie dzisiaj wyglądały walory PGNiG. Analitycy Esprito Santo rozpoczęli wydawanie rekomendacji dla tej spółki od „kupuj”. Specjaliści szacują solidny 51-procentowy wzrost zysku operacyjnego przed amortyzacją w latach 2011-2013 i pozytywnie oceniają wejście w segment ciepłowniczy i energetyczny. Straty na handlu gazem w obecnym kwartale będące wynikiem słabego złotego i wysokich kosztów gazu z Rosji są, zdaniem Esprito, czynnikiem krótkoterminowym. Czarną owcą sesji został KGHM. Projekt ustawy o podatku od wydobycia miedzi i srebra zakłada, iż stawka w przypadku ceny miedzi nieprzekraczającej 13 tys. zł/tonę będzie wynosiła 130 zł/tonę. W przypadku ceny przekraczającej 13 tys zł/tonę stawka podatkowa wyniesie 0,025 x średnia cena miedzi plus (0,001 x średnia cena miedzi ) do potęgi 2,6. Dane te są zgodne z prognozami analityków. To, co mogło zaskoczyć, to stwierdzenie prezesa spółki, który nie wyklucza, iż nie dojdzie do skupu własnych akcji w przyszłym roku, tak jak to było wcześniej zaplanowane. Dzisiaj odtajnione zostało zalecenie „kupuj” dla KGHM-u wydane przez DM PKO BP. Zdaniem brokera negatywne informacje dotyczące podatku są już w cenie, a istnieją solidne fundamenty dla wzrostu cen miedzi na świecie. 
Na szerokim rynku silne wzrosty zanotował między innymi CEDC. W ubiegłym tygodniu Russian Standard Corporation złożyła ofertę nabycia nowych akcji i pomoc w restrukturyzacji zadłużenia. Dwie instytucje finansowe podniosły także wycenę dla CEDC. Dzisiaj akcje jednego z największych producentów wódki na świecie zyskały 12,50 proc.
Warszawski parkiet należał dzisiaj do najsłabszych europejskich giełd. Indeksy ugieły się po raz kolejny pod ciężarem podaży ze strony posiadaczy akcji KGHM-u. Na uwagę zasługuje fakt bardzo wysokich obrotów na walorach miedziowej spółki. Trudno jednak oceniać siłę całego rynku przez perspektywę jednego waloru. Należy wspomnieć, iż rósł dzisiaj sektor spółek medialnych, informatycznych, chemicznych czy też paliwowych. Średnioterminowo indeks największych spółek jest w trendzie horyzontalnym, kluczowa linia wsparcia to 2155 pkt, natomiast linia oporu 2220 pkt. Jutrzejsza sesja będzie stała pod znakiem wygasania kontraktów terminowych, ostania godzina handlu może charakteryzować się większą amplitudą wahań cen. 

Autor komentarza

Grzegorz Skrzyczyński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 5 Dec 2011 18:28:20 +0100</pubDate>
<title>2011.12.05 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-05-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>W oczekiwaniu na kluczowe decyzje

Lekki optymizm, jaki towarzyszył od poniedziałkowego poranka inwestorom w Europie, związany był  z nadzieją na pozytywne rozstrzygnięcia dzisiejszego spotkania Merkel – Sarkozy, na którym omawiane miały być kwestie fiskalne w strefie euro. Pozytywnie rynki odniosły się do uchwalonych wcześniej przez Włochy pakietów oszczędnościowych. Skala zwyżki nie była jednak zbyt duża, bo też wciąż rozbieżne stanowisko Niemiec i Francji w kwestii możliwych rozwiązań budzi niepewność większości graczy. W efekcie również zwyżka w Warszawie była od rana dość krucha i niepotwierdzona obrotem. Wzrostom nie przeszkodziły jednak gorsze odczyty wskaźników aktywności sektora usług w głównych krajach strefy euro. Lepsza od oczekiwań sprzedaż detaliczna w Eurolandzie w październiku ustabilizowała do popołudnia przewagę popytu. Rynek wszedł w fazę marazmu do czasu rozpoczęcia spotkania przywódców Niemiec i Francji. Ponowne ożywienie strony popytowej zdołało jeszcze przed rozpoczęciem handlu za oceanem wypchnąć WIG20 na prawie dwuprocentowy wzrost. Dodatnie otwarcie w USA pozwoliło naszemu parkietowi na powiększenie wcześniejszych wzrostów. Ostatecznie skala odbicia okazała się mniejsza, choć na tle europejskich parkietów bardzo przyzwoita. WIG oraz WIG20 zyskały odpowiednio 1,22 i 1,52 PLN przy skromnym obrocie, który na całym rynku wyniósł zaledwie niespełna 600 milionów złotych.
Wzrosty najważniejszych indeksów oparte były w głównej mierze na spółkach paliwowych PKNOrlen oraz Lotosu, których kursy poszły do góry odpowiednio o 5 i 3,5 procent. Zwyżkę barometrów wspierały również akcje KGHM-u, które zyskiwały pomimo neutralnej postawy surowca, a także zapowiedzi, iż wbrew wcześniejszym deklaracjom prognoza finansowana ten rok nie zostanie jednak podniesiona. Rynkowi pomagały również wzrosty największych banków PKO BP i Pekao, których wyceny pozostają stabilne na ostatnich sesjach. Na półtoraprocentowym wzroście i w zasięgu piątkowych maksimów pozostawały akcje PZU. Za to ponad dwa procent na wartości straciły papiery PGNiG, które wspólnie z Eneą planuje budowę kilku bloków gazowych. Słabiej spisywały się spółki energetyczne oraz węglowe, czyli JSW i Bogdanka, które miały kłopoty by utrzymać się powyżej poziomów z piątkowego zamknięcia. Korekta ostatniej zwyżki dopadła kurs Asseco Polska, który na fixingu oddał ponad jeden procent swojej wartości.
Bez reakcji obyło się w przypadku informacji z Budimexu, gdzie spółka zapowiada wypłatę przynajmniej 70 procent zysku za 2011 rok w postaci dywidendy, co przy obecnej cenie akcji dawało by stopę dywidendy na solidnym poziomie ponad 9 procent. Informacja o kontrakcie z PTC nie pomogła kursowi Hawe, które kolejny dzień znajdował się pod presją sprzedających, tracąc prawie 3 procent. Wyraźnie lepiej zachowywały się dzisiaj akcje Petrolinvestu, który - zyskując ponad sześć procent - podjął próbę opuszczenia kilkumiesięcznego trendu bocznego. Ponadto powody do zadowolenia mogli mieć akcjonariusze między innymi Astarty, Getin Noble, Trakcji, Ganta i Graala. 
Kluczowe decyzje polityczne będą w rozpoczętym tygodniu uporczywie ciążyły nad rynkiem. Dzisiejsza sesja dowodzi, że oczekiwania co do ekonomicznych rozstrzygnięć w strefie euro są na tę chwilę pozytywne. Zgodny komunikat po spotkaniu Merkel Sarkozy w sprawie „nowego traktatu” dla Unii Europejskiej być może podtrzyma dobre nastroje na kolejne dni. Zagrożeniem jest jednak ewentualny brak konkretów i faktycznych rozwiązań, który może ponownie szybko i brutalnie sprowadzić rynki wyraźnie niżej. Elementem negatywnym dzisiejszych notowań jest selektywny popyt i niska wartość obrotu, która nie potwierdza tej zwyżki. Oporem dla WIG20 pozostaje poziom 2310 punktów, a wyżej sprzedający mogą się aktywizować w okolicach 2360 punktów. Kluczowym, krótkoterminowym wsparciem dla tego indeksu widziałbym przedział 2220-2250 punktów, którego przebicie może grozić zejściem przynajmniej w rejon 2100 punktów. 
Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 2 Dec 2011 18:18:03 +0100</pubDate>
<title>2011.12.02 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-02-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Warszawski parkiet najgorszy w Europie  
Wczorajsza sesja na GPW była wyraźnie czasem zawieszenia broni i uspokojenia emocji po mocnej środzie. To dosyć typowe po takiej sesji dlatego znacznie bardziej interesująco zapowiadał się dzisiejszy dzień, który był okazją do potwierdzenia powrotu optymizmu na rynek. Przebieg sesji w Stanach i Azji był raczej neutralny, pomijając silny spadek w Chinach, a więc jasne było, iż najistotniejszymi wydarzeniami dzisiejszego dnia będą informacje płynące z europejskiej polityki oraz dane z amerykańskiego rynku pracy. Szczególnie ważne wydawało się wystąpienie kanclerz Merkel w Bundestagu. Po otwarciu sesji w Warszawie wydawało się, że byki wspomagane deklaracją prezydenta Sarkozego o przygotowywanym rozwiązaniu dla Europy, które miałoby być zaprezentowane w poniedziałek, będą niepodzielnie panowały na rynku, jednak po niecałej godzinie handlu z ponadprocentowego wzrostu zostało bardzo niewiele. Od A.Merkel rynek nie usłyszał nic nowego ale także nic takiego co mogłoby zniweczyć nadzieje na przyszły tydzień. To pozwalało na całkiem solidne wzrosty na dojrzałych parkietach europejskich i sprowokowało warszawskie byki do kolejnej próby bardziej zdecydowanej zwyżki. Próba trwała do 14.30 kiedy niespodziewanie po jednak pozytywnych danych z rynku pracy w USA większość rynków wyraźnie się cofnęła. Czym bliżej końca sesji tym większe objawy słabości wykazywał nasz rynek. W efekcie tego procesu o 17.30 WIG20 okazał się jednym z trzech indeksów europejskich, których wartość spadła (-0.31%). Obroty były bardzo mizerne (778 mln zł), co - biorąc pod uwagę spadkową - sesję jest pewnym pocieszeniem. Szerokość rynku potwierdza lekkie polepszenie sentymentu, ponieważ tym razem więcej spółek zyskało na wartości (161), niż straciło (154).
Liderem rynku blue chipów były dzisiaj walory Polimexu (+1.38%) i PZU. Kurs ubezpieczyciela wzrósł o 1.34% ale w trakcie sesji można było bez problemu sprzedać te papiery po kursie o 1% wyższym. Powyżej procenta zyskały także Handlowy, Kernel, Pekao SA i TVN. Po raz kolejny było widać dużą słabość walorów Getinu (-3.45%), KGHM i PBG, których kursy zniżkowały odpowiednio o 2.04% i 2.54%. Na szerokim rynku nadal brak oznak większego ożywienia, tym niemniej zanotowano wzrosty przekraczające 10%. Zarówno w przypadku PTI (+13.74%), jak i Hygieniki (+10.11%), akcje tych spółek nie były przedmiotem ożywionego handlu. Na przeciwległym biegunie rynku zdarzyło się kilka spadków ponad dziesięcioprocentowych jednak w każdych z tych przypadków wartość obrotu była symboliczna.
Dzisiejsza sesja nie zmieniła technicznego obrazu rynku, który został zdeterminowany rezultatem sesji z środy. Przebieg tygodnia był zgodny z moimi oczekiwaniami z zeszłego piątku. Na rynku doszło do odbicia - nawet bardziej efektownego, niż można było oczekiwać, co oczywiście cieszy, jednak nie to wydaje mi się najciekawsze. Dużą zdobyczą zeszłego tygodnia jest sesja środowa, która stanowić może pewien punkt odniesienia do oceny sytuacji technicznej WIG20 w przyszłości. Nosiła ona wszelkie znamiona przełomu, przede wszystkim ze względu na skalę wzrostu i duży skok wartości obrotów. Wobec powyższego można założyć, iż powrót wykresu WIG20 poniżej poziomu środowej świeczki powinien być traktowany jako silny negatywny sygnał techniczny. Pozostaje pytanie czy wzrost będzie kontynuowany. Niewątpliwie krótkoterminowa inicjatywa została przechwycona przez byki, tym niemniej przed wykresem dosyć silna strefa oporu w obrębie 2310-2325 pkt i kolejna w okolicach 2360 pkt. Niestety nawet sforsowanie tych poziomów nadal w zasadniczy sposób nie zmieni sytuacji technicznej. Dopiero wybicie ponad szczyt z 27 października będzie powodem do zastanowienia się nad prawdopodobieństwem pozytywnego scenariusza długoterminowego. Na razie pierwsze zderzenie z poziomem 2300 pkt okazało się dla byków bolesne. W perspektywie najbliższego tygodnia klucz do sytuacji leży w rękach przywódców Niemiec i Francji. Wydaje się, że rynki chcą grać pod pozytywny scenariusz ale o to, czy rzeczywiście będzie to taki finał, na jaki liczą, absolutnie bym się nie założył.

Autor komentarza
Sławomir Koźlarek
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 1 Dec 2011 18:22:15 +0100</pubDate>
<title>2011.12.01 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-01-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Odpoczywamy 
 
Spektakularne wzrosty, jakie oglądaliśmy na wczorajszej sesji na giełdach europejskich, były także kontynuowane na parkietach amerykańskich. Dobre nastroje przeniosły się także do Azji. Na giełdach europejskich początek dzisiejszej sesji to jednak zasłużony odpoczynek po wczorajszych dokonaniach. Podobnie zachowywał się również indeks naszych największych spółek, który rozpoczął dzień poniżej wczorajszego zamknięcia. Pierwsze minuty to pogłębienie spadku i w najgorszym momencie WIG20 tracił prawie 28 punktów. Jeszcze przed godziną 10.00 byki przystąpiły do kontrataku, ale nie udało się im zniwelować całych wcześniejszych strat. Nie byliśmy dziś świadkami pasjonującej sesji. Inwestorzy trochę przestraszyli się skali wczorajszych wzrostów, a dane, które dziś poznaliśmy, też za bardzo nie zachęcały do dalszych szaleństw. Końcówka sesji w Warszawie wyglądała dość słabo i po chwilowym podejściu w górę po lepszym od prognoz odczycie indeksu ISM dla przemysłu w Stanach Zjednoczonych, który poznaliśmy o godzinie 16.00, ruszyliśmy na południe, zbliżając się do minimów dzisiejszej sesji.
Obroty osiągnęły dziś poziom nieco poniżej 0,74 miliarda złotych, wzrost zanotowało 130 spółek, spadało 186. WIG20 zakończył się ostatecznie spadkiem (-1,01%), mWIG40 wzrósł o +0,54%, a sWIG80 spadł o -0,24%. Najlepiej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki: mediowe, gorzej prezentowały się spółki deweloperskie, energetyczne i telekomunikacyjne.
Najlepiej wśród spółek z indeksu WIG20 zachowywały się dzisiaj: TVN (+1,94%), który kończy dzień na poziomie 10 złotych, Kernel (+0,92%), któremu pomagała rekomendacja „kupuj” wydana przez analityków Millenium DM, PZU (+0,44%), Asseco Poland (+0,28%) i Lotos (+0,60%). To były jedyne wśród 20 największych spółek, które znalazły się na poziomie wyższym niż na zakończenie wczorajszego dnia. Najwięcej traciły natomiast: Pekao (-2,39%), PGE (-2,53%), PGNiG (-3,64%) oraz Bogdanka (-1,88%).
Na szerokim rynku wzrostami wyróżniały się dzisiaj akcje KOV-u. Spółka z grupy Kulczyk Oil Ventures – Neconde Energy Limited sfinalizowała nabycie 45% udziałów w koncesji wydobywczej w Nigerii za 585 milionów dolarów. Dobrze poradziły sobie również: Sobieski, CEDC, Point Group, Asbis, Krezus i CCI. Ostatnie bardzo mocne wzrosty równie mocno korygowały dzisiaj: Atlantis, Mostostal Export, FON i Elkop. Nie zaliczą sesji do udanych również akcjonariusze spółek: Oponeo.pl, Silvano, Vistula i Polnord.
Pomoc dla rynków akcji przyszła wczoraj z banków centralnych. Teraz czas na polityczne decyzje. Osobiście tego się boję, widząc dotychczasową niemoc europejskich polityków. Bez tego nie ma co liczyć na wzrosty w końcówce roku. Jeśli jakimś cudem uda się podjąć decyzje, które dadzą nadzieję na rozwiązanie problemów w Europie, to moglibyśmy być świadkami sporego rajdu już w grudniu. Na indeksie naszych największych spółek rysuje się coś na kształt głowy z ramionami, ale żeby potwierdzić tę formację, potrzebujemy przebicia poziomu 2450 punktów. To nie jest niewykonalne, a gdyby się udało, to przestrzeń do wzrostów jest naprawdę duża. Ale to może tylko takie złudzenie. Moim zdaniem po raz kolejny góra urodzi mysz i po szczycie przywódców Unii Europejskiej w końcu przyszłego tygodnia tak jak dziś obawy pozostaną, bo dostaniemy tylko nieudaną protezę, a nie lekarstwo na prawdziwe dolegliwości. Obym się mylił, bo to najwyższy czas na naprawdę poważne decyzje. 


Autor komentarza

Piotr Trzciński
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 4 Nov 2011 09:11:48 +0100</pubDate>
<title>2011.11.04 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-11-04-komentarz-poranny.html</link>
<description>Czekanie na dane
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a w największym stopniu skorzystały z tego akcje spółek o dużej kapitalizacji. Tuż po otwarciu indeksy wyznaczyły dzienne minima, a w kolejnych godzinach inicjatywa należała do kupujących. WIG-20 osiągnął dołek na 2327, a popyt pojawił się nieznacznie poniżej linii przyspieszonego trendu wzrostowego (podobnie jak środę) i górnego ograniczenia bazowego kanału wzrostowego. W kolejnych godzinach kupujący przełamali opory techniczne na 2375 i 2394 i indeks pojawił się w rejonie ubiegło tygodniowego maksimum. Wyższe poziomy zostały wykorzystane przez sprzedających, ale nie spowodowali oni większych szkód i indeks w dalszym ciągu znajduje się w polu rażenia wierzchołka na 2433. Wyznacza on najbliższy opór, a jego pokonanie będzie zapowiadało test 2452 lub też 2480, gdzie znajduje się opór wynikający z 50% zniesienia spadku z 2942 do 2018. W przypadku silniejszej zwyżki celem winien być poziom 2560. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2375, a w razie jego przełamania popyt winien pojawić się na 2346, gdzie aktualnie znajduje się linia przyspieszonego trendu wzrostowego. Kluczowe wsparcie wyznacza wczorajsze minimum na 2327, a ewentualne przełamanie tego wsparcia będzie zapowiadało pogłębienie korekty poniżej 2315. Kolejne wsparcia znajdują się na 2305 oraz w zakresie 2222-2230. Sytuacja na rynkach światowych jest pozytywna i ten czynniki winien sprzyjać wyższemu otwarciu. Z drugiej strony inwestorzy mają świadomość, iż korekta na polskim rynku była zauważalnie płytsza niż na głównych parkietach i chyba inwestorzy będą czekać na dane z amerykańskiego rynku pracy, by podjąć atak na szczyt na 2433. Na razie zarówno Dax i S&amp;P500 poruszają się w pobliżu 61,8% zniesienia fal spadkowych i do swoich ostatnich wierzchołków mają pewien zapas. Jest raczej mało prawdopodobne by polskie indeksy, mimo pozytywnego wyglądu wykresów, atakowały szczyt, który został wyznaczony 27 października.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl
</description>
</item>
</channel>
</rss>

